Dodaj do ulubionych

Pokolenie Big Bradera

19.02.10, 11:20
Zastanawiają mnie ludzie mieszkający w blokach, którzy nie mają/nie używają rolet czy firanek. Czy oni uwielbiają jak ktoś nie chcąc widzi, co oni robią? Każdą czynność, bo nie mają firanek, zasłoniętych żaluzji tłumiących widok. U takich wszystko widać co robi, jak na patelni. Czy to im nie przeszkadza? Czy to raczej jakiś typ ekshibicjonizmu? Załóż firanki czy zasuń rolety. A tak to wszystko widać jak podskakuje przed TV (wiem, wiem, przecież to dżungla, a że miejska - grunt, że dżungla.), kogo i ile osób zaprasza, jak się kładzie, wstaje i popijając kawę demonstruje swój goły tors, itp.

A może jeden z drugim szarpnął się na swoją dziuplę i już mu nie starcza na nic więcej jak na spłatę kredytu przez 30 lat.
Obserwuj wątek
    • gusiaa00 Re: Pokolenie Big Bradera 19.02.10, 11:39
      Nooo dość istotny problem, hahaha. To po co zaglądasz ludziom w
      okna???
    • dziewcze1 Re: Pokolenie Big Bradera 19.02.10, 12:08
      Zrozumiałabym Twoje oburzenie jeśliby to Tobie ludzie zaglądali do okien, ale
      nie rozumiem tego o co Ci chodzi, wypominasz komuś, że nie ma żaluzji czy
      firanek? wft? =/ To może zajmij się czymś pożytecznym w domu, a nie
      "PRZYPADKIEM" oglądasz jak ktoś podskakuje przed TV, kogo i ile osób zaprasza,
      jak się kładzie, wstaje i popijając kawę demonstruje swój goły tors, itp.
      • rifley Re: Pokolenie Big Bradera 19.02.10, 12:10
        Jak się ma okno, to ciężko w nie nie patrzeć.
        • rtef Re: Pokolenie Big Bradera 19.02.10, 12:53
          Właśnie. Jak się ma okno to ciężko nie patrzeć. Zwłaszcza, że jest blok koło bloku. Dziwne, że nie ma tego problemy gdy po obu stronach są firanki czy spuszczone rolety. Intymność jest zachowana, obie strony niewiele widzą, niewiele rzuca się w oczy, światło i postacie są tłumione. Ale jak ktoś nie ma firanek czy rolet, które tłumią światło to chcąc nie chcąc każdy gwałtowny ruch rzuca się w oczy, łącznie z tym jakie ma TV, mieszkanie. Muszę uczestniczyć w jego życiu i jakie ma mieszkanie bo go nie stać na firanki/rolety? Wydał kasę na mieszkanie, na rolety/firanki już nie ma? A może to działa na zasadzie - a niech widzą, że mam.

          Dla was naprawdę to nie jest problem? Jak nie - to idealnie trafiłem z nazwaniem wątku.

          Akurat naświetliłem sprawę ze swojej strony. Ale mogę podać inny przykład dla uzmysłowienia problemu. Nie ma taki ani firanek, ani żaluzji i pijąc z kawkę z rana sam próbuje zaglądać w okna innych. Jak sądzicie - gdzie będzie wszystko widział u mnie, gdzie mam firanki i zasłony? Czy tam gdzie nie używa się rolet/firanek?

          Nie jesteście w stanie zrozumieć prostego posta. Albo instynktownie bronicie braku firanek/rolet bo was na nie nie stać.
          • jessie304 Re: Pokolenie Big Bradera 24.02.10, 18:35
            Nie chce mi sie wszystkiego czytać , ale napewno znjada się ludzie
            którzy sie ze mną zgodzą. Wlep swoje oczka na przykład w książkę ,
            a nie zaglądasz sasiadom do okien. Bez obrazy. Pozdrawiam
            czytających
            • wolfigen Re: Pokolenie Big Bradera 24.02.10, 19:26
              przeciez waatek zaczał się od tego, ze mieszkając w
              blokowisku mieszka si pośród ludzi właśnie. i czasami czy
              się chce, czy nie, widac co u kogo w kuchni bo nic innego i
              tak nie widac.
              ja myslę ,że w pierwszym poście autor miał raczej na mysli
              nie chęć podglądania, tylko normalne bycie wespółwzespół pośród
              ludzi. wychdze na balkon na kawe, lub na papierosa i nie
              prowadze obserwacji co kto naprzeciw gotuje. ale moge z całą
              pewnością powiedziec, ze sa własnie ludzie, którzy się
              specyficznie i dość obcesowo, o ile nie z głupoty obnoza ze
              swoim "wolnoć tomku w moim domku"
              taj kaj cymbały co wydzierają się do komórka na całe gardło w
              metrze i pieprzą kocopoły o niczym......a jak im zwrócic uwage,
              to te powiedzą : nie podsłuchuj
              kończe w tym tamacie bo robi sie groteskowo.
      • e_zabki.pl Re: Pokolenie Big Bradera 19.02.10, 12:22
        a może Hubert oczekuje innych wrażeń estetycznych ;-) :P
        • brocante1 Re: Pokolenie Big Bradera 19.02.10, 12:37
          Jakby to nie był męski tors a kobiecy biust też byś tak narzekał? ;)

          Sama nie posiadam firanek, stać mnie ale nie gustuję w takowych, nie
          biegam też nago po domu więc nie uważam aby ktoś mógł się poczuć
          niestosownie "przypadkowo" widząc co porabiam. Kwestia podglądania
          to zresztą powinien być większy problem dla osoby "na widoku" niż
          oglądającego. Mnie to nie przeszkadza stąd się nie ukrywam za
          firankami, roletami, a tak na marginesie to gorsze rzeczy oglądasz w
          tym samym czasie w telewizji niż za tym nieszczęsnym oknem. I co -
          wyłączasz wtedy telewizor?
          • meggy.kotka Re: Pokolenie Big Bradera 19.02.10, 13:21
            mój mąż nie widzi problemu, i jak dla niego rolety czy żaluzje używa się tylko
            po to by uchronić się przed słońcem
            firanki i zasłony to dla niego zbytek

            niestety ja już jestem osobą z bardziej tradycyjnymi poglądami i nie wyobrażam
            sobie mieszkania bez firanek i zasłon (zwłaszcza że mieszkam na parterze),
            dlatego małżonek jest na nie skazany
            dodatkowo rolety kiedy się ściemnia i firany nie są już tak dobrą barierą przed
            gapiami

            nie czułabym się komfortowo cały czas myśląc że nie mogę się nawet podrapać po
            d*pie żeby tego sąsiad nie zauważył
            nie wspomnę o tym że nawet nie mogłabym się przejść nago po mieszkaniu np z
            łazienki do pokoju by sięgnąć jakieś ubrania z szafy
            tylko za każdym razem obowiązkowy powrót do łazienki w szlafroku aby tam się
            przebrać

            i nie chodzi w tym poście o to że sam jego autor podglada sąsiadów (choć są tacy
            którzy robią to z nudów lub poprostu lubią to robić) ale nawet nie chcący można
            zobaczyć faceta stęrczącego na balkonie w przykrótkim ręczniku tak że wszystko
            dołem mu wystaje, czy parkę która tarza się na łóżku w dziwnych pozycjach
          • gusiaa00 Re: Pokolenie Big Bradera 19.02.10, 13:32
            Ja mam rolety i znaczy to, że mam sie kryc za nimi?? Jak nie chce,
            zeby mnie ktoś oglądał to zasłaniam a nie załaniam bo MOŻE to
            przeszkadzać sąsiadowi. Nie jest to kwestia stac nie stac a raczej
            właściciel mieszkania "na widoku" czuje się w nim na luzie (no jest
            u siebie w końcu) i nie rozgląda sie czy ma takich "podglądaczy".
            Widocznie cos Cie tam interesuje, ze lukasz w okna..Zasłoń
            sobie "bogaczu" te swoje rolety i firnanki bo jesteś dzikusem. To
            jest kwestia kultury zaglądanie komuś w oknia- ale widac nie znasz
            znaczenia słowa.
            • meggy.kotka Re: Pokolenie Big Bradera 19.02.10, 13:58
              kochana teraz nie trzeba podgladać sąsiadów żeby widzieć co się u nich dzieje

              wystarczy bardzo często, wyjrzeć przez swoje własne okno (bo w końcu to twoje
              okno i np chcesz zobaczyć jaka jest pogoda czy ile jest stopni) by zobaczyć okna
              sąsiadów z bloku naprzeciwko (teraz niestety budowane są bloki przy sobie z
              oknem w okno)
              a taki kawałek firanki mógłby czasami zaoszczędzić takich mało apetycznych widoków
            • rtef Re: Pokolenie Big Bradera 19.02.10, 15:05
              Zgadzam się - to jest kwestia kultury. Wszystko, łącznie z Twoimi postami.

              Więc, żeby dotarło, to przeczytaj jeszcze raz dokładnie moje posty. Tak trudno to pojąć? Zwłaszcza, że sama prawidłowo się zachowujesz. I właśnie chciałbym aby inni tak sam sprawę traktowali - "nie chcę żeby mnie ktoś oglądał" nawet przez przypadkowe spojrzenie w pewnych sytuacjach, a nie "MOŻE to przeszkadzać sąsiadowi". O to chodzi, "nie chcę stwarzać pewnych sytuacji", a nie to czy nie będę przeszkadzać sąsiadowi, Przecież ogólnie mówiąc, wiadomo, że nie robimy w swoim mieszkaniu rzeczy z myślą, czy to przeszkadza sąsiadowi (no poza ciszą nocną - ale tego niektórzy też nie szanują). Ale jak ktoś cały czas ma na przestrzał i nie ma takich sytuacji, w których może MU nie przeszkadzać. To co będę tłumaczył po raz enty. Może na jakieś ekstremum trafiłem.
              Oboje mając komfort czucia się u siebie unikamy pewnych sytuacji. I o to mi chodzi. Do niektórych to albo nie dociera i lubią się pośmiać. Ale niektórzy instynktownie zachowują się właściwie, ale lubią sobie się pośmiać. Jak tak lubisz, Twoja wola. Też chcę poczuć się na luzie spoglądając w niebo - ale w tym przypadku Tobie już to przeszkadza. W końcu też jestem u siebie. Nie widzisz ambiwalentności swego myślenia?

              Firanki/rolety/żaluzje/okiennice - dla mnie jest to obojętne. Reszta kwestia gustu osoby kupującej sobie to coś na okna. Jak tak się podchodzi do sprawy ambicjonalnie, że jest u siebie to;
              1. Jak ten właściciel tak czuje się na luzie, to niech walnie sobie WC na wysokości drzwi balkonowych. Wszak wolnoć Tomku w swoim domku!

              Jak ktoś do tej pory nie zrozumiał co mam na myśli to jego ubaw.

              • gusiaa00 Re: Pokolenie Big Bradera 19.02.10, 15:20
                Jak tak bardzo Ci przeszkadza brak firan, żaluzji itp to idź do tego
                człowieka i mu powiedz to a nie ukrywasz się na forum i wylewasz
                swoje "dziwne" akcje... Nie masz odwagi iść i powiedzieć?? Nie
                rozumiem. Może Twoje gapienie się w okna innych ludzi tez komuś
                przeszkadza??? Proponuję załozyć pamiętnik i pisać co kto powinien
                mieć w oknach. Bo jak będa czerowne rolety to zaraz napiszesz, że
                tam jest pewnie... bo sa czerowne rolety i Ci to przeszkadza...
                Widać, że chyba cierpisz na brak zajęć i jak taka zabawa w
                podglądanie innych bawi Cię a udajesz cierpiącego.
                Powodzenia w podglądaniu:) Trzymam kciuki za dalsze "spostrzeżenia".
                Jak widać tylko Ty masz taki problem bo jakoś inni nie marudzą jakie
                mają widoki z okna:)
                Ty chyba musisz mieć na wyciagnięcie ręki ten blok bo jak piszesz,
                nie możesz popatrzeć w niebo... hmm zastanawiam sie który to blok:))
                • rtef Re: Pokolenie Big Bradera 19.02.10, 15:45
                  Specjalnie dla Ciebie odpisuję. Trafiłaś w sedno. Blok blisko. I akurat z tym mieszkaniem naprzeciwko. Co Ty bronisz ich jak niepodległości? Powtarzam - jak taka wolnoć w swoim domku to niech walną sobie WC, bez ścianki na wysokości swoich drzwi balkonowych.
                  A zakładając ten wątek, to poza osobami, które będą tym uhahahe, liczę na zwrócenie innym tego problemu w szerszym zakresie różnym stronom nie tylko swoim indywidualnym. Przecież wiadomo, że akurat, ten człowiek nie siedzi przed C: na necie i akurat na tym forum i w ten sposób nie załatwię swojej sprawy. To jasne. Czy Tobie wszystko trzeba wszystko łopatologicznie aż do bólu wyjaśniać.

                  Po to jest forum. A pokaż mi posty na tym forum, które nie są jakimiś żalami pod jakimś adresem. Gdyby miało być tylko tak jak piszesz to forum by istniało tylko dla komercyjnych ogłoszeń. Forum jest dla różnych spostrzeżeń mimo że na nim dominują osoby uhahane czyimś spostrzeżeniem. A Ty ciągle swoje, już przepona się uspokoiła. Mnie nie interesuje w którym bloku mieszkasz.
                  • termoplast Re: Pokolenie Big Bradera 19.02.10, 16:57
                    [uu]Przerwa na reklamę!!![/u]
                    ;)
                  • topola22 Re: Pokolenie Big Bradera 20.02.10, 00:47
                    Misiu! Mam dla Ciebie radę. Zasłoń swoje zasłony/żaluzje/rolety, bo na pewno je
                    masz (skoro wymagasz tego od innych) i po problemie! Nie będziesz skazany na
                    "przypadkowe" spojrzenia w cudze okna!
              • meggy.kotka Re: Pokolenie Big Bradera 19.02.10, 15:23
                ja widzę to tak
                można robić w swoim domu co się żywnie komu podoba
                jednak należy pamiętać że mamy sąsiadów i im nasze niektóre zachowania mogą
                przeszkadzać (np pokazywanie się na golasa na balkonie czy w oknie, słuchanie
                głośno muzyki, nie sprzątanie po psie itd)
                trzeba umieć sobie znaleźć taki złoty środek aby jednocześnie czuć się swobodnie
                i nie przeszkadzać sąsiadom
                i to bym nazwała kulturalnym zachowaniem
          • rtef Re: Pokolenie Big Bradera 19.02.10, 14:14
            Nie interesuje mnie obserwowanie kogokolwiek przez kogokolwiek. Chcę czasami spojrzeć przez swoje okno na chwilę na zewnątrz. Na niebo. Ale jak mieszkanie naprzeciwko nie ma nic w oknie, jest światło i ruch lub ktoś z kawką gramoli się przy takim oknie to jak sądzisz gdzie wzrok powędruje?

            Te durne sytuacje co opisałem to są z takich przelotnych spojrzeń za okno. Ale nie było tego, gdyby stać było takiego jednego czy drugiego na powieszenie sobie czegoś w oknie. Szczytem wszystkiego jest dla mnie wystawanie w gołym oknie samemu prawie na golasa. Jakby nie patrzeć, jest to nieestetyczne (niektóre biusty, też)!!! Ale jak się ma rozdęte ego, to co za problem, nie?

            Nie zapomnę jak któregoś lata, robotnicy jednej budowy gromadzili się na dachu jednego z budynków i z wielkim rozbawieniem patrzyli w jednym kierunku na sąsiedni budynek.

            Właśnie o to mi chodzi, że w zasadzie to powinien być większy problem dla osoby na widoku. I właśnie szokuje mnie to, że takim osobom to nie przeszkadza. Widocznie lubią tak jak napisałem w temacie wątku.

            Stawiasz na tym samym poziomie TV (z wyboru) i zaglądanie komuś do okien (z musu)? Jakaś to równorzędna alternatywa? Jak nic pokolenie Big Bradera. W TV oglądam co chcę i kiedy chcę, a przez okno chcę wyjrzeć na zewnątrz, bez podziwiania czyjegoś mieszkania czy zachowania.

            Reprezentujesz typowy przykład wyparcia. Tak na marginesie mam wrażenie, że niektórym nie chce się podejmować wysiłku z kupna i posiadania firanek/żaluzji/rolet bo trzeba o nie dbać czy wspinać się. Po co. Więc to jest pewna relacja - olać, szkoda zachodu, a że będą widzieć ich problem. Tylko niech każdy spojrzy ze swego okna i przez chwilę zahaczy wzrokiem o takie mieszkanie. No sorry, dziwi mnie to i to bardzo. Ciebie to i tak nic nie przekona. Ale może niektórym da do myślenia.
            • ulazabki Re: Pokolenie Big Bradera 19.02.10, 14:29
              hmmm. ciekawych rzeczy sie dowiaduje. To chyba kwestia ciekawosci
              innych bo chociaż czasami wyglądam przez moje okno nigdy nie
              interesowało mnie co sie dzieje u sąsiadów. Szczerze mówiac dopiero
              teraz po przeczytaniu tego wątku wyjrzałam przez okno by spojrzeć czy
              moi sąsiedzi maja rolety, firanki itp. Znalazłam dwa mieszkania bez
              ;)
              Zaskoczyło mnie to (ze wcześniej tego nie widziałam) a dodam ze
              mieszkam już 5 lat, no ale cóż nigdy nie zwracałam na to uwagi.
              Ludzie nie szukajcie na siłę problemów

              dodam ze sama mam firanki i na dodatek rolety zewnętrzne ;)
              • gusiaa00 Re: Pokolenie Big Bradera 19.02.10, 14:42
                No to dzisiaj wieczorem wszyscy przystąpmy do zasłaniania okien bo
                sąsiad podgląda- nie chce a musi bo nic innego nie widzi:))))
                No i chyba masz super wzrok bo budynki mają pewna odległość między
                sobą i aby zobaczyć wszystko dokładnie to trzeba mieć sokoli lub
                szpiegowski wzrok:)))
                A jak nie chcesz patrzeć w sąsiednie okna to sam sobie zasłoń
                rolety...
                • robert8882 Re: Pokolenie Big Bradera 19.02.10, 20:07
                  Zaistniało małe nieporozumienie.
                  Fenomen zjawiska jakim jest Big Brother nie polega na przyjemności spowodowanej
                  różnie pojmowanym ekshibicjonizmem. Wszyscy wiedzą że osoby występujące w
                  telewizji kierują się żądzą pieniędzy i sławy.
                  Fenomen polega na tym, że systematycznie oglądały ten program miliony jełopów, z
                  głęboko zakorzenioną potrzebą podglądania innych.
    • madameblanka Re: Pokolenie Big Bradera 19.02.10, 13:14
      powinienes sie dziwić dlaczego ludzie tak chętnie obserwują normalne, codzienne
      życie mieszkańców: jedzenie kolacji, suszenie włosów, picie kawy, jakie ma
      szafki itede.
      Trudno nie patrzeć, oczywiście. Obserwacja to złe zachowanie ale nie przypadkowe
      przejechanie wzrokiem po kuchni sąsiada.
    • galaxy76 Re: Pokolenie Big Bradera 19.02.10, 21:14
      Proponuję Ci ze swoimi problemami zgłosić się jak najszybciej do lekarza.
    • drag_wl Re: Pokolenie Big Bradera 19.02.10, 22:26
      człowieku, niezły z Ciebie zboczek ;-)
      • gosiapatrycja Re: Pokolenie Big Bradera 22.02.10, 08:39
        Albo proponuje wyprowadzić się na bezludną wyspę.
        • powstaniec_pl Re: Pokolenie Big Bradera 22.02.10, 22:53
          no tak, poważny temat.
          Nic tak nie irytuje jak brak firanek u sąsiada w bloku naprzeciwko.
          Myślę, że śmiało można takich oskarżyć o brak poszanowania uczuć dla fanów
          firan,zasłon czy innych kotar.
          Może należałoby by wystosować apel do burmistrza o stosowne nakazy prawne w w/w
          temacie.
          Sprawa jest pilna i niecierpiąca zwłoki !
          • wolfigen Re: Pokolenie Big Bradera 23.02.10, 07:34
            problem niby błachy, ale.....to nieco przypomina sytuacje , gdy
            jadąc tramwajem, metrem itp. chcac nie chcąc jestem zmuszony "
            podsłuchiwać" głosnych rozmów przez telefon o tematyce dla mnie
            nieciekawej, lub zgoła głupiej.bo nie mam innego wyjścia. lub
            gapić się w stan uzębienia kogos , kto ziewając rozwira
            paszcze na cała szerokośc bez zasłaniania jej. lub obserwowac
            muszę stojąc pod światłami jak koles obok mnie dłubie
            zawzięcie w nosie, skręca kuleczki i pstryka nimi na podłoge
            sego auta, a laleczka w aucie obok poprawia sobie stanik ,choć
            zielone światło już sie dawno zapaliło.
            • sorento552 Re: Pokolenie Big Bradera 23.02.10, 13:24
              Problem polega chyba na tym, że "pan podgladacz" wybierajac
              mieszkanie skusił się na takie, którego okna wychodzą na blok obok,
              i tu problem się zaczął. Moze nie przemyślał wyboru. Jestem pewna że
              problemu by teraz nie miał gdyby wybrał widok na las, pola etc.
              Podejrzewam że nie przeszkadzałoby mu że jedank ludzie mogą życ tak
              jak chcą i nie wadzic nikomu...choc jak sie okazuje, moja aranżacja
              wnętrza też może kogoś bolec...no jakoś ciężko mi to zrozumiec,
              naprawdę, choc staram się spojrzec z Pana perspektywy....na
              szczescie mieszkamy z widokiem na las.
              • wolfigen Re: Pokolenie Big Bradera 23.02.10, 13:34
                wybór mieszkania czasami jest bardzo ograniczony...a swoja
                drogą?....podobne uczucia mam niekiedy gdy ide po ulicy w lato
                i chcąc nie chcą musze patrzeć na rozmemłanych facetów w
                szortach za kolana z bebzonami od piwa, z cieniutkimi i
                krzywymi łydkami białymi niczym skóra eskimosa.....i koniecznie
                klapki na stopach. lub .......samozadowolone z siebie
                dziewczyny, lub inne mamusie , które "zniewalają" swoimi
                oponkami wokół bioder w przeświadczeniu, że jak facet widzi
                kobiecy pępek, to dostaje śliniotoku.
                no i tyle w temacie.
                bo robi sie nudno i głupawo......a estetyka niestety jest
                estetyczna. tylko, ze trzeba ją mieć, lub nie.
                to jak wyprasowane spodnie od garnituru, odpowiedniej
                długości skarpetki, lub dobrana bielizna kobieca do ażurowo-
                woalowej kreacji wieczorowej made in stadion
                • madameblanka Re: Pokolenie Big Bradera 23.02.10, 14:33
                  coś chyba pomyliłeś.
                  Piszesz o sytuacjach zdarzajacych się w miejscach publicznych a dom takowym nie
                  jest. Po drugie na ulicy czy się z kimś mijasz czy jestes poniekąd zmuszony do
                  przebywania /w tramwaju/ z osobami nie pachnących Diorem a będąc u siebie w domu
                  patrząc w czyjeś okna wzrok możesz odwrócić. Ale po co, lepiej żądać zasłaniania
                  okien ...tylko nie własnych.

                  Mogę mieć w domu jak chcę, kiczowato lub nie, Ba! nawet moge chodzić nago lub
                  zamaszystych sukniach udając księżniczkę, to wszytstko nie jest powodem dla
                  którego TO JA miałabym zasłaniać własne okna.

                  Do mnie też mają prawo wpadac promienie słońca bez względu na to czy mam kredens
                  sprzed dwudziestu lat, brudny dywan i jem z zastawy z Ikea a nie
                  Rossenthal'a....tyle w temacie.
                  • wolfigen Re: Pokolenie Big Bradera 23.02.10, 16:12
                    alez moja droga........mozesz nawet wyglądac jak koszmar z
                    ulicy wiązów i chodzić nago po swoim balkonie. właśnie o
                    tym piszę. to Twój problem jak się wystawiasz na widok
                    publiczny ze swoim kiczowatym gustem. ja się moge tylko
                    pośmiac, lub odwrócić z niesmakiem jak to czasami robie , gdy
                    mijam na Waszych osiedlach balkony obwieszone sznurkami z
                    porozciągana bielizną i klamorami. tylko o tym pisze
                    jak dla mnie........chodzenie do zoo pod klatki z małpami i
                    ogladanie niektórych sąsiadów niczym sie nie różni. tyle, że
                    małpy robią to przynajmniej z wdziekiem i bez
                    pretensjonalnych póz........jak u kóz.
                    papa
                    • madameblanka Re: Pokolenie Big Bradera 23.02.10, 16:38
                      eeeech, nadal nie rozumiesz.....i dlaczego uważasz że TWOJE zachownie nie
                      wzbudza ironicznych usmieszków, pełnych politowania? Problem w tym, czy ktoś
                      może na tobie wymusić zasłonięcie twoich okien bo nie odpowiada mu twoje
                      zachowanie? Rozumiesz? Co mu odpowiesz? "Przepraszam, że dzis jestem w
                      szlafroku, już zasłaniam okna?"
                      O tym jest rozmowa, a nie czy masz gdzieś czy nie, jakiś wygląd balkonu.
                • sportif Re: Pokolenie Big Bradera 27.02.10, 23:44
                  Wiesz co, przyjedź do nas do Anglii, skóra Eskimosa to pikuś
    • sibeliuss Re: Pokolenie Big Bradera 23.02.10, 16:37
      Zdam głupie pytanie - a dlaczego Ty nie masz rolet?
      • drugidundy Re: Pokolenie Big Bradera 23.02.10, 18:31
        sibeliuss napisał:

        > Zdam głupie pytanie - a dlaczego Ty nie masz rolet?

        Może dlatego, że jak napisał ma firanki/zasłony?
        • madameblanka Re: Pokolenie Big Bradera 23.02.10, 18:52
          > > Zdam głupie pytanie - a dlaczego Ty nie masz rolet?
          >
          > Może dlatego, że jak napisał ma firanki/zasłony?


          a moze po prostu wystarczy je zasłonić:P
          • drugidundy Re: Pokolenie Big Bradera 23.02.10, 23:08
            madameblanka napisała:

            > a moze po prostu wystarczy je zasłonić:P

            Oczywiście, ale z tego co ja zrozumiałem to wątkotwórca zasłon u
            siebie używa:

            rtef napisał:
            >Nie ma taki ani firanek, ani żaluzji i pijąc z kawkę z rana sam
            > próbuje zaglądać w okna innych. Jak sądzicie - gdzie będzie
            > wszystko widział u mnie, gdzie mam firanki i zasłony? Czy tam
            > gdzie nie używa się rolet/firanek?
    • monika24.24 Re: Pokolenie Big Bradera 24.02.10, 11:51
      A ja nie mam nic przeciwko temu jak chcą to niech nie montują rolet
      czy firan czy Bóg wie czego niech wstydzą sie Ci którzy zaglądają
      a mnie podnieca fakt taki że jak kocham sie ze swoim mężem jakiś
      wści...ki babsztyl zagląda przyjemność chwilo trwaj jesteś piękna
      • wolfigen Re: Pokolenie Big Bradera 24.02.10, 15:49
        monika24.24 napisała:

        > A ja nie mam nic przeciwko ........> a mnie podnieca fakt taki że
        jak kocham sie ze swoim mężem jakiś
        > wści...ki babsztyl zagląda przyjemność chwilo trwaj jesteś
        piękna


        fantazjo moja, tyżeś jest jak gwiezdny pył,
        żeby wreszcie, ktoś podejrzeć chciał
        żeby wreszcie był.........
    • powstaniec_pl Re: Pokolenie Big Bradera 24.02.10, 16:49
      A mnie zastanawiają ludzie mieszkający w blokach, którzy podglądają sąsiadów.
      Czy podglądanie innych sprawia im przyjemność ? Czy to rodzaj jakiegoś
      "perwersu" ? Dla pewności powinni skorzystać z wizyty u specjalisty...
      • yapkovitz Re: Pokolenie Big Bradera 26.02.10, 07:37
        Bardzo interesujacy watek, zastanawiam sie dlaczego np. mieszkancy
        Szwecji i Holandii nie zaslaniaja okien? Co z nimi jest nie tak?:)
        W moim domu mam rolety, ktorych praktycznie nie uzywam, poniewaz
        lubie miec sloneczne swiatlo w domu:) Ponadto wszelkie zaslony,
        firany to doskonale zbieracze wszelkiego kurzu.
        • drugidundy Re: Pokolenie Big Bradera 26.02.10, 08:00
          yapkovitz napisał:

          > W moim domu mam rolety, ktorych praktycznie nie uzywam, poniewaz
          > lubie miec sloneczne swiatlo w domu:)

          Tutaj raczej nie chodzi o dzień, każdy chyba lubi mieć światło
          słoneczne w domu.

        • ni_w_zab Re: Pokolenie Big Bradera 26.02.10, 10:41
          yapkovitz napisał:

          > Bardzo interesujacy watek, zastanawiam sie dlaczego np. mieszkancy
          > Szwecji i Holandii nie zaslaniaja okien? Co z nimi jest nie
          tak?:)
          Szwecja, czy też Holandia to kraje protestanckie, dodatkowo o
          tradycjach żeglarskich, w dawnych czasach, kiedy mężowie wypływali w
          rejs, ich żony zostając w domu nie zasłaniały okien aby pokazać
          wszystkim, że są wierne i nikogo u nich nie ma. Innym źródłem tej
          tradycji jest fakt, że w czas początków Kościoła Protestanckiego,
          katolicy uchodzili za wielkich rozpustników, protestanci wówczas w
          imię hasła "nie mam nic do ukrycia" odsłaniali okna. I tak już
          zostało.
          Być może sąsiad autora wątku ma podobne przekonania. Jeśli tak,
          myślę, że powinno się je uszanować.
          • zabkowianin12 Re: Pokolenie Big Bradera 27.02.10, 18:02
            niektórzy by byli zadowoleni jak by sąsiadka paradowała w samej bieliźnie
            • drugidundy Re: Pokolenie Big Bradera 27.02.10, 19:44
              Zależy jaka sąsiadka:)
              • zabkowianin12 Re: Pokolenie Big Bradera 28.02.10, 22:09
                właśnie
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka