wstachera
22.03.07, 12:17
Dzisiaj o komunikacji, bo tu dzieje się najwięcej. I w realu i w necie.
Po pierwsze jest sprzyjający klimat w Warszawie. Nowa Pani Prezydent szuka
sposobów, żeby się czymś wykazać (piszę w pozytywnym znaczeniu tego słowa) i
komunikacja jest dobrym do tego środkiem. Ratusz powoli przestaje patrzeć na
ościenne gminy, jak na prowincję niegodną uwagi, a zaczyna myśleć o
aglomeracji. Ale to nie jest myślenie bezinteresowne. Wszak do Warszawy
codziennie dojeżdżają setki tysięcy osób „z prowincji” i jak nie zapewni się
im sprawnej komunikacji publicznej daleko poza rogatkami Warszawy, to do
Warszawy spora część z nich przyjedzie własnymi samochodami. A to pierwszy
krok do paraliżu komunikacyjnego stolicy. W interesie Warszawy jest więc
stworzenie aglomeracyjnego systemu transportu publicznego. Być może z punktu
ekonomicznego Warszawie lepiej wydać złotówkę na pociąg do Wołomina, niż
złotówkę na modernizację ul. Żołnierskiej... a najlepiej nie wydawać żadnej
złotówki, bo wszelkie inicjatywy komunikacyjne na terenie gmin ościennych...
zostaną „z pocałowaniem ręki” sfinansowane przez gminy ościenne. Warszawa
daje de facto tylko zielone światło.
Po drugie jest zaangażowanie naszych Burmistrzów. Przedstawiają nasze
problemy komunikacyjnej przy każdej nadażającej się okazji. Nie zaniedbują
spotkań na różnych szczeblach. Pod tym względem biją swoich poprzedników „na
głowę”. I są tego pozytywne efekty. To cieszy.
Po trzecie jest poparcie tych działań przez Radę Miasta. Radni nie dyskutują
dać czy nie dać. Pięć lat temu radnym szkoda byłoby miliona złotych na
komunikację. Poprzednia kadencja zmieniła jednak podejście radnych do tej
kwestii. Początkowo ciężko to szło. Przepychanki w sprawie autobusu A1 trwały
chyba z pół roku. Z A2 było już trochę lepiej. A3 (obecnie zwany X) przeszedł
bez dyskusji. Dziś, chyba nikt, nie ma wątpliwości, że zapewnienie
komunikacji z Warszawą jest nie mniejszym obowiązkiem gminy niż zapewnienie
wody.
Wszystkie strony są więc za. Jest zgodność podejścia. Nikt nikomu nie wkłada
kija w szprychy. Są więc i konkrety.:
- objęcie przystanku PKP biletem ZTMu
- autobus nocny
- autobus Targówek – Rembertów przez ul. Szwoleżerów
Osobiście martwi mnie tylko zbyt łatwe odpuszczenie tematu autobusu 170.
Zgadzam się, że trasa jaką uzgodniła poprzednia Komisja Rewizyjna z
dyrektorem Czaplą z ZTM nie zapewniała dostępności dla całych Ząbek, tylko
centrum, ale to był pierwszy krok na „przełamanie” oporów ZTMu. Po
zakorzenieniu się 170 w Ząbkach miał być krok drugi– przedłużamy 170 do ul.
Powstańców. Wtedy Ząbki centralne i południowe (3/4 mieszkańców) miałoby
bezpośrednie połączenie z centrum Warszawy i metrem. Pamiętam, że opór
niższych szczebli w ZTMie, mimo pozytywnej decyzji Dyrektora Czapli, był na
tyle duży, że sugerowano Ząbkom zamiast autobusu 170 autobus na Targówek (do
ul. Trockiej). Dyrektor Koordynator Działalności Przewozowej p. Borzym w
piśmie zasugerował wprost, że to lepsze rozwiązanie dla Ząbek, bo tańsze.
Ówczesna Rada wybrała jednak wariant droższy – autobus 170, który - jak
wszyscy dobrze wiemy - został jednak skutecznie storpedowany przez ówczesnego
Burmistrza. A wariant autobusu na Targówek (rozszerzony w stronę Rembertowa)
wrócił teraz.
radny Waldemar Stachera
CZAS NA ZĄBKI
Poprzednie felietony:
Listopad 2006 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=97&w=53952781&a=53952781
Grudzień 2006 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=97&w=55028126&a=55028126
Uzupełnienie wypowiedzi w kwestii współpracy forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?
f=97&w=54503009&a=56353976
Styczeń 2007 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=97&w=57428790