wlodam
29.01.11, 13:45
Dziś rano usiłowałem przespacerować się po lesie w pobliżu budowanej drogi w ciągu ulic Gajowej i Sosnowej. To ,co tam się dzieje można chyba określić jako katastrofę ekologiczną. Budowlańcy wypompowują wodę gruntową ze studni chłonnej ,po drodze podgrzewają ją, by nie zamarzała w rurociągu i odprowadzają wprost do lasu. Pokaźny obszar o powierzchni kilku hektarów jest podtopiony i nie do przebycia suchą nogą. Zastanawiam się, czy takie działanie jest zgodne ze sztuką budowlaną, prawem o gospodarce wodnej i ochronie środowiska?
Oczekuję odpowiedzi ze strony radnych, aktywnych na tym forum, bowiem najczęściej działania stojące na bakier z prawem mają miejsce w dni wolne od pracy , kiedy stosowni urzędnicy nie mogą podjąć interwencji.