Dodaj do ulubionych

po prostu źle

22.10.12, 21:18
Kiepsko, samotnie i już nie chce mi się podnosić. Po co????
Obserwuj wątek
    • lucyna_n Re: po prostu źle 22.10.12, 21:26
      kolejny z "po co" a musi być po coś?
      • orlith1 Re: po prostu źle 22.10.12, 21:45
        Nie, może być dla siebie, ale jeśli to nie wystarcza?
        • a.g.g.a Re: po prostu źle 22.10.12, 22:07
          Watpię,że będziesz tkwić w tym stanie po upadku.Pewnie wkrótce zaczniesz zbierać siły,żeby znowu się podnieść
          • orlith1 Re: po prostu źle 22.10.12, 22:28
            Za silna by się stoczyć, za słaba by podnieść.
            Tak naprawdę mam wrażenie, że juz nie próbuje się podnieść. Kiedyś tak, a od pewnego czasu jest mi to obojętne.
            • lucyna_n Re: po prostu źle 22.10.12, 22:41
              Kto z depresyjnych nie zna tego stanu palec pod budkę
              kurcze, no bywa, nie ma rady trzeba to przetrwać, nawet takie samopoczucie też mija, choć w momencie beznadziei trudno w to uwierzyć. Ja w takich momentach staram się nie wybiegać myślami wprzód, tylko jakoś tak oby następną godzinę jakoś przetrwać, potem następną, i następną. I jakoś tak idzie.

              To nie jest fajne, ale im starsza jestem tym ciekawsza życia tym bardziej na przekor samopoczucie chcę żyć, żal mi że przez deprechę czegoś tam nie zobacze, nie zrobię, zmarnuję kolejne tygodnie, miesiące na chorowanie. Ciekawi mnie nawet to jak będę wyglądać jak skończę 70 lat. Ciekawe to wszystko na świecie, najmniej mnie ciekawilo kiedy miałam lat 25, wtedy byla jedna czarna dziura, pustka i próżnia. Nie wiem dlaczego tak. Im mniej sił tym przekorniej chcę różne rzeczy. Nie mogę ustać na nogach to chcę biegać.
              • orlith1 Re: po prostu źle 22.10.12, 22:47
                Do tej pory to co trzymalo mnie przy życiu, to obawa o dzieci. Kto się nimi zajmie. Miałam marzenie, wrzosowiska w Szkocji. A teraz... juz nic. Nie marze, nie myślę o dzieciach.... dzień za dniem.
                • tlenoterapia Re: po prostu źle 22.10.12, 23:00
                  A to tak na prochach masz czy o własnych siłach naturalnych?
                • mskaiq Re: po prostu źle 23.10.12, 18:32
                  Obawa o dzieci była tak duża że przestałaś myśleć o nich, to kosztowało zbyt
                  wiele bólu Przestałaś marzyć bo boisz się że nigdy się one nie spełnią.
                  O wiele łatwiej byłoby gdybyś okazywała troskę, pomogłaby Ci rozpraszać
                  lęk. Gdybyś nie straciła wiary nadal mogłabyś marzyć o wrzosowiskach. Aby
                  móc żyć potrzebne są dobre uczucia. Złe odczucia przekreślają zycie.
                  Serdeczne pozdrowienia.

              • ichnia Re: po prostu źle 23.10.12, 09:01
                lucyna_n napisała:
                > ale im starsza jestem tym ciekawsza życia tym bardziej na przekor samopoczucie chcę żyć,
                > żal mi że przez deprechę czegoś tam nie zobacze, nie zrobię
                Fajne to... Szkoda, że moja ciekawość zmalała do zera :( Brak czegoś, co powodowałoby chęć pchania tego wózka i widzieć w tym sens. Wiem, że jak ja tego nie znajdę, nikt za mnie tego nie odwali. Kiedyś cele znajdowały się same, wszystko się chciało zrobić, zobaczyć, działać. A jak to zrobić jak już tego nie ma, jak można coś wyszukać na siłę, jeśli żadna potrzeba, żaden impuls już nie kieruje w życiu...
                • blackglass Re: po prostu źle 23.10.12, 09:46
                  Ja tam nie widzę sensu, przestałam go szukać.
                  Trwać tak jak się umie najlepiej, ot tyle, nie dla siebie...bo mnie już nie ma.
                  Dla dziecka... bo widziałam jej oczy, jej strach..że może mnie nie być.

                  A tak z ciekawości, kto zajmie się Twoimi dzieciakami jak ty "zaniemożesz" ?
                  Kto będzie płacił rachunki?
                  Kto będzie szykował dzieci do szkoły, przedszkola?
                  itp.?
                  Bo mnie trzyma nad dnem właśnie to że ... nikt.
                  • ichnia Re: po prostu źle 23.10.12, 10:03
                    Nie mam takiego problemu. Więc nawet tego uczepić się nie mogę.
                    • blackglass Re: po prostu źle 23.10.12, 11:46
                      No to masz trudniej, przyznam..
                      • ichnia Re: po prostu źle 23.10.12, 12:51
                        Nie musimy się licytować ;)
                        Lepiej byłoby znaleźć sposób, żeby ruszyć się z tego g....
                        • 32kaka Re: po prostu źle 23.10.12, 13:28
                          Witam ja tu pierwszy raz, ale też mi "źle" kiedyś na seronilu dziś na mozarinie, ale marnie się czuję. Chciałabym z kimś pogadać tak od serca i nie za kase, bo już i tak wydaje jej mnustwo na lekarzy, mam dolegliwości fizyczne niestety -raczej na 100% spowodowane depresją. Wstaje tylko dla dzieci! Czy będzie jeszcze kiedyś lepiej? Zastanawiam się czasem jak ja skończę!
                          • lucyna_n Re: po prostu źle 24.10.12, 14:08
                            a po co się nad tym zastanawiać, wiadomo jak skonczysz
                            jak wszyscy, grabarz ci dupę łopatą oklepie i tyle.

                            mnie się marzy skonczyć jako tzw różowa mgła, jestem - nie ma mnie. Jest taka scena, (ostatnia) w filmie Dil se, w kwestii technicznej tak właśnie bym chciała, ale oczywiście nie chciałabym być małą brzydką terrorystką i tu jest problem.
    • maladuzaroza Re: po prostu źle 23.10.12, 18:44
      mam znajoma ktora miala podobny problem ale od jakiegos czasu czuje sie lepiej... problem ciagnal sie od lat... pomogla jej ta kobieta ---> egzorcysta.pl/
      • iso_1 Re: po prostu źle 23.10.12, 19:51
        wystarczyć poczytać pierdoły mskaiq żeby poczuć się fantastycznie
        • a.g.g.a Re: po prostu źle 23.10.12, 21:13
          Maska warto poczytać.Już nie prawi o marchewkach i bieganiu.Nie muszę się z nim zgadzać,ale zdarza się,że "kupię" coś z jego wypowiedzi.
          • lucyna_n Re: po prostu źle 24.10.12, 01:39
            już lepiej było jak pisał o marchwi i bieganiu, teraz się bierze za zdalne przeprowadzanie psychoterapii.
      • a.g.g.a Re: po prostu źle 23.10.12, 21:07
        Ja na duchy winy zwalić nie mogę.A wiem to,bo x lat temu ktoś troskliwy z rodziny wsadził mnie w auto i powiózł x kilometrów do pewnego klasztoru,gdzie certyfikowany egzorcysta odprawił nade mną modły.Nic się nie zadziało,oprócz żenującego poczucia że sytuacja jest groteskowa..Zatem duchów nie wykryto.Po prostu miałam nierówno pod sufitem;)
        • ichnia Re: po prostu źle 23.10.12, 21:20
          Ja się nawet na egzorcyzmy piszę. Tylko jakoś nikt mnie nie chce zawieźć.
          • a.g.g.a Re: po prostu źle 23.10.12, 21:35
            Czekaj,wujek zaraz zajedzie furą:)
            Ja swojego czasu pisałam się na elektrowstrząsy,ale nikt nie chciał mnie wysłać..
            Nie wiem z jakiego jesteś miasta,ale możesz się zainteresować tzw mszami oczyszczającymi.Mam znajomą,która działa w jakimś zgromadzeniu katolickim,nie pamiętam nazwy.Ona bierze udział w takich mszach,a nawet jakiegos rodzaju egzorcyzmach(duzo o tym nie mówiła,a ja nie wnikałam).Podsumowała tylko,że czasem dzieją się tam takie rzeczy,że człowiek by się nie spodziewał.Nie namawiam.To tak,w ramach ciekawostki
            • lucyna_n Re: po prostu źle 24.10.12, 01:40
              jak będziecie takie bzdurstwa robić i wypisywać to przestanę was lubić.
              jeszcz jej sekty pod tytułem odnowa w duchu do szczęścia brakuje
              proszę, kobiety udowodnijcie że macie rozum, że nie jesteście owieczkami do strzyży jedynie.
              • 32kaka Re: po prostu źle 24.10.12, 07:31
                Tak Was czytam i przerażacie mnie! Żadnych konkretów, żadnych sensownych rad. Powiem szczerrze to spodziewałam się tu spotkać kogoś z podobnym kłopotem kto by choć trochę pomógł albo komu ja mogłabym pomóc. Może macie większe doświadczenie z depresjami czy nerwicami? Ja drugi raz spotykam się w swoim życiu z taką BEZSILNOŚCIĄ To dla mnie przerażające. Pozdrawiam
                • ichnia Re: po prostu źle 24.10.12, 08:29
                  A myślisz, że jakieś sensowne rady istnieją? Gotowa recepta, jak sobie poradzić? Gdyby tak było, już dawno by tu nikt nie pisał. Nawet marchewka się przejadła ;) To nie grypa, w której zalecają leżenie w łóżeczku i wygrzanie kości. Każdy z nas wlecze za sobą swój własny wór i każdy ma inny...
                  • 32kaka Re: po prostu źle 24.10.12, 08:55
                    To pocieszyłaś! Ja myślę że jest coś czym można się kierować- poprostu wyłączyć myślenie, takie analityczne myślenie i nie przejmować się złem całego świata! W moim przypadku tak jest że podświadomie się przejmuje. Tych złych informacji jest na świecie za dużo. Człowiek zaczyna się bać wszystkiego.To koszmar, ten strach o przyszłość dzieci i wogóle. Pewnie masz racje każdy ma inne problemy i już. Pozdr.
                    • mskaiq Re: po prostu źle 24.10.12, 10:22
                      Myslę że jest czym się kierować. To wszystko co przeżywasz nauczyło Ciebie
                      czegoś, coś zrozumiałaś.
                      Napisałaś że chciałabyś wyłączyć myślenie i nie przejmować się złem całego
                      świata.
                      Masz rację, przeżywanie złych informacji, dostrzeganie interesowności ludzi,
                      obojętności, krytyki, złości i nienawiści wywołuje, lęk, niepokój, pozbawia
                      radości, zaufania.
                      To jeden świat, żyłem w nim tak jak Ty, przyjąłem jego reguły, walczyłem,
                      aby nie dać się zepchnąć, oszukać.
                      Kiedy żyje się w takim świecie umysł dostrzega coraz więcej zagrozeń,
                      które budzą w nocy, które przerażają w dzień.
                      Ale to jeden ze światów, dawno mnie w nim nie ma. Jest inny, którego tak
                      bardzo każdy potrzebuje. Ty go możesz sama tworzyć. Kiedy zatrzymasz się
                      na chwilę przed kimś kto potrzebuje pomocy, kiedy powiesz coś miłego
                      drugiej osobie, kiedy sie uśmiechniesz do kogoś.
                      Wtedy budujesz świat ludzi przyjaznych, którzy też żyją lękiem, ale też
                      tęsknią za ufnością i sensem. Wtedy osłabia się w Tobie "Ja" pełne lęku,
                      złości, wrogości, a zaczyna nabierać siły to "Ja", w którym jest wiele
                      zaufania, sensu i miłości.
                      Wtedy poczujesz ulgę, zacznie znikać depresja.
                      Serdeczne pozdrowienia.

                      • 32kaka Re: po prostu źle 24.10.12, 14:23
                        Czytam i znów nie bardzo rozumiem. mskaiq napisałeś że żyłeś w tym świcie kiedyś- a teraz? teraz stworzyłeś sobie inny?
                        Jaki inny? Wyłączyłeś się ? Czy walczysz dalej?
                        Ja mam sposób ja znam już siebie trochę, bo nie powiem że bardzo. Wiem że nie mogę faszerować się telewizją, muszę jak najwięcej wychodzić z domu być wśród przyrody, nie czytać tych wiadomości w internecie o ludzkich tragediach itp. ale z drugiej strony nie można być takim biernym i tak nic nie wiedzieć co się dzieje, nie ma o czym rozmawiać z innymi jak nic nie wiesz, jesteśmy dorośli powinniśmy pomagać- tym właśnie potrzebującym a nie udawać że nic się nie dzieje i tragedii wokół nie ma.
                        A teraz inna sprawa- leki. Jak one działają że działają ;-))) (mądre to takie) Czy ktoś jest na lekach?v Jak tak to na jakich ? Wiem że może są inne fora na ten temat- kto nie chce niech nie pisze :-)
                        • mskaiq Re: po prostu źle 24.10.12, 22:42
                          Jeśli popatrzysz na ludzi wokół toz najdziesz takich, którzy wszystkiego się
                          boją i takich którzy mają ufność do świata.
                          Dla tych co mają ufność do swiata, jest on bezpieczny, kontaktują się z
                          osobami, którym pomagaja i które im pomagają.
                          Ci nieufni unikaja ludzi, boją się a jak już się kontaktują to zwykle zostają
                          oszukane i czesto coś złego przynoszą te kontakty.
                          Taką dziwną zależność zauważyli terapeuci.
                          Kiedys należałem do grupy nieufnych, obecnie zmieniłem, jestem w grupie
                          tych ufnych i sam dając daję.
                          Jesli chodzi o leki to meta analiza Kirsha (dotyczy antydepresantów) pokazała
                          że 75% działania leku to placebo czyli wiara w to że leki działają.
                          Wiara to bardzo silne lekarstwo, może zmienić w naszym życiu bardzo wiele.
                          Serdeczne pozdrowienia.
                • lucyna_n Re: po prostu źle 24.10.12, 14:04
                  raz mnie kopią po kostkach że za bardzo radzę, raz że przynudzam, raz że nei rozbawiam
                  co za niewdzięczne towarzystwo
                  no nie dogodzisz!

                  proponuję wystosować apel do moderatora forum o zaśmiecaniu ważnych wątków!!
                  może wreszcie zabanują mnie na wieki wieków amen
                  • iso_1 Re: po prostu źle 24.10.12, 15:01
                    Jedynym do odstrzału na tym forum jest zdecydowanie "schizoidalny" mskaiq.
                    Przeraża mnie uprawianie przez niego pseudopsychoterapii na poziomie szamana
                  • a.g.g.a Re: po prostu źle 24.10.12, 15:48
                    i do tego nie zaczynasz zdania od dużej litery!;)
                    no i gdzie ten moderator?!
                • a.g.g.a Re: po prostu źle 24.10.12, 15:34
                  32 kaka jestes zdesperowana i bezsilna na ten moment.Jakie rady są sensowne?Chodzic do lekarza,grzecznie brac lekarstwa,spotykac sie z ludżmi,zajadac marchewkę i uprawiac sport?A,i myśleć pozytywnie..Takie rady każdy zna,ale rady swoją drogą a depresja swoją..Chyba każdy intuicyjnie wie co dla niego najlepsze.Czasem trzeba po prostu odpuścić,nie walczyć.Przeczekać bez wyrzutów sumienia.Ja tez się boję przyszłości.Drżę o przyszłość swojego dziecka.Takie lęki każdy zna.A w depresji wszystko co najgorsze i najbardziej bolesne jest znacznie wyostrzone.Czasem ból łagodzi nawet wejście na to forum.Poczytanie innych,napisanie czegoś i nie chodzi tu o wielkie słowa czy mądrości.Czasem ktoś wyleje na ciebie kubeł zimnej wody,a innym razem otrzymasz wsparcie.Zawsze warto pożartować,nawet z bzdur.I sie kręci jakoś.
                  • 32kaka Re: po prostu źle 25.10.12, 09:10
                    a.g.g.a napisała:

                    > 32 kaka jestes zdesperowana i bezsilna na ten moment.Jakie rady są sensowne?Cho
                    > dzic do lekarza,grzecznie brac lekarstwa,spotykac sie z ludżmi,zajadac marchewk
                    > ę i uprawiac sport?A,i myśleć pozytywnie..Takie rady każdy zna,ale rady swoją d
                    > rogą a depresja swoją......
                    Tak jest "depresja swoją". Tak to ja teraz postępuje przyjmuje leki chodzę do lekarza, noi pracuje niby wszystko normalnie, ale wiem że nie jest, bo to wraca. Może jeszcze za słaba jestem, może brak mi cierpliwości do tego wszystkiego.
                    Jednego nie napisałam, u mnie zaczęło się okropnymi bólami głowy i zawrotami w głowie, bałam się upaść gdzieś na ulicy- wtedy zbudził się dodatkowo lęk właśnie przed wyjściem z domu! To było straszne! Zrobiłam badania, podstawowe, dalej się badam- neurolog, kardiolog i rezonans magnetyczny niestety dopiero w grudniu takie kolejki, ale ja już wiem że to nerwica i deprasja to powodowały, ewidentnie nerwy w moim przypadku nie są wskazane. Jestem przed badaniami więc na 100% nie powiem czy nie jestem poważnie na coś chora i to też mnie dołuje. Pozdrawiam
                    • ichnia Re: po prostu źle 25.10.12, 09:27
                      32kaka napisała:
                      >Jestem przed badaniami więc na 100
                      > % nie powiem czy nie jestem poważnie na coś chora i to też mnie dołuje.
                      Każdy chyba przechodził ten etap, próbując doszukać się racjonalnej przyczyny swojego stanu...
              • a.g.g.a Re: po prostu źle 24.10.12, 15:25
                eee tam,nie przestaniesz nas lubić,nawet jak wujek furą pod zakon zajedzie:)
                my ciebie też lubimy taką jaka jesteś:)
                • ichnia Re: po prostu źle 24.10.12, 18:34
                  Dobrze gadasz. I to wyżej też :)
                  • lucyna_n Re: po prostu źle 25.10.12, 00:17
                    no ba!
                    ale tak ogólnie to ja naprawdę widzę Agga że Ty idziesz ku dobremu, normalnie luzik w ramionkach, brzmisz mocno, zdecydowanie, tak jakoś fajnie:)
                    • a.g.g.a Re: po prostu źle 25.10.12, 14:37
                      Nie to co na początku jak przylazłam na to forum i polały się zimne kubły na moją rozpaloną głowę..cieszę się Lucyna,ze tak napisałaś,naprawdę:-) Zaraz mi się tu mask odwdzięczy mój wpis i też mi nawyzywa od lizusów
                      • lucyna_n Re: po prostu źle 25.10.12, 15:53
                        taki kubel wody potrafi być momentem zwrotnym, wytrąca człowieka z jego niby takiej świetnej ścieżki i okazuje się po jakimś czasie że w sumei dobrze się stało, bo sam z siebie człowiek nei jest skłonny do gwałtownych zmian (z wyjątkiem chadowcow) i do dobrego trzeba go trochę przymusić.
    • martini-7 Re: po prostu źle 24.10.12, 15:41
      może to zabrzmi cynicznie, ale nie taki jest mój cel

      Po co się podnosić? żeby mieć ewentualną możliwość upaść jeszcze raz i mieć świadomość że się próbowało cokolwiek zrobić ze sobą, mnie też czasem jest tak, że najchętniej podwinęłabym trawnik i schowała się pod niego, ale cholera jasna nie mogę...
      • a.g.g.a Re: po prostu źle 24.10.12, 15:50
        chyba czasem lepiej poleżeć bez wyrzutów sumienia,niż szarpać się ze sobą i za wszelką cenę próbować wstać.
        • martini-7 Re: po prostu źle 24.10.12, 18:57
          no trudno się tu z Tobą nie zgodzić, czasem warto, pytanie tylko jak długo? jeśli leżysz dla osiągnięcia spokoju i zebrania sił to ok, ale jeśli leżysz w bezradności i będziesz tak tkwić uznasz to za stan normalny, a inni mogą uznać Cię za martwą i pochować żywcem... nie mam nic do poleżenia, wiele razy to i mnie spotykało, ale co za dużo to nie zdrowo ;)
          • a.g.g.a Re: po prostu źle 24.10.12, 22:42
            Niczego tak się w życiu nie bałam jak właśnie owego pochowania żywcem..Że będę sie miotać w bólu i w bezsilności,a nikt tego nie zauważy,nikt nie zrozumie,że wołam o pomoc i będę odchodzić coraz dalej i dalej..Mask pisze "najważniejsze to kochac siebie".Ale do kochania siebie to daleka droga.Ja napiszę,najważniejsze to nigdy nie przestać walczyć o siebie,własnie po to by nie poddac się bezradności,by w tej bezradności nie uznać swojej "śmierci"za normę,z którą mozna wegetować chocby i do końca.
            Nie wiem od czego zależy,że jedni sie poddają,a inni walczą zażarcie nawet resztkami sił
            • lucyna_n Re: po prostu źle 25.10.12, 00:21
              ja mam podobnie
              jak już czuję że nic nie mogę to zaczynam wierzgać, jak nie mogę stać to się czołgam, bo się boję że się nie podniosę i tak już zostanę. Jak sparaliżowana, bezsilna, bezwolna, i w całkowitej świadomości. Brrr
              • ichnia Re: po prostu źle 25.10.12, 09:06
                lucyna_n napisała:
                > jak już czuję że nic nie mogę to zaczynam wierzgać, jak nie mogę stać to się czołgam,
                Przynajmniej pozwala ci to utrzymywać się na powierzchni, nie zapadać się. Ja mam już coraz mniej siły, chęci (czy czego tam jeszcze) do tego, by o siebie zawalczyć.
        • mskaiq Re: po prostu źle 24.10.12, 22:24
          Czasem to jedyny sposób a próba podniesienia siebie, albo przez innych bywa bardzo
          kosztowna. Warto przeczytać co napisała Aidka.
          Niczego nie można robić na siłę i wbrew sobie. To co jest najważniejsze to kochać
          siebie. Często jako dzieci rodzice wymuszali na nas. Tego się dziecko nauczyło
          od rodziców, zinternalizowało to działanie przeciwko niemu i później w życiu gotowe
          jest łamać i siebie i otoczenie.
          W taki sposób dzieci, często bezwiednie stają się tacy jak ich rodzice.
          Serdeczne pozdrowienia.
        • lucyna_n Re: po prostu źle 25.10.12, 00:19
          takie odpuszczenie sobie to dla wielu osób wielka sztuka i właściwie niemożność wykonania tego poleżenia bez wyrzutów bywa jedynym co im tak naprawdę dolega.
          • 32kaka Re: po prostu źle 25.10.12, 09:02
            Tak zgadzam się ze wszystkimi, każdy ma trochę racji.
            Dla mnie jedno jest pewne- łatwo być w tym świcie uznanym za wariata, no chyba że Wy obracacie się w jakimś bardzo tolerancyjnym i pełnym zrozumienia światku, ja takiego nie mam. U mnie zgrozą jest pójść do psychologa a co dopiero do psychiatry i brać leki!
            To piętnuje człowieka, robi z niego wariata.
            Wszelkie zachowania odbiegające od normy mogą być uznawane za dziwactwo (delikatnie mówiąc)
            I teraz piszecie o odpoczynku o poleżeniu i przeczekaniu- dla mnie to nie jest wyjście, ja leżę i myślę właśnie, świadoma swojej bezradności, co będzie czy ktoś mi jest w stanie pomóc i ogarnąć ten lęk- żebyście dobrze to zrozumieli musiałabym podać przykład. Takiego stanu nikomu nie życzę. Mięśnie tak dziwnie drżą, serce aż boli, myśli tylko o tym że skończy się gdzieś w "domu wariatów" i jeszcze na to wszystko będą patrzyły dzieci!
            Jakoś teraz pokonałam ten strach, tydzień temu miałam taki atak, oczywiście wieczorem pomogła hydroksyzyna, biorę na noc, bo przecież jak karetka przyjeżdża i widzi taki stan to nic innego nie daje tylko zastrzyk z hydroksyzyny :-)Jakoś zasnęłam, ale ile można na drugi dzień przeżywałam już jak słońce zaszło, tak bałam się nocy.Szkoda gadać! Ma być lepiej i już!!
            • maladuzaroza Re: po prostu źle 25.10.12, 10:08
              osobiscie mogę dodać, że:

              nie należy zwalać winy na duchy, tylko to wziąć po prostu pod uwagę, bo wielu ludziom to pomogło. Proszę jednak nie myśleć, że to starczy. Zmiana i wyjście z depresji wymaga pomocy... ja polecam a Panią Wandę egzorcysta.pl/ . Pomogła mi w trudnej życiowej sytuacji i nie jest tak, że to samo przyszło... musiałam twardo nad sobą popracować ale warto było...

              Moim zdaniem sama wiele nie załatwisz wtej kwestii i potrzeba jakiejkolwiek profesjonalnej pomocy. Jeśli forum może Ci pomóc, to jedynie nakierować gdzie szukać pomocy.
            • lucyna_n Re: po prostu źle 25.10.12, 11:22
              jezcze nie jest z tobą tak źle skoro wstyd przed pojściem do psychiatry jest większy niż dolegliwości.
              Ja w nie powiem czym miałam co ludzie pomyślą, ostatnią rzeczą o jakiej myślę gdy mam nawrot to co ludzie pomyślą, ja sie tylko boję czy leki zadziałają czy nie, i jak duże będą skutki uboczne.
              To co opisujesz to typowe stany lękowe, powiem szczerze nawet nie aż takie dramatyczne, oczywiście dla Ciebie zapewne straszne ale ogólnie zapewniam cię gorsze rzeczy się z ludźmi dzieją. Ty opisujesz nerwicę i początki agorafobii. Szczerze? Nic nadzwyczajnego, tysiące, miliony ludzi to ma, leczy się i żyją. Ty robisz z tego jakąś tajemniczą nieznaną medycynie dolegliwość ktorej nikt nie zna i nei rozumie, Prawda jest taka że po prostu Ty nie wiedziałaś o niej i dlatego objawy które masz potraktowalaś jak coś bardzo wyjątkowego i dramatycznego. Dla każdego psychiatry to będzie banał, możesz spokojnie iść, nikt nie uzna cię za prawdziwą wariatkę. A do "domu wariatów" wcale nie tak łatwo się dostać, nie ma miejsc , nawet całkiem zwariowanym wariatom każą czekać w kolejce na przyjęcie na oddział.
              Jak komuś pomaga hydroksyzyna to naprawdę, no naprawdę nic mu nei jest, Jak myślisz gdyby objawy były wynikiem raka mózgu albo chorego serca czy poważnej choroby neurologicznej to co niby miałaby na nie pomóc hydroksyzyna? toć jak umarłemu kadzidło.
              • 32kaka Re: po prostu źle 25.10.12, 14:12
                Muszę powiedzieć że trafił mnie ten wpis Lucyno. Trochę opacznie się zrozumiałyśmy. Ja pisałam ogólnie że człowiek przejmuje się na ogół tym co inni powiedzą i jak go widzą. Ja tak do końca nie mam chodzi mi jedynie o dzieci, chce im oszczędzić takiego widoku.
                Jeśli można to proszę napisz o jakim "nawrocie choroby " myślisz, co się wtedy z Tobą dziej?
                Ja uważam że gorzej być nie może, bo ja myślę wtedy żeby ze sobą skończyć!1 Co jest gorszego, ja wierzę w leki ale leżąc i trzęsąc się na przykład, przestaje wierzyć że zdążą przyjść do mnie z pomocą ! Co może być gorszego! Tacy też czekają do "domu wariatów" .
                Poza wszystkim to jak się nie przejmować kiedy robi się na ulicy słabo, nie wiadomo dlaczego, albo jadąc samochodem- kierując-wioząc dziecko mam takie zawroty głowy że muszę stawać. Tak to lęki.
                A co pomaga Tobie? W trakcie tych "nawrotów choroby" Twoich? Pozdrawiam
                • lucyna_n Re: po prostu źle 25.10.12, 16:07
                  Idz do lekarza i psychoterapeuty to się dowiesz co masz zrobić
                  ja na forum nie leczę
                  nie wiem jakiego widoku chcesz oszczędzić dzieciom? matki która się leczy z nerwicy czy matki znerwicowanej??
                  uśmiechnij się trochę do siebie, do życia, nie jesteś przypadkiem beznadziejnym, powiem więcej jesteś przypadkiem niezbyt ciężkim, jeszcze żyjesz normalnie, funkcjonujesz, nie odpadłaś od życia. Naprawdę nei jest tak źle jak Ci się wydaje, te objawy choć skrajnie nieprzyjemne tak naprawdę nie są niebezpieczne i spokojnie wyjdziesz z tego, ale sama nie dasz rady, pomoc fachowca niezbędna.
          • mskaiq Re: po prostu źle 25.10.12, 10:54
            Masz raję Lucynko prawo do tego aby sobie poleżeć, odpuszczenie sobie to dla
            wielu duża sztuka. Muszą przełamać wewnętrzne poczucie, że nie mają do tego
            prawa, często poczucie że świat wokół oczekuje od nich przeciwnych działań.
            Serdeczne pozdrowienia.
            • a.g.g.a Re: po prostu źle 25.10.12, 13:38
              mskaiq,tyyy lizusie ;-)
    • atalia12 Re: po prostu źle 03.11.12, 13:22
      orlith1 napisał(a):

      > Kiepsko, samotnie i już nie chce mi się podnosić. Po co????

      By znaleźć cel w życiu. Zadałeś/aś pytanie nie bez powodu. Czujesz brak i nie wiesz czym go wypełnić. Polecam zdrowieducha.pl/ i artykuł zdrowieducha.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=108:zmie-program&catid=38:artykuy&Itemid=92

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka