Pod zlewem siedzi mysz

07.09.12, 14:17
a ten krwiożerczy potwór Marcelina...

Mądra księga o ziołach mówi, że myszy się płoszy świeżą miętą. Co szkodzi spróbować.

BTW mrówki, których było w tym roku zatrzęsienie, pięknie się wypłoszyły liśćmi pomidora. Mogą być te żółknące, które i tak się obrywa.
    • hesperia1 Re: Pod zlewem siedzi mysz 07.09.12, 15:13
      No,ciekawe.Ja na grządce pomidorowej mam chyba cztery mrowiska,obrywane liście wpychałam w ziemię i nic.
      • yoma Re: Pod zlewem siedzi mysz 07.09.12, 18:24
        Na grządce nie wiem. W domu działało. Na grządce podlewanie działa.
        • hesperia1 Re: Pod zlewem siedzi mysz 07.09.12, 18:57
          Jasne,bo mrówki nie lubią mokrej ziemi.Ale weź pod uwagę że ja mam mrówki wodne:)Cała działka to bajoro,zwłaszcza na wiosnę,a mrówek od cholery.Śmiem twierdzić że nie ma miejsca bez mrowiska.
          • yoma Re: Pod zlewem siedzi mysz 07.09.12, 19:04
            Nie wiedziałam :) A mają błony pławne na łapkach?
            • hesperia1 Re: Pod zlewem siedzi mysz 07.09.12, 20:19
              No,i skrzela jeszcze:)
    • horpyna4 Re: Pod zlewem siedzi mysz 07.09.12, 17:17
      Rozumiem, że masz leniwego kota.
      • yoma Re: Pod zlewem siedzi mysz 07.09.12, 18:23
        Mam kota nieśmiałego i płochliwego. Do wiosny żyłam w przekonaniu, że ona się boi myszy, dopóki jej nie zobaczyłam z myszą w pysku (dla ścisłości, z nornikiem).
    • yoma Re: Pod zlewem siedzi mysz 24.09.12, 15:06
      A wiecie, że ta mięta chyba pomogła? W każdym razie więcej myszy w tym miejscu nie widziałam.
      • niebieska.kokardka Re: Pod zlewem siedzi mysz 24.09.12, 15:20
        Ja mam problem z robalem jakimś w domu, tzn niby jest a go nie ma. Kupiliśmy łóżeczko używane i dostaliśmy jakiś materacyk z gryki czy kokosa, czy innego badziewia. I kurna od tamtego momentu coś zaczęło wyłazić, zidentyfikowane jako szubak dwukropek, i saszetki porobiłam i jakby mniej ale.. Taki 'gratis', z którym ludzie nie mieli co zrobić pewnie, a chcieliśmy kupić nowy, zwykły piankowy materac, jak się należy. I w sumie kupiliśmy a badziewie wypieprzone na śmietnik.
        No i wyczytałam, że ten szubak to właśnie w takich suchych roślinnych rzeczach bytuje.
        Rybiki z łazienki mi sie same wyniosły, to może i ten szubak się wyniesie i mięta tez pomoże;)
        • yoma Re: Pod zlewem siedzi mysz 24.09.12, 15:25
          Ależ się czlowiek uczy całe życie, szubak dwukropek :) Guglnęłam i wyskoczyła mi niedźwiedziówka nożówka, też pięknie...

          A bardzo piękną larwę widziałam niedawno, maszerowała sobie górską ścieżką. Jeśli zdjęcie wyszło, to pokażę.
          • yoma Re: Pod zlewem siedzi mysz 24.09.12, 15:27
            BTW fajny wątek, osobliwie ululana larwa :)

            www.floraforum.eu/floraforum/index.php?topic=23256.30
            • niebieska.kokardka Re: Pod zlewem siedzi mysz 24.09.12, 15:33
              O ja pierdzielę, a myślałam, że już wszystko znalazłam w tym temacie. Futra to ja nie mam ale wełniany sweter na zimę i owszem, a przy szafie wielkie, ikeowe pudło z ciuchami sezonowymi. AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA! Mam nadzieję, że będę miała w czym chodzić na wiosnę:D
              Płytkę jakąś mamy ale kurna siedzieć się w tym nie da, bleeee.. Oddychać się nie da.
              Mróz by się przydał, taki -30.
              • yoma Re: Pod zlewem siedzi mysz 24.09.12, 16:03
                Czy ja wiem? Mam płytkę przeciw prusakom, raz działa, a dwa człowiek tego nie czuje. Naprawdę. Kot też nie odskakuje z obrzydzeniem.
              • yoma Re: Pod zlewem siedzi mysz 24.09.12, 16:05
                PS Ja ci powiem, pachnących ziół do szafy nasypać nie zaszkodzi - lawenda, bylica, liście laurowe...
                • niebieska.kokardka Re: Pod zlewem siedzi mysz 24.09.12, 18:01
                  Kurde, może ja jakąś taką śmierdzącą mam? Hm.. mam takie saszetki z liściem laurowym, skórką pomarańczową i goździkami, może pomoże...
          • niebieska.kokardka Re: Pod zlewem siedzi mysz 24.09.12, 15:28
            No, niby to, siedziałam cały dzień i szukałam tego:D
            W sumie w tym złego pewnie nic nie ma, toż to wszystko stworzenia Boże i szukają u człowieka chronienia. Skoro człowiek niszczy ich siedzimy to czemu mają nie zrobić tego samego:D:D
            Ale mnie normalnie to wnerwia. Całe życie jakieś suche kwiaty w domu miałam, pałki stały w tamtym roku i nic kurde. A tu teraz, masakra... Mam nadzieję, że do szafy nie wejdzie chociaż.
            • horpyna4 Re: Pod zlewem siedzi mysz 24.09.12, 15:37
              Nie przejmuj się, mój ojciec opowiadał, jak podczas II wojny widział piękną scenkę. Było to w Palestynie, trafił tam z Andersem. Kilku oficerów (chyba brytyjskich, ale dokładnie nie wiem) rozsiadło się w jakichś plecionych fotelach nieużywanych od poprzedniej wojny i wydobytych właśnie z magazynu... uśpione w nich pluskwy poczuły ciepełko i ruszyły.
              • niebieska.kokardka Re: Pod zlewem siedzi mysz 24.09.12, 15:39
                No nieźle... A te pluskwy to chyba jeszcze gorsze badziewie. A może rzeczywiście przyniosłam sobie z łąki z suszonymi kwiatami. W kuchni jeszcze nie znalazłam;)
                • horpyna4 Re: Pod zlewem siedzi mysz 24.09.12, 17:33
                  Pewnie, że nieźle... panowie siedzieli spokojnie, a nagle zaczęli podrygiwać. Byli zresztą w takich obszernych szortach, pluskwy nie miały utrudnień i nie musiały daleko chodzić.
                  • yoma Re: Pod zlewem siedzi mysz 24.09.12, 18:14
                    To brytyjscy. Mundur tropikalny.
Pełna wersja