Ząbki moich marzeń

15.11.05, 22:14
Jak sobie wyobrażacie nasze miasto? Co byście zrobili jakbyście zostali
burmistrzem?
Jakie zdaniem forumumowiczów powinny być kierunki rozwoju miasta?
Ja się dopiero tu rozglądam i wydaje mi się,że głównie to płynie się tu na
fali i to fala nadaje kierunek. Chodzi mi o to, że główny rozwój to fakt, iż
chcą się tu ludzie osiedlać, bo blisko jest do Wawy. Czy warto się tyko na
tym skupić, czy też powinny tu powstawać alternatywne kierunki rozwoju np.
ściąganie inwestorów w celu powstania większych pracodawców?
Czy Waszym zdaniem miasto powinno się reklamować?

A może sloganem reklamowym powinno być "Osiedl się u nas będziesz miał blisko
do Wawy" i miasto powinno rozwijać się dzięki usługom świadczonym na rzecz
coraz większej liczby mieszkańców?
    • sloggi Re: Ząbki moich marzeń 26.11.05, 13:35
      Poczytaj to forum, większości nowych Ząbkowian mało interesuje co się dzieje w
      mieście. Wpadają po 18-tej, nie wychodzą już później z domu, rano wracają do
      Warszawy.
      • tjawa Re: Ząbki moich marzeń 26.11.05, 20:19
        Większość osób zamieszkujących bloki możliwe, że traktuje Ząbki jako sypialnię.
        Są tu jednak także osoby(rodziny) bądź mieszkające od conajmniej
        kilkudziedziesięciu lat bądź bardziej niż inni interesujące się swoim
        otoczeniem. Poza tym dokąd iść po 18-tej ? cukiernia na Powstańców, pizza na
        Orlej, Kastoria prawie przy Makro. No i jak dojść bo chodniki nie wszędzie, oj
        nie...
        Historycznie Ząbki to bardzo młode miasto którego rozwój (w znaczeniu np. ilości
        mieszkańców) przebiega prawie lawinowo. Po wojnie zaprzepaszczono realizację
        planów budowy miasta ogrodu a ostatnie lata to okres budowlanego bezładu jeżeli
        chodzi o architekturę a wręcz tragiczny w infrastrukturze.

        Wracając do tematu wątku, marzą mi się:
        - patrzące w przyszłość władze miasta
        - nadzór budowlany nie zgadzający się na budowę kilkupiętrowych dużych budynków
        przy polnych drogach i naprzeciw parterowych domków
        - dobra komunikacja ze stolicą, obwodnica drogi wołomińskiej
        - centrum miasta gdzie można miło spędzić trochę czasu
        - zadbane okoliczne lasy ze ścieżkami do spacerów i jazdy na rowerze (popatrzcie
        na ruch w lesie kabackim)
        - sprawna policja, może monitoring abyśmy czuli się bezpiecznie
        - jak najwięcej osób na forum Ząbek.
        To na razie tyle.

        Ząbki mają trochę atutów ale są one bardzo zaniedbane. Zauważyłem , iż wiele
        osób jest niezadowolonych z warunków jakie tu panują, należałoby to jakoś
        wykorzystać do pozytywnych działań, może jakieś stowarzyszenie lub klub założyć
        dla ząbkowiczan ?
        • dandar2 Re: Ząbki moich marzeń 26.11.05, 21:15
          Trzeba realnie ocenić to co jest i co jest możliwe. Powierzchnia Zabek jest
          ograniczona i o jakis wiekszych inwestycjach nie ma co mówić bo gdzie. Trzeba
          wykorzystac atut bliskiego położenia koło Warszawy. Może to i sypialnia dla
          większości, ale usługi doskonale w takich warunkacj się moga rozwijać. Wcale
          nie trzeba było by w sobote - niedzielę jechac do kina, na basen do Warszawy.
          Przcież to mogłby byc na miejscu, jestem więc za rozwojem częsci rekreacyjnej.
          Im większy będzie standard życia mieszkańców, tym więcej będzie się tutaj
          osiedlać ludzi z wyższymi dochodami i wpływy do budżety z tego tytułu tez będą
          wyższe.
          Patrząc na paragony z Praktikera to chyba Makro i część sklepów zlokalizowanych
          przy M1 jest tzw giełda praska, która także leży na terenie Zabek.
          Gdzieś we wczesniejszym watkach było, że miasto zrujnowało sie na kanalizacje..
          ale faktem jest, że kanalizację większość miast w Polsce miała w XX wieku, a na
          finansowanie można było uzyskać dotację z różnych funduszy. Na inwestycje jest
          troche terenów przy drogach dojazdowych do Wwa, przy Żołnierskiej,
          Radzymińskiej. Podstawą do jakiegokolwiek rozwoju jest infrastruktura:
          kanalizacja, wodciąg, drogi, bez tego nie ma o czym mówić. Wydając kolejne
          pozwolenia na budowę trzeba wziąść pod uwage, ze ulice powinny mieć jakąś
          szerokość aby mogły minąć się 2 samochody i można po obu stronach zbudować
          chodniki i troche ternów obowiązkowo inwestorzy powinni być zobligowani
          pozostawić jako teren zielony, skwer, plac zabaw a nie tylko parking.
    • ttjj1 Re: Ząbki moich marzeń 20.06.06, 21:47
      Znalezione w sieci:

      Dlaczego władza nie realizuje wielu prostych inwestycji, które w krótkim czasie
      poprawiają jakość życia? Budowa wielu placów zabaw takich jak w parku
      Żeromskiego czy przy parku Dreszera, ścieżek rowerowych, stawianie ławek przy
      ulicach to przecież prosty sposób na zdobycie sympatii.

      - Władza w zbyt małym stopniu dowodzi. Zapomniała, że jest przede wszystkim po
      to, by działać w interesie publicznym. Miasta nie buduje prywatny inwestor. On
      buduje domy. Żeby z tych domów i z tych inwestycji powstało miasto, potrzebna
      jest władza. Ale nasza władza, jakby o tym zapomniała.

      Moja wnuczka jeździ z Anina aż do parku Dreszera, bo to najbliższy plac zabaw
      dla dzieci. Mówimy o polityce społecznej, o becikowym, poczuciu tożsamości
      ,społecznej solidarności i patriotyzmie. Żeby te szczytne hasła mogły się
      realizować, musimy najpierw stworzyć ludziom przestrzeń do spotkań. Dzieci
      najpierw kontaktują się np. na placach zabaw, by potem żyć jak obywatele. Od
      tego wszystko się zaczyna. Od przestrzeni publicznej, w której czujemy się
      obywatelami. Bogaci zawsze sobie poradzą sami. Pójdą do klubu golfowego czy
      prywatnego parku. A reszta? Władza zapomniała, że musi dbać o interes zwykłych
      obywateli. I to jest jej podstawowe zadanie. Liczni deweloperzy nie stworzą
      sceny do życia publicznego, co najwyżej zamknięte enklawy dla wybranych.

      Jeśli kilka placów zabaw i ścieżki nad Wisłą uszczęśliwiają tylu ludzi, to
      dlaczego takich inwestycji jest tak mało?

      - Wolałabym odrzucić tezę, że władza już w ogóle nie przejmuje się obywatelami.
      Albo to zaniechanie z braku świadomości, albo też...

      ...z głupoty?

      - Trudno uwierzyć w aż tak wielką niewiedzę rządzących.


      dr Magdalena Staniszkis, architekt i urbanista
    • 25spider Re: Ząbki moich marzeń 21.06.06, 10:04
      zostalbym tutaj na stale, ale boje sie, ze jeszcze dluuugo nic na lepsze sie
      nie poprawi...
      wiec szukam ziemi pod budowe domku gdzies indziej...

      na dzien dzisiejszy jest "kiła-mogiła"...
      kazdy wie co jest "nie-tak", wiec nie ma sensu zeby kolejny raz to pisal....



      a jak mogloby byc?....

      - infrastruktura - drogi i chodniki to podstawa...
      - bezpieczenstwo - co jakis czas policja powinna objechac cale zabki, kazda
      ulice... moze faktycznie powinna im pomoc straz miejska, ale na wczesniej
      okreslonych zasadach i z okreslonym zakresem obowiazkow
      - porzadek - jak juz bylyby norlamne chodniki i proste, szerokie ulice, to
      wypadaloby, zeby byl na nich porzadek... w lato i w zimie (snieg tez nie
      powinien lezec do lata, a pod nim psie odchody, brud i smrud)
      - rekreacja i wypoczynek - place zabaw, boiska do koszykowki, siatkowki, pilki
      noznej i zeby kazdy mogl tam pograc bez zapisywania sie do jakiegos klubu...
      sciezki rowerowe,
      - czystosc - idac po ulicy nie wdychalbym dymu i smrodu palonych w domowych
      piecach smieci... idac ulica lub chodnikiem nie wdepnalbym w psie odchody...
      - czas wolny - nie musialbym jechac do warszawy, zeby pojsc do kina, poplywac w
      basenie, posiedziec w pubie ze znajomymi, zjesc cos dobrego w jakiejs
      przytulnej knajpce...

      ...mieszkancy nauczyliby sie troche kultury...

      jak bylem dzieckiem mama uczyla mnie, prostych slow, ktore uzywam do dzisiaj...
      "dzien dobry", "do widzenia", "dziekuje", "prosze", "przepraszam", itp.
      niedlugo to wyginie to wszystko jak dinozaury... te slowa zastapione zostaly
      przeklenstwami, ktre stosuje sie czesto jako przecinek, przerywnik itp.

      jako dziecko nauczylem sie, ze nie wchodzi sie do kolejki, tylko ustawia sie na
      koncu i czeka na swoja kolej... (mozna to zaobserwowac w sklepach w zabkach, w
      kolejce pasazerow przed wsiadaniem do A2, PKSu Grojec itp.) nauczylem sie ze
      nie jestesmy w anglii i chodzi sie prawa strona, a nie lewa... nauczylem sie ze
      chodnik i ulica nie nalezy do mnie, bo akurat nia ide/jade (zdaza sie czesto,
      ze idzie kilka osob jedna obok drugiej i ludzie z przeciwka albo zejda na
      ulice, albo sie z nimi zderza... mamusie z wozkami tez moglyby troche oderwac
      sie od plotkowania i po prostu pomyslec... to nie boli... jak jedziecie we 2
      obok siebie z wozkami, to nie ma was jak minac lub wyprzedzic, bo zajmujecie
      caly chodnik...)

      moze takie wydawaloby sie blache sprawy ktos jeszcze pamieta... jak tak, to
      moze warto do tego wrocic.... po '89 roku zachlysnelismy sie "wolnoscia" ale te
      rzeczy ktore wymienilem nie powinny byc traktowane jako komunistyczna
      spuscizna, bo tego uczyly mamy naszych przodkow od bardzo dawna....

      Pozdrawiam, Spider

      ps. sory, ze tak sie rozpisalem... ;)
      • rembert Re: Ząbki moich marzeń 21.06.06, 10:18
        Proste, a jakże trudne do realizacji. Ja dodam tylko,iż przy okazji wyborów
        przydałoby się:
        1) sprzątnąć śmieci w wejściach do podziemnego parkingu pod depatkiem (nikogo
        już nie rażą i nikomu nie przeszkadzają?)
        2) zrobić coś z tymi koszmarnymi schodami na deptak, przydałoby się chyba podać
        do sądu o zagrożenie życia,
        3) schody na stację PKP, patrz wyżej,

      • rembert Re: Ząbki moich marzeń 21.06.06, 10:20
        Poza tym, marzy mi się na deptaku kawiarnia z prawdziwego zdarzenia z
        parasolami i dobrymi lodami. Myślę, że powoliby się rozkręciła.
        Nie będę już pisać o fontannie na deptaku - no cóż wyobraźcie sobie, że moja
        Teściowa mieszka na wiosce 25km od miasta. Wioska jest skromna, ale ma dwie
        fontanny z ławeczkami i jest gdzie się ochłodzić w trakcie skwaru.
      • 25spider Re: Ząbki moich marzeń 21.06.06, 10:35
        a co do psieskow, to moze ktos chcialby zarobic i zorganizowac cos w rodzaju
        placu zabaw, tyle ze.... DLA PSOW!

        - wstep mialyby osoby z psami po dokonaniu oplaty (jednorazowe lub abonamenty
        miesieczne)
        - teren ogrodzony, wiec nikogo z zewnatrz by nie zaatakowaly...
        - na terenie bylyby przeszkody i rozne obiekty do zabawy dla pupilkow...
        - bylyby specjalne pojemniki na psie odchody - psy bez problemu i stresu
        moglyby tam "wyprozniac sie" a opiekunowie musieliby po nich od razu sprzatac...
        - bylyby laweczki dla opiekunow itp.
        - bylby wyszkolony opiekun w tzw. "dyzurce" ktory pilnowalby porzadku oraz
        wpuszczal i wypuszczal, sprzedawal bilety i sprawdzal miesieczne...
        - bylby regulamin korzystania z obiektu....

        i sadze, ze taki biznes oplacilby sie wlascicielowi terenu...
        tylko czy w Zabkach by wypalil?... czy raczej powinien on zainteresowac kogos z
        kasa z warszawy?...

        Pozdrawiam, Spider

        ps.z tym placem jest tak samo jak z placem zabaw dla dzieci... i na podobnej
        zasadzie by to dzialalo z naszymi pociechami i ich rodzicami...
        • qba_zabki tylko dojazd do Centrum 21.06.06, 13:12
          Dla mnie najważniejszy jest szybki dojazd do Centrum. Wybudowanie kina, które
          mogłoby konkurować z tymi w centrach handlowych kosztowałoby majątek. To samo
          dotyczy basenów i innych usług. Ja chodzę do kina na Targówek a na basen na
          Warszawiankę i nie traktuję tego jako wyjazdu hen do innego miasta. Na miejscu
          ma to, co niezbędne: małe sklepy, aptekę, przychodnię (wybrałem tę w Zielonce),
          pocztę, warsztat samochodowy, fryzjera itp, a na osiedlu plac zabaw, boiska, za
          ogrodzeniem las ze ścieżkami (wolę te ścieżki i mały ruch niż zorganizowane
          parki z tłumem).

          Jedyne co bym poprawił, to drogi, chodniki i komunikację do Centrum. Nie ma
          chyba innego miejsca oddalonego o zaledwie 11 km od PKiN, z którego jechałoby
          się komunikacją zbiorową ponad godzinę...

          Problem jest w tym, że burmistrz i radni mieszkają i pracują na miejscu przez
          co nie odczuwają trudów dojazdu. Nie wydawajmy na siłę pieniędzy na
          zorganizowanie osobnego miasta, skoro kilka kilometrów od domu mamy wszystko.
          Oczywiście nie mam nic przeciwko takim drobiazgom jak fontanna, ale kina,
          teatry, baseny z miejskich pieniędzy – zdecydowanie NIE. Już od lipca będzie
          wspólny bilet ZTM i PKP. Zorganizujmy dobry i tani dojazd z południowych Ząbek
          do stacji kolejowej w Ząbkach i w Rembertowie, zamiast tych PKSów.

          Pozdrawiam,
          Kuba
          • kristoflaskowski Re: tylko dojazd do Centrum 21.06.06, 22:52
            qba_zabki napisał:
            Problem jest w tym, że burmistrz i radni mieszkają i pracują na miejscu przez
            co nie odczuwają trudów dojazdu.

            nie mogę wypowiadać się za innych radnych, jednak ja mieszkam w Zabkach i
            pracuję w Warszawie, wiem także, że kilku innych radnych udaje się też w taką
            samą podróż codziennie. Zatem twoje twierdzenie nie jest prawdziwe, choć
            burmistrz ma to szczęście, że w 3-minuty może dotrzeć do urzędu miasta na
            piechotę.

            obawiam się że nieprędko powróci wspólny bilet ZTM i PKP, znowu rozmowy na ten
            temat zostały zerwane. Wspominać mogę jedynie, jak zdaje się 3-lata temu podróż
            na Wileński zajmowala mi na wspólnym bilecie 7-minut :(
    • karina50 Re: Ząbki moich marzeń 21.06.06, 22:17
      • karina50 Re: Ząbki moich marzeń 21.06.06, 22:28
        marzą mi się Ząbki czyściutkie,zadbane,wszędzie przystrzyżone
        trawniczki,szerokie ulice ,chodniczki z kostki brukowej po których mogłabym
        spacerować ze swoją malutką córeczką.Czy ktoś z was zna Serock?To takie nieduże
        miasteczko niedaleko Zegrza,w kierunku na Mazury?Kiedyś było bardzo
        zaniedbane,po wyborze nowego burmistrza stało się piękne.Są tam wszędzie twarde
        drogi asfaltowe,chodniczki z kostki,odnowione kamienice,rynek,teraz rozbudowują
        plażę i molo,w koło mnóstwo kwiatów i zieleni,więc można było to wszystko
        zrobić tylko trzeba chcieć.Może więc zmieć burmistrza?
        • caleb666 Re: Ząbki moich marzeń 22.06.06, 13:39
          Marzenia piękna rzecz! Jak na razie to jest zupełnie odwrotnie :-(. Myślę, że
          wymiana jednej osoby niewiele zmieni, trzeba by jeszcze raz zreorganizować
          urząd miejski, stworzyć zespół prężnych ludzi, którzy potrafią wygenerować
          projekty mające szansę na dofinansowanie ze środków UE i budżetowych. Powinien
          być wprowadzony jakiś sensowny system nagradzania za wyniki w pracy, który
          mobilizowałby do lepszej jakościowo pracy, wtedy być może zobaczylibyśmy na
          własne oczy, że coś w naszym zapyziałym zaścianku drgnęło.
Pełna wersja