diabollo 22.06.23, 13:39 krytykapolityczna.pl/swiat/anty-woke-bigoteria-i-fanatyzm-prawicy/ Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
walmart.ca Re: Anty woke 23.06.23, 11:41 No, tylko że spotykamy się też z woke, czyli bigoterią i fanatyzmem lewicy (części) dla równowagi (między prawicowym populizmem i lewicowym moralizmem) polecam tekst pana Burumy: harpers.org/archive/2023/07/protestant-ethic-and-the-spirit-of-wokeness/ dla zachęty do przeczytania, wrzucam kilka cytatów: "Liberałowie, podobnie jak umiarkowani konserwatyści, byli również bardzo wyluzowani wobec globalizacji – takiej pozbawionej granic globalnej gospodarki, nadzorowanej przez instytucje ponadnarodowe. Korporacje mogły swobodnie wytwarzać swoje produkty wszędzie tam, gdzie siła robocza była najtańsza. A imigracja w bogatszych krajach była jak najbardziej popierana zarówno przez postępowców, ponieważ wierzyli w wielokulturowość, jak i przez konserwatystów, ponieważ utrzymywała na niskim poziomie koszty pracy we własnym kraju." "Jeśli jedyną niesprawiedliwością do zaskarżenia jest rasizm i dyskryminacja, to tak naprawdę nie ma już żadnych podstaw, aby mówić o nierówności ekonomicznej jako problemie. Dzieje się tak, kiedy społeczeństwo staje się coraz bardziej podzielone pod względem ekonomicznym, kiedy fundamentalnym problemem są nierówności ekonomiczne." "... moralizm polityki kulturalnej i obsesyjne naleganie na rasę, płeć i gender często grzebie podstawowy problem naszych czasów, jakim jest niebezpieczny podział na bogatych i biednych." "Tendencje elit kulturalnych i społecznych do przepraszania za ich szczęście i nerwowego potwierdzania ich moralnych kwalifikacji nie poprawi losu tych, którzy mają mniej szczęścia." Odpowiedz Link
diabollo Re: Anty woke 27.06.23, 07:32 Czcigodny Wallmarcie, Niestety rozważania pt. "etyka chrześcijańska" albo "etyka protestancka" (pewnie ta od mordowania Żydów i palenia czarownic) a "woke" i to w sytuacji kiedy, cytuję: "No one can agree on what woke is supposed to mean" to tak jakbym czytał, że Jan Paweł drugi w encyklice "Feminam do dzieciam" spreciwia się "cancel culture". Pozwolę sobie na cytat z linkowanego artykułu w KP: "W 1938 roku artysta bluesowy Lead Belly nagrał piosenkę Scottsboro Boys, o grupie młodych czarnych mężczyzn i chłopców, którzy zostali niesłusznie oskarżeni o gwałt i skazani na karę śmierci w Alabamie w 1931 roku. W nagraniu opowiada o spotkaniu z nimi: „Napisałem tę przyśpiewkę właśnie o tym miejscu. Dobrze wszystkim radzę, bądźcie ostrożni, jeśli tamtędy przejeżdżacie – najlepiej pozostać czujnym [stay woke], mieć oczy szeroko otwarte”. Jak podaje portal NBC News, hasło to zostało wskrzeszone przez czarną społeczność w 2014 roku, po tym, jak Michael Brown został zamordowany przez białego policjanta z Ferguson w stanie Missouri, Darrena Wilsona. „Pozostać czujnym” oznaczało „uważać na białych policjantów, którzy chcą cię zabić”, jak również mieć się na baczności i być świadomym innych aspektów strukturalnego rasizmu w amerykańskim społeczeństwie. Dopiero niedawno zakres znaczeniowy tego wyrażenia uległ rozszerzeniu i obejmuje uświadomienie sobie i próbę przeciwdziałania homofobii, mizoginii i innym społecznym dolegliwościom." Najwyraźniej sam byłem "woke" dekady zanim prawica zrobiła z tego diabła, bo uważałem, że należy być bardzo czujnym wobec faszyzmu, który w cale nie zniknął, wobec nacjonalizmu i skrajnej prawicy w PL w wydaniu katolickim. Prawica amerykańska już dawno zanurkowała w faszyzm, ale widać że "etyka ewangelicka" szoruje po dnie. W newiadomy sposób zwalczanie rasizmu ma jakoś pomagać globalizacji i nierównościom ekonomicznym. Wręcz przeciwnie, to jest pakiet. Symbol amerykańskiego "woke", niejaki Martin Luther King, ikona walki o równe prawa, był hardkorowym socjalistą (FBI inwigilowało go jako komunistę) i słusznie zauważał, że rasizm przecież obiektywnie z różnic rasowych nie wynika, bo rasy ludzkie nie istnieją, rasizm pochodzi i jest emanacją niesprawiedliwości ekonomicznej. Ale "etycy" "chrześcijańscy" wolą kłamać. Po czym poznać chrześcijanina? Po tym, że kłamie. Kłaniam się nisko. Odpowiedz Link
walmart.ca Re: Anty woke 27.06.23, 15:21 Drogi Diabollo, cieszy mnie bardzo Twój ‘kontraryzm’ i swada 'oponencka' (choc trzeba przyznac ze troche zwietrzala z tym JePem 2. jako kluczem-miernikiem stopnia Twojej niezgody) Zapewniam Cie - znam etymologię ‘woke’ i deklaruje: nie mam nic przeciwko naprawianiu krzywd, a i tez jestem po właściwej stronie moralnej postawy obrońców mniejszości, czemu nie? Mogę nawet wydać oświadczenie, jak Coca-Cola company... i inne. Zacznę od cytatu, którym Ty się posłużyłes by odeprzeć argument autora o mgle dookola 'woke': „Pozostać czujnym” oznaczało „uważać na białych policjantów, którzy chcą cię zabić”, jak również mieć się na baczności i być świadomym innych aspektów strukturalnego rasizmu w amerykańskim społeczeństwie. Dopiero niedawno zakres znaczeniowy tego wyrażenia uległ rozszerzeniu i obejmuje uświadomienie sobie i próbę przeciwdziałania homofobii, mizoginii i innym społecznym dolegliwościom." Owszem oznaczało, ale dzisiaj wokeism oznacza już spory ciut więcej, a przede wszystkim cała odjechana ideologie domagająca sie jedynie slusznej ‘czujnej’ polityki społecznej i edukacyjnej: od poprawiania książek dla dzieci (patrz Roald Dahl), po domaganie się od wykładowców podpisywania oświadczeń DEI, zaprzeczanie naukowym faktom i zapewnieniem, że płeć nie jest binarna i istnieje płci biologicznych więcej niż dwie (już chyba jest ich pięć), domaganie się by w sporcie transkobiety mogły rywalizować z biologicznymi kobietami na tych samych prawach... A nie wspominając o niebezpiecznej tendencji w akademii do stawiania znaku rownania miedzy nauka i autochtonska mitologia i tradycja (to się nazywa dekolonizacja nauki), jak to się dzieje w Nowej Zelandii...i nie tylko. Te odloty mialy swoj poczatek w ruchu woke, w tym rozszerzeniu o przeciwdziałanie innym społecznym dolegliwościom a teraz właściwie go zdominowały przy pomocy skrajnej lewicy, i to przeciw takim pojebanym odrostom w wokeizmie jest ten caly szum. Być czujnym albo być czujnym... Zapewniam Cię, ze abp. Jędraszewski też jest bardzo czujny na objawy ateizacji w polskim społeczeństwie. Odpowiedz Link
diabollo Re: Anty woke 27.06.23, 17:30 Bardzo mnie zaskoczyłeś, czcigodny Wallmarcie... Ten cały wokizm obiektywnie i po stronie lewicowej nie istnieje. To znaczy nie ma żadnego programu lewicowego pt. wolkizm. I to nie lewica wymyślała problemy od czapy, np kobiety w toalecie z kobietami trans. To trochę tak jak z rzekomo żydowskim hasłem "wasze ulice, nasze kamienice". Nikt nie widział na oczy Żyda, który by coś takiego wykrzykiwał, ale swego czasu każdy znał antysemitę, który to hasło przypisywał Żydom. Wokizm to wymysł prawicy, która wszystko co jej się nie podoba nazywa wokeizmem, a jeszcze częściej wymyśla problemy i wydarzenia zupełnie z dupy i straszy społeczeństwo straszydłem woke-lewicy, ba, obiecuje, jak ten debil, nastepca Trumpa z Florydy, że wypali ten cały wokizm gorącym żelazem. Może to i lepiej jak faszyści straszą wymyślonym wokizmem niz żyjącymi Meksykanami, ale nie byłbym tutaj optymistą. Zrobić porządek z woke znaczy "zrobimy porządek z kolorowymi, lewakami, komunistami, etc, etc. Jak się wymyśla wokeizm, to przykład tutaj: www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/7,163229,29911107,juz-nie-tylko-plec-dzieci-identyfikuja-sie-jako-koty-panika.html Kłaniam się nisko Odpowiedz Link
diabollo Re: Anty woke 27.06.23, 17:31 Jeszcze jeden cytat: To też nic nowego. W kampaniach wyborczych w 1968 i 1972 roku prezydent Richard Nixon wytaczał wojnę narkotykom, nieustannie perorując przy tym o „prawie i porządku”. Z pozoru nie było w tym haśle nic zdrożnego, jednak miało ono ukryte znaczenie: sygnalizowało białym, że prezydent zamierza wziąć się ostro za czarną społeczność. Polityka ta była integralną częścią skutecznej „strategii południowej”, która miała na celu przeciągnąć na stronę republikanów niezadowolonych „dixiecratów” – rasistowskich białych demokratów z Południa, rozeźlonych faktem, że w połowie lat 60. Lyndon B. Johnson podpisał ustawy o prawach obywatelskich i o prawach wyborczych. John Ehrlichman, prawa ręka Nixona, opowiadał dziennikarzowi Danowi Baumowi: „Kampania Nixona w 1968 roku, a później Biały Dom pod rządami Nixona, miały dwóch wrogów: antywojenną lewicę i czarnych. Wiedzieliśmy, że nie możemy zdelegalizować bycia czarnym ani bycia przeciwko wojnie – ale sprawiając, że opinia publiczna zaczęła kojarzyć hipisów z marihuaną, a czarnych z heroiną, a następnie kryminalizując te zachowania, mogliśmy rozbić obie te grupy. Mogliśmy zamykać ich przywódców, urządzać im naloty, rozbijać spotkania i codziennie obsmarowywać ich w wieczornych wiadomościach. Czy wiedzieliśmy, że kłamiemy w sprawie narkotyków? Oczywiście, że tak”. Xxxx Wokeizm to taka nowa prawicowa miedialno-polityczna panika moralna na miarę "wojny z narkotykami". I jak widać ona też doskonale działa. Jak wiadomo "wojna z narkotykami" pochłonęła miliony ofiar (a życie zniszczyła dziesiątkom, jeśli nie setkom milionów). Pytanie ile ofiar pochłonie nowa, prawicowa wojna z woke? Kłaniam się nisko Odpowiedz Link
grzespelc Re: Anty woke 29.06.23, 09:54 "hasło to zostało wskrzeszone przez czarną społeczność w 2014 roku, po tym, jak Michael Brown został zamordowany" Teraz wszystko jasne, dziekuję. Odpowiedz Link