oby.watel
22.06.11, 12:10
P. Katarzyna minister Hall na zakończenie czwartego roku szkolnego za jej kadencji podsumowała swój dorobek z perspektywy uczniów i ich rodziców (polszczyzna ministerialna). P minister pisze: CytatW 2010 roku, po 27 latach, przywrócono matematykę jako przedmiot obowiązkowy na maturze, by zwiększyć zainteresowanie uczniów studiowaniem na kierunkach ścisłych i technicznych.Kto przywrócono po 27 latach? Bankier.pl w lutym 2007 donosił:W 2010, a nie - jak zapowiadano wcześniej – w 2009 roku matematyka stanie się na maturze przedmiotem obowiązkowym - ogłosił minister Edukacji Roman Giertych podczas spotkania z rektorami szkół wyższych.
"Środowisko" miało serdecznie dość gier tych i szalonych pomysłów à la mundurki. Tym niemniej Giertych jak widać coś robił, dzięki czemu ma się teraz czym pochwalić p. Katarzyna minister Hall z PO.
Mając świeżo w pamięci rozkład jazdy dziecka uczęszczającego, w którym jak byk stoi 2 (dwie) godziny religii tygodniowo i 1 (jedna) godzina historii z zainteresowaniem czytam: CytatCałkowicie odświeżono nauczanie historii, rezygnując z powtarzania w gimnazjach i szkołach ponadgimnazjalnych tego samego materiału. Uczniowie zyskali więcej czasu na poznawanie historii najnowszej. Wprowadzono obowiązkową osobną część egzaminu gimnazjalnego z historii. W szkołach ponadgimnazjalnych zwiększona została liczba godzin tego przedmiotu na poziomie rozszerzonym, a na poziomie podstawowym pojawił się nowy przedmiot, „Historia i społeczeństwo”, który ma uatrakcyjnić nauczanie historii w oczach młodych ludzi. W tym roku niewiele ponad 26 600 uczniów przystąpiło do podstawowego i rozszerzonego, maturalnego egzaminu z historii. To zaledwie 6,7% spośród wszystkich tegorocznych maturzystów. Dzięki działaniom MEN od 2015 roku powinno być ich co najmniej dwa razy więcej.Nie wiadomo jak to będzie z historią, ale pod światłym kierownictwem p. minister obowiązkową maturę z religii abiturienci mają jak w banku. Głos Nauczycielski, 4.12.2007Według Katarzyny Hall, minister edukacji, nie ma merytorycznych przeszkód, aby religia znalazła się na liście dodatkowych przedmiotów do wyboru na maturze. Trzeba jednak dokładnie ocenić, czy przepisy prawne na to zezwalają. Rozmowy z przedstawicielami episkopatu będą się toczyć równolegle do postępowania przed Trybunałem Konstytucyjnym, który ma zbadać, czy wliczanie oceny z religii do średniej jest zgodne z Konstytucją. Wyrok Trybunału pomoże określić prawny status religii jako przedmiotu szkolnego. Będzie to wskazówką przy ewentualnym wprowadzaniu religii na maturze.