kora3
20.05.10, 08:21
i jesli ma tak "pomagac" Komorowskiemu, jak tą debilna wypowiedzią w
niedziele, to lepiej, zeby zaczął mu przeszkadzac, jako, ze jak się
ma takich przyjaciół, to nie trzeba juz miec wrogów.
Bardzo mnie rozczarował znany reżyser. Jak się powołuje człowiek na
czyjąs wypowiedź, zwłaszca publicznie i zwłaszcza na kontrowersyjną,
to wypadałoby wiedziec CO i KTO powiedział, a nie tak sobie pleśc z
pełną dowolnoscią.
Kuria, słusznie, protestuje. W Archikatedrze przemyskiej nie padły
słowa, na które powoływał się pan Wajda, a kontrowersyjnej homilii
nie wygłosił zaden biskup tylko prałat Suchy.
Naturalnie, pomimo, ze prałat wyraźnie podkreślił, ze jego słowa "to
się mogło zdarzyć w srodę" x2 niosły inne przesłanie, niż
rozczarowanie, ze nie spadli Tusk Wałęsa i Mazowiecki, nie brak
nadal takich, którzy te słowa tak własnie interpretują.
Mają do tego prawo, a prałat powinien się liczyc z tym, ze jak się
wypowiada publicznie i niejednoznacznie to moze być rozumiany
róznie.
Ale mozna mówic o INTERPRETACJI jego słow, a nie przypisywać INNE w
oficjalnych wypowiedziach i to jescze w sprawie tak waznej, jak
kampania.
wajda wykonał manerw typu : daje się wrogowi nóz, przystawia sobie
do gardła i mówi "pchnij". żenada