13.02.11, 15:53
Tak bardzo podoba mi się określenie wataha kundli że postanowiłam rozpocząć nowy wątek tak właśnie zatytułowany.
Jak można rzucić się na swobody człowieka jak bardzo chcieć go osaczyć,pogryźć i to z upodobaniem.Za byle co,za prawo do życia którego przecież mu nie dali,prawo do swobodnego myślenia,do posłuchania muzyki czy potańczenia od czasu do czasu czy spotkania z gronem przyjaciół we własnym domu.Co jeszcze?Prawo do palenia papierosa we własnym domu bo tak było w moim przypadku.
Jest tylko prawo do stania na baczność?
Czemu tak w modzie jest donoszenie sąsiada na sąsiada o czym można sobie poczytać w necie.Czy to jak w czasie wojny kapo się tworzą?Oddziały złożone ze starszych kobiet,samotnych,nudzących się w swoich mieszkaniach i czy takie działanie jest dla nich odskocznią dla nudy?Czerpią z tego radość że udaje im się podgryźć upatrzoną ofiarę?
Narodowa Sexmisja bo nieliczni mężowie którzy jeszcze żyją idą w tym czasie na piwo żeby odpocząć od napuszonych koczkodanów domowych.
Obserwuj wątek
    • czubata Re: Wataha. 13.02.11, 17:52
      Nie tylko starsze samotne kobiety Ditto,bo i młode zawistne kobiety potrafią nieźle dokazywać. Gdy wyszłam za męża sprowadziłam się do jego rodzinnego miasteczka,gdzie jego rodzina mieszka na każdym kroku,byłam "nowa" w dodatku "miastowa" czyli z dwiema lewymi rękami i bez zaplecza rodzinnego.Zostałam osaczona plotkami,pomówieniami do których w dużej mierze przyczyniła się nienawidząca mnie od pierwszego wejrzenia teściowa.Jeszcze zanim było wiadomo o mojej chorobie,już nie miałam życia i ciągnie się to tak od lat.Dlatego zdumiewa mnie nie raz fakt że człowiek jest w stanie wytrzymać na prawdę bardzo dużo.
      • ditta12 Re: Wataha. 14.02.11, 10:03
        Też jestem osaczona i zawsze byłam,wszyscy dobrzy dookoła a ja zła.Nie wolno mi się ruszyć,nie wolno zmienić nic w życiu bo czyhają wściekłe psy i tylko pobyt w szpitalu i tak ciągle.
        Już nie mogę tego znieść,moje myśli przestały ogarniać to co się wokół mnie dzieje.
        Czy jestem złą osobą?Czy chcę dla kogoś źle?Nie dają mi żyć,nagonka.
        Czy muszę odejść żeby innym było lepiej beze mnie?Żeby inni mieli spokój bo cokolwiek się zdarzy to ja jestem winna.Przecież muszę jakoś żyć.Tak słyszę że muszę żyć.Ale jak?Ale gdzie?Za kratami?
        • czubata Re: Wataha. 14.02.11, 10:57
          > Czy jestem złą osobą?

          nie

          >Czy chcę dla kogoś źle?

          nie sądzę

          > Czy muszę odejść żeby innym było lepiej beze mnie?

          Wykluczone.

          Ale jak?Ale gdzie?Za kratami?

          Po swojemu i nie za kratami.
          • ditta12 Re: Wataha. 11.10.13, 16:11
            A wiecie kto to oszust internetowy?
            Wyłudzacz kasy od kobiet?
            Mówi ze doi krowy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka