ditta12
13.02.11, 15:53
Tak bardzo podoba mi się określenie wataha kundli że postanowiłam rozpocząć nowy wątek tak właśnie zatytułowany.
Jak można rzucić się na swobody człowieka jak bardzo chcieć go osaczyć,pogryźć i to z upodobaniem.Za byle co,za prawo do życia którego przecież mu nie dali,prawo do swobodnego myślenia,do posłuchania muzyki czy potańczenia od czasu do czasu czy spotkania z gronem przyjaciół we własnym domu.Co jeszcze?Prawo do palenia papierosa we własnym domu bo tak było w moim przypadku.
Jest tylko prawo do stania na baczność?
Czemu tak w modzie jest donoszenie sąsiada na sąsiada o czym można sobie poczytać w necie.Czy to jak w czasie wojny kapo się tworzą?Oddziały złożone ze starszych kobiet,samotnych,nudzących się w swoich mieszkaniach i czy takie działanie jest dla nich odskocznią dla nudy?Czerpią z tego radość że udaje im się podgryźć upatrzoną ofiarę?
Narodowa Sexmisja bo nieliczni mężowie którzy jeszcze żyją idą w tym czasie na piwo żeby odpocząć od napuszonych koczkodanów domowych.