Dodaj do ulubionych

ale "łysy" :)

30.09.12, 23:09
u Was tez ?
Obserwuj wątek
    • yoma Re: ale "łysy" :) 30.09.12, 23:15
      Tak. Patrzałam, czy lampa nad drzwiami wyłączona, no chyba wyłączona, ale co tak jasno... a to łysy daje :)
      • newill6 Re: ale "łysy" :) 30.09.12, 23:25
        ..u mnie od kilku nocy w okno zagląda..
        • niebieska.kokardka Re: ale "łysy" :) 30.09.12, 23:47
          A że księżyc?
          łysy i duży;D
          • lampka_witoszowska Re: ale "łysy" :) 01.10.12, 08:23
            u mnie też
            magicznie wygląda

            do tego jakas lokomotywa darła się przez pół nocy żałośnie, jakby ją mordowali na bocznicy

            nic tylko pisac kreminały albo fantastykę, albo poezję :)

            ogrody zroszone światłem księżyca
            ach idzie zarżnięta dziewica
            dziewica się buja na boki i płacze
            zębiska ma wilkołacze
            lokomotywa wyje gdzieś w lesie
            zębatą dziewicę tam niesie
            • lellapolella Re: ale "łysy" :) 01.10.12, 10:02
              ach, czemuż się bujasz, zarżnięta dziewico
              zaczekaj, podskoczę tam z poziomnicą
              ustawię do pionu, przeczyszczę zębiska
              lecz czemuś nie mogę... to łysy tak błyska
              tak świeci, tak razi, do siebie przyzywa
              więc biegnę, gdzie ryczy lokomotywa
              z dziewicą zębatą, jak ona się bujam
              łysy ja chyba przez ciebie oxujam*


              *osobiście i prywatnie nie używam słownictwa z rynsztoka, ewentualne pretensje do Muzy i Łysego proszę:P

              u mnie też jest niesłychany... wczoraj się zbudziłam w nocy, a że nie mam zasłon poraziła mnie biel za oknem i wyskoczyłam z łożnicy z okrzykiem "przymrozek"!
              • hesperia1 Re: ale "łysy" :) 01.10.12, 10:17
                Umarłam:D
                • yoma Re: ale "łysy" :) 01.10.12, 10:56
                  Również :D

                  Uprzejmie donoszę, że dlugoterminowa prognoza jest zupełnie przyjazna, złota polska jesień i stuk puk zero przymrozków.
              • dorkasz1 Re: ale "łysy" :) 01.10.12, 11:01
                lellapolella napisała:


                > u mnie też jest niesłychany... wczoraj się zbudziłam w nocy, a że nie mam zasło
                > n poraziła mnie biel za oknem i wyskoczyłam z łożnicy z okrzykiem "przymrozek"!

                A co? Chciałaś piersią swą bladą ogród okryć?

                Marnujesz się Lella, pisz kobieto, pisz... Wiersz piękny :)
              • leloop Re: ale "łysy" :) 01.10.12, 11:06
                kwa mać KONCIK CAŁKIEM ŻYWYCH POŁETOW zalozyć trzeba :D
              • lampka_witoszowska Re: ale "łysy" :) 01.10.12, 12:38
                pobujam, pobujam, a potem przestanę -
                w zagonku truskawek zastanie mnie ranek
                dziewica schylona, zębiska wśród liści
                jej sen o truskawkach się chyba nie ziści
                truskawek już nie ma, przymrozek za pasem
                dziewica się lekko rozkłada tymczasem
                hej, łysy, jak wrócisz to zabierz dziewicę
                bo jeszcze ktoś stanie jej na potylicę...

                po dłuuuugim spotkaniu roboczym jezdem, mózg mi musi wrócić do równowagi :)
                • yoma Re: ale "łysy" :) 01.10.12, 12:52
                  Zębata dziewica w truskawkach rozkwita,
                  Truskawkom niestraszny październik i kwita,
                  Truskawki wciąż kwitną, choć szronem zroszone,
                  Dziewico, czy weźmie cię łysy za żonę?
                  Dziewica, łysego wspomniawszy, ach łka,
                  Dziewicę z truskawek coś wzywa i gna,
                  Dziewicę zza kwiecia coś ciągnie i wzywa...
                  I gwizd rozdarł ciszę... to lokomotywa!
                  • lellapolella Re: ale "łysy" :) 01.10.12, 14:33
                    :D:D:D
                    • yoma Re: ale "łysy" :) 01.10.12, 14:48
                      Za światłem łysego błądzącą dziewicę
                      Bagienny błędny ognik wbłąkał na bocznicę;
                      Dziewica, w łysego twarz jasną wpatrzona,
                      Nie baczyła, gdzie stąpa. Czy kłoda rzucona
                      Pod nogi? Czy to wykrot, czy to potrzask nowy?
                      Nie, to jest torowisko, podkład kolejowy!
                      Dziewicy, o podkład niebacznie potkniętej,
                      Trudno się zebrać z ziemi, matki naszej świętej...
                      O, nie dla niej przepastne już lasu poręby!
                      Oto dola dziewicy: pożegnanie z zęby.
                      • se_nka0 Re: ale "łysy" :) 01.10.12, 15:13
                        Jestem pod wrażeniem !!!
                        :):):)
                      • hesperia1 Re: ale "łysy" :) 01.10.12, 15:39
                        Leży więc na podkładzie dziewica bezzębna,
                        Wiatr zimny smaga jej sine lico,
                        Łysy znów płonie,noc straszna,ciemna,
                        A ona szlocha:dlaczego wciąż jestem dziewicą?
                        • yoma Re: ale "łysy" :) 01.10.12, 16:05
                          parsk :)
                          • dorkasz1 Re: ale "łysy" :) 01.10.12, 18:09
                            Robocze spotkania - oto jest przyczyna!
                            Dziewica znów szlochać zaczyna
                            Ola boga, ola boga cóż ja pocznę nieboga?
                            Prawda naga ją przygniotła, nic nie pocznę, bom dziewica!
                            Zębów brak, oczka błędne, szare lica,
                            Kto mnie pokocha?
                            Szlocha dziewka płocha.
                            Zębem czasu napoczęta,
                            wypatruje wciąż oczęta.
                            Wtem kolejarz nadszedł drogą,
                            potknął się o podkłady (zawadził lewą nogą).
                            Czapka spadła, odsłoniła męskie rysy.
                            Dziewica zadrżała - mój ci on, mój ŁYSY.
                            To była miłość, że mucha nie kica
                            żyli razem - Łysy i Bezzębna Dziewica.
                            • se_nka0 Re: ale "łysy" :) 01.10.12, 19:04
                              The End :):)
                              • leloop Teatrzyk Wybity Zab 01.10.12, 19:10
                                mial zaszczyt przedstawic :
                                Balladę Stomatologiczną w ilustam odslonach

                                kurtyna opada ze szczęką :)
                            • hesperia1 O nie! 01.10.12, 19:34
                              Ta historia nieskończona!
                              On jest mąż,a ona żona.
                              Lecz zaboli go odkrycie
                              Czyje do księżyca wycie,
                              Kto żałośnie w nocy jęczy,
                              Kogo pełnia ciągle dręczy.
                              To gnijąca panna młoda!
                              Słońce,skwar czy niepogoda,
                              Za kochankiem dawnym łka
                              I już plan misterny tka:
                              "Gdy po pracy mąż się zjawi,
                              dam mu w strawie tojad lisi,
                              Niech paraliż go ukisi,
                              Niech trucizna nerwy strawi"
                              • yoma Re: O nie! 01.10.12, 19:38
                                Uuuuuuuuuuuuuuuu! Autor! Autor!
                                • lellapolella Re: O nie! 01.10.12, 20:06
                                  ożeszku
                                  Hes, Hes, Hes!!!
                              • leloop Re: O nie! 01.10.12, 20:09
                                Hes,
                                chyba Ci juz lepiej :D
                              • yoma Re: O nie! 01.10.12, 20:21
                                Gdy mąż łysy kolejarz odprawiwszy pociąg
                                Podążał zwolna do dom głuchą, mroczną nocą,
                                Nagle mu myśl natrętna skrzywiła oblicze:
                                Kogo wwiodłem do domu? I kogo w łożnicę?
                                Dziewka to? Czy-li upiór, co wyje przy pełni?
                                Ale my, kolejarze, musimy być dzielni...
                                To rzekłszy, osinowy zastrugawszy kołek
                                Drzwi otworzył domostwa, kędy kwitł wiesiołek,
                                Zjadł wieczerzę. Gdy żona potem się przymila,
                                Łysy osikowego dobywa badyla...

                                Oto koniec historii. Nie został nikt żywy.
                                I tylko słychać w dali świst lokomotywy...
                                • andziaos Re: O nie! 01.10.12, 20:54
                                  :D:D:D
                                  spłakałam się.
                                  • yoma Re: O nie! 01.10.12, 21:15
                                    To się nazywa talent zbiorowy :)
                                    • lellapolella Epilog 01.10.12, 21:34
                                      lecz kiedy pełnią księżyc nad światem rozbłyśnie
                                      spokój jak bańka mydlana trzask! plask! nagle pryśnie...
                                      dziewica szczerbata, co nie jest dziewicą
                                      choć z lekka nadżarte jej bladawe lico
                                      choć z piersi zapadłej kołek brocząc sterczy
                                      wychodząc z drugiej strony w rejonie nadnerczy
                                      znów szczęki swej szuka na półce z tojadem
                                      i buja się w las jak łoś kręcąc zadem
                                      i wyje, skowyczy i ręce podnosi
                                      i księżyc o miłość dozgonną wciąż prosi
                                      aż ranek z szaleństwa wyzwoli ją blady
                                      wtedy wraca, błędna, aż własnymi ślady
                                      trafi znów do mogiły, gdzie ziemskiego męża
                                      szczątki oplecie czule, ściśle na kształt węża
                                      i zaśnie w niepamięci, gdy słońce rozżarzy
                                      marmurowe pokrywy grobów kolejarzy
                                      • yoma Re: Epilog 01.10.12, 21:42
                                        nie żyję :)

                                        Chyba możemy sobie pogratulować.
                                      • dorkasz1 Re: Epilog 01.10.12, 21:44
                                        Lella dobiłaś mnie. Polecę skrótem. Będzie niecenzuralnie. Smarkate nie czytać. PKP rozwinięcie skrótu: Pięknie Ku...wa Pięknie. To cytat był.
                                        A Hes jest wyraźnie lepiej. Wygląda na to, że trzeba robić poetyckie poniedziałki :)
                                        • lampka_witoszowska Re: Epilog 02.10.12, 07:38
                                          Jakie to romantyczne :D
                                          jak mi ta lokomotywa będzie znowu wyła, to nic, tylko będę rżała radośnie pamiętając poemat popełniony zbiorowo, cud poezji narodowej :D

                                          a za 1000 lat jakiś młody albo stary archeolog przekopując internet, którego szyfry zgłębiała latami studiów i jak Indiana Jones dał radę - odkryje to dzieło i wdrukują w podręczniki szkolne... i może nawet na akademiach szkolnych polecą balladą z nieświeżą dziewicą, kolejarzem, łysym i lokomotywą :D
                                        • hesperia1 Re: Epilog 02.10.12, 11:10
                                          > A Hes jest wyraźnie lepiej. Wygląda na to, że trzeba robić poetyckie poniedział
                                          > ki :)
                                          Albo gorzej;)
                                          Jesteście bosssskie.Brawo!!!!
                                          • lellapolella Re: Epilog 02.10.12, 12:00
                                            jakie "jesteście"?! Jesteśmy.
                                            Bez fałszywej skromności proszę, twój kawałek był jednym z najlepszych:)
                                            • hesperia1 Re: Epilog 02.10.12, 12:09
                                              Dobra,dobra,wszystkie były najlepsze:).Fajnie tak się pobawić.
                                            • asta6265 Re: Epilog 02.10.12, 12:12
                                              Dziewczęta jesteście niesamowite. Uśmiałam się do łez. Piknie po prostu Piknie;-)=-O
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka