Dodaj do ulubionych

dajecie sobie taryfe ulgową?

08.03.11, 22:39
z powodu złego samopoczucia, zmęczenia senności? czy raczej walczycie z niemoca i staracie się jakoś funkcjonowac?
jak to rozwiązać w przypadku dziecka z niedoczynnością? pozwolić na ciagłe polegiwanie "bo mamo jestem zmęczony" na spanie po południu, czy jednak lekko zmuszać do wysiłku, ruchu, jakiejkolwiek aktywności? trudno zmusić gdy samemu się nie chce, ale choć trochę....
dodam że ja się leczę na niedoczynność z powodu hashi od miesiąća, a syn wciąz przed pierwszą wizytą.
ma 6 lat, może iśc do pierwszej klasy, pytanie czy to dobry pomysł na początku leczenia? zostawić w przedszkolu na rok jeszcze i dac czas organizmowi na wyrównanie i osiągnięcie jakiejś równowagi? czy to nie ma znaczenia?
zazwyczaj tłumaczę synowi co się dzieje, jak jest chory, zastanawiam się jak dużo powiedzieć teraz, żeby nie "wykorzystywał" choroby do ukochanego zajęcia czyli odpoczywania.

jak to jest u waszych dzieci? u was? ciągła walka z wiatrakami czy jednak trochę wami rządzi tarczyca?
Obserwuj wątek
    • anka.83 Re: dajecie sobie taryfe ulgową? 08.03.11, 22:48
      Ja bym mu dała spokój. Mnie w niedoczynności dosłownie dobijał każdy większy ruch, wysiłek. Godzina - dwie zakupów w centrum (czyli troche łażenia) - zdychałam 3 dni dosłownie. Po co męczyć, jak nie trzeba...

      Ale wiem, że są osoby, którym ruch trochę pomagał. Mi nie pomagal.

      Co do mówienia bądź nie - dzieciaki w wieku 6 lat raczej lubią być aktywne, więc na pewno będziesz widzieć, czy cały dzień jest niewyraźny czy rozkręca się jak przychodzi czas na zabawę z kumplami/przy komputerze.
      • kubona Re: dajecie sobie taryfe ulgową? 08.03.11, 22:55
        teraz jęczy nawet jak ma wracać pieszo z przedszkola. do sklepu ze mna nie idzie - jakies 500m bo jest zmęczony.
        komputer i tv ograniczam, a on nigdy nie był żwawy, do tej pory myslałam że ten typ tak ma po prostu a teraz czekam na wizytę u endo i jakąs poprawę, może będzie. nie chce byc kwoką, co to lata z szaliczkiem i łyzeczką.
        a czy można wziąc zwolnienie na zmęćzenie? przydałby mi się z miesiąć..........
        • robak.rawback Re: dajecie sobie taryfe ulgową? 10.03.11, 00:03
          tylko zacznij go leczyc i to porzadnie bo on sie rozwija. niedczynnosc mu moze tez utrudnic bardzo nauke - brak skupienia, niemowzliwosc koncentracji - takie adhd prawie bo niedoczynnosc na mozg dziala.
          ale niby mojlekarz mowi ze potrzebny jest ruch bo pobudzametabolizm. oczywiscie wiem jak to jest bo tez mialam juz spore przymu;enie momentami, ale troche powinien sie poruszac
          • robak.rawback Re: dajecie sobie taryfe ulgową? 10.03.11, 00:06
            a ztym zostawianiem w przedskolu na nastepny rok - to nie wiem. jesli nie jest jakis konajacy i moze w miare ok funkcjonowac to ja bym go pchnela do przodu. nie wiadomo co bedzie pozniej a jesli teraz nie ma absolutnej potrzeby to nie ma co roku tracic bo go juz potem nie odzyskasz
            • rotkaeppchen1 Re: dajecie sobie taryfe ulgową? 10.03.11, 11:45
              Co do taryfy ulgowej u mnie - osoby doroslej: czasem wystarczy lekki przymus, zeby sie np uczyc i wykonac pare prac domowych a czasem musze sie mocno przymusic, zeby np do kina isc na film, na ktory od dawna sie cieszylam ale mi sie "nie chce" isc. Troche nienormalne, prawda? Zmuszac sie, do czegos przyjemnego? Ale wszyscy tu to znamy na pewno.
              Z dziecmi jest chyba wyjatkowo trudno, bo one nie maja tego "wewnetrznego przymuszacza", nie maja tego poczucia, ze cos trzeba, powinno sie, byloby lepiej, tylko jak sa spiace, to po prostu ida spac. W zwiazku z tym, mysle, ze takie dziecko dobrze jest animowac do czynnosci takich jak nauka, zeby nie mialo zaleglosci lub pewnej ilosci ruchu - bo to poprostu wazne, ale dawac tez sporo taryfy ulogwej, pozwolic na odpoczynek. A przede wszystkim zrobic wszystko, zeby trafic do dobrego lekarza, ktory wdrozy takie leczenie, przy ktorym dziecko odzyska naturalna dla tego wieku radosc zycia i aktywnosc.
      • arronia Re: dajecie sobie taryfe ulgową? 10.03.11, 19:44
        Z drugiej strony organizm potrzebuje się trochę dotlenić, ruszyć, łyknąć słońca, więc jakiś spokojny ruch powinien być. Z mojego doświadczenia - bywa, że najtrudniejszy jest początek, ale jak już się zacznie ten choćby lekki spacer, to potem łatwiej.
        • rotkaeppchen1 Re: dajecie sobie taryfe ulgową? 10.03.11, 20:00
          Masz racje, zaczac jest najtrudniej. Ja tak mam - generalnie chodze ciagle niewyspana i zmeczona, trudno mi sie zmobilizowac i np isc na rower. Ale - o dziwo! po godzinnej jezdzie czuje sie o niebo lepiej i czasem jestem naprawde PELNA energii. Dlatego staram sie zmuszac - to co mialam na mysli: czasem przymusic sie trzeba. Kazdy chyba najlepiej wie, kiedy powinien sie przymusic a kiedy jednak poluzowac i odpuscic.
          • robak.rawback Re: dajecie sobie taryfe ulgową? 11.03.11, 00:02
            tak chyba tez warto dzieciaka na slonce na dwor wypychac bo i witamina d i generalnie chyba tarczycowcom to potrzebne. kokezanka z haszimoto zawsze mowi ze jak do jakiegos slonecznego kraju pojedzie to jej lepiej - no tak ale tam i cieplej etc wiec to pomaga
            ja jakos ostatnie pare lat zauwazam ze bardzo reaguje na brak slonca - nie przepadam za goraca pogoda - nie cierpie wlasciwie - ale slonce jednak lubie jak jest i nie pali za mocno.
            • rotkaeppchen1 Re: dajecie sobie taryfe ulgową? 11.03.11, 02:20
              Ze sloncem to ciekawa sprawa - przez pol zycia nie cierpialam slonca, jasnosci, wiosny, lata - dobrze sie czulam w pochmurne dni, w zimie, kiedy padal snieg i bylo ciemno. Lato bylo zawsze tragedia, upal, slonce, itd, jak to w lecie. Ale o dziwo, odkad zaczelam sie leczyc, czyli juz ponad rok dobrze reaguje na swiatlo sloneczne, wrecz czuje sie lepiej, kiedy slonce swieci - co jest jak najbardziej naturalna reakcja zdrowego organizmu - dla mnie to nowosc! Co ciekawe - w zeszlym roku w lecie czulam sie swietnie, mimo upalu bylam pelna energii i w doskonalym nastroju - przez ostatnie 15 lat mialam pewien rodzaj letniej depresji - moze nie byla to depresja jako taka, ale generalnie irytowalo mnie cieplo, jasnosc, ciagle sie pocilam, bylo mi goraco - nie cierpialam tej pory roku, ciagle bylam podenerwowana i chowalam sie w cieniu. Rok temu wszystko wygladalo inaczej i mam nadzieje, ze tak zostanie smile
    • djpa Re: dajecie sobie taryfe ulgową? 11.03.11, 10:09
      Moim zdaniem u dziecka nic na siłę. Nie zmuszać, bo się zniechęci. Ale zachęcać do ruchu - jak najbardziej. I samemu dawać przykład. Czyli tarczyca niech u niego rządzi dopóki hormony się nie wyrównają.

      U dorosłego tarczyca nie powinna rządzić. To dorosły zarządza swoją tarczycą, ALE mając świadomość jej braków i swoich wynikających stąd ograniczeń. Czyli należy rozsądnie gospodarować siłami, które mamy, nie marnować sił na byle co. Czyli iść spać zamiast oglądać tv godzinami, dbać o zdrową dietę itp. A przede wszystkim wymagać od lekarza takiego leczenia nas, żebyśmy się czuli dobrze, normalnie. Mamy dostęp do badań, leków, lekarzy, forum, mamy własny zdrowy rozsądek - korzystajmy z tego!

      I na koniec: myślmy. Analizujmy, róbmy badania, zapisujmy jak czujemy się my, jak czują się nasze dzieci. Bądźmy czujni i rozsądni. To MY z pomocą lekarzy mamy panować nad własną tarczycą i mamy uczyć tego nasze dzieci! To MY jesteśmy odpowiedzialni na swoje własne życie, nikt inny, żaden lekarz i żadna tarczyca czy też jej brak.
      • rotkaeppchen1 Re: dajecie sobie taryfe ulgową? 12.03.11, 16:44
        Ech, nawet nie wiesz jak na "myslacego czlowieka" dziala ignorancja lekarzy i brak ich zaangazowana w leczenie. Nie sa to pojedyncze przypadki, niestety.
        Ile nerwow stracilam na uzeranie sie z lekarzami. W Polsce mozna robic badania dzien w dzien, jezeli ma sie na to fundusze. Mieszkam w Niemczech, tu rzadza kasy chorych. Ile razy prosilam lekarzy, zeby zbadali dodatkowo hormony tarczycy - a nie przepisowe raz, dwa razy w roku. Prosilam, grozilam, chcialam z gory placic, prywatnie - nic z tego. Czasem stosuje podstep, np kiedy moj lekarz ma rulop ide do jego zastepcy i mowie, ze akurat mialam sie zglosic na badania hormonow a tu lekarz na urlopie. Na szczescie ten przekret przechodzismile Ale jak ciezko jest kombinowac, kiedy ma sie akurat gorszy okres? Wtedy jedyne, na co mam ochote to zaszyc sie w sypialni i spac a nie walczyc z lekarzami. A raczej: ochota jest, ale sily brak.
        Przykladem jest np niemoznosc zrobiena na wlasna reke badania poziomu cukru z obciazeniem. Nie ma tak, ze ide do lekarza i mowie: chcialabym zbadac. Nie i koniec, po co, wyniki byly ok, itd. A ja mam akurat taki kaprys... Ostatni raz poratowal mnie aptekarz, zaplacilam w sumie 30 euro. Taka bylam zla, ze kupilam glukometr i sama sobie badam, co trzy miesiace. (Musze, bo biore metformine przepisana przez lekarke w Polsce, i zanim przepisze mi nowe opakowanie, chce wiedziec, jak wyglada ta kwestia u mnie). Niestety, nie wyprodukowano jeszcze urzadzenia umozliwiajacego badanie poziomu hormonow tarczycy w domu, przynamniej nic mi o tym nie wiadomo. Tak wiec czesto myslenie boli niestety...
        • robak.rawback niemcy 13.03.11, 00:22
          hmm przykro mi z tymi niemcami - wydawalo mi sie ze tam nie jest jakos zle jesli chodzi o sluzbe zdrowia.
          czyli rozumiem z postu ze nawet jak chcesz prywatnie zrobic badanie to tez nie mozesz?
          • rotkaeppchen1 Re: niemcy 13.03.11, 01:40
            Prosilam lekarza nie raz, zeby mi zrobil dodatkowo badania hornonow tarczycy, "na zyczenie". Powiedzialam, ze to nie problem, ze moge zaplacic, chocby z gory, jezeli boi sie niezaplaconego rachunku. A on stwierdzil, ze nie moze, bo jezeli zrobi prywatnie to sie do niego przyczepia, ze te badania finansuje kasa chorych, a jak zrobi na kase, to kasa sie przyczepi, ze za duzo badan zleca... nie wiem jak to jest, pytalam w kasie, powiedzieli ze to bzdura...mowilam lekarzowi, co kasa a on swoje. I to nie on jeden, zmienilam lekarza i ten tez nie chcial zbadac wiecej niz TSH, powiedzial ze reszte zleci endokrynolog ale ze dwa miesiace wczesniej u niego bylam i nastepna wizyte wyznaczyl za 6-9 miesiecy - zostalam w sytuacji bez wyjscia. Do Polski jezdze bardzo rzadko, ale jak sie wybiore, na pewno nie omieszkam sie przebadac, dodatkowo. A na marginesie, skladke na kase place 145 euro miesiecznie i to jako studentka, bo skonczylam 30 lat. I pytam: za co ja place tyle forsy? uncertain
    • ja_taka_sobie1 Re: dajecie sobie taryfe ulgową? 14.03.11, 17:17
      Ja czasem daję sobie taryfę ulgową. Najczęściej dzieje się to, gdy dopada mnie potworne zmęczenie i senność. Jednak częściej zdarza się, że wykonuję wszystkie obowiązki w pracy oraz w domu. Co więcej, sama wyszukuję sobie robotę.

      Kubona, zastanawiasz się, czy zostawić jeszcze na rok dziecko w przedszkolu.
      Wszystko zależy, czy dziecko osiągnęło dojrzałość szkolną, czy posiada dojrzałość emocjonalną, czy potrafi usiedzieć w ławce ok 20 - 30 minut. Ważne są umiejętności dziecka oraz motywacja do nauki. Aby to stwierdzić konieczne jest badanie w poradni psychologiczno-pedagogicznej, oraz rozważna decyzja rodziców. W tym roku dzieci 6 letnie jeszcze nie mają obowiązku podjęcia nauki w klasie pierwszej, więc jeśli dziecko ma problemy, daj mu jeszcze czas, skorzystaj z pomocy pedagoga i psychologa z poradni, oraz nauczyciela z zerówki i pracuj z dzieckiem w domu. Myślę, ze choroba tarczycy nie powinna być przeszkodą w podjęciu nauki ani w pozostaniu rok w przedszkolu. Do szkoły chodzą dzieci, które mają różne choroby czy dysfunkcje i sa traktowane indywidualnie.
      Jednak, gdy dziecko nie osiągnęło dojrzałości szkolnej, nie ma sensu zmuszać je do nauki i narażać na porażkę u progu kariery szkolnej.

      Bardzo nie na miejscu jest reklama telewizyjna zachęcająca 6 latki do podjęcia nauki szkolnej i opowiadająca o dobrym przygotowaniu. Wg. mnie jest to manipulowanie MEN dziećmi i ich rodzicami. Szkoły wcale nie są przygotowane na przyjęcie dwóch roczników do I klasy, a 6 latki jeśli nawet znają literki nie są w stanie fizycznie i intelektualnie rywalizować w większości przypadków z 7 latkami.

      Mogłabym na ten temat napisać referat lub książkę, bo pracuję właśnie z takimi dziećmi, wiem, jak są przygotowane (a raczej nieprzygotowane szkoły) i jak odporne na stres i niepowodzenia są 6 latki. Pomimo, ze moje dzieci płynnie czytały już jako 5 latki nie skracałam im dzieciństwa i nie posłałam wcześniej do szkoły ze starszymi o rok dziećmi. Teraz z perspektywy czasu, wiem, ze dobrze zrobiłam.
      Pozdrawiam i życzę zdrowia Tobie i Twojemu 6 latkowi.
      • kubona Re: dajecie sobie taryfe ulgową? 14.03.11, 19:31
        może pisałam,a może nie, ale jestem nauczycielem wczesnej zintegrowanej edukacji i pracuję w przedszkolu. temat reformy wałkuje od co najmniej roku,
        Kuba pod względem edukacji, emocjonalnie rade da. no emocjonalnie jest sześciolatkiem, ale program też będzie dostosowany do sześciolatków.
        zastanawia mnie tylko to, czy on w trakcie kuracji na samym początku, gdzie wahania nastroju będa, i zmęczenie wieksze i inne cudawianki czy da radę w szkole. że wysiedzi na lekcji to wiem. zastanawiałam się nad tym, czy nie pozwolic mu uzupelniac hormonów w przedszkolu, ale obawiam się że rok lekkiej nudy w przedszkolu zaowocuje potem lenistwem w szkolle , poza tym za rok będa przeładowane klasy- w małym mieście można to przewidzieć, i wole by poszedł teraz. jedynie ta niedoczynność i jego aktualne wieczne zmęczenie jest w stanie mnie pred tym powstrzymać.

        pisze chaotycznie ale ciężki dzień dziś miałam.
        • rotkaeppchen1 Re: dajecie sobie taryfe ulgową? 14.03.11, 19:41
          Nie wiadomo, jak zareaguje na suplementacje, kto wie, moze sie okazac, ze wyslanie go rok wczesniej do szkoly to dobry pomysl. Moze za pare lat miec jakis kryzys zdrowotny i wtedy wlasnie potrzebowac dodatkowego czasu na nauke, dzieki wczesniejszemu pujsciu do szkoly, nie straci roku. Sama powtarzalam rok w liceum, teraz to nie ma znaczenia, ale wtedy "rok do tylu" brzmialo jak wyrok.
        • ja_taka_sobie1 Re: dajecie sobie taryfe ulgową? 15.03.11, 18:54
          Witaj koleżanko po fachu smile Wydaje mi się, że sama będziesz widziała najlepiej, jak postąpić. Do września jest jeszcze sporo czasu i jeśli synka zaczniesz teraz leczyć z pewnością terapia przyniesie rezultaty. Każde dziecko ma inny temperament i Twoje może jest z tych spokojniejszych i jest typem flegmatyka, a do tego ta niedoczynność ...

          Mój syn jest dysgrafikiem i nic na to nie poradzę. Od wczesnego dzieciństwa nie przejawiał chęci rysowania, malowania, lepienia itd. Za to klocki lego nie miały dla niego tajemnic. W szkole w klasach I - III pisał nawet nienajgorzej. Potem było gorzej. Poszłam do PPP w zw. z badaniami zdolności, a wyszła dysgrafia. Ma nawet na to "papier". Jest już w II kl. liceum, pisze na szczęście w miarę czytelnie i czysto. Nie ma problemów z tego powodu, że litery są koślawe. Ja czasem mam problemy z odczytaniem jego pisma ale to dlatego, że jestem przyzwyczajona do pisma elementarzowego. Chodził na terapię w gimnazjum. Wcześniej sama starałam się z nim ćwiczyć, bo sama prowadzę terapię pedagogiczną. I niewiele to dało.
          W III klasie podstawówki, gdy fukałam na niego za to pismo powiedział mi tak "mamo, ty byś chciała żeby wszystkie dzieci były idealne i jednakowe, a takich dzieci nie ma. Każde jest inne". Wtedy inaczej spojrzałam na jego problemy i możliwości, bo myślałam, że z moim dzieckiem cuda zrobię i wyćwiczę, jak opisują w mądrych książkach.
          Życzę Ci dużo cierpliwości i mądrych decyzji. Wiem, że tak będzie.
          I jeszcze jednego życzę: mądrego lekarza.
          Pozdrawiam
          • kubona Re: dajecie sobie taryfe ulgową? 15.03.11, 21:19
            no niby jest flegmatyczny, zawsze był. nie właził do szaf, nie gmerał w gniazdkach, co prawda szybko zaczął chodzic, ale był rehabilitowany od urodzenia, więc miał stymulację, albo raczej anty stymulację.
            jak szłam na dół, piętro niżej do pralni i mówiłam siedź tu i czekaj, to moje niespełna roczne dziecko nawet nie drgnęło. bawił się grzecznie, po parapetach nie łaził. jakiś taki spokojny.
            kuba nie śpiewa i nie recytuje. nie lubi. za to jest rewelacyjny w układaniu puzzli, układanek, myśli, buduje, nawet z kamyczków. co jeszcze mu "wypatrzę, " nie wiem, ale boję sie do lekarza z nim iść, zaliczyliśmy już:
            rehabilitację przez dwa lata po urodzeniu - asymetria i wzmożone napięcie
            kardiologa - szmery nad sercem,
            alergologa pulmonologa - astma oskrzelowa,aktualnie wyciszona
            laryngologa - wycięty trzeci migdał podcięte boczne, obrzęknieta krtań
            okulistę - +1,5 na razie bez korekcji
            dermatologa - z początkiem azs, teraz brodawki
            do tego był bezmleczny, kolkowy, nie gorączkował nawet przy ostrym zap ucha środkowego, jak miał miesiąć.
            teraz endokrynolog, szczerze mówiąc mam dość, chciałabym kolejne dziecko, ale się boję ciągłego latania po specjalistach
            • djpa Re: dajecie sobie taryfe ulgową? 16.03.11, 11:46
              My chodzimy z 2 dzieci do:
              endokrynologa
              laryngologa (syn, miał bezdechy nocne od migdałków)
              okulisty (jestem różnooczna, więc dzieci trzeba kontrolować)
              kardiologa (oboje szmery w sercu)
              gastroenterologa (córka)
              logopedy (syn opóźniony rozwój mowy)
              poradnia zaburzeń odporności (córka)
              dermatolog (syn brodawki, córka liszaje)
              przez pierwszy rok życia syn był rehabilitowany, bo wcześniak,
              a przydałoby się jeszcze odwiedzić ortopedę.
              Córka dostała kiedyś skierowanie do alergologa, ale nie poszliśmy.

              I powiem Ci, że u większości znajomych jest podobnie z bieganiem z dziećmi po specjalistach. Z 2 dzieci jest ten plus, że chodzi się z 2 dzieci na raz, więc nie jest źle smile Poza tym dzieci rosną i z biegiem czasu tych wizyt jest coraz mniej. A przede wszystkim to da się przeżyć i jest to niczym w porównaniu do radości, jaką dają dzieci, ich uśmiech, rozwój, obecność...
              • kubona Re: dajecie sobie taryfe ulgową? 16.03.11, 18:39
                zapomniała,, logopeda i ortopeda też, a jakże.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka