lellapolella
24.06.13, 18:26
Droga Redakcjo, jak uprawiam marchew dwadzieścia lat, to jeszcze takiej sromotnej porażki nie poniosłam:( Myślałam, że schnie w tej suszy, bo jest trochę na górce, podlewałam ale w końcu nawet taka ślepota jak ja musiała zauważyć, że coś tu nie gra... Nic się nie poprawiało, wręcz przeciwnie- marchew schła, choć, jakby ją letko zyg-zyg do góry to trzymała się doskonale.
W końcu dusza badacza zwyciężyła duszę posiadacza, wyrwałam kilka i są całe w robalach!
Połyśnica marchwianka, przyznam się, czasem się trafiała ale już na jesień i raczej nieszkodliwie, na pierwsze pokolenie mendy załapałam się pierwszy raz. Masakra, umieram:{