Dodaj do ulubionych

40% podwyżka opłat za wodę i kanalizację

05.09.08, 14:02
za podwyżką głosowli:
Ziemski Sławomir (PiS)
Bławdziewicz Krzysztof (PiS)
Dąbrowska Zofia (PiS)
Kurowicki Jan (PiS)
Murawski Artur (PiS)
Niewiadomska Barbara (PiS)
Połomski Marek (WS)czyli Wspólnota Samorządowa
Stworzyjan Tadeusz (WS)

Przeciwko byli:
Chibowski Andrzej (PO)
Krzysztof Murawski (PO)
Stachera Małgorzata (CNZ) czyli Czas na Ząbki
Laskowski Krzysztof (CNZ)
Stachera Waldemar (CNZ)

Wstrzymali się od głosu:
Szarubko Adam (CNZ)
Majtyka Grzegorz (CNZ)
Kalata Tomasz(PO)
Mastalerska Agnieszka(PO)
Walczak Regina (WS)
Ignaczak Agnieszka (WS).
Obserwuj wątek
    • jolanta_robert Re: 40% podwyżka opłat za wodę i kanalizację 05.09.08, 14:27
      No to nasze PiS się mocno popisało :), i tak rachunki wcale nie są
      małe, a teraz + 40% ....
    • jasmin205 Re: 40% podwyżka opłat za wodę i kanalizację 05.09.08, 15:04
      Panie radny, dlaczego Pan nie napisał, że podwyżka wynosi 50%?, jak
      z kapelusza to z kapelusza, Smiało!
    • monic18 demagogia 05.09.08, 15:25
      Pisał o tym już "tomkr", że W-wa podniosła chyba o 36% cenę za wodę i ścieki i
      że jest tylko kwestią czasu, kiedy nastąpi to u nas. A gdzie stawki żeby można
      było je porównać?

      Może przy okazji Pan radny zaprotestuje jeszcze przeciwko podwyżkom cen benzyny,
      prądu, gazu i śmieci. Akurat moje śmieci w tym roku podrożały aż o 60%.

      I jeszcze protest przeciwko cenom materiałów budowlanych.
      • bonel Re: demagogia 05.09.08, 16:03
        Uderz w stół, a nożyce się odezwą.
    • zanecin Re: 40% podwyżka opłat za wodę i kanalizację 05.09.08, 17:05
      Jeśli podwyżka sprawi, że nie będzie spadków ciśnienia wody (ogródki
      nie będą bez opamiętania podlewane) to wolę mieć drożej ale mieć,
      niż tak jak wiosną nie miałem wody wogóle a wyglądając przez okno
      wszystkie jak okiem sięgnąć trawniki pławią się w strugach wody.
    • tomkrt Re: 40% podwyżka opłat za wodę i kanalizację 06.09.08, 00:36
      Tak niestety bywa jak miasto nie ma własnego źródła zaopatrzenia w wodę ani własnej oczyszczalni ścieków.

      I jest skazane na monopoliste w postaci MPWiKa, który może dyktować ceny - i to robi - tzn sprzedaje Ząbkom jako miastu wode po cenie detalicznej tak jak warszawskiemu odbiorcy końcowemu. Podobnie ze ściekami.

      Cóż, czysta kalkulacja polityczna, przenieść jak największą część kosztów związanych z pracami modernizacyjnymi na terenie Warszawy (głównie modernizacji oczyszczlni Czajka wraz z budową spalarni osadów pościekowych), na osoby nie będące wyborcami Warszawy a więc na gminy zewnętrzne. Taki dyktat cenowy z pozycji monopolistycznej nie spotkał tylko Ząbek ale dotknął wszystkie gminy podwarszawskie korzystające z usług MPWiK

      Skoro od 1 lipca ceny za wodę i za odprowadzanie ścieków wzrosły o 30-35 % to trzeba było przenieść to na odbiorce końcowego.
      do tego dochodzi ząbkowska marża przeznaczana na utrzymanie i konserwacje sieci i płacimy tyle ile płacimy.

      Czy podwyżka mogła być mniejsza ? Wydaje się, że teoretycznie tak, ale z wtedy z czegoś trzeba by pokryć różnice albo cięciem inwestycji albo podwyższeniem obciążeń podatkowych mieszkańców na innych polach. Chociaż podobno ustawa o zbiorowym odprowadzeniu ścieków i zaopatrzeniu w wode zabrania takiego typu finansowania i całość kosztów podyżki trzeba było przenieść na odbiorce końcowego.

      Polecam odsłuchanie dyskusji na ten temat z ostatniej sesji
      umzabki.bip.org.pl/pliki/umzabki/xxx_sesja_01_09_2008_005.mp3
      i końcówka jest jeszcze tw drugim pliku
      umzabki.bip.org.pl/pliki/umzabki/xxx_sesja_01_09_2008_006.mp3
      Wychodzi na to, że radni za dużego wyboru nie mieli.

      I wcale to nie aż takie wiekie opłaty w porównaniu z sąsiednimi miastami - np. Zielonka płaci drożej za zrzut ścieków ponieważ oprócz opłaty dla MPWiK płaci dodatkowo Ząbkom za transfer co po dodaniu marży zielonkowskiej sprawia, że opłata za m^3 ścieków dla odbiorcy końcowego (komercyjnego) wynosi ok 8 pln.
      Za to Zielonka jest samowystarczalna w kestii wody - posiada 3 studnie głębinowe. Tam opłata za m^6 wody dla odbiorcy końcowego wynosi ok 2 pln. Teraz Zielonka przymierza się do budowy kolejnej studni, bo zapotrzebowanie na wode rośnie - koszt kolejnej studni to ok 15 mln.
      • libromante Re: 40% podwyżka opłat za wodę i kanalizację 06.09.08, 15:32
        tomkrt zawsze rzetelnie opisuje dziejące się zdażenia. Dlaczego Bóg nas pokarał
        takimi radnymi jak Kristof Laskowski czy niektórzy jego kompani? Radnymi powinny
        być osoby pokroju Pana Tomka - rzetelne a nie stosujące demagogię w czystej
        postaci.
        Skoro wszyscy do okoła mają już drożej, a zwłaszcza Zielonka, to całkiem inaczej
        przedstawia sytuację podwyżek.. po prostu wzrost kosztów.
        Bardzo prosimy o Pana inne komentarze dot. również innych tematów. Zawsze z
        przyjemnością je czytam.
        • netgater Re: 40% podwyżka opłat za wodę i kanalizację 06.09.08, 20:27
          Żałuję że p.Tomka nie wybrano na radnego, choć startował w wyborach.

          Jeśli chodzi o p.Laskowskiego, to w zasadzie podał suchy fakt,
          realizujący cel jaki kiedyś ogłosił, że będzie ujawniał publicznie
          głosowania. I w sumie nie byłoby w tym nic złego, tyle tylko, że
          podał wyniki akurat wybranego sobie głosowania. Podanie części
          faktów, to idealne narzędzie manipulacji - trudno zarzucić kłamstwo.
          Cóż, uczy się od swojego mentora.

          --------------------------------------------------------------
          • macdalena Re: 40% podwyżka opłat za wodę i kanalizację 07.09.08, 21:12
            ale faktem jest ze za wode i scieki placic bedziemy jeszcze wiecej:
            (((...swietnie po prostu. W miescie z ktorego pochodze wode mozna
            pic bezposrednio z kranu i jest tansza niz ta nedzna ciecz ktora
            plynie z kranow w Zabkach:(
          • zabki_be Re: 40% podwyżka opłat za wodę i kanalizację 07.09.08, 21:48
            Również żałuję, że Pan Tomek nie dostał się do rady. Mam nadzieję, że jego głos
            rozsądku w przyszłych wyborach zostanie doceniony.

            Co do ceny, to ostatnio znajomi ze Szczyrku narzekali, że za wodę i ścieki płacą
            20zł za metr sześcienny. A miesięczny abonament wynosi prawie 50zł. To jest
            dopiero SZOK. Mam nadzieję, że szybko nie osiągniemy tego poziomu cen.
      • robert_swiatkiewicz własne ujęcie wody 08.09.08, 11:24
        tomkrt napisał:

        >
        > Za to Zielonka jest samowystarczalna w kestii wody - posiada 3 studnie
        głębinowe. Tam opłata za m^6 wody dla odbiorcy końcowego wynosi ok 2 pln. Teraz
        Zielonka przymierza się do budowy kolejnej studni, bo zapotrzebowanie na wode
        rośnie - koszt kolejnej studni to ok 15 mln.

        Dlatego też Ząbki prawdopodobnie wybiorą drogę Marek i Zielonki odnośnie
        własnego zaopatrzenia w wodę pitną. Na dzień dzisiejszy potrzebujemy jej ok.
        2000 m3 na dobę, ale jak wynika z koncepcji wodociągowania miasta docelowo wraz
        z rezerwą na potrzeby p.poz. możemy potrzebować aż 10500 m3 na dobę. Ale to
        odległa przyszłość.

        Na dzień dzisiejszy zlecona została natomiast analiza możliwości
        hydrogeologicznych Ząbek pod kątem budowy własnego ujęcia wody przy
        uwzględnieniu danych i założeń ujętych w koncepcji wodociągowania miasta.
        Analizę wykonuje Państwowy Instytut Geologiczny - zakład analiz
        hydrogeologicznych. Z niej dowiemy się gdzie i jakiej wydajności studnie
        głębinowe mogłyby powstać w Ząbkach. Wstępnie założyliśmy że cały kompleks
        powinien powstać w północnej części miasta w niewielkiej odległości od
        przepompowni wody na ul. Bystrej.

        Na dzień dzisiejszy trudno mówić o cenie. Zakładając jednak że system ząbkowski
        będzie podobny do wodociągów mareckich, cena za 1 m3 powinna wynosić od 2,50 do
        2,90 zł netto + raty kapitałowe i odsetki od kredytów zaciągniętych na
        realizację tej inwestycji.
        • tomkrt Re: własne ujęcie wody 08.09.08, 16:36
          robert_swiatkiewicz napisał:

          > Na dzień dzisiejszy zlecona została natomiast analiza możliwości
          > hydrogeologicznych Ząbek pod kątem budowy własnego ujęcia wody przy
          > uwzględnieniu danych i założeń ujętych w koncepcji wodociągowania miasta.
          > Analizę wykonuje Państwowy Instytut Geologiczny - zakład analiz
          > hydrogeologicznych. Z niej dowiemy się gdzie i jakiej wydajności studnie
          > głębinowe mogłyby powstać w Ząbkach. Wstępnie założyliśmy że cały kompleks
          > powinien powstać w północnej części miasta w niewielkiej odległości od
          > przepompowni wody na ul. Bystrej.

          Myśle ze to założenie nie jest szczęśliwe.
          To nie powinien być jeden kompleks, to powinny być minimum dwa mniejsza kompleksy. Drugi powinien być zlokalizowany w Ząbkach południowych - czyli tam gdzie jest największy popyt na wodę np. w okolicy ul. Skrajnej lub w okolicy Hotelu Salwador.

          Przecież sieć miasta jest przystosowana do zasilania dwustronnego
          Przy robieniu jednego źródła, znowu będą problemy z ciśnieniem wody na południu.

          A tak swoją drogą - obecnie stacja pomp ma ustawione strasznie wysokie ciśnenie graniczne ok 8-9 barów. Oczywiście wynika to z konieczności utrzymania jakiegokolwiek ciśnienia na końcu rury - czyli na południu miasta w czasie szczytu poboru.
          Problem pojawia się w czasie kiedy pobór jest minimalny (w środku dnia lub w nocy)kiedy w sieci panuje właściwie cisnienie hydrostatyczne czyli to co jest ustwione na wyłączniku ciśnieniowym w przepompowni.
          Ciśnienie 8-9 barów jest za duże, nie sprzyja to żywotności usczelnień w bateriach łazienkowych, wiele bolierów i układów podgrzewania ciepłej wody możne mieć zawory bezpieczeństwa skalibrowane na 6,8, 9 barów.
          I te zawory, przy takim ciśnieniu w sieci, bezpieczeństwa zaczynają przepuszaczać .
          Sam miałem taką przygode z zaworem bezpieczeństwa (6 barowym), na swoje nieszczęście wyjście z zaworu było wprowadzone bezpośrednio do odpływu i przez kilka tygodni woda sobie płynęła niewielkim strumieniem, zanim nie odkryłem że wodomierz pokazuje zużycie zawyżone niż powinno być i do tego "kręci się" gdy nikt z wody nie korzysta.

          Rozwiązaniem problemu był zakup i zamontowanie reduktora ciśnienia.
          Ale z tym urządzeniem też bywają problemy gdy na wejściu ma niższe ciśnienie niż to jakie ma ustawione.

          Konkludując w porach niskiego poboru w miejskiej sieci wodociągowej panuje 2x większe ciśnienie niż jest to wymagane (przynajmniej do czasu jak nie powstanie 10 piętrowy budynek).
          W dyskusji na temat podwyżki cen wody padały argumenty że sieć wodociągowa jest nieszczelna i że często zdarzają się awarie.
          Jakby dało się obniżyć to ciśnienie o połowe (do 4-5 barów) to jeśli nawet są nieszczelności to przez nie tracilibyśmy znacznie mniej wody niż obecnie.
          A po drugie stare, ostatnio bardzo awryjne instalacje były mniej narażone na awarie, bo działały by na nie o połowe mniejsze ciśnienia.

          Co proponuje. Zastosowanie telemetrii, czyli zdalnego czujnika ciśnienia.
          Taki czujnik powinien zostać zamontowany na wodociągu w Ząbkach południowych na w ul. Powstańców lub Szwoleżerów i tranmsitował by sygnał kablowo lub radiowo do stacji pomp. Sygnał z tego zdalnego manometru byłby wykrzystywany do sterowania pompami np. można by wyłączać pompy gdy ciśnienie na południu przekroczy 5 barów i włączać gdy spadnie do 4-3.5
          • robert_swiatkiewicz Re: własne ujęcie wody 08.09.08, 17:08
            tomkrt napisał:

            > To nie powinien być jeden kompleks, to powinny być minimum dwa mniejsza
            kompleksy. Drugi powinien być zlokalizowany w Ząbkach południowych - czyli tam
            gdzie jest największy popyt na wodę np. w okolicy ul. Skrajnej lub w okolicy
            Hotelu Salwador.

            Te wstępne założenie jest podyktowane faktem pełniejszego wykorzystania
            aktualnej przepompowni wody na Bystrej. Stacja Uzdatniania Wody mogłaby wtedy
            bez większej przebudowy systemu wodociągowego miasta zostać włączona do systemu.
            Ponadto na ogródkach działkowych przy Batorego dosyć łatwo wybudować 4-5 studni
            głębinowych.

            Na dzień dzisiejszy nie przesądzam jednak czy może to być jeden SUW czy też dwa.
            W sumie koncepcja wodociągowania miasta zakłada w jednym ze swoich wariantów
            rozdzielenie sieci na północną i południową, co teoretycznie umożliwiałoby
            wybudowanie dwóch niezależnych SUW. Pozostawałaby tylko kwestia czy tańszy z
            budowie i późniejszej eksploatacji jest jeden duży SUW czy też dwa mniejsze.
            Kluczowe w tym przypadku będą także wyniki analizy PIG i wskazanie pokładów
            wodonośnych z których mogłaby być pobierana i uzdatniana woda.

            Co do teoretycznej lokalizacji południowego SUW to moim zdaniem mogą być to np.
            puste jeszcze tereny na zachód od Giełdy Praskiej i południe od ul. Skrajnej, w
            zakolu dawnego nasypu kolejowego.

            >
            > A tak swoją drogą - obecnie stacja pomp ma ustawione strasznie wysokie
            ciśnienie graniczne ok 8-9 barów.

            Z tego co wiem to stacja pomp na Bystrej jest ustawiona na max 5,5 bara. Przy 8,
            9 barach starsze przyłącza strzelałyby jak korki od szampana.
          • robert_swiatkiewicz Re: własne ujęcie wody 08.09.08, 17:23
            tomkrt napisał:

            >
            > Co proponuje. Zastosowanie telemetrii, czyli zdalnego czujnika > ciśnienia.
            Taki czujnik powinien zostać zamontowany na wodociągu w > Ząbkach południowych
            na w ul. Powstańców lub Szwoleżerów i > tranmsitował by sygnał kablowo
            lub radiowo do stacji pomp. Sygnał > z tego zdalnego manometru byłby
            wykorzystywany do sterowania > pompami np. można by wyłączać pompy gdy
            ciśnienie na południu przekroczy 5 barów i włączać gdy spadnie do 4-3.5

            Z MPWiK jest mały problem, gdyż ich sieć w godzinach porannego i wieczornego
            szczytu potrafi nie trzymać minimalnego ciśnienia 2,5 atm. Dodatkowo na Bystrej
            mamy stację pomp a na Chełmżyńskiej nie, choć przy perspektywicznym wzroście
            zapotrzebowania na wodę w okolicach Powstańców (+ Skrajna, Reymonta, Kopernika)
            jest to tylko kwestia czasu. Przy prawidłowym ciśnieniu MPWiK z magistrali na
            Chełmżyńskiej na poziomie 3,5 - 4,0 atm, woda z Bystrej nawet nie powinna
            docierać na południe Ząbek.
            Ale pomysł jak najbardziej cenny i słuszny, który zapewne prędzej czy później
            doczeka się realizacji.

      • robert_swiatkiewicz 3 zł za 1 m3 w Zielonce 08.09.08, 11:39
        tomkrt napisał:

        > Tam opłata za m^6 wody dla odbiorcy końcowego wynosi ok 2 pln.

        Taki jest rzeczywiście efekt posiadania własnych ujęć wody.

        1 m3 wody w Zielonce kosztuje 3 zł (trzy złote) z VAT. W Markach jest to nawet
        2,89 zł z VAT.
    • jolanta_robert Re: 40% podwyżka opłat za wodę i kanalizację 08.09.08, 09:19

      Nasuwa się jednak pytanie, czy podwyżka musi az tyle wynosić, bo
      takie są fakty:
      miasto płaci do MPWiK:
      W przypadku wody 3,30 zł/m3 a pobiera od mieszkańców 4,21 zł/ m3 -
      narzut 91gr/m3
      w przypadku ścieków 4,30 zł/m3 a pobiera od mieszkańców 5,72 zł/ m3-
      narzut 1,42zł/m3

      To są ceny po podwyżkach, wydaje mi się, że miasto sporo zarabia na
      swoich mieszkańcach.
      • robert_swiatkiewicz wynik na zero 08.09.08, 11:34
        jolanta_robert napisała:

        >
        > Nasuwa się jednak pytanie, czy podwyżka musi az tyle wynosić, bo
        > takie są fakty:
        > miasto płaci do MPWiK:
        > W przypadku wody 3,30 zł/m3 a pobiera od mieszkańców 4,21 zł/ m3 -
        > narzut 91gr/m3
        > w przypadku ścieków 4,30 zł/m3 a pobiera od mieszkańców 5,72 zł/ m3-
        > narzut 1,42zł/m3
        >
        > To są ceny po podwyżkach, wydaje mi się, że miasto sporo zarabia na swoich
        mieszkańcach.

        W rzeczywistości miasto jednak nie zarabia na swoich mieszkańcach. Po pierwsze
        podane przez Panią kwoty są brutto a nie netto, więc należy je pomniejszyć o 7%
        podatek VAT.
        Właściwie cały lokalny narzut idzie na pokrycie kosztów funkcjonowania sieci. W
        przypadku wodociągów jest to usuwanie awarii sieci, koszty funkcjonowania
        przepompowni wody, praca 3 osób fizycznych i pionu rozliczeń księgowych.
        Podobnie jest z siecią kanalizacyjną, przy której koszty remontów dochodzą do 1
        tys zł za 1 mb.
        • jolanta_robert Re: wynik na zero 08.09.08, 12:48
          A na co będzie przeznaczona opłata abonamentowa?
          • robert_swiatkiewicz opłata stała 08.09.08, 13:21
            jolanta_robert napisała:

            > A na co będzie przeznaczona opłata abonamentowa?

            O opłacie stałej jasno mówi ustawa o zbiorowym zaopatrzeniu w wodę ... .
            Jest to taka opłata z której pokrywane są koszty funkcjonowania przedsiębiorstwa
            wodociągowego niezależne do ilości pobranej wody. Takimi kosztami są rozliczenia
            z odbiorcami, opłaty legalizacji wodomierzy i koszty utrzymania sieci w
            gotowości. Z tego typu opłatami mamy powszechnie do czynienia w rachunkach za
            energię elektryczną czy gaz ziemny. A więc w tych usługach gdzie występuje
            dynamiczny przepływ danego medium.

            Koszty księgowe są z reguły stałe. Oznacza to że koszt naliczenia i wystawienia
            faktury jest taki sam dla osoby która pobrała w miesiącu 1 m3 wody jak i dla tej
            która zużyła 10 m3 wody. Operacja odczytu wodomierza, wystawienia faktury,
            zaksięgowania płatności jest taka sama.
            Na tej samej zasadzie legalizowane są (a w zasadzie z uwagi na jakość wody
            wymieniane) co 60 miesięcy wodomierze. Trzeba je zalegalizować niezależnie od
            tego jaką ilość wody odmierzyły przez te 5 lat. Dla gospodarstw domowych z
            reguły są to wodomierze takiej samej średnicy i o wydajności max. 500 m3 na dobę.
            • jolanta_robert Re: opłata stała 08.09.08, 14:23
              W przypadku doliczenia marży do wody ścieków pisze Pan:
              "Właściwie cały lokalny narzut idzie na pokrycie kosztów
              funkcjonowania sieci. W przypadku wodociągów jest to usuwanie awarii
              sieci, koszty funkcjonowania przepompowni wody, praca 3 osób
              fizycznych i pionu rozliczeń księgowych."

              W przypadku abonamentu:
              "Jest to taka opłata z której pokrywane są koszty funkcjonowania
              przedsiębiorstw a wodociągowego niezależne do ilości pobranej wody.
              Takimi kosztami są rozliczeni a z odbiorcami, opłaty legalizacji
              wodomierzy i koszty utrzymania sieci w gotowości."

              moim zdaniem te dwie wypowiedzi są o tym samym, dlatego rozumuję, że
              opłata abonamentowa jest kosztem stałym (rozliczenia, legalizacje i
              koszty utrzymania sieci w pogotowiu), natomiast marża doliczana do
              wody i ścieków jest zyskiem miasta.

    • robert_swiatkiewicz PB - za 7 lat po 50 zł za 1 m3 wody w W-wie 08.09.08, 12:25
      Puls Biznesu - www.pb.pl

      Woda cztery razy droższa - Wodociągowcy biją na alarm: Wodociągowcy biją na
      alarm: w 2015 r. cena za metr sześcienny wody wzrośnie czterokrotnie. Wyniesie
      średnio 20 zł. W Warszawie — nawet 50 zł.

      Branża wodno-kanalizacyjna stoi w obliczu kryzysu spowodowanego niewywiązywaniem
      się państwa polskiego z zobowiązań unijnych — alarmuje Izba Gospodarcza
      Wodociągi Polskie. Zrzesza ona 450 podmiotów, czyli 85 proc. firm działających w
      branży, w większości samorządowych, ale także komercyjnych.

      Wzrost kosztów robót oraz zmniejszenie wielkości grantów unijnych wymuszają
      ogromne, dodatkowe, niemożliwe do spełnienia obciążenia finansowe dla firm
      wodociągowych i samorządów. Już dziś brakuje 40 mld złotych.

      — W traktacie akcesyjnym zobowiązaliśmy się zmodernizować gospodarkę
      wodno-ściekową do 2015 r., więc problem staje się niezwykle ważny i pilny. Tym
      bardziej że kryzys, o którym mowa, będzie skutkował drastycznym wzrostem cen
      wody — uważa Stanisław Drzewiecki, prezes izby.

      Jak duży może to być wzrost? Według szacunków firm wodociągowych, cena za metr
      sześcienny wody za siedem lat może wzrosnąć czterokrotnie — z dzisiejszych 4-7
      złotych do 20 złotych.

      — Najgorzej będzie w Warszawie, gdzie już dziś bardzo brakuje oczyszczalni. —
      alarmuje Stanisław Drzewiecki.

      W stolicy cena za metr, przy najgorszym scenariuszu, wyniesie nawet 50 złotych

      Winne stadiony i drogi

      Prawo Unii Europejskiej regulujące odprowadzanie i oczyszczanie ścieków
      komunalnych określa zwłaszcza dyrektywa Rady 91/271/EWG z 21 maja 1991 r.
      Skierowana jest do państw członkowskich, które mają obowiązek osiągnięcia — w
      ustalonych terminach — zawartego w niej celu. Dla Polski ustalenia negocjacyjne
      z Unią Europejską, dotyczące sektora środowisko, przeniesione zostały do
      traktatu o akcesji. Dokument obliguje rząd do wybudowania, rozbudowania lub
      zmodernizowania oczyszczalni ścieków komunalnych i systemów kanalizacji
      zbiorczej w aglomeracjach do 2015 r. Do tego czasu powinniśmy też mieć wodę w
      kranach nadającą się do picia bez gotowania.

      Zdaniem wodociągowców, niemal pewne jest, że nie zdążymy. Dlaczego? Problem
      bierze się stąd, że Polska podjęła się bardzo dużego zobowiązania, które ma
      zostać zrealizowane w zbyt krótkim czasie. Chodzi o EURO 2012. Nadmierny popyt
      na rynku budowlanym (wynikający głównie z ogromnych inwestycji związanych z
      budową dróg oraz stadionów, ale także z wysokiej dynamiki na rynku budownictwa
      mieszkaniowego) spowodował drastyczny wzrost cen usług i materiałów budowlanych.
      EURO 2012 sprawiło też, że inwestycje w infrastrukturę wodno-kanalizacją i
      oczyszczalnie zeszły na dalszy plan na liście priorytetów do objęcia dotacjami
      unijnymi, o której decyduje rząd. W programie operacyjnym „Infrastruktura i
      środowisko” niegdyś było 50 proc. pieniędzy na środowisko i 50 proc. na drogi.
      Obecnie jest 30 proc. na środowisko i 70 proc. na drogi.

      — Ucierpiała na tym realizacja krajowego programu oczyszczania ścieków
      komunalnych. Niegdyś budowa wodociągów wymagała od 30 do 50 proc. wkładu
      własnego samorządów. Dziś wynosi on aż 75 proc. i najzwyczajniej gmin na te
      inwestycje nie stać — opowiada Stanisław Drzewiecki.

      Po wysłuchaniu argumentacji wodociągowców rezolutny sceptyk mógłby stwierdzić:
      nie lamentujmy. Przecież możemy poczekać, wybudować drogi i stadiony, a potem
      wrócić do oczyszczania ścieków komunalnych. Jeśli nie dołoży Unia, to dołoży
      rząd z budżetu państwa, bo pod groźbą kar finansowych z Brukseli będzie musiał
      się wywiązać z zobowiązań.

      Na to firmy wodociągowe też mają odpowiedź.

      — Zgodnie z deklaracją dublińską usług uzdatniania i dystrybucji wody oraz
      odprowadzania ścieków nie może dotować państwo — podkreśla Antoni Tokarczuk,
      dyrektor Izby Gospodarczej Wodociągi Polskie.

      Koszty muszą w całości pokrywać odbiorcy wody.

      Jeśli nie wykorzystamy dotacji z Brukseli, modernizacja infrastruktury oraz
      poprawa jakości wody będzie się wiązać z większym niż pierwotnie zakładano
      wzrostem cen, bo całość inwestycji zostanie pokryta z pieniędzy uzyskanych z
      podwyższonej ceny wody.

      Na ratunek negocjacje

      Czy sytuację da się jakoś uratować? Apel firm z branży jest już przygotowany.
      Problem zaskoczonym posłom referował niedawno w parlamencie Stanisław
      Drzewiecki. Na razie bez echa.

      Wodociągowcy, by przeciwdziałać skokowemu wzrostowi cen, twierdzą przede
      wszystkim, że rząd powinien podjąć negocjacje z Komisją Europejską o zgodę na
      wydłużenie czasu, w którym można korzystać z pieniędzy unijnych w ramach
      programu operacyjnego „Infrastruktura i środowisko. W ten sposób duże inwestycje
      infrastrukturalne rozłożą się w czasie i pojawi się szansa uniknięcia wysokich
      cen usług budowlanych.

      — Już kiedyś tak się zdarzyło. Przy okazji realizacji programu budowy wodociągów
      w ramach programu ISPA termin został przedłużony z 2006 do 2010 roku — mówi
      Zbigniew Maksymiuk, szef Saur Neptun Gdańsk, najstarszej w Polsce komercyjnej
      firmy zarządzającej wodociągami.

      Takich firm w naszym kraju działa kilka i, o dziwo, nawet im nie zależy na
      drastycznym wzroście cen taryf na wodę.

      — Już dziś niektóre firmy mają problem z windykacją. Strach pomyśleć, jak by
      wyglądało ściąganie należności, gdyby ceny za metr sześcienny wzrosły
      kilkukrotnie — przyznaje Zbigniew Maksymiuk.

      Kolejnym postulatem firm wodociągowych jest ponowna alokacja pieniędzy z UE.
      Izba sprzyja także zgłoszonej przez Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i
      Gospodarki Wodnej propozycji polegającej na dofinansowaniu projektów w obszarze
      ochrona środowiska dzięki łatwo dostępnym lub częściowo umarzalnym kredytom.

      Dla wodociągowców ważne jest również wprowadzenie selekcji inwestycji w ochronie
      środowiska pod kątem realizacji zobowiązań akcesyjnych. Weryfikacja strategii
      dla gospodarki ściekowej oraz opracowanie strategii dla zagospodarowania osadów
      ściekowych i strategii rozwoju systemów wodociągowych pozwoliłoby — ich zdaniem
      — na wprowadzenie strategicznego zarządzania programami modernizacji
      infrastruktury wodno-kanalizacyjnej oraz na racjonalizację sposobu wydawania
      pieniędzy.

      — Poszczególne przedsiębiorstwa prowadzą działania modernizacyjne, które
      przybliżają Polskę do realizacji zobowiązań. Są to jednak działania oddolne,
      nieskoordynowane i uniemożliwiające stały monitoring. Słowem, każdy sobie rzepkę
      skrobie. Proszę sobie wyobrazić, że nie ma nawet mapy, dzięki której można by
      prześledzić, jak wygląda sieć wodno-kanalizacyjna w Polsce — rozkłada ręce
      Antoni Tokarczuk.


      Autor: Rafał Kerger

      przedruk z Puls Biznesu - www.pb.pl
      • bonel Re: PB - za 7 lat po 50 zł za 1 m3 wody w W-wie 08.09.08, 14:11
        Tak w ogóle to EURO 2012 to nieporozumienie. Kwestie prestiżowe zabierają nam
        pieniądze potrzebne na zwykłe codzienne przyziemne (a raczej podziemne) inwestycje.
        Idiotyzm w postaci zalobbowanego limitu CO2 (co jest totalną bzdurą ten cały
        limit) w UE, podwyżki cen materiałów, zwłaszcza cementu, wycofowywanie projektów
        nie związanych z EURO 2012 dadzą nam tak popalić, że odechce nam się
        prestiżowego EURO 2012, gdyż do niczego ono nam nie będzie potrzebne bo koszty
        życia dla wielu rodzin wzrosną dramatycznie a dla samorządów możliwości
        inwestowania.
        Im szybciej odbiorą nam organizację EURO 2012 tym lepiej, bo i tak będzie
        kompromitacja związana z cherlawym metrem, oraz stanem dróg.
        Już teraz wiadomo, że nie starczy na EURO 2012 choćby takich szaletów miejskich.

        Pech roku `12
        rok 1812 - Napoleon pod Borodino
        rok 1912 - Titanic koło Nowofundlandii
        rok 2012 - Euro 2012 w Polsce
        • jolanta_robert Re: PB - za 7 lat po 50 zł za 1 m3 wody w W-wie 08.09.08, 14:24
          Bardzo dobre podsumowanie!
      • wstachera Re: PB - za 7 lat po 50 zł za 1 m3 wody w W-wie 08.09.08, 14:27
        Zakładając, że Ząbki dodadzą swoją marżę 28% (tak jak jest teraz),
        to cena dla mieszkanców wyniesie 64 zł/m3.
        • jolanta_robert Re: PB - za 7 lat po 50 zł za 1 m3 wody w W-wie 16.09.08, 10:08
          Czy w związku z tym możemy oddać nasze wodociągi Warszawie i wtedy
          pozbędziemy się marży Ząbkowskiej i jak się domyślam kłopotu z
          utrzymaniem wodociągów w stanie użyteczności, to takie ominięcie
          pośrednika, nie wiem czy możliwe.
          • wstachera Re: PB - za 7 lat po 50 zł za 1 m3 wody w W-wie 16.09.08, 10:53
            jolanta_robert napisała:

            > Czy w związku z tym możemy oddać nasze wodociągi Warszawie i wtedy
            > pozbędziemy się marży Ząbkowskiej i jak się domyślam kłopotu z
            > utrzymaniem wodociągów w stanie użyteczności, to takie ominięcie
            > pośrednika, nie wiem czy możliwe.

            Nawet gdybyśmy chcieli oddać, to czy MPWiK chciałoby wziąć?

            Będąc na miejscu MPWiK nie przejmowałbym ząbkowskiej sieci. Przecież
            po przejęciu nie mogliby brać więcej niż mają w taryfie, a musieliby
            konserwować sieć.
            Ząbki są dla nich idealnym klientem, bez żadnych kłopotów płacą ile
            MPWiK wymyśli.
            Obietnice o skierowaniu sprawy do UOKiK słyszę od wielu lat, tylko
            że ani poprzedni, ani obecny Burmistrz tego nie robią. Najpierw
            trzeba bowiem zrobić porządki na własnym podwórku. A to wymaga
            pracy. Łatwiej podnieść opłaty dla mieszkanców...

            Pozdrawiam
            Waldemar Stachera

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka