leloop
25.07.12, 12:34
dwa dni temu słonko widziało cudny rondel. wysiano na nim łąkę, były tam nagietki, kosmosy, chabry, ostróżki, maki i z tego wystawały, niewysokie pojedyncze malwy o niesamowitym amarantowym kolorze.
dzisiaj słonko wracając od bauerow widziało tzw. japoński dywanik, czyli okrywowe do wilgotnego cienia : soleirolia soleirolii, żaden chwascior się przez to nie przebijał a całość wyglądała jak falujące morze. w tym rosły hortensje, hosty i inne cieniolubne :) niestety nie mrozoodporne.
słonko oczywiście nie wzięło aparatu oraz przygotowanej butelki z woda, dowlokło się do domu z wywieszonym jęzorem do pasa, na ostatnim odcinku rozwalając sobie tylny hamulec.
na szczęście od czego jest sad a w nim basen z chłodną woda :)