maagda78
29.01.08, 20:30
Nawiążę do czyjejś wypowiedzi nt. czystości na klatkach schodowych.
Jeśli chodzi o jakość wykonywanych przez panie sprzątające
porządków, to jest raczej kiepska. schody i klatkę niby myją (nawet
regularnie), ale jakby tylko po wierzchu, schody mają to do siebie,
że 1 schodek ma 2 powierzchnie, a Pani myje tylko 1. Dobrze, że myje.
Jednak jest problem innego rodzaju.
Sami porządnie brudzimy nasze klatki (a na pewno moją).
Wchodząc schodami mijam często ślady po butach - zdaje się, że mocno
zabłoconych, ciągnących się co najmniej do mojego tj. 2 piętra.
MASAKRA. Idę wężykiem, bo nic innego mi nie pozostaje, bo sprzątać
tego codziennie nie mam czasu i zamiaru.
Dbajmy więc o nasze wspólne mienie. Wszak to Nasze:)
Jest jeszcze temat podrapanych ścian na klatkach.
Trzeba byłoby chyba je lekko odświerzyć, oczywiście jak już wszyscy
się ostatecznie wprowadzą.
Pozdrawiam serdecznie (B1)