Dodaj do ulubionych

Lek na "agresję".

17.05.09, 12:15
Witam!
Czy jest jakiś lek na "agresję"?Nie chodzi mi o lek przeciwdziałający
agresji,ale właśnie "na" -dodający pewności siebie i powera.
Zawsze byłam bardzo nieśmiałym dzieckiem i pozwalałam innym wchodzić sobie na
głowę.Nigdy nie umiałam bronić swoich racji nawet wtedy gdy racja stała
bezwzględnie po mojej stronie.
Wiele rzeczy przez to zaprzepaściłam od małych i nieistotnych do całkiem
dużych (osobistych i zawodowych).
Nie umiem się upomnieć o swoje.Przykład sprzed dosłownie dwóch dni: została
źle zrobiona usługa,którą zamówiłam (to było widoczne gołym okiem),mimo to nic
nie powiedziałam ,zapłaciłam (niemałe pieniądze),grzecznie się pożegnałam i
wyszłam.
Pomimo,że byłam bardzo niezadowolona z usługi w ogóle nie czułam złości.Takie
przypadki mogę mnożyć.
Dodatkowo mam socjofobię -panicznie boję się wychodzenia z domu (ale
wychodzę),bardzo często się czerwienię (mam tak od dziecka) nawet w banalnych
sytuacjach: typu widzę znajomą w sklepie i witamy się po prostu,wiem,że to
chore,ale tak jest.
Pracę mam byle jaką i gdzie nie mam w zasadzie kontaktu z nowymi osobami.
Od lat cierpię też na depresję i nerwicę,farmakologicznie leczę się od
stosunkowo nie dawna (dwa lata z małymi przerwami).
Jeden lek faktycznie pomógł na czerwienienie się (obecnie odstawiony),ale
żaden (w sumie testowałam około 5 ) z nich nie dodał mi ani energii ani
pewności siebie czy odrobinę "pozytywnej agresji".
Chodzę też (trzecie podejście-pozostałe dwa nieudane) od kilku miesięcy na
terapię do psychologa.Dalej jednak nie umiem zawalczyć o swoje nawet w
przypadku banalnej sprawy jak źle wykonana usługa.
Boję się co będzie jak kiedyś dojdzie do o wiele poważniejszej sprawy,a ja
znowu nie zareaguję (np.ktoś bliski wyląduje w szpitalu a tam niestety
grzecznością i spokojem nic się nie zdziała -wiem z własnego doświadczenia).

Teraz mam prawie 30 lat i dalej nic się pod tym względem nie zmieniło.
Jestem bardzo spokojna (zbyt \\7
Obserwuj wątek
    • funstein [...] 17.05.09, 12:21
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • depresja_online Re: Lek na "agresję". 17.05.09, 13:10
        Wołowinę nawet dzisiaj mam na obiad-właśnie gotuje się w garnku.
        Sałatę też jem od czasu do czasu (bardzo dobra jest z oliwą i czosnkiem-niby
        prosty przepis,a pyszny).
        Masturbować się też nie masturbuję od dłuższego już czasu.
    • bertrada Re: Lek na "agresję". 17.05.09, 12:35
      Agresja to jest to samo uczucie co lęk, tylko w inny sposób wyrażone. Obawiam
      się, że niewiele pomoże w codziennych sytuacjach. Ludziom agresywnym też nie
      jest lekko. I chyba nie ma leków, które to wywołują. No może poza sterydami
      stosowanymi przez osiedlowych pakerów. Podobno stają się od tego agresywni, ale
      nie polecam. ;)

      Nie sądzę, żeby był jakiś lek, który jest w stanie spowodować, żeby człowiek był
      pewny siebie, wygadany, zaradny życiowo i umiejący sobie poradzić w każdej
      sytuacji. Jak by był, to pewnie faszerowali by nim tą całą kadrę menedżerską i
      przedstawicieli handlowych. Czego się nie robi, żeby zwiększyć zyski firmy.
      Leki mogą znieść uczucie lęku, przygnębienia, zmęczenia, itp. Osobowości jednak
      nie zmienią.
    • kefirka.de Re: Lek na "agresję". 17.05.09, 19:27
      Myślę,że chodzi Ci o pewność siebie i zredukowanie lęku w sytuacjach społecznych
      a nie o agresję, która jest sposobem wyrażania lęku. Przeszłam terapię i na
      podstawie mojego doświadczenia sądzę,że przydałaby Ci się terapia grupowa
      asertywności.
    • ichnia Re: Lek na "agresję". 18.05.09, 07:44
      To byłoby zbyt proste: zażyć lek i pozbyć się swoich słabości...
      Żeby pozbyć się niepożądanych cech, trzeba włożyć trochę pracy i wysiłku,
      własnego. Psycholog może być pomocny, ale nikt nie wykona całej roboty prócz
      Ciebie samej. Wiem o czym piszesz, bo miałam identyczne problemy. I dlatego
      wiem, że można to zmienić. Asertywność, zwiększenie poczucia własnej wartości,
      na tym trzeba pracować. Jeśli masz możliwość skorzystania z terapii, o której
      wspomniała Kefirka, to nie zastanawiaj się. Korzystaj z każdej dostępnej formy
      pomocy. Ty jesteś najważniejsza, więc warto się o siebie zatroszczyć :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka