aurelia_aurita
09.11.07, 00:27
bo tak patrzę sobie na mojego przeszczęśliwego kota - czysta radość życia
24/7. czasem mu zazdroszczę.
a co, jeśli zwierzak ma depresję? pies albo kot albo jakikolwiek - zdarza się.
wprawdzie większość (jak przypuszczam) depresji i nerwic u zwierzaków, to
pewnie wynik "mądrych" właścicieli, którzy mają problemy sami ze sobą i
powinni mieć prawny zakaz posiadania psa/kota/dziecka. ale jednak zdarzają się
zwierzaki, które mają tak same z siebie. endogennie. i co?
moja przyjaciółka mówi, że uśpić. a ja się zastanawiam i nie wiem, czy nie
przyznać jej racji...
a co z lekami? działają?
bo z jednej strony - taki kot z depresją - za jakie grzechy ma się męczyć? a z
drugiej strony - jeśli antydepresanty działają również na zwierzaki - to chyba
warto, dla samej radości wyjścia z depresji. (radości zwierzaka i właściciela).
ale co taki zwierzak z tego zrozumie?
a może niewiele mniej niż człowiek?...