diabollo
23.12.20, 10:43
Arabia Saudyjska obrała konserwatywny kurs, gdy mesjasz przybył z pistoletem maszynowym w dłoni
Jakub Mejer
W Arabii Saudyjskiej kariery wokalistek się załamały. Ze sklepów usuwano pluszowe misie. Nauki ścisłe na uniwersytetach zastąpiły zajęcia ze znajomości Koranu. Nic nie zmieniło świata arabskiego tak głęboko jak wydarzenia z 1979 r.
Był pierwszy dzień nowego roku islamskiego 1400 (20 listopada 1979). Ibn Subeil, imam Wielkiego Meczetu w Mekce, właśnie przygotowywał się do tradycyjnych modlitw o wschodzie słońca. Trwająca kilkanaście lat rozbudowa świątyni przez firmę deweloperską rodziny bin Ladenów była bliska ukończenia, ale pielgrzymi wciąż musieli manewrować między konstrukcjami. Studenci Koranu mieszkający w podziemiach meczetu wrócili do domów świętować nowy rok z rodzinami. W kompleksie nie było wielu ludzi – co jednak wciąż oznaczało kilkadziesiąt tysięcy modlących, uczestników ostatniego dnia hadżu, pielgrzymki, którą powinien odbyć każdy muzułmanin.
Zanim Ibn Subeil odmówił modły, ktoś wyrwał mu z rąk mikrofon i przekazał kolejnej osobie. Ta przedstawiła się jako Sajid, brat Mahdiego, mesjasza, który ma zejść na ziemię niedługo przed końcem świata i uratować muzułmanów przed Szatanem. Wytłumaczył, że świat właśnie zbliża się ku końcowi – o czym świadczy popularność telewizji, piłki nożnej i zatrudnianie kobiet. Wierni nie powinni się jednak bać, bo jest Mahdi, który ich uratuje – Mohammed Abdullah z czerwonym znamieniem na policzku. „Dobry człowiek, który przyniesie sprawiedliwość na ziemię wypełnioną niesprawiedliwością, jest tutaj z nami. Jeśli macie wątpliwości, podejdźcie sprawdzić” – mówił Sajid do pielgrzymów.
Na środek dziecińca, w pobliżu najświętszego dla muzułmanów miejsca – Kaby, wyszedł młody mężczyzna z czerwoną chustą na głowie i pistoletem maszynowym w ręku. Do jego stóp kolejno padli uzbrojeni zwolennicy, deklarując lojalność, dołączyli do nich też niektórzy pielgrzymi.
W tym czasie Ibn Subeil ze swojego biura zadzwonił do przełożonego, szejka Ibn Raszida, i zrelacjonował wydarzenia. Następnie dołączył do grupy indonezyjskich pielgrzymów, którzy nie znali arabskiego, nie rozumieli więc, co się dzieje, i starali się wydostać z kompleksu. Nie widząc z ich obecności pożytku, poplecznicy Mahdiego pozwolili im opuścić meczet.
Rządząca Arabią Saudyjską rodzina Saudów była przerażona. Kilka miesięcy wcześniej w Iranie rewolucja wyniosła do władzy radykalnego duchownego Ruhollaha Chomeiniego, wywracając do góry nogami pokój w świecie islamskim. W następnych dniach na terenie Mekki i pobliskiego Ta’if oraz w kolejnym świętym miejscu – Medynie – wprowadzono godzinę policyjną. Zablokowane zostały zagraniczne połączenia telefoniczne, wydalono pracowników tymczasowych z Azji Południowej, ocenzurowano media (nawet zachodnie) i zamknięto lotniska. Aresztowano 9 tys. osób, głównie aktywistów politycznych i przywódców religijnych, niektórzy byli torturowani.
Powrót do przyszłości
W 2018 r. Muhammad ibn Salman, saudyjski następca tronu, promuje inicjatywę modernizacji kraju. W wywiadach dla amerykańskich mediów mówi, że w 1979 r. islam został „przejęty przez ekstremistów”, a jego pokolenie mocno z tego powodu cierpiało. „My, podobnie jak inne kraje Zatoki Perskiej, prowadziliśmy bardzo normalne życie. Kobiety prowadziły samochody, były kina, kobiety mogły wszędzie pracować. Byliśmy normalnymi ludźmi, rozwijaliśmy się jak każdy inny kraj przed wydarzeniami z 1979 r.”.
„Nic nie zmieniło świata arabskiego i muzułmańskiego tak głęboko jak wydarzenia z 1979 r.” – pisze w książce „Czarna fala” Kim Ghattas, analityczka z think tanku Carnegie Endowment for International Peace.
Zaraz po II wojnie światowej nie postrzegano tego regionu przez pryzmat religijnego radykalizmu. Dominującym ruchem politycznym był panarabski socjalizm, areligijny, a często nawet zwalczający muzułmańskich kleryków. Uosabiał go egipski przywódca Gamal Abdel Naser, z niego wywodziły się Organizacja Wyzwolenia Palestyny i rządząca w Syrii i Iraku partia Baas. Zmieniło się to właśnie 41 lat temu.
REKLAMA
W 1979 r. irańska rewolucja obaliła proamerykańskiego szacha Mohammada Rezę Pahlawiego i dała początek istniejącej do dziś teokracji. To również rok radzieckiej inwazji na Afganistan, na której wybili się konserwatywni talibowie, i egzekucji byłego premiera Pakistanu Zulfikara Aliego Bhutty, obalonego przez wojskowy pucz wspierany przez islamistów. W ten trend wpisały się też wydarzenia z Mekki.
Arabski liberalizm
Arabia Saudyjska w latach 70. XX w. nie była jeszcze symbolem prehistorycznego konserwatyzmu. Pierwsze szkoły dla dziewcząt zorganizowano w latach 50., w 1970 r. powstała też dla nich szkoła wyższa. Od 1965 r. istniała telewizja, emitująca m.in. ocenzurowane amerykańskie seriale. W radiu królowały arabskie piosenkarki. W telewizji i radiu prezenterkami były kobiety. Arabscy książęta gościli we francuskich i hiszpańskich kurortach nad Morzem Śródziemnym, gdzie pochłaniały ich alkohol, prostytutki i hazard.
CDN...