co o tym sadzic???

06.11.09, 19:01
witajcie.
Jestem 27 letnia mama,od dluzszego czasu dzieje sie ze mna cos niedobrego, jestem nadmiernie nerwowa, nic mnie nie cieszy, nic mi sie nie chce, wciaz chodze zaspana, nie moge sie pozbierac, nie chce mi sie w ogole seksu, do tego dochodza mysli samobojcze- to tak w wielkim skrocie. W czerwcu tego roku bylam u psychiatry, ktory stwierdzil, ze cierpie na depresje zalecil mi branie Citalopram-u, na poczatku 20mg,obecnie biore dawke 30mg. |Niestety od tamtego czasu nie czuje zadnej poprawy, nie wiem co robic, czy dalej sie leczyc i czy to w ogole ma sens.Naprawde jest mi zle, nie lubie siebie za to jaka jestem, moje najblizsze otoczenie bardzo odczuwa moja dysfunkcje i moje relacje z corka i partnerem sa naprawde niefajne. Czy ktos z was bral lub bierze te same tabsy co ja?Prosze podzielcie sie swoimi spostrzezeniami i przezyciami,chce byc zdrowa i pelna zycia ale nie potrafie, a tabletki wcale nie poprawiaja mojego stanu.
P.S. moj psychiatra twierdzi, ze powinnam conajmniej 2 razy w miesiacu do niego przychodzic ale niestety sporo sobie liczy za wizyte i mnie na to po prostu niestac :( Myslalam o psychologu ale nie wiem czy to dobry pomysl, coz on moze?
Prosze o pomoc bo naprawde juz fiksuje :(
    • awanturka Re: co o tym sadzic??? 06.11.09, 19:07
      jak Cie nie stać na lekarza prywatnie to znajdź jakiegoś sensownego na Kasę Chorych. Citalopram to dobry lek ale najwidoczniej u Ciebie nieskuteczny. Jezeli lek nie przynosi poprawy nawet po zwiekszeniu dawki to najdalej po dwóch miesiacach być zmieniony na inny.

      Psycholog to też niegłupi pomysł, czsem można znaleść jakiegoś w ramach Kasy Chorych (psychoterapii indywidualnej Na Kase chorych nie ma, ale poradnictwo psychologiczne, owszem).

      Koniecznie zajmij się sobą, im dlużej trwa depresja tym trudniej się ją leczy !!!
      • mamcia82 Re: co o tym sadzic??? 06.11.09, 19:11
        problem w tym, ze mieszkam zagranica i tu tylko prywatnie przyjmuja polscy lekarze, a angielskiego nie znam na tyle aby swobodnie porozumiec sie w mojej sprawie :(
        • nudzesieee Re: co o tym sadzic??? 06.11.09, 19:40
          swobodna rozmowa byłaby konieczna u psychologa

          u psychiatry możesz krótko opisać swoje objawy i streścić dotychczasowe leczenie
          to wystarczy

          w takiej sytuacji po prostu powinnaś mieć zmieniony lek. to żadna filozofia,
          zwykłe klepnięcie pieczątką
      • nudzesieee Re: co o tym sadzic??? 06.11.09, 19:37
        awanturka napisała:

        > (psychoterapii indywidualnej Na Kase chorych nie ma,

        a skąd takie doniesienia?
        • tadzionalepa Re: co o tym sadzic??? 07.11.09, 11:08
          a mimo ze jestem facetem w Twoim wieku, mam te same objawy ,
          zmecznie, sennosc, nawet seksu mi sie nie chce
Pełna wersja