Dodaj do ulubionych

Do Rodziców Dzieciaków na osiedlu

19.09.11, 10:41
Bardzo proszę o zwracanie uwagi co Państwa pociechy robią na osiedlu.
Miejsce gdzie trwają prace brukarskie nie jest placem zabaw. To co Państwa dzieci zarobiły na placu manewrowym z tyłu osiedla jest niedopuszczalne.
Dwójka dzieci ( chłopiec i dziewczynka) mieszkające na 7 ptr. budynku 113c porozsypywały piach w budynku 113c - to również nie jest miejsce/plac zabaw. Drodzy rodzice zainteresujcie się swoimi pociechami.
Obserwuj wątek
    • morpheus33 Re: Do Rodziców Dzieciaków na osiedlu 19.09.11, 12:00
      jak pisałem o podobnym zachowaniu dzieci w poblizu placu zabaw i rozsypywaniu piachu dookoła prlacu zabaw to rodzice byli oburzeni dlaczego ktoś w ogóle zwraca na to uwagę !!!
      to że w bydynku przez to było i jest pełno piachu też nikogo nie obchodziło, aż do teraz :) :) :)
      gdyby tak w każdym z budynków zasypać piachu i mieszkańcy zaczną go sobie przenosić pod butami do mieszkań to dotrze do niektórych to że niektórych drażni to że w mieszkaniu jest pełno piachu.

      To wszystko dzięki dzieciom których rodzice nie pilnują !!!!!

      tylko proszę teraz mnie źle nie zrozumieć :)
      • doomina Re: Do Rodziców Dzieciaków na osiedlu 19.09.11, 12:36
        To nie ważne, że dzieci robią syf i bawią się w miejscach, które nie są do tego przeznaczone a gdzie mogą zrobić sobie tylko krzywdę..........najważniejsze jest to, że jest cisza i spokój w domu a taka mamusia czy tatuś może zająć się sobą !
        • kruq_1 Re: Do Rodziców Dzieciaków na osiedlu 19.09.11, 12:51
          Takie czasy :-) Przecież my wszyscy, będąc dziećmi bawiliśmy się tylko w wyznaczonych do tego miejscach, cały czas pod czujnym okiem naszych rodziców :-)
          Ech... jak to miło teraz powspominać jak to się nie biegało po piwnicach, starych przeznaczonych do rozbiorki domach, placach budowy, drzewach w dzikich sadach itp a siedziało się jedynie na placykach zabaw, na których bawiliśmy się wspólnie z rodzicami pilnującymi aby zabawy były zgodne z zasadami, zachowaniem porządku i ciszy...
          Jedna jedyna rzecz, która mnie wtedy denerwowała to było to, że nigdy nie mogliśmy pójść od razu do domu bo zawsze jeszcze rodzice sprzątali placyk zabaw, zbierali jakieś rozrzucone przedmioty i zmiatali piaseczek, jeżeli już jakimś cudem się rozsypał.
          No ale poza tym ostatnim to było pięknie :-) Echhh :-)
          • doomina Re: Do Rodziców Dzieciaków na osiedlu 19.09.11, 12:56
            Ra rozumiem, że takie miejsca są najlepsze i dokładnie pamiętam jak to było ale nigdy nie było to za jawną aprobatą rodziców bo prócz fascynujących zabaw tam gdzie nie wolno było to pamiętam też niejednokrotnie sprany tyłek :) :) :)
            • kruq_1 Re: Do Rodziców Dzieciaków na osiedlu 19.09.11, 13:06
              Owszem ale to było w przypadku kiedy ktoś się na przykład poskarżył. To było nasze nieszczęście (przynajmjniej moje, bo nie znam rocznika pozostałych), że wtedy nie było internetu i for, bo pewnie część z tych wszystkich "ale" do mnie nie byłaby przekazana bezpośrednio moim rodzicom ale wypisana na forum to i lań byłoby mniej :-)
            • hoogan Re: Do Rodziców Dzieciaków na osiedlu 19.09.11, 13:14
              no i właśnie tego teraz barkuje. jakby jednemu czy drugiemy dzieciakowi rodzice sprali tyłek (tak jak to dawniej było) to taki dzieciak zanim by coś zrobiły to by się wcześniej zastanowiły :) :) to jest teoria.
              u mnie mimo lania i tak robiłem to co rodzice zakazywali :) :)
              • grzegorz.gwiazda Re: Do Rodziców Dzieciaków na osiedlu 19.09.11, 13:18
                Ech. Znowu szukanie problemów tam, gdzie ich nie ma widzę.

                Dzieci jak dzieci, zawsze coś odstawią. Nie przesadzajmy już z tym piaskiem itp.
                Jak już zbije szybę albo coś innego rozwali, dziurę w ścianie - wtedy do rodziców na spokojnie uderzajmy, grzecznie a nie tu na forum wielkie rozpisywanie sie na takie tematy.

                Z igły widły.
                • hoogan Re: Do Rodziców Dzieciaków na osiedlu 19.09.11, 13:25
                  wsumie racja, ale niestety życie mnie nauczyło że rodzice nie widzą nic złego w postępowaniu ich dzieci a w niektórych przypadkach "bachorów !"
                  zwróć takiemu uwagę a zostaniesz zmieszany z błotem.
                  nie każdy używa mózgu do myslenia :)
                  • morpheus33 Re: Do Rodziców Dzieciaków na osiedlu 19.09.11, 13:34
                    tu przyznam rację.
                    ostatnio zwróciłem uwagę dzieciakowi który przy placu zabaw zaczął ocierać dwa kawałki steropianu o siebie i śpiewał "pada śnieg, pada śnieg"...
                    owszem zwróciłem mu uwagę ale on miał moje słowa gdzieś, dotarło do niego jak głośniej się do niego zwróciłem. oczywiście jego mamusia nie zwlekając odrazu do mnie z pretensjami: "dlaczego taki jestem, przecież on niczego złego nie robi"...
                    zamknęła się dopiero jak powiedziałem kto posprząta ten syf który narobiłe jej nieznośny dzieciak.... to jest kultura wychowywania ....
                    kur...a to jest szok !!!!
                • kruq_1 Re: Do Rodziców Dzieciaków na osiedlu 19.09.11, 13:29
                  Nikt do nikogo nie będzie uderzał bo nazywając rzeczy po imieniu każdy się boi :-) Jak przy okazji wielu innych "problemów" wszyscy wszystko wiedzą, czyli kto, kiedy i gdzie mieszka a uwagi są wypisywane tutaj no bo po co się narażać. Lepiej tutaj napisać to może inni to załatwią :-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka