Można doczytać

29.06.18, 23:27
– Powiem od razu, że jeśli chodzi o prawo, to ja mogę doczytać, ale ja wiem, co jest dobre, co jest złe. Mnie nauczyły tego dzieci. Pracuję w takiej grupie trzylatków i to jest dopiero nauka życia – mówiła we wtorek nauczycielka Bogusława Rutkowska, która właśnie została ławniczką.

wyborcza.pl/7,75398,23612856,bez-kwalifikacji-lecz-z-checiami-senat-wybral-lawnikow-sadu.html#BoxGWImg
***
Ewidentnie naszemu narodu oczko wypadło.
    • oby.watel Re: Można doczytać 29.06.18, 23:43
      No i? Przynajmniej szczerze. I nie opowiada o tym jaka to jest niezłomna i oświecona duchem świętym. To ma być ławnik, a nie doktor praw. Dużo bardziej godny ubolewania jest bufon, który przysięga na konstytucję i nie raczy niczego doczytać podpisując wsio jak leci.
      • gaika Re: Można doczytać 30.06.18, 00:07
        Na opakowaniu stało napisane: zanim odpowiesz-pomyśl.

        Nie chodzi przede wszystkim o panią trzylatków (choć też), ani nawet o tę menażerię [W SN będzie orzekał m.in. inżynier elektronik Wojciech Szczepka z Wodzisławia Śląskiego, który zgłosił się „z powodu chęci poszukiwania prawdy”. – Lubię dociekać i oceniać fakty, a funkcja ławnika daje sposobność realizowania tej pasji – uzasadniał.
        Ławnikiem został lekarz i zwolennik ruchów „pro-life” Roman Markiewicz. – Nie zgadzam się z poważną częścią opinii publicznej, która kwestionuje kwestie poczęcia i życia – mówił podczas przesłuchania.
        Podobnie ławnik sądu rejonowego i bezrobotny finansista z Tarnowa Marek Molczyk. – To pokłosie moich zainteresowań z młodości. Rozważałem kiedyś opcję zostania prawnikiem – mówił o swojej motywacji.
        ,

        ale o naszych senatorów, prezydenta i suwerena (włączając w to tych, którzy w głosowaniu na dudopodobnych nie widzieli problemu, a wręcz przeciwnie-nie widzieli różnicy, tak jak nie widzą różnicy w tym, kto jest ławnikiem w Sądzie Najwyższym czyli ewidentnie, tak jak wybrani wybrańcy, nie rozumieją roli i zakresu zadań).

        Się powtórzę: naszemu narodu oczko wypadło.
        • oby.watel Re: Można doczytać 30.06.18, 00:48
          Na opakowaniu stało napisane: zanim odpowiesz-pomyśl.

          Gdyby naród był tak durny jak to usiłuje propagować G. Wyborcza, to w ławnikach senat przebierałby jak w ulęgałkach. A tu raptem udało się skompletować ledwie nieco ponad jedną trzecią składu. Godna podziwu i najwyższego uznania jest postawa opozycji, która nie chciała przeszkadzać PiS-owi i na paluszkach opuściła salę posiedzeń. Poprzednio skrytykowała ustawę o IPN-ie i odważnie oraz odpowiedzialnie nie zagłosowała przeciw. To może oznaczać, że nie naszemu narodu, ale naszej opozycji rozumku nie staje.
    • diabollo Re: Można doczytać 01.07.18, 12:26
      Mój ojciec w PRLu bywał ławnikiem. Oczywiście zero wykształcenia prawniczego (był inżynierem).
      Mówił, że generalnie ławnicy chcieli wieszać, sędziowie zawodowi woleli uniewinniać.
      Od tamtej pory mam bardzo sprecyzowane zdanie na temat "sądów ludowych" czy innego barbarzyństwa tzw. "ław przysięgłych".
      Sądzić i orzekać powinni pojedynczo czy w większych składach sędziowie zawodowi.

      Niestety katolicka barbaria przywraca nam już dawno skompromitowane rozwiązania.

      Kłaniam się nisko.
      • oby.watel Re: Można doczytać 01.07.18, 14:53
        Zadaniem ławników w Sądzie Najwyższym jest dopilnowanie, by wyroki były sprawiedliwe. A żeby wiedzieć co jest sprawiedliwe nie trzeba znać się na prawie.

        Oczywiście pełna zgoda, że sadzić i orzekać powinni sędziwie. Tyle, że sędzia sędziemu nierówny. Jeśli w sądzie rejonowym wystarczy sędzia magister prawa, to od Sądu Najwyższego czy Trybunału Konstytucyjnego należy wymagać dużo więcej. Po reformie może się okazać, że ławnicy będą mieli dużo więcej oleju w głowie i przyzwoitości niż mianowani z klucza mierni, acz wierni sędziwie. Można sobie dworować z przedszkolanki, ale czy ona ma męża agenta?
Pełna wersja