Dodaj do ulubionych

Nieznalska powraca

05.03.10, 12:32
Zaczynam podejrzewać, że prokurator został opłacony przez artystkę,
żeby pamięć nie zaginęławink

Nie można być chyba aż takim idiotą?

"Prokuratorzy twierdzą, że Dorota Nieznalska wystawiając
instalację "Pasja", gdzie w krzyż grecki wpisane zostały męskie
genitalia działała świadomie i z chęcią wywołania ogromnego
skandalu. - Pojawiły się programy radiowe, telewizyjne, artykuły
prasowe, różne debaty. Nazwisko oskarżonej stało się powszechnie
znane nie tylko w Polsce, ale i zagranicą. I o to chodziło -
argumentował prokurator Zbigniew Owsiany. W swojej mowie cofnął się
także do czasów PRL-u. - Kiedy ówczesne władze walczyły z Kościołem
nigdy nie doszło do takiego pohańbienia przedmiotu czci religijnej
przez komunistów. Doszło do tego w Polsce niepodległej, wolnej -
żali się prokurator Owsiany."


tinyurl.com/ybkhuug
Obserwuj wątek
    • karafka_do_wina Re: Nieznalska powraca 05.03.10, 14:14
      czytalam o tym juz wczoraj i tez zaskoczyla mnie ta informacja. Nie dziwilabym
      sie gdyby znow jakis dzialacz LPR sie burzyl i chcial ponownego rozpatrzenia
      sprawy, ale prokuratura??


      Nazwisko oskarżonej stało się powszechnie
      > znane nie tylko w Polsce, ale i zagranicą. I o to chodziło -
      > argumentował prokurator Zbigniew Owsiany.


      no wlasnie, o to chodzilo oskarzajacym Nieznalska, oraz prokuraturze, dobrze ze
      potrafia sie do tego przyznac ;-D

      a tak serio to wspolczuje tej artystce, przeszla swoje, nie ma co uncertain
      • gaika Re: Nieznalska powraca 09.03.10, 18:16
        karafka_do_wina napisała:

        > a tak serio to wspolczuje tej artystce, przeszla swoje, nie ma
        co uncertain

        Tyle lat szarpania, skazywania, odwoływania, że musiał zostać
        osiągnięty pożądany efekt zaawansowanej autocenzury. Już ta artystka
        w swoich instalacjach (czy innych dziełach) nie użyje żadnych
        elementów, które się będą ze sobą krzyżować.

        Warunkowanie trwało długo i było kosztowne dla podatników, ale z
        pewnością skuteczne.

        wink
        • karafka_do_wina Re: Nieznalska powraca 10.03.10, 00:41

          masz racje. inni artysci tez beda ostroznie dobierac elementy swoich dziel, aby
          przypadkiem nie skrzyzowaly sie ze soba (elementy, nie dziela wink) no ale coz,
          jak narod mysli ze jest wolny, to trzeba mu przypomniec kto tu rzadzi. cel
          uswieca srodki.
    • karafka_do_wina dobre wiesci 11.03.10, 14:21

      "Dorota Nieznalska - raz już skazana i raz uniewinniona - nie będzie miała
      trzeciego procesu za obrazę uczuć religijnych. Sąd uniewinnił artystkę.

      Nieznalska:
      - Bardzo, bardzo się cieszę z takiej decyzji. Nie wyobrażałam sobie, że jeszcze
      raz musiałbym przez to przechodzić. Cieszę się, że nie będzie ponownego procesu.
      To wszystko było dla mnie trudne. Mam nadzieję, że prokuratura nie wniesie o
      kasację."

      ja tez mam taka nadzieje wink

      wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,7649764.html
      • gaika Re: dobre wiesci 12.03.10, 00:40
        karafka_do_wina napisała:

        >
        > "Dorota Nieznalska - raz już skazana i raz uniewinniona - nie
        będzie miała
        > trzeciego procesu za obrazę uczuć religijnych. Sąd uniewinnił
        artystkę.
        >
        > Nieznalska:
        > - Bardzo, bardzo się cieszę z takiej decyzji. Nie wyobrażałam
        sobie, że jeszcze
        > raz musiałbym przez to przechodzić. Cieszę się, że nie będzie
        ponownego procesu
        > .
        > To wszystko było dla mnie trudne. Mam nadzieję, że prokuratura nie
        wniesie o
        > kasację."
        >
        > ja tez mam taka nadzieje wink


        Jak to się mówi: do następnego razu wink
        • karafka_do_wina Re: dobre wiesci 12.03.10, 15:18
          nie strasz wink trzeba starac sie byc optymista wink
    • diabollo Re: Nieznalska powraca 11.03.10, 18:00
      gaika napisała:

      > Zaczynam podejrzewać, że prokurator został opłacony przez artystkę,
      > żeby pamięć nie zaginęławink
      >
      > Nie można być chyba aż takim idiotą?

      Ależ jak najbardziej można, wywiad z "idiotą":

      wyborcza.pl/1,87648,7649347,Memento_dla_artystow.html
      Kłaniam się nisko.
      • karafka_do_wina Re: Nieznalska powraca 11.03.10, 20:46
        > Ależ jak najbardziej można, wywiad z "idiotą":

        > wyborcza.pl/1,87648,7649347,Memento_dla_artystow.html



        pan prokurator pyta: "Jak bardziej można znieważyć krzyż?" i sam odpowiada: "nie
        potrafię sobie tego wyobrazić". dziwi mnie to. przeciez istnieje wiece gorszych
        rzeczy niz genitalia wink np. mordowanie cywilow podczas wojny, bicie i dreczenie
        kobiety, wykorzystywanie seksualne dzieci... czy gdyby takie obrazki zestawic z
        krzyzem to tez bylaby to obraza uczuc religijnych? komu zawinily meskie
        genitalia, przeciez to zwykla rzecz, z ktora wiekszosc z nas spotyka sie na co
        dzien wink

        widac katolicy wciaz maja spore problemy z podejsciem do seksualnosci czlowieka
        - jest to wciaz nieprzyzwoitego. Jezus ma w kk wizerunek mezczyzny pozbawionego
        seksualnosci, jego matka tez (w koncu przez cale zycie byla dziewica), jego
        przybrany ojciec w sumie tez (nie uprawial seksu z wlasna zona przez cale
        malzenstwo)... moze gdyby kk traktowal seks i seksualnosc jak cos zwyczajnego,
        np. jak potrzebe jedzenia, picia, oddychania to nie byloby takich szopek jak
        obraza uczuc religijnych z powodu zdjecia genitaliow na krzyzu.

      • grzespelc Re: Nieznalska powraca 11.03.10, 21:23
        Ten prokurator to jakiś lewy jest:

        "Podstawowa zasada, nie tylko w polskim prawie brzmi, że nieznajomość prawa
        szkodzi. Pani Nieznalska nie może twierdzić, że nie wiedziała, że kogoś może
        obrazić."

        Nieznajomość prawa to by była, gdyby powiedziała: "Nie wiedziałam, że obrażanie
        uczuć religijnych jest karane". A tu mówimy o braku zamiaru. Więc co ma piernik
        do wiatraka?

        "Taka jest też edukacyjna funkcja tego postępowania karnego - niech inni artyści
        wiedzą, że nie mogą tak naprawdę wszystkiego. To memento. Gdyby artystom na
        wszystko pozwolić, mogliby nas codziennie szokować rzeczami, które trudno mi
        sobie nawet wyobrazić."

        Na dodatek nie rozumie roli sztuki i chyba nic nie wie, o dyskusji w tym
        kontekście prowadzonej przez prawników zajmujących się granicami wolności słowa
        w zakresie wypowiedzi artystycznej, a wielu podkreśla, że w przypadku wypowiedzi
        artystycznej muszą być one szersze, bo taka jest rola sztuki, że posługuje się
        różnymi formami wypowiedzi, nie zawsze wygodnymi dla odbiorcy.

        CÓŻ, PROKURATORZY NIE MAJĄ SZCZEGÓLNIE WIELE PRACY, TO głupotami sie zajmują...
    • fnoll i honoru on bronił - Owsiany! 13.03.10, 05:01
      wiem, wiem, nieładnie się nazwisk naigrawać - zwykle mężczyzna nie wybierał go
      sobie przecież

      ale - jeśli wiernie prokuratora Owsianego zacytowano - to jego punkt widzenia ma
      w sobie taki nieodparty, przedszkolny, owsiany właśnie urok smile

      takie składanie kwiatów pod pomnikiem Lenina bez pytania skąd on się wziął, kim
      był i dlaczego akurat tak

      oj, nieznalski z pana Owsianego w kwestii krzyża wink
      • grzespelc Re: i honoru on bronił - Owsiany! 13.03.10, 12:27
        Ta po kilku sprawach wygląda na to, że w prokuraturze katole zazwyczaj znajduja
        wiernego sujsznika, w sądach już trochę trudniej, szczególnie tych wyższego
        rzędu. Niestety tak to jest, żę zainteresowanie prawem karnym idzie często w
        parze z konserwatywnymi poglądami, wiecie, porządek, ład moralny i te sprawy..
        • kann2 katole 13.03.10, 13:09
          Tak mówi człowiek z wyższym wykształceniem? Prawnik? Aspirujący do
          inteligencji?

          art. 257 kk.
          Kto publicznie znieważa grupę ludności albo poszczególną osobę z
          powodu jej przynależności narodowej, etnicznej, rasowej, wyznaniowej
          albo z powodu jej bezwyznaniowości lub z takich powodów narusza
          nietykalność cielesną innej osoby, podlega karze pozbawienia
          wolności do lat 3.
          • karafka_do_wina Re: katole 13.03.10, 13:33
            zglos ten problem do prokuratury. masz prawo.
          • gaika Re: katole 13.03.10, 23:57
            kann2 napisał:

            > Tak mówi człowiek z wyższym wykształceniem? Prawnik? Aspirujący do
            > inteligencji?
            >
            > art. 257 kk.
            > Kto publicznie znieważa grupę ludności albo poszczególną osobę z
            > powodu jej przynależności narodowej, etnicznej, rasowej,
            wyznaniowej
            > albo z powodu jej bezwyznaniowości lub z takich powodów narusza
            > nietykalność cielesną innej osoby, podlega karze pozbawienia
            > wolności do lat 3.

            Grześ wyraźnie napisał o katolach, nie katolikach.
    • diabollo Uczucia religijne obraziły media.... 14.03.10, 12:23
      Telewizja sztuka i sąd.

      To media w istotny sposób przyczyniły się do zaistnienia poczucia obrazy uczuć
      religijnych - powiedziała, uniewinniając Dorotę Nieznalską sędzia Teresa
      Bertrand. Jej wyrok wydobywając rolę manipulacji, jakiej poddana została
      rzeczywistość przez telewizję, może przyczynić się do jakiejś zmiany, do
      przełomu w myśleniu. Niestety, niekorzystne dla siebie słowa wyroku TVN z
      własnej relacji... wycięła

      To, że relacja w TVN ze stycznia 2002 r. odegrała istotną rolę w sprawie Doroty
      Nieznalskiej było wiadomo już od dawna. Większość relacji o oskarżeniu i
      procesie artystki, która pomiędzy grudniem 2001 a styczniem 2002 roku w Gdańsku
      w Galerii Wyspa na wystawie indywidualnej pokazała swoją instalację "Pasja",
      zaczyna się właśnie od tego momentu. Bowiem to w telewizji m.in. działacze LPR
      Robert Strąk i Gertruda Szumska zobaczyli reportaż o artystce, która obraziła
      uczucia religijne. Uznali, że telewizja nie kłamie, oburzyli się i postanowili
      śladem telewizyjnego reportera udać się na "miejsce zbrodni" by na własne oczy
      zobaczyć "dowód przestępstwa".

      TVN pomija fragment pracy

      Jednak to, jakiego typu był to materiał, w jakim świetle i w jaki sposób
      pokazywał Dorotę Nieznalską, wychodzi na jaw dopiero teraz. A wszystko dzięki
      opinii medioznawcy, przygotowanej jeszcze na potrzeby poprzedniego procesu w
      Sądzie Rejonowym w Gdańsku, który - jak pamiętamy - zakończył się wyrokiem
      uniewinniającym w czerwcu 2009 r.

      Wówczas sąd przed wydaniem wyroku poprosił o opinie trzech rzeczoznawców -
      historyka sztuki, medioznawcę i religioznawcę. I to właśnie medioznawca obejrzał
      materiał z TVN i wydał opinię - stwierdzał, że był nieobiektywny, że Dorocie
      Nieznalskiej nie dano się w pełni wypowiedzieć, że nie pokazano całej instalacji
      tylko jej część.

      A więc tę część, która jak się można było łatwo spodziewać wywoła największe
      zamieszanie - krzyż z wmontowaną pośrodku fotografią męskich genitaliów. O tym,
      co znaczy ta rzeźba, że ona ma sens tylko oglądana razem z filmem wideo
      pokazującym mężczyznę ćwiczącego na siłowni nie wspomniano.

      Krótko mówiąc, reporter nie przedstawił obiektywnie faktów, które opisywał w
      swoim materiale. Sąd nie tylko zapoznał się z tą opinią, ale na jednej z
      ostatnich rozpraw obejrzano materiały filmowe nadesłane przez TVN. Na podstawie
      tego wszystkiego sędzia wydał uniewinniający Dorotę Nieznalską wyrok: jest
      niewinna, nie chciała nikogo obrazić. To było w czerwcu 2009 roku. Teraz
      mieliśmy do czynienia z drugim, o wiele krócej trwającym, procesem Nieznalskiej
      i wyrok jest po prostu taki sam.

      TVN pomija fragment wyroku

      Jednak we wczorajszej mowie końcowej sędzia Teresa Bertrand podkreśliła rolę
      mediów bardzo mocno, być może mocniej niż sąd niższej instancji przed rokiem.
      Wymieniła nazwę stacji telewizyjnej, mówiła: "TVN dokonał w tym przypadku
      manipulacji w celu wywołania skandalu i zwiększenia oglądalności" .

      W informacji o wyroku na portalu www.tvn24.pl stacja delikatnie pomija akurat
      ten fragment uzasadnienia wyroku, cytuje wypowiedź sędzi w innym miejscu, o tym
      że "media w istotny sposób przyczyniły się do zaistnienia poczucia obrazy uczuć
      religijnych". I jak wskazują wypowiedzi rzecznika prasowego TVN, stacja
      najwyraźniej też nie zamiaru rozliczać się z dawnego błędu - choć może powinna.

      Prawda, czy sensacja

      A jednak sądzę że problem jest trochę gdzie indziej. Na pewno warto wiedzieć, w
      jaki sposób urosła ta piramidalna sprawa, jaką rolę w rozpętaniu nagonki na
      niewinną osobę może mieć jedna drobna, telewizyjna wzmianka. Z tym, że nie o TVN
      tylko tu chodzi, i nie nad moralnością dziennikarza z TVN, który akurat wtedy
      miał dyżur powinniśmy dyskutować, ale w ogole o postawie mediów, o postawach
      nas, dziennikarzy, o tym jak patrzymy na rzeczywistość.

      To niby banalne pytania, takie jakie się stawia pewnie studentom I roku studiów
      dziennikarskich: szukamy prawdy czy sensacji i jaka jest między nimi granica?
      Piszemy tekst, czy produkujemy towar, który trzeba jak najlepiej sprzedać?
      Tylko, że w rzeczywistości to jest dużo trudniejsze niż na zajęciach w szkole. W
      życiu te wybory są okropne, zawsze lepiej być wtedy w grupie, w zespole, wtedy
      inaczej rozkłada się odpowiedzialność.

      Zapłaciła Nieznalska

      Sędzia bardzo dobrze wskazała wrażliwe miejsce - moment, w którym etyka staje
      się elastyczna, bo trzeba przepchnąć swój materiał, przebić się na wizję, na
      pierwszą stronę. Pytanie za jaką cenę. W 2002 r. nikt chyba nie pomyślał o tym
      że za ten atrakcyjny materiał zapłaci Dorota Nieznalska, szarpana potem po
      sądach przez następne dziewięć lat.

      Media - nie tylko TVN - miały swój udział w tym co określono jako "wojna sztuki
      ze społeczeństwem" czyli w ciągnących się w Polsce przez całą dekadę lat 90. aż
      do niedawna, rzekomych "artystycznych skandalach" i "prowokacjach przez sztukę".
      Bo raz była to obiektywna dziennikarska relacja, ale innym razem - też tak
      bywało - publikacja która pełniła rolę donosu, podkręcała atmosferę, wywoływała
      poczucie, że dzieje się jakaś heca, że szykuje się smaczny skandalik.

      Kamera na zamówienie

      Dlaczego łatwo było podkręcać atmosferę właśnie wokół sztuki? Bo panuje dość
      powszechne przekonanie, że ta współczesna sztuka to nie jest tak naprawdę nic
      specjalnie ciekawego, że muzea są puste, nikt nie pcha się do galerii i że
      ludzie się tam nudzą. No i wreszcie przestali się nudzić. I jakoś tak się
      działo, że kiedykolwiek ktoś niszczył jakąś pracę, zawsze wołał fotografa albo
      kogoś z kamerą.

      Stąd mamy relację z ataku Daniela Olbrychskiego na pracę Piotra Uklańskiego
      "Naziści" w listopadzie 2000 roku w warszawskiej Zachęcie.

      Stąd mamy fotografie z równie słynnego "happeningu" posła Witolda Tomczaka w tej
      samej Zachęcie, ale już na innej wystawie w grudniu 2000 r. Poseł z prawicowego
      Porozumienia Polskiego wpadł wtedy do Zachęty i w sali gdzie eksponowano rzeźbę
      Maurizia Cattelana "Dziewiąta godzina" próbował zdjąć z figury Papieża
      przygniatający ją kamień. Był tam też reporter "Super Ekspresu" wcześniej o tym
      wydarzeniu uprzedzony.

      Te przecięcia są delikatne. TVP przyszła do Zachęty nie po to by filmować
      wybryki Olbrychskiego, ale by zrobić z nim wywiad, wyjmując szablę aktor
      wszystkich zaskoczył. A jednak akcję sfilmowano.

      To nie są łatwe pytania, nie ma łatwych odpowiedzi. Jednak takie wydarzenie jak
      drugi wyrok w sprawie Nieznalskiej wydobywający rolę manipulacji, jakiej poddana
      została rzeczywistość przez telewizję, może przyczynić się do jakiejś zmiany, do
      przełomu w myśleniu. Nie o mediach - w mediach.

      Dorota Jarecka

      wyborcza.pl/1,75478,7656746,Telewizja_sztuka_i_sad_.html
      • grzespelc Re: Uczucia religijne obraziły media.... 14.03.10, 12:44
        > Stąd mamy fotografie z równie słynnego "happeningu" posła Witolda Tomczaka w tej
        > samej Zachęcie, ale już na innej wystawie w grudniu 2000 r. Poseł z prawicowego
        > Porozumienia Polskiego wpadł wtedy do Zachęty i w sali gdzie eksponowano rzeźbę
        > Maurizia Cattelana "Dziewiąta godzina" próbował zdjąć z figury Papieża
        > przygniatający ją kamień. Był tam też reporter "Super Ekspresu" wcześniej o
        tym wydarzeniu uprzedzony.

        Przypomnijmy, że po tej wystawie prawicowy minister kultury (to chyba Ujazdowski
        był, bo to etatowy prawicowy minister kultury) zwolnił dyrektor Zachęty, panią
        Rotenberg (mam nadzieję, że nie przekręciłem nazwiska).
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka