dot22
11.05.12, 20:17
Na początek wklejam mój wątek sprzed roku, chciałam się w nim wpisać, ale już zarchiwizowany
forum.gazeta.pl/forum/w,94641,117442648,,Prosba_o_interpretacje.html?v=2
Przez ten rok było różnie raz lepiej, raz gorzej ostatnio gorzej, więc powtórzyłam badania. Dziś otrzymałam wyniki dodam bo to stotne, że jestem w ciąży prawie 7tc. Morfologia ładna a wyniki tarczycowe takie:
TSH 3,300 norma od 0,270 do 4,200
FT3 3,46 norma od 2,00 do 4,40 czyli 60,83%
FT4 1,07 norma od 0,93 do 1,70 czyli 18,18%
anty TPO 63,99 norma do 34,00
Nigdy nie dostałam leczenia na tarczycę, choć objawy są od 3 lat, z różnym natężeniem, dopero teraz ewidentnie widać to w wynikach. Wiem, że teraz już dostanę leczenie, właśnie czytam i myślę do którego endo się zapisać.Ale to co dla mnie teraz najważniejsze czy przy tych wynikach ciąża nie jest zagrożona? I czy mam rację, że one wskazują na hashimoto?