Dodaj do ulubionych

znieczulenie dentystyczne a wplyw na hormony?

18.03.11, 19:35
Ostatnio odwiedzam dentystę co tydzień-dwa. Zaczęło się od leczenia kanałowego, potem wymiana plomb, teraz zakładanie kilku koronek. Prawie na każdej wizycie jestem znieczulana. Mimo złego samopoczucia nie przerywam tego procesu, bo chcę to mieć za sobą. Mówiłam lekarzowi o tarczycy, przyjmowanych lekach.
Czy jest możliwe, żeby znieczulenie powodowało jakieś rozchwiania hormonalne? W sensie np. wplywu na nadnercza? (wyczytałam, ze czasem dodaje się noradrenalinę do znieczulenia, nie wiem, czym ja byłam znieczulana). A na hormony tarczycy - czy może wpływać? Jeszcze kilka wizyt przede mną...
Obserwuj wątek
    • harmoniak Re: znieczulenie dentystyczne a wplyw na hormony? 18.03.11, 20:28
      Ostatnio miałam leczony ząb kanałowo i prosiłam o lek bez jodu. Czytałam o niefajnych reakcjach osób chorych na Hashi, którym podano do leczenia lek z jodem. Jak było u Ciebie?

      Co do znieczuleń to przez kilka tygodni też intensywnie chodziłam na wizyty. Znieczulenie nie było dla mnie obojętne, byłam strasznie zmęczona przez cały dzień, a czasem nawet następnego dnia. Nie wiem dlaczego i na co znieczulenie konkretnie wpływało, ale efekt był odczuwalny.

      Tyle ode mnie. smile
      • psychofinka Re: znieczulenie dentystyczne a wplyw na hormony? 18.03.11, 21:03
        Rany, powiem całkiem szczerze, że nie mam zielonego pojęcia, co mi zaaplikowano - i do leczenia kanałowego, i do znieczulenia. Nie przyszło mi do głowy, że może tam gdzieś być jod uncertain

        Jednak chyba jak się ma ewentualny rzut, to przeciwciała powinny wzrosnąć? A u mnie stale w normie. Badałam je 19 lutego, leczenie dentystyczne zaczęłam na początku lutego. Już w styczniu pobolewał mnie guzek, potem to minęło.

        Nie czuję się szczególnie gorzej po znieczuleniu. Więcej mnie kosztuje stres przed wizytą. Po wizycie jestem po prostu zmęczona, ale nie jakoś wyjątkowo. Raczej czuję ulgę.
        • gathaja Re: znieczulenie dentystyczne a wplyw na hormony? 18.03.11, 22:34

          koldental.com.pl/downloads/MaterialyDoPobrania/Katalog2010/Leki.pdf
          Mnie sie zawsze wydawalo ze znieczula sie 1% lignokainą smile ale moze to juz nie te czasy. Ma wplyw na akcje serca - jesliby trafilaby zamiast do tkanek do naczyn krwionosnych.
          • psychofinka Re: znieczulenie dentystyczne a wplyw na hormony? 19.03.11, 11:13
            Gathaja, dzięki za ten imponujący wykaz smile Też nie miałam pojęcia, że tyle tego mają... Faktycznie jest coś z jodem, są też preparaty z adrenaliną i noradrenaliną... Ech.
    • kasiahashi Re: znieczulenie dentystyczne a wplyw na hormony? 19.03.11, 15:56
      Jestem w trakcie generalnych porządków dentystycznych- wymiana koronek, dodanie nowych, opiłowywania zębów i takie tam. Trwa to od początku stycznia. Moja dentyska wie o hashi i novothyralu i wie ,że mam mieć znieczulenie bez adrenaliny. Skutek był taki ,że mało nie zeszłam w trakcie opiłowywania żywych zębów pod koronki , a reszte dnia spedziłam zastanawiając się czy juz umieram czy umarłam. Serducho, zawroty głowy , nieludzkie zmęczenie........ po miesiącu - kilka dni temu ,znów piłowałam zęby - tym razem dała znieczulenie normalne z adrenaliną ,ale do znieczulenia dwu stron zużyła tylko połowę fiolki. umówiłysmy sie ,że gdyby bolało doda poprostu. I było oki , bez bólu, bez atrakcji po...... myślę ,że dla mnie lepiej zwyczajne znieczulenie. Acha - ona - nie kantuje - znieczulenia, plomby i całą resztę ma dobrej jakości. W tym dniu nie brałam drugiej dawki novo..... pozdrawiam K
      • anka.83 Re: znieczulenie dentystyczne a wplyw na hormony? 21.03.11, 11:15
        A ja biorę normalne znieczulenie, przy kanałowym wisi mi konkretnie, czy to z jodem czy nie i nigdy nie miałam żadnych problemów. Albo i może miałam, tylko nie zwróciłam uwagi specjalnie. Ileż tam tego jodu raptem jest - a jeszcze mniej jest w stanie się wchłonąć (wątpię, by się w ogóle wchłaniało).

        Jakbym miała przeżywać tak każdą pierdołę pod kontem hashimoto, to bym miała ciężkie życie.
        • psychofinka Re: znieczulenie dentystyczne a wplyw na hormony? 21.03.11, 18:50
          Cóż, staram się żyć normalnie. Ale jak coś mi "siada", to staram się też znaleźć przyczynę, co jest chyba logiczne.
          Jak Ty, Ania, jesteś wrażliwa na brak dziennej dawki tyroksyny, tak ja mogę być nadwrażliwa np. na jod w lekarstwie, czyż nie? wink
          • kasiahashi Re: znieczulenie dentystyczne a wplyw na hormony? 21.03.11, 20:44
            Ja przy znieczulenieu zostanę jednak normalnym - mój organizm go wytrzymuje, jeden dzień bez popołudniowego novo to też spoko, i wolę tak niż umierać przy "ciążowym" ,ale z jodem sama nie wiem jak mam...... moje hashi chyba lubi jod wink- dobrze czuję się po rybkach, a ostatnio spanikowałam nuklearnie i wzięłam przez dwa dni po 100 joditu ....... i czuję się nieźle..... hmm kazde hashi "inaczej ma" i pozostaje nam to pokochać smile K
          • anka.83 Re: znieczulenie dentystyczne a wplyw na hormony? 22.03.11, 12:04
            psychofinka napisała:

            > Cóż, staram się żyć normalnie. Ale jak coś mi "siada", to staram się też znaleź
            > ć przyczynę, co jest chyba logiczne.
            > Jak Ty, Ania, jesteś wrażliwa na brak dziennej dawki tyroksyny, tak ja mogę być
            > nadwrażliwa np. na jod w lekarstwie, czyż nie? wink

            Jakby Ci to powiedzieć, Gwiazdo moja - zajeździsz się, szukając przyczyn, bo co chwile coś Ci jest sad Może jakiś dłuższy urlop by Ci się przydał? Może to stres? Sama już nie wiemuncertain
            • psychofinka Re: znieczulenie dentystyczne a wplyw na hormony? 22.03.11, 17:18
              Trochę offtop, ale trudno.
              Nie wydaje mi się, że "co chwilę coś mi jest". Po operacji do stycznia czułam się całkiem nieźle, "siadłam" w lutym. Szukam przyczyn.
              Nie jestem z tych, co czekają, aż im minie, trudno. Wolę wiedzieć, co się dzieje.
              Może to stres, ok, ale najpierw trzeba wykluczyć czynniki somatyczne, bo tak to prosta droga do wysyłania chorego z bólem ucha do psychiatry uncertain
              Jeśli np. znieczulenie dentystyczne mogłoby mi zaszkodzić, to wolę wiedzieć na przyszłość.
        • kasiahashi Re: znieczulenie dentystyczne a wplyw na hormony? 21.03.11, 20:49
          AAAA - kiedyś po uczciwej, pełnej ampułce normalnego znieczulenia umierałam - nie życzę nikomu - sorki dla mnie to nie pierdoła. K
    • djpa Re: znieczulenie dentystyczne a wplyw na hormony? 21.03.11, 21:53
      Bardzo dobrze znoszę znieczulenia u dentysty, ale rzadko kiedy daję znieczulić, bo nie lubię tego kilkugodzinnego braku czucia i drętwoty połowy twarzy.

      Do dentysty lubię chodzić, lubię dbać o zęby. Leczenie kanałowe martwych zębów wcale nie boli, bo zęby są martwe. Borowanie żywych zębów zaś da się normalnie przeżyć i nawet jeśli czasem coś boli, to i tak ten ból jest niewielki - przynajmniej u mojego dentysty, ma nowoczesny sprzęt. Nawet plomby przyszyjkowe miałam zakładane bez znieczulenia - naprawdę nie było potrzebne.

      Myślę, że znieczulenie daje dentyście pewien komfort psychiczny. Strach ma wielkie oczy.

      Naprawdę z moich doświadczeń wynika, że u dentysty z reguły nic nie boli, a jak boli to da się przetrwać i ten ból jest znacznie "przyjemniejszy" od zastrzyku w dziąsło i braku czucia i drętwienia twarzy przez połowę dnia.
      • kasiahashi Re: znieczulenie dentystyczne a wplyw na hormony? 22.03.11, 07:46
        Co tylko potwierdza , jak bardzo się różnimy - choć choróbsko to samo smile miłego dnia K
    • harmoniak Jod u pewnej Hashimotki 22.03.11, 20:10
      forum.gazeta.pl/forum/w,24776,109616586,109616586,Fleczery_i_plomby_ku_przestrodze_Hashimotkom_.html
      Ja poprosiłam dentystkę o leczenie zęba lekiem bez jodu i nie było problemu. Starała mi się też dawać jak najmniej znieczulenia.

      Nie wszyscy są w takiej komfortowej sytuacji jak Anka. Różnie jest, ale podejrzewam, że większość ma zero problemów. Większość to nie wszyscy, jednak. Dla mnie taka pierdoła to duży dyskomfort i dzień z głowy. Kolejny.

      A, jeszcze oprócz dentysty będę zwracać uwagę w przyszłości na kontrast, żeby też był bez jodu.
      • anka.83 Re: Jod u pewnej Hashimotki 23.03.11, 09:04
        Brzmi dość nieprawdopodobnie (aż tak mocna reakcja na jod - w zębie!).

        Ja miałam dokładnie taką samą reakcję na trutkę z wypełnieniem za młodu (jakaś cudaczna pomarańczowa, specjalność tamtejszego dentysty). Zmienili mi następnego dnia na standardową i tyle. Hashimoto wtedy nie miałam (10 lat).

        Ok 2 lata temu (czyli przy już rozkręconym hashimoto) miałam kontrast podany z jodem. Nic mi nie było.

        Nie umiem znaleźć wytłumaczenia dla silnej reakcji organizmu osób chorych na hashimoto na jod. Może to nie kwestia hashi tylko po prostu danej osoby i można nie mieć hashi a mieć silną reakcję na takie wypełnienie z innych powodów? Jak było u Was, czy za młodu było ok a dopiero przy hashi zaczęły się problemy zw z jodem?

        Poczytam, popytam, może czegoś się dowiem.

        • anka.83 Re: Jod u pewnej Hashimotki 24.03.11, 10:31
          Nie znalazłam nic o ogromnej wrażliwości na jod w lekarstwach do zęba i kontrastach w powiązaniu z hashimoto, ale znalazłam wiele informacji nt "alergii" na jod i jego związki, podawane właśnie w kontrastach i lekarstwach do zęba. Zdarzają się przypadki śmiertelne po podaniu kontrastu...

          Czyli tak jak podejrzewałam - kwestia osobnicza, niezależnie od hashimoto. Ale może Wy znaleźliście coś innego na ten temat?

          Do poczytania:
          www.radiology.ucsf.edu/patient-care/patient-safety/contrast/iodine-allergy
          www.uronef.pl/Forum/forum.php/858.htm
          Albo wpiszcie "iodine intolerance/iodine allergy" bądź po polsku nietolerancja/alergia na jod w googlach.

    • psychofinka Re: znieczulenie dentystyczne a wplyw na hormony? 09.04.11, 22:18
      Moja przygoda stomatologiczna prawie zakończona. Rozmawiałam z dentystą, a potem z endo nt. znieczulenia. I tak, jodu mi nie podawano, zatem nie znam swojej reakcji na tenże. W znieczuleniu była noradrenalina lub adrenalina, szczerze mówiąc nie pamiętam już dokładnie, w każdym razie dentysta stwierdził, że w takiej ilości nie może być szkodliwa i że więcej wydziela się tego hormonu w czasie stresu, niż on podaje mi w strzykawce. Moja endo to potwierdziła, dodając, że dentysta niegłupi wink, także się uspokoiłam, że to nie "zębolog" zepsuł moje samopoczucie...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka