Dodaj do ulubionych

Niedoczynnosc i jod?

27.04.11, 22:04
Czy majac niedoczynnosc tarczycy (ale bez hashimoto, ani usg, ani przeciwciala nie sugeruja, ze mam hashimoto) mozna stosowac preparaty z jodem, np. takie jak dla ciezarnych?
Obserwuj wątek
    • rudolftherednose Re: Niedoczynnosc i jod? 28.04.11, 07:11
      natchniuza86 napisała:

      > Czy majac niedoczynnosc tarczycy (ale bez hashimoto, ani usg, ani przeciwciala
      > nie sugeruja, ze mam hashimoto) mozna stosowac preparaty z jodem, np. takie jak
      > dla ciezarnych?

      tylko jeśli przepisał je lekarz.
      • anka.83 Re: Niedoczynnosc i jod? 28.04.11, 09:07
        Jaką diagnozę postawił lekarz?
        Jak wyglądało USG?

        • natchniuza86 Re: Niedoczynnosc i jod? 28.04.11, 09:32
          USG robilam jakis czas temu, juz dokladnie nie pamietam, tarczyca byla mala, bez guzkow, obraz usg nie potwierdzil hashimoto, przeciwcial tez brak. W zwiazku z tym lekarz nie postawil tak naprawde zadnej diagnozy z wyjatkiem tego, ze mam niedoczynnosc tarczycy bez odkrytego powodu.
          Jaki negatywny wplyw moze miec jod, ze tak bardzo sie z tym uwaza?
          • rudolftherednose Re: Niedoczynnosc i jod? 28.04.11, 09:55
            natchniuza86 napisała:

            > USG robilam jakis czas temu, juz dokladnie nie pamietam, tarczyca byla mala,
            > Jaki negatywny wplyw moze miec jod, ze tak bardzo sie z tym uwaza?

            to że była mała to niepokojący znak, może warto by powtórzyć usg u innego radiologa? albo zasięgnąć opinii innego endo. w przypadku hashimoto jod powoduje progresję choroby.
            • natchniuza86 Re: Niedoczynnosc i jod? 28.04.11, 10:11
              Bylam u 3 roznych endokrynologow, wszyscy mowili, ze jest ok, ze tylko trzeba wyrownac hormony. Nie przesadzajmy, nie mam ani raka ani hashimoto. Wiec jak z tym jodem?
              • rudolftherednose Re: Niedoczynnosc i jod? 28.04.11, 10:38
                natchniuza86 napisała:

                > Bylam u 3 roznych endokrynologow, wszyscy mowili, ze jest ok, ze tylko trzeba w
                > yrownac hormony. Nie przesadzajmy, nie mam ani raka ani hashimoto. Wiec jak z t
                > ym jodem?

                nie przesadzajmy, nie masz raka ani hashimoto, wszyscy lekarze mówili, ze jest ok, zaden nie zapisal Ci jodu, wiec nie lecz sie sama.
                • natchniuza86 Re: Niedoczynnosc i jod? 28.04.11, 10:56
                  Wtedy nie planowalam ciazy.
                  • rudolftherednose Re: Niedoczynnosc i jod? 28.04.11, 10:58
                    natchniuza86 napisała:

                    > Wtedy nie planowalam ciazy.

                    wedlug mnie powinnas wybrac sie z tym pytaniem przede wszystkim do endokrynologa.
                    byc moze odezwa sie tu na forum inne, wiecej ode mnie wiedzace o radzeniu sobie z tarczyca w ciazy, osoby. pozdrawiam.
                    • natchniuza86 Re: Niedoczynnosc i jod? 28.04.11, 11:03
                      Oczywiscie ide do endokrynologa, ale nawet prywatnie najblizszy termin jest dopiero za miesiac.
                      • anka.83 Re: Niedoczynnosc i jod? 28.04.11, 18:43
                        Za mała tarczyca to wskazanie na Hashimoto (przeciwiała i zmiany echogeniczności nie zawsze w hashimoto występują!). Podaj wymiary i/lub objętość tarczycy, jeżeli możesz, będziemy wiedzieć, jak mała jest. Bardzo mała tarczyca nie dość, że nie skorzysta z dodatkowej porcji jodu (za mała "moc przerobowa") to jeszcze jod w niej magazynowany może jej zaszkodzić.

                        Jakie masz objawy niedoczynności? Hormony jak wyglądają?

    • rotkaeppchen1 Re: Niedoczynnosc i jod? 29.04.11, 20:13
      Wiesz jacy sa lekarze uncertain Mi powiedzieli, ze mam autoimmunologiczna niedoczynnosc tarczycy ale to nie Hashimoto uncertain Dopiero tu na forum zostalam uswiadomiona. Tez mialam zmniejszona tarczyce (10ml) plus przeciwciala.
      Jezeli planujesz ciaze powinnas do sprawy podejsc bardzo powaznie - ja swoja stracilam, bo nikt mi nie zdiagnozowal jakiegokolwiek problemu z tarczyca. A jak juz sie okazalo, ze mam niedoczynnosc (wtedy tsh 3,7) nikt nie zrobil usg ani nie zbadal przeciwcial, dostalam jod (100mikrogramow dziennie) i tak bralam go przez 5 lat, zanim zdrowie mi sie posypalo i wyszlo czarno na bialym, w czym problem. Zbadaj poziom hormonow przed zajsciem w ciaze i potem regularnie kontroluj. Zapytaj tez lekarza, jak sie zabezpieczyc na wszelki wypadek, chodzi o podtrzymanie ciazy, np duphaston, itp.
      • djpa Re: Niedoczynnosc i jod? 29.04.11, 21:29
        Osobiście brałam w obu ciążach witaminy z jodem, dla tarczycy dzieci. A mam Hashimoto. I chyba dobrze na tym wyszłam. W trzeciej ciąży też bym brała witaminy z jodem. Tarczyca dziecka potrzebuje.
        Ale zdania na ten temat są bardzo podzielone.
        I też chyba zależy ile się używa soli jodowanej, ile się je ryb i wodorostów. Chodzi o to, aby co nieco jodu jeść, ale nie za dużo, bo tak jak Anka pisała, chora tarczyca mamy tego jodu nie spożytkuje.
        • anka.83 Re: Niedoczynnosc i jod? 30.04.11, 18:09
          Myślałam o tym trochę i oto efekt moich przemyśleń, powiedzcie, co sądzicie.
          Jeżeli:

          + mamy ledwo zipiącą tarczycę (czyi większość hormonów dostarczanych jest tabletką)
          + jemy dużo solonych potraw
          + lubimy rybki morskie
          + jadamy glony (np sushi)

          To liczymy sobie na konto niesuplementowania jodu

          ale jeżeli:

          - tarczyca daje radę (początek choroby)
          - nie jemy ryb morskich za dużo
          - glonki zostawiamy do konsumpcji stworom morskimwink
          - nie lubimy solić

          to liczymy sobie na konto suplementowania jodu.
          Przy czym waża rzecz - stan tarczycy jest tu b ważnym czynnikiem. Chora tarczyca pobiera dużo mniej jodu niż zdrowa, czyli tarczyca dziecka ma jej więcej do dyspozycji z krwi. Do tego nadmiar jodu może wywołać albo dodatkowe zablokowanie produkcji hormonów przez nią (niedawno się dowiedziałam, że jest taki efekt), może też spowodować nadmierna ich produkcję. Czyli dokładanie jodu może spowodować poważne zamieszanie. Więc myślę, że np. gdy mamy resztki tarczycy ale nie szczędzimi na soli i lubimy rybki - to suplementację można ograniczyć lub darować sobie (w zależności ile tych czynników przemawiających za niesuplementowaniem mamy, tyle ograniczamy łykanie jodu).
          Analogicznie z w miare funkcjonującą tarczycą.
          • anka.83 WRÓĆ! 02.05.11, 00:05
            Jaki człowiek czasem bezmyślny - suplementacja jodu w hashimoto = bardzo często wzrost przeciwciał, które będą niszczyć również tarczycę dziecka!

            No to teraz jest prawdziwy dylemat - brać czy nie brać, oto jest pytanie... Problemu nie maja tylko panie bez tarczycy.

            • djpa Re: WRÓĆ! 03.05.11, 16:40
              Anka,
              to co piszesz, to prawda, że przeciwciała wzrastają przy większej suplementacji jodu przy Hashimoto. I że przenikają przez łożysko w ciąży. I nawet może ich być więcej u dziecka niż u matki. Ale te przeciwciała mają za zadanie niszczyć tarczycę MATKI, a nie dziecka. Przeciwciała dokładnie wiedzą, którą tarczycę mają niszczyć. Nie mam pojęcia czy tam chodzi o HLA czy o zgodność tkankową czy o co, ale te przeciwciała wiedzą o co chodzi. Tu działają podobne mechanizmy zgodności tkankowej jak przy przeszczepach szpiku czy jakoś tak.

              W ciąży wzrasta ilość przeciwciał i białych krwinek każdego rodzaju. One idą na eksport do organizmu dziecka i stanowią ochronę dla noworodka. Tak tak, noworodki są dość odporne. Około 3-4-5 miesiąca przeciwciała od mamy się kończą i dziecko musi samo sobie zacząć radzić.

              Podsumowując, gdyby przeciwciała niszczyły tarczycę i matki i dziecka, to wszystkie dzieci mam z Hashi miałyby zniszczoną tarczycę. A wszystkie dzieci matek z przeciwciałami przeciw komórkom okładzinowym żołądka miałyby zniszczony żołądek itd.

              Jod chroni też przez pewnym typem raka piersi.
            • gralint Re: WRÓĆ! 18.05.11, 08:57
              anka.83 napisała:

              > Jaki człowiek czasem bezmyślny - suplementacja jodu w hashimoto = bardzo często
              > wzrost przeciwciał, które będą niszczyć również tarczycę dziecka!

              Prosze Cie nie pisz takich rzeczy bo one sa zupelnie wyssane z palca!
              W ciazy przeciwciala to naturalny stan i niczego te przeciwciala nie niszcza. Jod mozna
              suplementowac w ciazy a o ile jest za niskie TSH to razem z Euthyroxem.
              Ciaza jest uwazana przez naukowcow jako stan zapalny calego organizmu, i jest to fizjologiczny stan, sluzacy dziecku wlasnie.

              • anka.83 Re: WRÓĆ! 18.05.11, 13:30
                Przeciwciała matki w ciąży wzrastają, ponieważ matka na pewnym etapie ciąży "przekazuje" je dziecku.

                Autoprzeciwciała natomiast nie są dziecku do niczego potrzebne.

                Suplementacja jodem w zaawansowanym hashimoto (ale przy wciąż działającej tarczycy) powoduje wzrost przeciwciał z tytułu aktywacji tego organu.

                Nie myl pojęć.
                • gralint Re: WRÓĆ! 18.05.11, 16:12
                  anka.83 napisała:

                  > Przeciwciała matki w ciąży wzrastają, ponieważ matka na pewnym etapie ciąży "pr
                  > zekazuje" je dziecku.

                  Nie tylko dlatego. Minn by oczyscic macice z niesprzyjajacych płodowi komórek
                  itp.

                  > Autoprzeciwciała natomiast nie są dziecku do niczego potrzebne.
                  >
                  > Suplementacja jodem w zaawansowanym hashimoto (ale przy wciąż działającej tarcz
                  > ycy) powoduje wzrost przeciwciał z tytułu aktywacji tego organu.

                  Wmowily Ci to te dwie babki hashi-tess i rosteda. No cóż.

                  > Nie myl pojęć.

                  W ciazy powinno sie suplementowac jod gdyz osoba z zaawansowanym
                  Hashimoto i tak jest na Euthyroxie a bez jodu w organizmie matki dziecko
                  nie ma go rowniez co moze byc tragiczne dla jego rozwoju.
                  • anka.83 Re: WRÓĆ! 18.05.11, 20:39
                    gralint napisał:

                    > Wmowily Ci to te dwie babki hashi-tess i rosteda. No cóż.

                    Nie. Sama przeczytałam o tym. Mam taką manierę, że na słowo nikomu nie wierzę, zawsze wszystko sprawdzam osobiście.


                    > > Nie myl pojęć.
                    >
                    > W ciazy powinno sie suplementowac jod gdyz osoba z zaawansowanym
                    > Hashimoto i tak jest na Euthyroxie a bez jodu w organizmie matki dziecko
                    > nie ma go rowniez co moze byc tragiczne dla jego rozwoju.

                    Czemu w ogóle zakladasz, że go nie ma? Dostarczany jest w diecie przecież. Kiedyś nie było suplementacji jodem i jakoś gatunek ludzki przetrwałsmile
                    Jestem absolutnie za suplementacją, gdy nasza tarczyca funkcjonuje w miarę ok, natomiast mam wątpliwości, jeżeli chodzi o w/w przypadek. Jodu może być mało, jeżeli i matka i dziecko z niego korzysta intensywnie, ale co, jeżeli matka nie bierze go dużo bądź w ogóle? Dla dziecka zostaje wtedy dużo więcej i suplementacja może być niepotrzebna.
                    Są to absolutnie moje prywatne dywagacje na ten temat, poparte lekturą artykułow medycznych. Przede wszystkim należy się trzymać zaleceń lekarza - ja ze swoim na pewno podzielę się tymi przemyśleniami w tym temacie.
        • przeciwcialo Re: Niedoczynnosc i jod? 01.05.11, 09:54
          " Na szczęśćie" problemy z tarczyca zaczęły mi się w ostatnim trymestrze ciąży i zauwazyła je ginekolg. Podratowała mnie do porodu, potem badania wychodziły ok. Po roku rzut choroby, podejrzenie zawału i szybka diagnostyka. Ze szpitala wysząłm z diagnoza prawdopodobnie Hashimoto. Przeciwciała miałam w trakcie oznaczania.
          Endokrynolog mówił że gdybym planowała ciąże to aby dziecko dobrze się rozwijałao tezeba włączyć jod i co miesiąć monitorowac tarczyce matki a po porodzie zbadac dziecko.
    • natchniuza86 TAK dla JODU 17.05.11, 21:02
      Wlasnie wrocilam od endokrynologa. ZDECYDOWANIE ZALECA jod w ciazy, nawet w przypadku hashimoto. Stwierdzil, ze w ciazy tarczyca matki przestaje byc priorytetem, a staje sie nim dobro dziecka. Wiec TAK dla jodu.
      • anka.83 Re: TAK dla JODU 17.05.11, 22:33
        Nie mogę się zgodzić, że to zawsze prawda.

        Zbyt dużo jodu zmagazynowanego w tarczycy potrafi również zablokować wydzielanie z niej hormonów, czyli zamiast polepszyć sytuację, możemy ją nawet pogorszyć.

        Moim zdaniem wsystko zależy od tego, w jakim stanie jest nasza tarczyca i ile jodu dostarczamy w pożywieniu. Jeżeli tarczyca jest malusieńka a np jemy dużo potraw bogatych w ten pierwiastek - dziecko będzie miało wystarczająco jodu do dyspozycji.
        • natchniuza86 Re: TAK dla JODU 17.05.11, 23:14
          Pozwol, ze zaufam jednak lekarzowi wink
          • anka.83 Re: TAK dla JODU 18.05.11, 10:29
            Ja absolutnie nie namawiam do niesłuchania lekarzasmile Wyrażam tylko swoją opinię.

            Inna sprawa, że parę razy swoimi dumaniami nakierowałam lekarza (akurat nie endo) na prawidłowy tok myślenia, więc wiem, że nic nie szkodzi trochę poczytać o problemie i udać się do lekarza w celu wyjaśnienia wątpliwości. Pytać, pytać i jeszcze raz pytać - moja zasadasmile

            • anka.83 Czuję się w obowiązku poinformować 14.06.11, 09:23
              że mój endokrynolog powiedział, że jeszcze rok temu myśleli (nie sprecyzował dokładnie, kim "oni" są dokładnie), że przy Hashimoto jodu nie można specjalnie nie można podawać. Teraz okazało się podobno, że problem to nie dawka 150 mcg tylko 1500 i więcej (nie dopytałam, ale podejrzewam, że gdzieś od tej dawki szaleją przeciwciała), co jego zdaniem jest wskazaniem do brania jodu w ciąży.
              Ufam mu. Będę brała w ciąży (szczególnie, że mimo wszystko nie mam objawów podczas brania jodu).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka