Dodaj do ulubionych

Greta Thunberg

30.01.20, 14:49
wyborcza.pl/duzyformat/7,127290,25629047,starsi-panowie-grety-thunberg-nie-sluchaja-bo-sluchaja.html



--
Religia jest dla ludzi bez rozumu.
/Józef Piłsudski/
Obserwuj wątek
    • oby.watel Re: Greta Thunberg 30.01.20, 15:48
      Parafianin Warzecha nie ma pojęcia o tym, co jest oczywiste nawet dla duszpasterzy?

      --
      Śpieszmy się czytać posty, tak szybko znikają wraz z autorami. Trybunał Konstytucyjny padł, nietykalność funkcjonariusza Frasyniuk narusza...
    • diabollo Re: Greta Thunberg 01.02.20, 08:47
      Starsi panowie Grety Thunberg nie słuchają, bo słuchają ekspertów. Ale ekspertów też nie słuchają, bo ci mówią to samo co Greta
      Wojciech Orliński

      Greta Thunberg ma w sobie coś, co wzbudza ataki szału u starszych panów. Bardzo mi ich szkoda, bo w końcu bliżej mi do nich niż do niej. Ale jednak uważam to za pozytywne zjawisko.

      Jest taki dowcip o psychologu pokazującym pacjentowi kleksy w ramach testu Rorschacha. Pyta: „Co pan tu widzi?”. Pacjent odpowiada: „Gołą babę”. Następny kleks? „Goła baba”. Następny? „Dwie gołe baby”.
      „Sprawa jest oczywista, jest pan erotomanem” – mówi psycholog. „Ja?! – pacjent unosi się najświętszym oburzeniem. – A kto mi te świństwa cały dzień pokazuje?!”.
      Gdyby ten psycholog badał znanego prawicowego publicystę Łukasza Warzechę, test by wyglądał tak. „Co pan widzi w tym kleksie?”. „Gretę Thunberg”. „A w tym?”. „Też Gretę Thunberg”. „A w tym?”. „Dwie Grety Thunberg”.
      Na oczywistą diagnozę, że to wygląda na obsesję, redaktor Warzecha uniósłby się gniewem. „Typowa narracja lewicy. Co prawda Grecia jest twarzą światowego klimatyzmu, ale jeśli odnosisz się do jej działań, to masz »obsesję«. A jeśli jeszcze jesteś mężczyzną, to wiadomo – stoją za tym jakieś zboczone fantazje!” – zawołałby (cytat pochodzi z jego konta na Twitterze, podobnie jak pozostałe w tym tekście).

      Nawet Katon Starszy nie zwalczał Kartaginy z taką zaciekłością, z jaką redaktor Warzecha zwalcza „kłamstwa Greci”.
      Kłamstwa? Ano nie wiem, czy państwo wiedzą, ale z tym całym globalnym ociepleniem to przecież jedno wielkie kłamstwo, bo skąd można wiedzieć, czy klimat się ociepla?
      Panna Grecia i paradoks redaktora Warzechy
      „Pan przeniósł się do przyszłości i zmierzył tam temperaturę? Szanuję” – pisał redaktor Warzecha 22 stycznia 2020 r. Podaję tę datę, bo sama z siebie jest interesująca.

      Jakieś wątpliwości co do antropogenicznego globalnego ocieplenia można było mieć 20, 30 lat temu. Wysuwano je na różnych międzynarodowych konferencjach oraz w polemikach toczonych na łamach różnych periodyków – i wszystkie wątpliwości już po prostu wyjaśniono.
      Prawicowi publicyści często dokonują manipulacji, przytaczając te wątpliwości sprzed lat jako przykład, że środowisko naukowe nadal w tej sprawie jest podzielone. Już nie jest, manipulacją jest więc używanie w tym kontekście czasu teraźniejszego.


      Kiedyś, owszem, było podzielone. Ale kiedyś było też podzielone w kwestii tego, czy kamienie mogą spadać z nieba albo czy istnieje taka choroba jak AIDS (a jeśli istnieje, to czy wywołuje ją wirus HIV).
      Dziś stanowisko naukowców jest jednoznaczne. Co na to redaktor Warzecha? A redaktor Warzecha jak zwykle odpowiada: „Grecia”. A właściwie „Grecaia”, bo mu się literówka zrobiła.
      „Czytam sobie o tym słynnym liście ws. zmian klimatu podpisanym przez 11 tys. »naukowców«. I czytam, po przełożeniu z »naukowego« na nasze, że mamy nie jeść mięsa i jeszcze mniej się rozmnażać. Toż to by mogła Grecaia napisać”.


      Wychodzi z tego zabawny paradoks. Teoretycznie powodem gniewu redaktora Warzechy na bezczelną nastolatkę ze Szwecji jest to, że ośmiela się wymądrzać, a przecież w ogóle dziewczyna w jej wieku powinna siedzieć cicho, uczyć się, a w ogóle to milczeć i potakiwać, kiedy ją sztorcuje jakiś brzuchaty starszy pan.

      CDN...

      --
      Religia jest dla ludzi bez rozumu.
      /Józef Piłsudski/
      • diabollo Re: Greta Thunberg 01.02.20, 08:49
        „Pannę Grecię ktoś powinien wziąć za kołnierz i zaprowadzić z powrotem do szkoły” – grzmiał redaktor Warzecha. Sekundują mu zazwyczaj jego Twitterowi przyjaciele, Cezary Kaźmierczak i Robert Gwiazdowski (który zasłynął niegdyś tezą, że „drogi ekspresowe są trzy razy tańsze od autostrad”, bezmyślnie powielaną potem przez prawicowych publicystów, a przecież idiotyczną, o czym łatwo się przekona każdy, kto sprawdzi dane... no, ale jak ktoś sprawdza dane, to nie zostaje prawicowym publicystą).
        Wychodzi z tego kołowe dowodzenie. Nastoletniej aktywistki nie słuchamy, bo powinniśmy słuchać ekspertów. Ekspertów nie słuchamy, bo mówią to samo co nastoletnia aktywistka, a w dodatku nie wypracowali swojego stanowiska tak od razu, tylko najpierw je między sobą przedyskutowali, ergo – mylą się. Jakieś pytania?
        Życzę Grecie wielu ataków szału u starszych panów
        Skoro nastolatka się nie przestraszyła gniewu brzuchatych starszych panów, to i ja w sobie wskrzeszę resztki odwagi i powiem, że choćby nie wiem jak groźnie redaktor Warzecha wymachiwał paluchem – no trudno, powiem to – yep, to mi wygląda na obsesję.
        Greta Thunberg ma w sobie coś, co wzbudza ataki szału u starszych panów. Bardzo mi ich szkoda, bo w końcu bliżej mi do nich niż do niej. Ale jednak uważam to za pozytywne zjawisko.
        Jeśli ktoś teraz, w roku 2020, zaprzecza zmianom klimatycznym, to już nie można tego uznać za działanie w dobrej wierze.
        To już głupota albo manipulacja (ewentualnie hybrydowa kombinacja jednego z drugim).
        Jestem wielbicielem nauk ścisłych, więc naprawdę wolałbym, żeby ludzie po prostu słuchali naukowców. Wolałbym żyć w świecie, w którym nie ma ruchu płaskoziemców, antyszczepionkowców, kreacjonistów, turbosłowian, negacjonistów AIDS ani negacjonistów klimatycznych. No, ale żyję na tym.
        Na tym świecie naukowców mało kto słucha. I do tego elitarnego grona z pewnością nie należy redaktor Łukasz Warzecha (ani jego twitterowi znajomi, którzy ceny autostrad wysysają sobie z paluchów).
        Jeśli więc Greta Thunberg wzbudza w nich ten wycipingiel, jeśli pod jej wpływem wymachują gniewnie paluchami, zapluwają sobie ekrany, walą butem w pulpit – to dobrze. Ktoś musi przebijać bańkę propagandy. W bajkach zazwyczaj robi to jakieś bezczelne dziecko, które jeszcze nie wie, że nie wolno, zanim brzuchaci starsi panowie „złapią je za kołnierz”.

        To naturalne, że konflikt przebiega tutaj po linii pokoleniowej. W odróżnieniu od redaktora Łukasza Warzechy czy mnie Greta Thunberg ma duże szanse dożyć drugiej połowy stulecia. W roku 2050 Greta Thunberg będzie mieć 47 lat.
        Nam więc biologia szczęśliwie oszczędzi najgorszych widoków. Ruin niegdysiejszych metropolii, dawnych terenów rolniczych zamienionych w pustynię czy w bagna, drzew wyrastających ze spękanego asfaltu na niepotrzebnych już autostradach i pasach startowych, tłumów uchodźców, które nie mają dokąd uciekać.
        My mamy ten luksus, że możemy wzruszyć ramionami i udawać, że to nie jest nasz problem. Greta Thunberg nie ma. Trzymam za nią kciuki i życzę jej z całego serca jeszcze wielu ataków szału u wielu brzuchatych starszych panów.

        wyborcza.pl/duzyformat/7,127290,25629047,starsi-panowie-grety-thunberg-nie-sluchaja-bo-sluchaja.html
        --
        Religia jest dla ludzi bez rozumu.
        /Józef Piłsudski/
        • leda16 Re: Greta Thunberg 01.02.20, 18:07
          diabollo napisał:



          > Jeśli ktoś teraz, w roku 2020, zaprzecza zmianom klimatycznym, to już nie można
          > tego uznać za działanie w dobrej wierze.



          Tyle, że te zmiany idą w b. dobrym kierunku. W Polsce mniej energii cieplnej można w zimie zużyć i więcej kasy w kieszeni zostaje. Może moje wnuki doczekają czasów, gdy bugenwille będą kwitły w ogrodach, domy będą z oknami od sufitu do podłogi, przestronne, ogrzewane sezonowo panelem słonecznym.



          > Nam więc biologia szczęśliwie oszczędzi najgorszych widoków.



          To będą najlepsze widoki - niebo błękitne i trawa zielona a największy szkodnik planety - ludzkość - zredukowana do rozsądnych rozmiarów.



          > My mamy ten luksus, że możemy wzruszyć ramionami i udawać, że to nie jest nasz
          > problem. Greta Thunberg nie ma. Trzymam za nią kciuki


          Trzymaj te kciuki pajacu i stukaj się nimi w swój głupi łeb. zamiast w klawiaturę . (oczywiście rada jest dla autora tekstu a nie dla czcigodnego Diabollo)


          --
          www.pmiska.pl
          • oby.watel Re: Greta Thunberg 01.02.20, 18:47
            leda16 napisała:

            > Tyle, że te zmiany idą w b. dobrym kierunku. W Polsce mniej energii cieplnej mo
            > żna w zimie zużyć i więcej kasy w kieszeni zostaje. Może moje wnuki doczekają c
            > zasów, gdy bugenwille będą kwitły w ogrodach, domy będą z oknami od sufitu do p
            > odłogi, przestronne, ogrzewane sezonowo panelem słonecznym.

            Nie, zmiany nie idą w dobrym kierunku, ponieważ wyższa temperatura to tylko jeden składnik klimatu. Poza tym nawet jeśli w zimie będzie można zaoszczędzić na ogrzewaniu, to w lecie trudno będzie wytrzymać w czterdziestostopniowym upale. To oznacza, że Twoje (i moje niestety też) wnuki będą wegetować na pustyni. Wody brakuje bowiem już dziś, poziomy rzek są dramatycznie niskie, a władza nie robi nic, by bezcenną wodę zatrzymać. Bez wody staną polskie elektrownie węglowe, a bugenwille uschną. Problemem nie będzie ogrzewanie, a schładzanie, ponieważ zmiany zachodzą tak szybko, że ludzie żyjacy od wieków w klimacie umiarkowanym nie dostosują się w ciągu kilku lat do klimatu śródziemnomorskiego.

            > To będą najlepsze widoki - niebo błękitne i trawa zielona a największy szkodnik
            > planety - ludzkość - zredukowana do rozsądnych rozmiarów.

            Zredukowania ludzkości może doczekamy, ale zielonej trawy nie zobaczą nasi prawnukiowie nawet za sto lat.

            > Trzymaj te kciuki pajacu i stukaj się nimi w swój głupi łeb. zamiast w klawiat
            > urę . (oczywiście rada jest dla autora tekstu a nie dla czcigodnego Diabollo)

            Kogo masz na myśli? Omawianego czy omawiającego? Stawiam na omawianego, bo trzeba być niezwykle tępym bufonem żeby napisać coś takiego: Czytam sobie o tym słynnym liście ws. zmian klimatu, podpisanym przez 11 tys. "naukowców". I czytam, po przełożeniu z "naukowego" na nasze, że mamy nie jeść mięsa i jeszcze mniej się rozmnażać. Toż to by mogła Grecaia napisać.

            Z biuletynu opublikowanego przez Parafię Rzymskokatolicka Św. Andrzeja Boboli w Warszawie:

            Na skutek ludzkich emisji gazów cieplarnianych średnia temperatura Ziemi wzrosła o około stopień Celsjusza w ciągu ostatnich stu lat. Przez kolejnych sto może wzrosnąć nawet o pięć. By zrozumieć, jak niebywała jest to zmiana, należy spojrzeć wstecz – od maksimum ostatniego zlodowacenia do początku holocenu (aktualnej epoki geologicznej) średnia temperatura globu wzrosła o cztery stopnie — zajęło to około 10–11 tysięcy lat. Przyjrzyjmy się skalom czasowym – tu sześć stopni w dwieście lat, tam cztery
            stopnie przez 11 tysięcy lat…

            Obecne tempo ocieplenia, jeśli się utrzyma, będzie czymś bezprecedensowym w historii geologicznej Ziemi. Jest to tempo zupełnie nienaturalne dla ziemskich ekosystemów, zdecydowanie zbyt duże, by mogły się one przystosować. Taka zmiana klimatu grozi między innymi masowym wymieraniem gatunków (przewiduje się, że do końca wieku może wyginąć 30% ssaków, gadów i płazów), wzrostem poziomu oceanów, migracjami ludności z miejsc niezdatnych do życia (może to dotknąć nawet kilkuset milionów ludzi), drastycznym wzrostem częstotliwości i intensywności niektórych zjawisk pogodowych (jak np. susze, ulewy czy fale upałów). Część z tych następstw obserwujemy w zasadzie już teraz.


            Toż to by mogła Grecaia napisać.

            --
            Śpieszmy się czytać posty, tak szybko znikają wraz z autorami. Trybunał Konstytucyjny padł, nietykalność funkcjonariusza Frasyniuk narusza...
          • grzespelc Re: Greta Thunberg 04.02.20, 17:19
            "W Polsce mniej energii cieplnej można w zimie zużyć i więcej kasy w kieszeni zostaje."

            Za to więcej zużyjesz na chłodzenie latem.

            "Może moje wnuki doczekają czasów, gdy bugenwille będą kwitły w ogrodach"

            Albo tego, że Pustynia Błędowska rozmiarem zacznie przypominać Gobi.

            "To będą najlepsze widoki - niebo błękitne i trawa zielona a największy szkodnik planety - ludzkość - zredukowana do rozsądnych rozmiarów."

            Taa, przetrwają na pewno właściciele koncernów i ich rodziny, a reszta, w tym Twoi potomkowie, droga Ledo - będzie miała też jakąś szansę, ale może być różnie.

            • oby.watel Re: Greta Thunberg 04.02.20, 19:50
              grzespelc napisał:

              > Taa, przetrwają na pewno właściciele koncernów i ich rodziny, a reszta, w tym
              >Twoi potomkowie, droga Ledo - będzie miała też jakąś szansę, ale może być
              > różnie.

              Taaa, ci cholerni właściciele koncernów przeżyją nawet jak nie będzie czym oddychać, zabraknie żywności, bo nie będzie miał jej kto produkować albo zostanie skażona.

              --
              Śpieszmy się czytać posty, tak szybko znikają wraz z autorami. Trybunał Konstytucyjny padł, nietykalność funkcjonariusza Frasyniuk narusza...
    • felusiak1 Greta Thunberg to kreacja polityczna 01.03.20, 22:27
      Nie ma nic wspolnego z klimatem. Jej zadaniem jest przestraszenie aby wymusić spolegliwość..
      A list podpisany przez 11 tysiecy uczonych to medialna sieczka z tego samego źrodła. To jest walka o wladzę a nie o klimat. Kontrola nad spoleczeństwem jest celem a klimatyczne strachy środkiem.
      Czego chca ci uczeni w sluzbie polityki?. Dokladnie tego co Warzecha odcyfrował.
      Także pożegnajcie sie z prywatnym samochodem. Przejdźcie na salatę i kapustę zamiast miesa i na koniec zacznijcie zyć na poziomie XIX wieku z tym, ze macie nie robić dzieci bo już jest ich za duzo.
      Ludzie, wciskaja wam kit a wy traktujecie to powaznie. Przecież dziecko widzi, ze to kupy sie nie trzyma.
      Chcesz kupić dom nad morzem i bank daje ci kredyt hipoteczny na 30 lat a za 12 lat ten dom ma podobno stać w wodzie bo poziom ma sie podobno podnieść. Straszą was topnieniem lodu na Grenlandii i poziom wody podniesie sie o 7 metrów. Tak może sie stać ale za 1000 lat a nie teraz. Ale też może się nie stac bo ci uczeni nie maja najmniejszego pojęcia co i w jakim stopniu wplywa na zmiany klimatu, który zmieniał sie zawsze i bedzie sie zmieniał bez udzialu czlowieka. I nie mowia wam, ze jak już zostaniecie zniewoleni i wypelnicie wszystkie postulaty tych uczonych to temperatura wstośnie i tak ale o 0.2 stopnie mniej. Czyli bez poswieceń wzrośnie o 4 stopnie a z poswieceniami o 3.8 stopnia.
      A jak nie wzrośnie a zacznie spadać?

    • diabollo Re: Greta Thunberg 05.03.20, 07:28
      Greta Thunberg: Musimy obciąć emisje CO2. Teraz
      Greta Thunberg, Luiza Neubauer, Adélaide Charlier, Anuna De Wever

      W środę Komisja Europejska przedłożyła projekt "prawa klimatycznego", które ma być fundamentem Zielonego Ładu zakładającego dążenie do neutralności klimatycznej kontynentu w 2050 r. Dzień wcześniej Greta Thunberg wspólnie z innymi młodymi aktywistami klimatycznymi podpisała list otwarty krytykujący KE za zbyt mało stanowcze działania. Publikujemy jego treść.

      Wszelkie przepisy i polityki dotyczące klimatu, które nie opierają się na najlepszej dostępnej wiedzy naukowej i nie realizują zasad równości i sprawiedliwości klimatycznej – zasad, które były podstawą porozumienia paryskiego – przyniosą więcej szkody niż pożytku. To mydlenie oczu, a nie rzeczywiste działania.

      Sugeruje to również, że wy, wybrani przez nas politycy, w pełni rozumiecie sytuację i fakt, że nie da się „naprawić kryzysu klimatycznego” w dzisiejszym systemie bez żadnych poświęceń.
      Trudno zaakceptować fakt, że nigdzie nie widać ani świadomości problemu, ani wdrażania niezbędnych polityk. Znajdujemy się w kryzysie, który nigdy nie był traktowany jak kryzys.

      Najwyraźniej nasze oczekiwania były zbyt wygórowane.

      Szybkie zmniejszanie emisji dwutlenku węgla to elementarne działania, które powinny zostać jak najszybciej podjęte na podstawie najlepszej dostępnej wiedzy naukowej. Choć mogą być niewystarczające, daje nam to szanse ochrony przyszłych warunków życia. A jednak to rozwiązanie jest całkowicie ignorowane przez decydentów, media i rządzących.
      To się musi zmienić.
      „Od niewygodnej prawdy nie ma ucieczki”
      Żaden plan, polityka ani zobowiązanie nie będą wystarczające, dopóki wciąż będziemy wydobywać tyle paliw kopalnych co teraz.


      Cel pt. „Zero emisji netto CO2 do 2050 r.” to de facto wywieszenie białej flagi. Nie potrzebujemy celów na 2030 czy 2050 r. Przede wszystkim potrzebujemy ich na 2020 r. Na każdy kolejny miesiąc, na każdy kolejny rok.
      Odległe cele zerowej emisji netto nie będą miały absolutnie żadnego znaczenia, jeśli nie zmienimy nic w obecnych budżetach węglowych. I dopóki nie będziemy dysponować technologiami, które pozwolą nam odzyskiwać dwutlenek węgla z atmosfery na masową skalę, musimy zapomnieć o „zerowej wartości netto” czy „neutralności węglowej”. Potrzebujemy prawdziwego zera.

      Jeśli chcecie wywiązać się ze swoich zobowiązań zawartych w porozumieniach paryskich, musimy ostatecznie skończyć z emisjami CO2. A nauka mówi nam, że proces ten musi – drastycznie – rozpocząć się dzisiaj.
      A ponieważ technologie negatywnych emisji, w których pokładacie całą swoją nadzieję [technologia „wyłapywania” CO2 z atmosfery, przeciwieństwo emisji], nie są dziś możliwe na dużą skalę, po prostu musimy przestać robić pewne rzeczy. Nawet jeśli oznacza to zmianę kształtu naszych gospodarek.
      To niewygodna prawda, od której nie ma ucieczki, bez względu na to, jak bardzo tego chcecie i jak bardzo się staracie. Im dłużej uciekacie od tej prawdy, tym głębiej wbijacie nóż w plecy przyszłych pokoleń.

      Wygląda na to, że wśród decydentów wielką popularnością cieszy się pomysł ścięcia obecnych emisji o połowę do 2030 r. Przypomnijmy jeszcze raz: Międzyrządowy Zespół ds. Zmian Klimatu (IPCC) szacuje, że takie rozwiązanie gwarantuje zaledwie 50 proc. szansy na utrzymanie globalnego wzrostu średniej temperatury poniżej 1,5 st. C. Te niewystarczające szanse nie obejmują nawet takich zjawisk, jak tzw. negatywne sprzężenie zwrotne [nasilanie się pewnych zjawisk w ekosystemie z powodu osłabiania się innych], punkty zwrotne [zmiany, które nieodwracalnie wpływają na klimat] ani dodatkowego, ukrytego ocieplenia wywołanego zagrażającym życiu zanieczyszczeniom powietrza.
      Mimo to politycy zakładają, że przyszłe pokolenia będą w stanie wyssać z atmosfery setki miliardów ton CO2 dzięki technologiom, które być może nigdy nie będą mogły zostać wdrożone na masową skalę, a na pewno nie w przedziale czasu, o którym wspominają porozumienia paryskie.

      CDN...


      --
      Religia jest dla ludzi bez rozumu.
      /Józef Piłsudski/
      • diabollo Re: Greta Thunberg 05.03.20, 07:29
        „Nie zgadzamy się na 50 proc. szansy”
        A ponieważ problem ma charakter globalny, trzeba pamiętać o zasadniczym aspekcie równościowym – co oznacza, że gdyby UE wybrała te niezwykle niekorzystne szanse, nadal musielibyśmy dokonać znacznie więcej niż redukcja CO2 o 50 proc. do 2030 r., aby zrekompensować straty krajom rozwijającym się i pomóc im podnieść standard życia ich obywateli. Ponieważ to właśnie wynika z porozumień paryskich i właśnie pod tym wszyscy się podpisaliście.

        Nawet dziecko rozumie, że to rosyjska ruletka. My – młodzi ludzie, którzy będą musieli żyć z konsekwencjami wywołanego przez was kryzysu – uważamy, że to niedopuszczalne.
        Nie zgadzamy się na 50 proc. szansy.
        Według IPCC najlepiej byłoby, gdyby szanse na utrzymanie globalnego wzrostu średniej temperatury poniżej 1,5 st. C wynosiły 67 proc. Aby to się stało, emisje CO2 na całym świecie nie mogą przekroczyć 340 gigaton. Przy dzisiejszych emisjach przekroczymy ten limit w mniej więcej osiem lat. I znowu zauważmy, że istnieje dodatkowe ryzyko związane ze sprzężeniem i punktami zwrotnymi.
        Tego typu budżety węglowe nie występują w obecnych dyskusjach politycznych, nigdy nie były prezentowane w mediach głównego nurtu. A jednak politycy próbują tworzyć nowe prawa i regulacje, całkowicie ignorując te rozwiązania.

        To kłamstwo, że jakikolwiek plan czy polityka, które ignorują ustalenia naukowe, rozwiąże największy kryzys, przed jakim stanęła ludzkość.
        To kłamstwo, że prawo, którego nikt nie musi przestrzegać, jest prawem. Kłamstwo, że możemy kontynuować budowę i dotować przemył wydobywczy, jednocześnie w katastrofalny sposób wycinając lasy. Kłamstwo, że pomijając globalny aspekt równości i sprawiedliwości klimatycznej, nie ryzykujecie fiaska porozumień paryskich.
        To kłamstwo, że pustosłowie nagle sprawi, że kryzys zniknie.
        Ta arogancja musi się skończyć.
        "Nie pozwolimy wam poddać naszej przyszłości"
        Nie zadowoli nas nic innego niż podjęcie działań zgodnych z ustaleniami nauki, które dadzą nam najlepszą możliwą szansę na ochronę przyszłych warunków życia ludzkości i takiego życia na ziemi, jakie znamy. Wszystko inne to poddanie się. To poddanie się człowieka i jego praw – ponieważ natura się nie targuje. Nie można zawierać umów z fizyką.
        I nie pozwolimy wam poddać naszej przyszłości.
        Dopóki nie potraktujcie tego poważnie, będziemy wychodzić na ulice. Dopóki nie potraktujecie tego poważnie, będziemy powtarzać ustalenia naukowców do znudzenia. Dopóki nie potraktujecie tego poważnie, będziemy mówić wam, żebyście wrócili do domu, douczyli się i wrócili, gdy odrobicie lekcję.
        Więc róbcie to, do czego was wybrano – prowadźcie nas.

        wyborcza.pl/7,75399,25759798,greta-thunberg-musimy-obciac-emisje-co2-teraz.html#S.main_topic-K.C-B.2-L.1.maly
        --
        Religia jest dla ludzi bez rozumu.
        /Józef Piłsudski/
        • diabollo Re: Greta Thunberg 05.03.20, 07:39
          Greta ma rację.
          Jedyną szansę na znaczące zmniejszenie zużycia paliw widzę tylko w przeproszeniu się i gwałtownym rozwoju energetyki jądrowej. Plus oczywiście cała reszta zabawy w wiatr, fotowoltaikę, pływy, etc.
          60-70% energetyka jądrowa, reszta to słońce, wiatr, pływy, etc.

          Aha, zapomnijcie o spalaniu "biomasy" czy "ekoolejów" (pod uprawy których płoną lasy tropikalne).


          Kłaniam się nisko.

          --
          Religia jest dla ludzi bez rozumu.
          /Józef Piłsudski/

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka