O ja Czerwony Kapturek

18.05.12, 13:37
wzięłam się do robót i tak patrzę, a nie ma mojej czerwonej wielofunkcyjnej motyczki, co to najlepiej w ręku leży i pomotyczyć nią można, i pogracować, i dziurę wygrzebać

i tak pamiętam optycznie, że za poprzedniej bytności faktycznie porzuciłam ją w chaszczach i tak strasznie sterczała i jeszcze zapisywałam w pamięci, żeby schować, bo będę szukać

no i widocznie nie schowałam, i się rozglądam po włości, i diabeł nakrył ogonem

wzięłam motyczkę zastępczą, porobiłam co chciałam, idę do wiaderka z narzędziami, jest czerwona motyczka. Nie dość, że Czerwony, to jeszcze ślepy Kapturek, niemota...
    • lampka_witoszowska Re: O ja Czerwony Kapturek 18.05.12, 14:09
      to już niedługo tez świeżutką wędzoną makrelkę jak ja będziesz chowała do pojemnika z ciuchami do prania :)
      ale będziesz miała fajnie, jak ja :)
      • lellapolella Re: O ja Czerwony Kapturek 18.05.12, 14:16
        ja makreli nie chowam ale tylko dlatego, że ryb nie kupuję;) namolnie dbam o łopatkę gardeny najukochańszą i równie namolnie ją gubię, raz nawet w okresie zgubienia kupiłam fiskarsa, ale kudy mu tam! Ostatnio na całe trzy tygodnie wcięta na amen, wczoraj znalazłam we własnej sypialni:-O
        Przemyśliwuję nad sznurkiem, takim jak do okularów, żeby na szyi nosić, bo mnie te straty mnóstwo energii kosztują.
        • yoma Re: O ja Czerwony Kapturek 18.05.12, 15:03
          Hy hy... faktycznie, w sypialni jeszcze nie gubiłam :)
          • dorkasz1 Re: O ja Czerwony Kapturek 18.05.12, 17:04
            W sypialni nie, ale w łazience ostatnio znalazłam sekator. Opłakiwałam go przez dwa dni i zaczęłam się rozglądać za nowym, a tu niespodzianka... leży sobie jakby nigdy nic na półce i nic się nie odzywa.
            • horpyna4 Re: O ja Czerwony Kapturek 18.05.12, 19:09
              Nie przejmuj się, następnym razem znajdziesz go w lodówce.
              • yoma Re: O ja Czerwony Kapturek 18.05.12, 19:18
                Można poprzyczepiać do narzędzi takie ustrojstwo, co się odzywa, jak wołają. I nagle cały dom zacznie krzyczeć...
                • dorkasz1 Re: O ja Czerwony Kapturek 19.05.12, 09:02
                  W lodówce schowałam kiedyś klucze :)
                  • horpyna4 Re: O ja Czerwony Kapturek 19.05.12, 09:04
                    No widzisz, już się zaczęło. Prawidłowo.
                    • lampka_witoszowska Re: O ja Czerwony Kapturek 19.05.12, 10:43
                      przyznam, że mam łatwiej, na działce wszystko ładuję do torebki
                      potem w pracy wylatują mi nasiona słonecznika i marcinków, rękawice ogrodowe, sekator "dłoniowy", pół kubka ziemi... :)
                      • hesperia1 Re: O ja Czerwony Kapturek 19.05.12, 16:16
                        Naczynia zwykle zanoszę do pralki i nie wiem czy to roztargnienie czy skrywane marzenia o zmywarce;)
                        • dorkasz1 Re: O ja Czerwony Kapturek 19.05.12, 18:31
                          W czasie budowy domu chodziłam na angielski. Pani kiedyś kazała wyciągnąć wszystko z torebki i nazwać to co się tam ma. Kobitki wysypały: okulary p/słoneczne, kosmetyczki itp. A ja nie dosyć, że zajęłam cały blat i kolega ledwo się zmieścił, to miałam problemów co niemiara. Śrubokręt, młotek, no to jakoś poszło, kawałek dachówki, fragment ramy okiennej, był problem. Ale okucie do mocowania rynny oraz fragment ołowianego kołnierza do obróbki okien dachowych wykończyły panią anglistkę.
                          A klucze do lodówki schowałam wiele lat temu. M. wyjechał na dosyć długo, a ja zajmowałam się dziećmi w wieku szkolnym, swoimi studiami, domem, gotowaniem, pracą zawodową (dosyć intensywną) oraz oczywiście działką, żeby nie zwariować.
                          • yoma Re: O ja Czerwony Kapturek 20.05.12, 10:54
                            roof window lead collar? :)
                          • leloop Re: O ja Czerwony Kapturek 20.05.12, 11:35
                            ze mną byłby problem bo ja namiętnie nie nosze torebki od lat, jak nosze to znaczy, ze jestem na wyjeździe ;)
                            a jak kiedyś nosiłam to musowo była to przepastna torbiel, w której musiał mieścić się młotek, potrzebny kobiecie w każdej chwili jak wiadomo, miarka i butelki po piwie na wymianę ;)
                            • yoma Re: O ja Czerwony Kapturek 20.05.12, 11:57
                              Ja noszę na mieście, mam tam klucz nasadowy fi 15 i listę nasadzeń. Zupełnie w normie.
                              • yoma Re: O ja Czerwony Kapturek 20.05.12, 11:58
                                Przypomniało mi się, że miarkę też. Ale za to saperki nie noszę, bo wożę w samochodzie.
                                • dorkasz1 Re: O ja Czerwony Kapturek 20.05.12, 19:24
                                  Teraz też mam ciekawe rzeczy, ale wtedy to był po prostu odjazd...
                                  • lampka_witoszowska Re: O ja Czerwony Kapturek 20.05.12, 22:54
                                    świr się ciągnie od dziecka, ja jako 14 latka w ramach samoobrony przed wrogiem nosiłam w kieszeni kurtki średniej wielkości śrubokręt

                                    zrobiła mi się dziura, nie zdążyłam zaszyć, bo i nei przejęłam się należycie, mama nawrzeszczała i zaczęłam ryzykować życiem... ;)
                                    • yoma Re: O ja Czerwony Kapturek 21.05.12, 19:19
                                      Przełożyłam graty z torebki do torebki. Zełgałam. Nie mam klucza fi 15, ale mam nóż tapicerski.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja