Dodaj do ulubionych

Obrodziły

04.07.13, 14:12
Kurna bela 4 dzień siedzę pod krzakami porzeczek, a ich nic nie ubywa. Dziś o 4 byłam już w sadzie, a teraz prażynka okropna i dychać nie idzie:

http://images43.fotosik.pl/1882/9d567fb025729b3bmed.jpg

http://images45.fotosik.pl/1868/1510a225b4deb391med.jpg

http://images44.fotosik.pl/743/d5cddcfd3c546b82med.jpg

http://images36.fotosik.pl/526/962735abcb14cb74med.jpg

http://images48.fotosik.pl/743/0c0b7c19b54fb990med.jpg

Obok porzeczek rośnie rugosa - jak ona pieknie pachnie - muszę ją chyba bliżej domu przenieść.

http://images43.fotosik.pl/1882/2462e8f14493747bmed.jpg


http://images48.fotosik.pl/743/ce39065c275d1df0med.jpg

Z gipsówką:

http://images38.fotosik.pl/2094/3b5a9f7669690ed9med.jpg

I największa niespodzianka - orzech włoski 3 lata nie rodził - a teraz oblepiony, że gałęzie musiałam podeprzeć:

http://images47.fotosik.pl/1868/56211ac7fc4a7997med.jpg

--
https://suwaczki.maluchy.pl/li-61591.png
Obserwuj wątek
    • leloop Re: Obrodziły 04.07.13, 14:17
      porzeczki piękne :) galaretka z czerwonej mi się zamarzyła ...
      mogę się tylko oblizać bo dzięki czerwcowym chłodom moje ciągle jeszcze zielonkawe i pozbawione wyrazu :(
      • lellapolella Re: Obrodziły 04.07.13, 14:54
        Piękne, choć zbieractwa współczuję;) Ja sobie zostawiłam jedną czerwoną i jedną czarną, dla nas wystarczy.
        Lubię na porzeczki patrzeć, czarne chętnie wącham ale z jedzeniem to już bez szału;)
        Orzech jak nie rodził, tak nie rodzi ale gdy ciachnęłam gałąź, która smyrała mi języczkę, to okazało się, ze oczywiście na samym jej końcu jeden owoc był;P
      • horpyna4 Re: Obrodziły 04.07.13, 14:56
        Moja mama robiła z czerwonej porzeczki oszukane żurawiny do mięsa, albo borówki; pisałam o tym kiedyś. Ważne, żeby nie porzeczki nie były zbyt mocno dojrzałe, bo u mniej dojrzałych nie czuje się wyraźnie pesteczek. To, czy będą przypominać żurawiny, czy borówki, zależy chyba od stopnia dojrzenia - te najwcześniej zebrane wychodzą trochę szkliste i przypominają żurawiny, a te z kolejnych zbiorów udają borówkę brusznicę.

        Sposób przygotowania prosty - umyte i oskubane z szypułek zasypywała w garnku niewielką ilością cukru i smażyła po puszczeniu soku. Jak były za bardzo kwaśne, to ciut dosładzała w trakcie smażenia; w ogóle smaży się to niezbyt długo i zamyka na gorąco w niedużych słoikach. Ze względu na niewielką ilość cukru jest to mniej trwałe, niż konfitury, więc po otwarciu słoika warto zużyć od razu całą zawartość.
          • horpyna4 Re: Obrodziły 05.07.13, 08:01
            Asta, moja mama wymyśliła ten przepis na stare lata, jak dawno nie miała własnych, a dalsza rodzina ją obdarowywała czerwonymi porzeczkami.

            Z czarnymi to nie ma problemu, smorodinówka dobra jest. Dżem też dobry, ale nie powinny być przejrzałe, wtedy mają lepszą konsystencję. No, chyba że ktoś lubi dodawać preparaty żelujące. A dojrzałe na soki i przede wszystkim na nalewkę.
          • dorkasz1 Re: Obrodziły 04.07.13, 18:27
            Tak, to drylowanie, to musi byś sama rozkosz. Ja mam jedną białą, jedną czerwoną i dwie ogromne czarne i dwie młódki też czarne. Ze wszystkich robię soki. A teraz właśnie się objadłam do wypęku morwami. Obrodziły jak nigdy. Uwielbiam morwy, ale lekko niedojrzałe, wtedy mają trochę kwasku, nie są takie słodko-mdłe. Nic z nich nie robię, tylko pożeram, pożeram codziennie, aż do ostatniego owocka. Mniammm...
            • hesperia1 Re: Obrodziły 04.07.13, 19:10
              Miło się patrzy na takie zdjęcia,czuć lato:)
              My mamy lekko licząc 10 czarnych i z pięć czerwonych.Wszystko przerabiamy na soki,dżemy i nalewki.Niestety w tym roku coś złego dzieje się z agrestem bo owoce pleśnieją:(
              --
              Pasażerski pies zmieniając kolory płynie spokojnie pod sufitem.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka