whatever112358
08.08.10, 16:53
Czytałem o eksperymencie w którym pozwolono się szczurom dowolnie
rozmnażać na jakiejś dość dużej powierzchni zapewniając dostatek
jedzenia. Szczury oczywiście zapełniły całą dostępną przestrzeń, a
gdy to się działo narastała w populacji szeroko pojęta agresja,
podział terytorium itp. Sekcje zwłok wykazywały często zmiany w
nadnerczach prawdopodobnie spowodowane nadmiarem stresu. Nie wiem czy
to fikcja czy taki eksperyment faktycznie miał miejsce, ale brzmi
dość wiarygodnie. Może to za daleko posunięte rozważania, ale moim
zdaniem jakby ludzie zaczęli zmniejszać swoją populację zamiast się
mnożyć pod samą nakrętkę, to i depresji by było mniej, ogólnie każdy
by zyskał. Co myślicie?