yoma Re: ale "łysy" :) 30.09.12, 23:15 Tak. Patrzałam, czy lampa nad drzwiami wyłączona, no chyba wyłączona, ale co tak jasno... a to łysy daje :) Odpowiedz Link
lampka_witoszowska Re: ale "łysy" :) 01.10.12, 08:23 u mnie też magicznie wygląda do tego jakas lokomotywa darła się przez pół nocy żałośnie, jakby ją mordowali na bocznicy nic tylko pisac kreminały albo fantastykę, albo poezję :) ogrody zroszone światłem księżyca ach idzie zarżnięta dziewica dziewica się buja na boki i płacze zębiska ma wilkołacze lokomotywa wyje gdzieś w lesie zębatą dziewicę tam niesie Odpowiedz Link
lellapolella Re: ale "łysy" :) 01.10.12, 10:02 ach, czemuż się bujasz, zarżnięta dziewico zaczekaj, podskoczę tam z poziomnicą ustawię do pionu, przeczyszczę zębiska lecz czemuś nie mogę... to łysy tak błyska tak świeci, tak razi, do siebie przyzywa więc biegnę, gdzie ryczy lokomotywa z dziewicą zębatą, jak ona się bujam łysy ja chyba przez ciebie oxujam* *osobiście i prywatnie nie używam słownictwa z rynsztoka, ewentualne pretensje do Muzy i Łysego proszę:P u mnie też jest niesłychany... wczoraj się zbudziłam w nocy, a że nie mam zasłon poraziła mnie biel za oknem i wyskoczyłam z łożnicy z okrzykiem "przymrozek"! Odpowiedz Link
yoma Re: ale "łysy" :) 01.10.12, 10:56 Również :D Uprzejmie donoszę, że dlugoterminowa prognoza jest zupełnie przyjazna, złota polska jesień i stuk puk zero przymrozków. Odpowiedz Link
dorkasz1 Re: ale "łysy" :) 01.10.12, 11:01 lellapolella napisała: > u mnie też jest niesłychany... wczoraj się zbudziłam w nocy, a że nie mam zasło > n poraziła mnie biel za oknem i wyskoczyłam z łożnicy z okrzykiem "przymrozek"! A co? Chciałaś piersią swą bladą ogród okryć? Marnujesz się Lella, pisz kobieto, pisz... Wiersz piękny :) Odpowiedz Link
leloop Re: ale "łysy" :) 01.10.12, 11:06 kwa mać KONCIK CAŁKIEM ŻYWYCH POŁETOW zalozyć trzeba :D Odpowiedz Link
lampka_witoszowska Re: ale "łysy" :) 01.10.12, 12:38 pobujam, pobujam, a potem przestanę - w zagonku truskawek zastanie mnie ranek dziewica schylona, zębiska wśród liści jej sen o truskawkach się chyba nie ziści truskawek już nie ma, przymrozek za pasem dziewica się lekko rozkłada tymczasem hej, łysy, jak wrócisz to zabierz dziewicę bo jeszcze ktoś stanie jej na potylicę... po dłuuuugim spotkaniu roboczym jezdem, mózg mi musi wrócić do równowagi :) Odpowiedz Link
yoma Re: ale "łysy" :) 01.10.12, 12:52 Zębata dziewica w truskawkach rozkwita, Truskawkom niestraszny październik i kwita, Truskawki wciąż kwitną, choć szronem zroszone, Dziewico, czy weźmie cię łysy za żonę? Dziewica, łysego wspomniawszy, ach łka, Dziewicę z truskawek coś wzywa i gna, Dziewicę zza kwiecia coś ciągnie i wzywa... I gwizd rozdarł ciszę... to lokomotywa! Odpowiedz Link
yoma Re: ale "łysy" :) 01.10.12, 14:48 Za światłem łysego błądzącą dziewicę Bagienny błędny ognik wbłąkał na bocznicę; Dziewica, w łysego twarz jasną wpatrzona, Nie baczyła, gdzie stąpa. Czy kłoda rzucona Pod nogi? Czy to wykrot, czy to potrzask nowy? Nie, to jest torowisko, podkład kolejowy! Dziewicy, o podkład niebacznie potkniętej, Trudno się zebrać z ziemi, matki naszej świętej... O, nie dla niej przepastne już lasu poręby! Oto dola dziewicy: pożegnanie z zęby. Odpowiedz Link
hesperia1 Re: ale "łysy" :) 01.10.12, 15:39 Leży więc na podkładzie dziewica bezzębna, Wiatr zimny smaga jej sine lico, Łysy znów płonie,noc straszna,ciemna, A ona szlocha:dlaczego wciąż jestem dziewicą? Odpowiedz Link
dorkasz1 Re: ale "łysy" :) 01.10.12, 18:09 Robocze spotkania - oto jest przyczyna! Dziewica znów szlochać zaczyna Ola boga, ola boga cóż ja pocznę nieboga? Prawda naga ją przygniotła, nic nie pocznę, bom dziewica! Zębów brak, oczka błędne, szare lica, Kto mnie pokocha? Szlocha dziewka płocha. Zębem czasu napoczęta, wypatruje wciąż oczęta. Wtem kolejarz nadszedł drogą, potknął się o podkłady (zawadził lewą nogą). Czapka spadła, odsłoniła męskie rysy. Dziewica zadrżała - mój ci on, mój ŁYSY. To była miłość, że mucha nie kica żyli razem - Łysy i Bezzębna Dziewica. Odpowiedz Link
leloop Teatrzyk Wybity Zab 01.10.12, 19:10 mial zaszczyt przedstawic : Balladę Stomatologiczną w ilustam odslonach kurtyna opada ze szczęką :) Odpowiedz Link
hesperia1 O nie! 01.10.12, 19:34 Ta historia nieskończona! On jest mąż,a ona żona. Lecz zaboli go odkrycie Czyje do księżyca wycie, Kto żałośnie w nocy jęczy, Kogo pełnia ciągle dręczy. To gnijąca panna młoda! Słońce,skwar czy niepogoda, Za kochankiem dawnym łka I już plan misterny tka: "Gdy po pracy mąż się zjawi, dam mu w strawie tojad lisi, Niech paraliż go ukisi, Niech trucizna nerwy strawi" Odpowiedz Link
yoma Re: O nie! 01.10.12, 20:21 Gdy mąż łysy kolejarz odprawiwszy pociąg Podążał zwolna do dom głuchą, mroczną nocą, Nagle mu myśl natrętna skrzywiła oblicze: Kogo wwiodłem do domu? I kogo w łożnicę? Dziewka to? Czy-li upiór, co wyje przy pełni? Ale my, kolejarze, musimy być dzielni... To rzekłszy, osinowy zastrugawszy kołek Drzwi otworzył domostwa, kędy kwitł wiesiołek, Zjadł wieczerzę. Gdy żona potem się przymila, Łysy osikowego dobywa badyla... Oto koniec historii. Nie został nikt żywy. I tylko słychać w dali świst lokomotywy... Odpowiedz Link
lellapolella Epilog 01.10.12, 21:34 lecz kiedy pełnią księżyc nad światem rozbłyśnie spokój jak bańka mydlana trzask! plask! nagle pryśnie... dziewica szczerbata, co nie jest dziewicą choć z lekka nadżarte jej bladawe lico choć z piersi zapadłej kołek brocząc sterczy wychodząc z drugiej strony w rejonie nadnerczy znów szczęki swej szuka na półce z tojadem i buja się w las jak łoś kręcąc zadem i wyje, skowyczy i ręce podnosi i księżyc o miłość dozgonną wciąż prosi aż ranek z szaleństwa wyzwoli ją blady wtedy wraca, błędna, aż własnymi ślady trafi znów do mogiły, gdzie ziemskiego męża szczątki oplecie czule, ściśle na kształt węża i zaśnie w niepamięci, gdy słońce rozżarzy marmurowe pokrywy grobów kolejarzy Odpowiedz Link
dorkasz1 Re: Epilog 01.10.12, 21:44 Lella dobiłaś mnie. Polecę skrótem. Będzie niecenzuralnie. Smarkate nie czytać. PKP rozwinięcie skrótu: Pięknie Ku...wa Pięknie. To cytat był. A Hes jest wyraźnie lepiej. Wygląda na to, że trzeba robić poetyckie poniedziałki :) Odpowiedz Link
lampka_witoszowska Re: Epilog 02.10.12, 07:38 Jakie to romantyczne :D jak mi ta lokomotywa będzie znowu wyła, to nic, tylko będę rżała radośnie pamiętając poemat popełniony zbiorowo, cud poezji narodowej :D a za 1000 lat jakiś młody albo stary archeolog przekopując internet, którego szyfry zgłębiała latami studiów i jak Indiana Jones dał radę - odkryje to dzieło i wdrukują w podręczniki szkolne... i może nawet na akademiach szkolnych polecą balladą z nieświeżą dziewicą, kolejarzem, łysym i lokomotywą :D Odpowiedz Link
hesperia1 Re: Epilog 02.10.12, 11:10 > A Hes jest wyraźnie lepiej. Wygląda na to, że trzeba robić poetyckie poniedział > ki :) Albo gorzej;) Jesteście bosssskie.Brawo!!!! Odpowiedz Link
lellapolella Re: Epilog 02.10.12, 12:00 jakie "jesteście"?! Jesteśmy. Bez fałszywej skromności proszę, twój kawałek był jednym z najlepszych:) Odpowiedz Link
hesperia1 Re: Epilog 02.10.12, 12:09 Dobra,dobra,wszystkie były najlepsze:).Fajnie tak się pobawić. Odpowiedz Link
asta6265 Re: Epilog 02.10.12, 12:12 Dziewczęta jesteście niesamowite. Uśmiałam się do łez. Piknie po prostu Piknie;-)=-O Odpowiedz Link