08.11.11, 12:56
stoi o szóstej rano pod sklepem z wywieszonym ozorem modląc się, żeby szybko otworzyli.

Agroholik stoi o dziewiątej rano pod sklepem... :D

Misterny plan był taki, żeby zawieźć mnie i Dorkaszowy pakiet na Wieś, po drodze kupić ziemię, bo wyszła, a wszystko tak, żeby chłop zdążył na dziesiątą do ościennego miasta po całkiem drugiej stronie. Co się też i stało. Ogrodnika z ziemią otwierają o dziewiątej...

Ale na tym nie koniec, albowiem nie byliśmy jedynymi agroholikami pod sklepem. Stała sobie pani w ożywionej dyskusji z pracownikiem i jak zaczęliśmy żebrać u pracownika, żeby nam sprzedał trochę ziemi przed otwarciem, pani pyta grzecznie, czy ja się znam na ogrodach. No tyle o ile. Co się okazało: pani z rodziną wynajęła dom w sąsiedztwie i wynajęto jej pod warunkiem, że będzie dbać o ogród, który jest. Pani obowiązkowa i bardzo chętna, ale ja się nie znam na ogrodach, powiada, ja się znam na doniczkowych [zastrzygłam uszami], ale tutaj nic nie wiem, co okrywać, jak, co przycinać, co nawozić i w ogóle co robić przed zimą. Zdjęcia porobiła i przyjechała do największego sklepu w okolicy zasięgnąć języka...

Stanęło na tym, żeśmy się wymieniły telefonami i pewnie ją odwiedzę w ramach sąsiedzkiej przysługi. To może być początek pięknej przyjaźni :)
Obserwuj wątek
    • se_nka0 Re: Alkoholik 08.11.11, 13:50
      :):)
      Na pewno będzie. Następnym razem, już jako znajome ,staniecie o 8.00 przed sklepem :)
      Pozdrów Panią od nas !!
      • lellapolella Re: Alkoholik 08.11.11, 14:16
        Yoma, to przeznaczenie:) A pani ma internet? Może by ją na RO przeflancować?
        • yoma Re: Alkoholik 08.11.11, 14:26
          Pomyślałam o tym :) Zobaczmy najpierw, czy zadzwoni, czy się spotkamy, czy czy czy... :) Ale te rododendrony, które chciała otulać, to faktycznie piękne.

          A ja nie wiedziałam, że mam takie gadane.... :P
          • dorkasz1 Re: Alkoholik 08.11.11, 15:45
            Rododendrony jak mają więcej niż 2 lata, mają w nosie otulanie. Jedyny, który tego potrzebuje, to pstrolistny. Choć on mimo otulenia potrafi zmarznąć. Reszta świetnie sobie radzi bez futerka. Bardziej będą wdzięczne za pogrubienie warstwy kory.
            • yoma Re: Alkoholik 08.11.11, 15:49
              Toczka w toczkę to jej powiedziałam :)
              • lellapolella Re: Alkoholik 08.11.11, 17:58
                no, nie wiedziałaś;) Ja też nie wiedziałam, że potrafię się wbić na chama w cudze podwórko i tak nawijać, aż mi pozwolą różę wykopać(byle bym tylko zniknęła...)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka