Dodaj do ulubionych

no, Kochani

21.03.11, 08:52
zawiązujemy kokardy na uszach
WIOOOOSNAAA !!!!! już od 8 i pół godzin
"W XX wieku wiosna w strefie czasowej Polski rozpoczynała się z reguły 21 marca, czasami i coraz częściej 20 marca. W 2011 roku ostatni raz rozpoczyna się wiosna 21 marca, potem do roku 2047 wyłącznie 20 marca. Od 2048 roku początek wiosny będzie miał miejsce albo 19 albo 20 marca. Ponownie wypadnie początek wiosny na 21 marca w roku 2102."

https://www.suwaczek.pl/cache/1a7006580d.png
he, he, he, he, he ;P
Obserwuj wątek
    • leloop Re: no, Kochani 21.03.11, 08:53
      zobaczcie co zrobił suwaczek ;)
      • se_nka0 Re: no, Kochani 21.03.11, 09:35
        Kochany suwaczek - wziął i zniknął ;)
        Witam wiosennie, niech już te nocne mrozy pójdą precz.
        • hesperia1 Re: no, Kochani 21.03.11, 10:30
          Jeśli dziś na spacerze zobaczę dorosłego który podskakuje i śpiewa,to już będę wiedziała ze to ogrodnik:)
          • lellapolella Re: no, Kochani 21.03.11, 13:25
            albo wlecze się zgarbiony, powłócząc nogami, brudny jak nieboskie stworzenie- zapowietrzony ogrodnik, który zaczął sezon prac. Tak właśnie mam zamiar wyglądać wieczorem- jutro przyjeżdżają róże a ja w d..., za przeproszeniem.
            • yoma Re: no, Kochani 21.03.11, 16:29
              No to ja mam zamiar tak wyglądać jutro. Nawet chciałam dzisiaj, ale myślę sobie, a posprzątam chałupę i jutro z czystym sumieniem pojadę, a przez ten czas cieplej się zrobi :) Poza tym dzisiaj mam lekarza, to nie wypada z takimi łapami :P
              • lellapolella Re: no, Kochani 21.03.11, 18:10
                plan wyglądowy wykonany, roboczy- poniekąd;)
                • yoma Re: no, Kochani 21.03.11, 18:17
                  No to się pochwal, cóżeś zrobiła :)
                  • lellapolella Re: no, Kochani 21.03.11, 19:18
                    posadziłam pół kilo dymki, drobnej jak diabli i trochę białej cebuli( alibaba czy cóś), posiałam pietruszkę, skopałam pod groszek i podkładki różane, wywalając przy okazji stare pory, którymi usmarowałam się po czubek nosa, błeee... Młody przykopał obornik w foliaku, więc zagrabiłam, aaa, przesadziłam różę, żeby zrobić miejsce na nową, która przyjeżdża jutro. Jutro kopanie pod bób i sianie tegoż. No i róże, PRAWIE wiem gdzie...
                    • yoma Re: no, Kochani 21.03.11, 20:48
                      Uznanie :)
                      • horpyna4 Re: no, Kochani 22.03.11, 16:14
                        Dziś trochę posprzątałam. Wrzosy wyglądają gorzej, niż po poprzedniej zimie, ale jakieś życie się w nich tli. No to poprzycinałam - albo szybko wypuszczą młode pędy, albo zdechną i prznajmniej będzie jasna sytuacja.

                        Przycięłam też różę miniaturkę, bo się puszcza. Na razie tę na widoku, jeszcze jakieś są na skalniaku.

                        Ranniki praktycznie przekwitły, przebiśniegi jeszcze kwitną, również krokusy i wawrzynek wilczełyko. Ten od południa to nawet już liście wypuszcza. Zaczyna się niebieścić cebulica, zakwitł dereń jadalny. Forsycja ma żółte pączki, zakwitła stokrotka na trawniku...

                        A najobficiej kwitnie gwiazdnica pospolita, wrrrr...

                        Jutro zamierzam popracować dłużej, też ma być ciepło. Może uda mi się namówić chłopa na tępienie gwiazdnicy? On wprawdzie niekumaty w tej dziedzinie, ale od trawy odróżni.
                        • leloop Re: no, Kochani 22.03.11, 17:37
                          a u mnie zaczela kwitnac magnolia, tulipsy, korony cesarskie i inne fritilarie, szafirki, rozwija sie kerria japonica, porzeczka ozdobna, zaczynaja dogorywac hiacynty, w lesie kwitna fiolki, czosnki i clematisy maja paki, widzialam juz paki na serduszce, wychodza hosty i wszystko inne
                          jest cudnie, zeby tylko mnie przestal juz bolec brzuch ;)
                          • lellapolella Re: no, Kochani 22.03.11, 20:22
                            przyjechały róże i spędziłam pół dnia miotając się w malignie po całym obejściu, ze szpadlem, wiadrami obornika i kompostu. Nie wiem, jak to możliwe, ale na jednym miejscu sadzę różę już trzeci raz i za każdym razem wyciągam najpierw taczki gruzu. Ci Niemcy chyba zrobili bruk do samej Australii a mróz go wypycha po każdej zimie do góry:( Kolejna dziura, którą wykopałam, napełniła się wodą, gdy poszłam po obornik... i znów kopałam gdzie indziej. Padłam jak strucla po wszystkim i leżę nieżywa:)
                            • horpyna4 Re: no, Kochani 22.03.11, 20:35
                              Wykopałaś studnię, czy przebiłaś rurę wodociągową? Chociaż w tym drugim przypadku byłby gejzer... chyba, że jest gdzieś blisko rura z małym przeciekiem.
                              • lellapolella Re: no, Kochani 22.03.11, 20:41
                                dobiłam się do wód gruntowych:(
                                • se_nka0 Re: no, Kochani 22.03.11, 21:52
                                  Kop dalej, oczko wodne będzie ;)
                                  • lellapolella Re: no, Kochani 23.03.11, 00:12
                                    Oczko już jest - połowę wykopaliśmy a druga sama się zapadła:P
                                    Zostawiłam tę dziurę z wodą, jak nikt tam nie wpadnie, będę miała gotowe miejsce pod różę błotną- nie ma tego złego...:)
                                    BTW, w oczku już żaby szaleją, zboczuchy jedne.
                                    • leloop Re: no, Kochani 23.03.11, 07:54
                                      u mnie już poszalały, ale chyba ropuchy. mam teraz dylemat, bo muszę to oczko zasypać, zeby zrobić drugie a nie mam sumienia :}
                                    • yoma Re: no, Kochani 23.03.11, 09:04
                                      Lella, poważnie do wód gruntowych?

                                      BTW to jest przecież ten wątek, którego szukałam. Ślepa komenda, patrzy i nie widzi...

                                      Horpyna, a tę świętą lawendę kiedy będziesz rżnąć? Muszę jakiś plac przygotować... Tylko błagam, nie mów, że dzisiaj...
                                      • horpyna4 Re: no, Kochani 23.03.11, 09:45
                                        Kiedy zechcesz, na razie może jeszcze poczekać. Bo zamierzam ją rżnąć przy tobie, żebyś zabrała świeżą.

                                        Przygotuj spokojnie plac i daj znać, wtedy się umówimy. Najlepiej by było, żeby została wsadzona jeszcze tego samego dnia.
                                        • yoma Re: no, Kochani 23.03.11, 09:57
                                          OK. To pewnie jeszcze nie w tym tygodniu, chociaż kto wie. Dzięki :)
                                          • doratos Re: no, Kochani 23.03.11, 11:27
                                            Gdzie Wy kurka wodna mieszkacie,że wszystko kwitnie?Ja na Kaszubach,i tutaj niestety dopiero przebiśniegi zakwitły:(
                                            Reszta dopiero w pączkach,albo kiełkuje!
                                            Tymczasem mnie już ręce świerzbią,żeby się do ziemi dobrać:(
                                            • horpyna4 Re: no, Kochani 23.03.11, 12:24
                                              W Warszawie. Ale wszystko zależy od stanowiska - u mnie wawrzynek wilczełyko od północy budynku rozwinął najwyżej połowę kwiatów, a ten od południa kończy kwitnąć i wypuścił już trochę liści.
                                              • yoma Re: no, Kochani 23.03.11, 12:33
                                                A właśnie, zapomniałam - u mnie krokusi zakwitli, żółci są :)
                                            • yoma Re: no, Kochani 23.03.11, 12:34
                                              Doratos, czuj duch, ja się wczoraj dokopałam do jeszcze zamarzniętej warstwy kompostu, więc chwilowo nie mam kompostu :)
                                              • lellapolella Re: no, Kochani 23.03.11, 12:54
                                                Yoma, poważnie do gruntowych, niestety...A na oko wyglądało dobrze, dość daleko od rzeki, całkiem wysoko. No i d. zbita.
                                                Doratos, u mnie też przebiśniegi, no i ciemiernik, towarzystwo wiosenne typu wawrzynek czy dereń jadalny jeszcze chrapią choć już zaczynają się kręcić;)
                                                • yoma Re: no, Kochani 23.03.11, 12:59
                                                  Ludziom nie dogodzisz. Ja płaczę, że mam gruntowe nisko...
                                                • horpyna4 Re: no, Kochani 23.03.11, 15:13
                                                  No i fajnie, tyle jest pięknych roślin wodnych i bagiennych...
                                                  • lellapolella Re: no, Kochani 23.03.11, 20:12
                                                    No i fajnie, tyle jest pięknych roślin wodnych i bagiennych...

                                                    jasne, tylko weź wyczyść teren pod te piękne rośliny, jak tam po pas sity i inne tałatajstwo;)
    • leloop a kumpela 23.03.11, 22:42
      podesłała mi taki sympatyczny tekścik
      Pewnego dnia, na placu targowym, pośród tłumu ludzi siedział niewidomy z kapeluszem na datki i kartonikiem z napisem: "Jestem ślepy, proszę o pomoc".
      Pewien mężczyzna, który przechodził obok niego zauważył, że jego kapelusz jest prawie pusty, zaledwie parę groszy... Wrzucił mu parę monet, po czym bez pytania niewidomego o zgodę - wziął jego kartonik, odwrócił na druga stronę i napisał coś....
      Tego samego popołudnia, ten sam mężczyzna znowu przechodził obok tego samego niewidomego i zauważył, że tym razem jego kapelusz jest pełen monet. Niewidomy rozpoznał kroki tego człowieka i zapytał go: "Czy to Pan odwrócił kartonik i co Pan na nim napisał ?" Mężczyzna odpowiedział: "Nic co nie byłoby prawdą. Przepisałem Twoje zdanie tylko troszkę inaczej." Uśmiechnął się i oddalił. Niewidomy nigdy się nie dowiedział, że na jego kartoniku było napisane: "Dziś wszędzie dookoła jest wiosna, a ja nie mogę jej zobaczyć..."
      • dorkasz1 Re: a kumpela 24.03.11, 08:18
        Smutne... ale ładne.
        Jak więc będziemy marudzić, że... coś tam, to zawsze należy to sobie przypomnieć i zdać sobie sprawę z tego jak mamy dobrze.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka