rtef
19.02.10, 11:20
Zastanawiają mnie ludzie mieszkający w blokach, którzy nie mają/nie używają rolet czy firanek. Czy oni uwielbiają jak ktoś nie chcąc widzi, co oni robią? Każdą czynność, bo nie mają firanek, zasłoniętych żaluzji tłumiących widok. U takich wszystko widać co robi, jak na patelni. Czy to im nie przeszkadza? Czy to raczej jakiś typ ekshibicjonizmu? Załóż firanki czy zasuń rolety. A tak to wszystko widać jak podskakuje przed TV (wiem, wiem, przecież to dżungla, a że miejska - grunt, że dżungla.), kogo i ile osób zaprasza, jak się kładzie, wstaje i popijając kawę demonstruje swój goły tors, itp.
A może jeden z drugim szarpnął się na swoją dziuplę i już mu nie starcza na nic więcej jak na spłatę kredytu przez 30 lat.