Dodaj do ulubionych

Byłam na Wsi

08.01.11, 16:18
gdziekolwiek śnieg podtopniał, tam zielone wyłazi :)
Obserwuj wątek
    • se_nka0 Re: Byłam na Wsi 08.01.11, 16:52
      Gumofilce potrzebne?? Jutro się na działkę wybieram!
      • yoma Re: Byłam na Wsi 08.01.11, 17:00
        Raczej glany, chyba że masz glinę.
        • lellapolella Re: Byłam na Wsi 08.01.11, 18:02
          u mnie tylko woda wyłazi, w chałupie też:/zielonego ani widu ani słychu...kupa tego śniegu, jeszcze na upartego by bałwana zrobił, tyle, że w akwalungu
          • yoma Re: Byłam na Wsi 08.01.11, 18:15
            U mnie bałwan stracił prawie cały łeb i wygląda jak powstaniec warszawski w za dużym hełmie :)

            Współ chałupy, nadal kapie?
            • krista57 Re: Byłam na Wsi 08.01.11, 20:53
              Jeszcze ulepiliśmy.
              http://img687.imageshack.us/img687/6089/s5002629.jpg
              • dorkasz1 Re: Byłam na Wsi 09.01.11, 09:47
                Pies się nie lubi fotografować?
                A bałwan prima sort!
              • leloop Re: Byłam na Wsi 09.01.11, 10:02
                Bałwan klasyka, jak z elementarza Falskiego :)
                • newill6 Re: Byłam na Wsi 09.01.11, 10:16
                  Jakby co to można drzewka ciąć.u mnie to trzeba by pewnie po deskach chodzić,,,,,,najważniejsze cięcie winogrona.drzewka mogą poczekać jeszcze az ziemie osuszy jakiś wiatr śródziemnomorski...:)
                  • yoma Re: Byłam na Wsi 09.01.11, 11:53
                    Aha, a zapomniałam powiedzieć, że widziałam wczoraj komara. Chłop też widział. Byliśmy trzeźwi, pełnoletni i dla strony obcy.
                    • horpyna4 Re: Byłam na Wsi 09.01.11, 12:21
                      To znaczy, że i ja niedługo zobaczę. U mnie strona południowa jest zupełnie bez śniegu, a i na północnej niewiele go pozostało. Komarów u mnie zawsze dostatek, ze względu na długo utrzymujące się kałuże (glina). Nawet w grudniu zatłukłam drania w mieszkaniu.
                      • lellapolella Re: Byłam na Wsi 09.01.11, 15:07
                        dziś niedziela, Panbuk uznał, że można odpocząć od latania ze ścierami i przestało się lać w domu. Zielone wyłazi- na razie głównie pod rynną:)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka