Dodaj do ulubionych

Le Chandeleur

02.02.12, 13:46
będzie kuchennie bo nie może być ogrodowo ;)
na Gromniczna we Francji je się naleśniki bo zjedzenie tego dnia naleśnika przynosi pomyślność na cały rok.
a teraz trochę teorii :
to chrześcijańskie święto ma swoje korzenie zarówno w rzymskiej tradycji festa calendarum gdy o północy zapalano świece, symbol oczyszczenia jak i w celtyckiej. Celtowie zapalali pochodnie i obchodzili swoje pola prosząc boginie Brigid o symboliczne oczyszczenie ziemi przed zbliżającymi się siewami.
Symbolem tego święta we Francji są naleśniki, przypominające kształtem i kolorem słońce, mówiące o powrocie światła i ciepła po ciemnej i zimnej zimie.
a do naleśników karmel na słonym maśle
200 g cukru
20 g słonego masła (można dodać sól gdy nie mamy)
50 ml tłustej (żadnych oszustw ;)) śmietanki
z cukru robimy karmel, zdejmujemy z ognia, do gorącego dodajemy stopniowo masło, gdy się rozpuści dodajemy śmietankę cały czas mieszając. i już :)
Obserwuj wątek
    • asta6265 Re: Le Chandeleur 02.02.12, 15:30
      Brzmi pysznie i pewnie pysznie smakuje Ja na śniadanie dziś miałam gofry z dzemem, bo dziecię sobie zażyczyło:)
      • lellapolella Re: Le Chandeleur 02.02.12, 15:44
        pysznie brzmi, choć mam wrażenie, że uwaga o niefałszowaniu śmietany do mnie pita;) Niestety, karmel w moim wykonaniu to zawsze i bezwzględnie kamień:P
        a u mnie, jako, że myśli o wiośnie jakby przymarzły, dziś, tadam, uszka z grzybami i barszczykiem. Mikołaj niestety, nie dal się oszukać i drugi raz nie przyszedł...
        • yoma Re: Le Chandeleur 02.02.12, 15:58
          Po mnie chodzi, żeby nugat wykonać. Nigdy tego nie robiłam.
        • hesperia1 Re: Le Chandeleur 02.02.12, 17:01
          > ta;) Niestety, karmel w moim wykonaniu to zawsze i bezwzględnie kamień:P
          Bo może mieszasz?
          Ja dziś mam drożdżowe domowe i kubek mleka.Właśnie jem,jeszcze ciepłe.
          • leloop Re: Le Chandeleur 02.02.12, 18:00
            Hesperia dobrze prawi, bron boże mieszać, dopiero jak się zdejmie z ognia i zacznie dodawać masło. a małoprocentowa śmietana może po prostu się zważyć ;)
            ja zaraz smażę, trzy lata temu zapomniałam, usmażyłam dzień po i rok był kiepski :(
            dzisiaj nawet kierowczyni taksówki, która rozwozi dzieciaki ze szkoły rozdawała młodym krepy podwieczorkowe :)
            • yoma Re: Le Chandeleur 02.02.12, 18:26
              W kwestii formalnej

              zwarzyć

              od waru, nie od wagi :)
              • leloop Re: Le Chandeleur 02.02.12, 21:28
                > W kwestii formalnej
                eee ..., moja śmietana lubi się ważyć ;P
                dzięki ;)
                • dorkasz1 Re: Le Chandeleur 03.02.12, 08:11
                  U mnie związek śmietanowo-wagowy jest taki, że jak jem śmietanę, to później nie mogę się odważyć żeby się zważyć :)
          • lellapolella Re: Le Chandeleur 02.02.12, 18:02
            Smacznego, Hes, szkoda, że Ty tak daleko, bo wpadłabym, łazi za mną drożdżowe ostatnio:)
            co do karmelu: czy mieszam czy nie, czy zalewam zimnym czy wrzącym - zawsze kamień. Przekleństwo i tyle.
            • kocia_noga Re: Le Chandeleur 02.02.12, 18:21
              No to ja dlatego też karmelu nie robię.
              U mnie też było drożdżowe , placek a na wierzchu płatki pigwowca z nalewki, żal,żeby się zmarnowały, na to reszta mrożonych truskawek i pokrojone jabłko. Posypane cukrem i cynamonem.
              Rok będzie urodzajny bo placek kształtem pzrypominał crepe.
              Zjadłam od razu 5 kawałków i jeszcze w trakcie pożerania żałowałam. Poyem oglądałam się w lustrze z profilu, i wieczorem pójdziemy jednak na ten fitnes, bez wykrętów.
              Aaaa, zauważylam literówkę, frojdowską :(
              • kocia_noga Re: Le Chandeleur 02.02.12, 18:23
                Poza tym byłam dziś w grecji i sikorki drą pyski i jakiś jeszcze nieznany bliżej ptaszek też chciał żonę. Ptaszki wiedzą, co robią, będzie wiosna.
              • hesperia1 Re: Le Chandeleur 02.02.12, 18:25
                Grzeszysz Kocia,oj grzeszysz.Jak już jeść to z przyjemnością i nie żałować sobie;)W taki mróz trzeba się odżywiać-tak trzeba sobie tłumaczyć!
                • yoma Re: Le Chandeleur 02.02.12, 18:44
                  Też tak uważam (otrzepując łapki z czekolady z orzechami).
            • hesperia1 Re: Le Chandeleur 02.02.12, 18:23
              Dzięki:)Wysłałabym Ci Lella ale odemnie przesyłki nie dochodzą:(Zrób to drożdżowe dla leniwych co przepis kiedyś podawałam.
              • lellapolella Re: Le Chandeleur 02.02.12, 18:42
                nie chodzi o to, że mi się nie chce robić ale zjeść będę musiała sama, bo nie ma innych amatorów na drożdżowe... a jak już pożrę, to rozterki Koci będą niczym wobec mojego poczucia winy;) Idę sobie obejrzeć biodro, com dziś na nie grzmotnęła w lesie- jak będzie sine, robię placka w ramach pocieszenia:)
                Kocia, to ten typ literówek, który ciągle popełniam. Nawet mi ulżyło, że freudowska, bom myślała, że alzheimer.
                Nie wysyłaj, Hes, dość się poczta napasła na Twoich przesyłkach, deserów im fundować nie będziemy;)
                • yoma Re: Le Chandeleur 02.02.12, 18:43
                  Matkojedyno, Lella... nie mów, że na rowerze, bo będę miała wyrzuty na sumieniu.
                • hesperia1 Re: Le Chandeleur 02.02.12, 18:47
                  Lella drożdżowe dobrze się mrozi.
                  • dorkasz1 Re: Le Chandeleur 02.02.12, 19:29
                    No właśnie Hesperio, z ust mi to wyjmłaś. Zrobiłam onegdaj w ubiegłym tygodniu chałkę. Pyszną. Umieszałam ją w maszynie chlebowej i upiekłam z kruszonką w piekarniku. Po wystudzeniu pokroiłam na słuszne kromeczki i zamroziłam. Teraz sobie wyciągnę jedną jak mi się będzie chciało. A nie muszę od razu całej zżerać.
                    • hesperia1 Re: Le Chandeleur 02.02.12, 19:34
                      Ja to bym tak chciała być taka powściągliwa i tak po kromeczce;)Ale ja to ziemniaków nie muszę jeść rok cały(no chyba ze młode i z koperkiem),mięcha nie muszę,ale ciasto...strasznie żarłoczna jestem.
                      • yoma Re: Le Chandeleur 02.02.12, 20:16
                        Każdemu co lubi, taka jest moja doktryna o.

                        Mnie się jakoś przyzwoicie teraz sadełko zawiązało, bo równomiernie, a nie że tylko wielki bandzioch z przodu. Mrozy są, niech grzeje, się wezmę za szpadel i motykę, to się straci.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka