Długo się wahałam czy zakładać taki wątek, bo nie wiem czy nie dokonuję nadinterpretacji jeśli chodzi o mój stan zdrowia, ale zaczynam podejrzewać że Novo szkodzi mi na oczy

Słyszałam o niekorzystnym, wysuszającym działaniu Euthyroxu, ale Novo?
Gdyby tak było rzeczywiście, byłabym załamana bo bez Novo (poł tabletki Novo 100+37,5 E) byłabym znowu depresyjnym flakiem, a nie człowiekiem. Po Novo miałam schudnąć, nie schudłam ale poziom energii mam naprawdę fajny.
Oczy mam przedewszystkim wyschnięte, ale to nie jest największy problem. Problemem jest obfita siatka czerwonych żyłek, których nie mogę się pozbyć. Z daleka wygląda w miarę ok. Z bliska widać te nienaturalnie obrzmiałe żyłki. Byłam u okulistki zostałam obejrzana, dostałam krople i maść, ale poprawa jest połowiczna.
Faktem jest że miałam już w życiu epizody suchego oka - dawniej antyki, komputer, soczewki i przesiadywanie przed kompem robią swoje, ale od kilku lat było super i nagle takie coś.
Chcę zrobić w tym tyg klasyczny zestaw badań. Jeśli będą przekroczone to zmniejszam (z bólem) do ćwiartki. Ale jeśli wyjdą dobre, to nie będę widziała co robić, bo gdyby nie oczy niewiele brakowałoby mi do pełni szczęścia.
Czy zrobić TRAB? Nigdy nie robiłam, bo nie wiedziałam sensu ale może każdy tarczycowiec powinie choć raz wykonać to badanie?
Doradźcie coś bo czuje się jak w matni.