asta6265
06.06.12, 12:05
Trzymajcie, bo nie ręczę za siebie!
Ta męża siostra, która mieszka obok nas, i z którą nie gadamy od dwóch lat miała dwa tygodnie temu przyjęcie komunijne córki. Franca jedna przyszła pod osłoną nocy do mojego ogrodu i poniszczyła mi bukszpany. Mam ładnie równo przycięty żywopłot, a ta pociachała, połamała środki żywopłotu, bo potrzebowała do dekoracji stołu.
Dwa tygodnie przed tym zdarzeniem popodwiązywałam, tam gdzie były jakieś dziury, żeby jakoś fajnie to wyglądało, a ten bezmózg pierdo.... wszystko mi poniszczył. Nosz ku... mać jak ją spotkam na podwórku to nogi z dupy powyrywam.
Bezczelnie się wpierdo.. i poniszczyła.
Niech ona mi się na oczy lepiej nie pokazuje, bo nie ręczę za siebie.
Bez kitu jestem tak wku.., że normalnie nie ręczę za swoje czyny.