kora3
16.10.10, 22:09
forum.gazeta.pl/forum/w,92767,117600584,117600584,AIDS_zemsta_za_poniewieranie_milosci.html
przeczytalam i zatrzesło mnie ze zgrozy. Ja rozumiem, ze można bronic nawet irracjonalnych wypowiedzi hierarchów swego Kosciola, ale sachyba jakieś granice, tzw granice przyzwoitosci?
zna Cie Aercia dlugo i wiem, ześ teligijna, to moge spbie pozwolić na rade: módl sie o dar rozeznania. Pzrypomnij sobe słowa "po owocach ich poznacie" - owoc, jaki z siebie wydały słowa tego oszołoma biskupa jest zgnły i rbaczywy, a ty robactwu rzucasz okruchy wabiac je coraz dalej! To ze z siebie wydał te słowa biskip katolicki t naprawde nie znaczy, ze MUSZA bys one rozumne Azerko. Na to jak wierzysz Bóg dał c rozum i sumienie tez, zeys umiala głopote swego bislupa od madrosci odrozniac.
W ST co prawda sa elemety dot przekazyania odpowiedzianosci pokoleniowo i etnicznie, ale nietak wyraźne: patrz Sodoma i Gomora oraz obietnia, ze osczedzono by miasta, gdyby byla tam znikoma czesc "sprawiedliwuych" nawet Oszczedzono zesztą Lota z rodzina. NT to juz ewidntnie ukazanie, ze jedyna odpowiedzalnoscią przekazywaną z pokolenia na pokolenie ejst grzech pierworodny, ktory mozna zresztą zmazać przez chzrest!
Jak w kontekscie tego mozna mowić o tym, ze bez wzgledu na sposob zakazenia się HIV/ AIDS jest jakąś karą, zct nawet knsekswencja "spoiewierania milosci".
Oile pamieta Kosciół głosił takie teorie lata temu, nie wiem czy oficjamna wersja to byla, ale kapłani o tym mówili, jak sie choroba objawila i kojarzono a najpierw z meskim homo , a potem takze z prostutiykami, czy szrzej z osobami hetero prowadzacym rozwiazły szczególnietryb zycia. Kiedy okzałos ie,ze zaraic mozna sie takze przez kontakt z krwią zakazonego, zybko zamikli kaplani, by nie blaźnic sie dalej.
A zaczac trzeba od tego, ze hipoteza o ajeij zdajesz się pisać na Kirze, jakoby Hiv zostal rzeniesiony z małp na ludzi wskutek współzycia z tymi malpami, jest niepotwierzona i jedna z wielu o ile wiem. Kontak z krwia takiej małpy, jesli to od nich przeszla zaraza dosc łatwo jest mieć, chocby przez ugryzienie przez nia, zjedzeie jej w stanie przysmazonym, a nie wygotowanym itd
Nawet jesli wszelako luzki HIV pojawil się wkitek czyjeś kopulacji z małpą, dlaczego idpowiedzianosc moralna mialaby na to spadac na kogoś chorego na hemofilie, ofiare wypadku, czy naoromienowania, pacenta, któremu lekarz wsadził brudne bnarzedzie do ust np?
Czlowiek, w tym dziecko, ma mieć swiadomsoc, ze kazde dzialanie powodue konsekwencje? Ok, ja mam taką swiadomosc Tylko nie bardzo roumem, dlaczego tak nagatywne konsekwencje mają spadac na osobe w niczym na te konsekwencje wpłuwu nie mającą? Jaki widzisz w tym sens logiczmy, jakie boze pzreslanie Azerko?