Hejka,
pytanie do mądrzejszych ode mnie, bo trochę zgłupiałam po odebraniu ostatnich wyników. Od 2 lat mam stwierdzone Hashi, od prawie roku biorę stałą dawkę Euthyrox 62,5. Zaczynałam od TSH ok. 5, od ostatniego zwiększenia dawki jest na stałym poziomie ok. 2. Do tej pory FT4 utrzymywało się na poziomie 60-80% normy, a FT3 systematycznie spadało do ok. 20% (ostatnie 2 badania). Suplementuję magnez, żelazo, B12, selen, wit. D (w styczniu spadła do poziomu 16

). Niestety mam masę innych problemów zdrowotnych i wyprowadzenie się na prostą trochę trwa. I dzisiejsze wyniki:
TSH: 2,00
FT3: 30% normy
FT4: 44% normy
Jest wyraźny wzrost FT3 i wyraźny spadek FT4 i nie wiem czy mam się cieszyć czy martwic

Czy to poprawa konwersji (w końcu) czy jest gorzej? Oczywiście wiem, że to dalej nie są dobre wyniki, ale zastanawiam się czy to krok w dobrą czy złą stronę... Na razie nie chcę zwiększać dawki, czuję się dobrze. Macie jakieś doświadczenia?