andrzej585858 17.10.11, 19:02 Polecam do przeczytania - zwłaszcza w kontekście sformułowania o lewicy heglowskiej z uwzględnieniem zwłaszcza ostatniego zdania. www.opoka.org.pl/biblioteka/I/IK/zko_hegel2011.html Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
dakota77 Re: Wiecznie żywe idee 17.10.11, 19:30 Zdaje sie, ze miales nam we swlasnych slowach uswiadomic, co to takiego ta straszna lewica heglowska, a nie rzucac kolejnym linkiem? Odpowiedz Link
jottka Re: Wiecznie żywe idee 17.10.11, 19:51 to raz, po drugie - to sformułowanie z linkowanego artykułu: "Po latach, rozliczając się z niechlubnej przeszłości, tłumaczyli to „ukąszeniem heglowskim”, jako że to Hegel zdecydowanie przedkładał teorię nad rzeczywistość." to kompletna bzdura w odniesieniu do hegla, a sensu określenia "ukąszenie heglowskie" nijak nie tłumaczy. po trzecie natomiast - ja się domyślam (jak pewnie i parę osób na forum), o co chodziło tym panom piszącym o "lewicy heglowskiej" i do czego nawiązywali, ale czemuś podejrzewam, że ani ty, ani zresztą wiele osób, które miałyby się przejąć tym zagrożeniem, po prostu nie wie, co to znaczy. dlatego prosiłam, żebyś wyjaśnił własnymi słowy, a twoja odpowiedź potwierdziła moje domniemania - panowie autorzy manifestu antypalikotowego przestrzelili się nieco w wyobrażeniach swego targetu. Odpowiedz Link
andrzej585858 Re: Wiecznie żywe idee 17.10.11, 20:18 dakota77 napisała: > Zdaje sie, ze miales nam we swlasnych slowach uswiadomic, co to takiego ta stra > szna lewica heglowska, a nie rzucac kolejnym linkiem? Przede wszystkim - okreslenie lewica heglowska kompletnie mnie nie interesuje i nie wiem dlaczego ja mam to wyjaśniać. Poza tym to chyba nie jest miejsce na prowadzenie zawiłych rozważań filozoficznych - faktem jest że Hegel jest kojarzony jako prekursor poglądów Marksa - ale to temat z calkiem innej bajki. Natomiast istotne jest cały tekst który w sposob dośc dosadny opisuje histerię anty-pisowską i to akurat jest w nim najbardziej istotne > Odpowiedz Link
jottka Re: Wiecznie żywe idee 17.10.11, 20:56 andrzej585858 napisał: > Przede wszystkim - okreslenie lewica heglowska kompletnie mnie nie interesuje i nie wiem dlaczego ja mam to wyjaśniać. 1) bo to ty wrzuciłeś wątek o powstaniu ruchu antypalikotowego, a jego głównym wyróżnikiem jest walka z tą właśnie tajemniczą "lewicą heglowską", której palikot jest wyrazem. jako zdeklarowany przeciwnik tego polityka powinieneś znaleźć się w orbicie zainteresowania tego ruchu, ale jego twórcy nie umieją przemówić do swych potencjalnych członków, bo zbyt skomplikowanego języka używają (tak to łagodnie nazwę:) 2) bo to ty nam poleciłeś przeczytać artykuł mówiący rzekomo o lewicy heglowskiej. on o niej nie tylko w ogóle nie mówi, on w ogóle nie potrafi prawidłowo podać znaczenia terminów "lewica heglowska" i "ukąszenie heglowskie". Odpowiedz Link
mary_ann Re: Wiecznie żywe idee 19.10.11, 09:01 Andrzej napisał: "faktem jest że Hegel jest kojarzony jako prekursor poglądów Marksa " Skojarzenia to mają do siebie, że żyją własnym życiem (społecznym). Hegel kojarzony z Marksem, Marks z Leninem, Nietzsche z Hitlerem... A kościół katolicki ostatnio z aferami pedofilskimi. Podoba Ci się? A zaprzeczyć nie sposób. Odpowiedz Link
ananke666 Re: Wiecznie żywe idee 19.10.11, 10:43 Albo z pracą niewolniczą - vide irlandzki skandal, który wybuchł w latach 90. Odpowiedz Link
andrzej585858 Re: Wiecznie żywe idee 19.10.11, 21:33 mary_ann napisała: > > Skojarzenia to mają do siebie, że żyją własnym życiem (społecznym). > Hegel kojarzony z Marksem, Marks z Leninem, Nietzsche z Hitlerem... Nie tylko skojarzenia, ale i faktyczne powiązania - w skrócie tak jak pisze Tatarkiewicz w "historii filozofii" - "Prawdą jest też, że byli pod wpływem Hegla, ale prędko zerwali z jego idealizmem" - tak więc to nie tylko skojarzenia. itd. A kościół k > atolicki ostatnio z aferami pedofilskimi. Podoba Ci się? A zaprzeczyć nie sposó > b. Zaprzeczyć nie można - tylko co ma to wspolnego z rzeczywistymi powiązaniami ideowymi wspomnianych filozofów? Odpowiedz Link
mary_ann Re: Wiecznie żywe idee 19.10.11, 22:57 andrzej585858 napisał: > mary_ann napisała: > > > Skojarzenia to mają do siebie, że żyją własnym życiem (społecznym) > . > > Hegel kojarzony z Marksem, Marks z Leninem, Nietzsche z Hitlerem... > > Nie tylko skojarzenia, ale i faktyczne powiązania - w skrócie tak jak pisze Tat > arkiewicz w "historii filozofii" - "Prawdą jest też, że byli pod wpływem Hegla, > ale prędko zerwali z jego idealizmem" - tak więc to nie tylko skojarzenia. itd > . "Byli pod wpływem" - tzn? Można prosić o szerszy kontekst? Kto był pod wpływem i zerwał? (a, jednak zerwał, i to prędko?) > A kościół k > > atolicki ostatnio z aferami pedofilskimi. Podoba Ci się? A zaprzeczyć nie > sposó > > b. > > Zaprzeczyć nie można - tylko co ma to wspolnego z rzeczywistymi powiązaniami id > eowymi wspomnianych filozofów? Ha. Otóż tyle samo zapewne, ile stwierdzenia z artykułu z "Opoki" miały wspólnego z rzeczywistymi powiązaniami opisywanych osób z Heglem (lub in. niepodobającymi się myślicielami). Odpowiedz Link
osscylacja Re: Wiecznie żywe idee 20.10.11, 11:39 andrzej585858 napisał: > Nie tylko skojarzenia, ale i faktyczne powiązania - w skrócie tak jak pisze Tat > arkiewicz w "historii filozofii" - "Prawdą jest też, że byli pod wpływem Hegla, > ale prędko zerwali z jego idealizmem" - tak więc to nie tylko skojarzenia. itd Andrzeju, z całym szacunkiem dla ciebie i Władysława Tatarkiewicza, ale naprawdę trudno o uznanie za wiarygodne stwierdzeń stawianych w oparciu o wiedzę li i jedynie pochodzacą z podręcznika. Podręczniki, siłą rzeczy, zawierają tylko najbardziej podstawowe fakty, informacje, a więc wiedzę z założenia podaną w sposób skrótowy, treści podręczne, podstawowe. Od dawien dawna zaś wiadomo, że diabeł tkwi w szczególach. Im więcej się o czymś wie, tym trudniej o kategoryczne stwierdzenia. Przynajmniej na gruncie humanistyki tak chyba jest. Podręcznik Tatarkiewicza jest nadal wykorzystywany przez studentów, sama z niego korzystałam, ale to jest rzecz napisana (o ile się nie mylę) podczas okupacji. Od tamtej pory w filozofii wiele się wydarzylo. Nie jestem filozofem, więc odniosę się do nieco bliższego mi przedmiotu. Czy mam prawo napisać sążnisty artykuł i głosić zdecydowane tezy dotyczące np. konfliktu Lancastrów z Yorkami, jedynie na podstawie krotkiego fragmentu z podręcznika Tadeusza Manteuffla do historii powszechnej średniowiecza, ktora to książka chyba nadal jest w użyciu i obiegu? Uprawianie humanistyki wcale nie jest tak proste jak się nam wydaje. A tak w ogóle, czy jest na sali filozof? Odpowiedz Link
jottka Re: Wiecznie żywe idee 20.10.11, 11:52 ja nie filozof, ale wartość tego cytatu z tatarkiewicza jest mniej więcej taka, jakby napisać, że znakomita większość dziewiętnastowiecznych filozofów była pod wpływem hegla, gdyż wybitny to myśliciel był i każdy, kto się na poważnie zajmował filozofią, musiał się do niego ustosunkować. tak jak wcześniej wszyscy musieli się określić wobec, dajmy na to, koncepcji kanta. sensu terminu "ukąszenie heglowskie" to nie tłumaczy w żaden sposób, ale nie przejmujmy się, wiemy, że andrzej nie wie, o czym pisze, a to, że mu się wydaje, że ma to związek z faktem, że marks niedobry był, też już zdążyliśmy zauważyć. Odpowiedz Link
klymenystra Re: Wiecznie żywe idee 20.10.11, 21:38 A odrozniasz materializm od idealizmu? To raz. A dwa - swiat JEST dialektyczny z pewnych punktow widzenia, ale na to trzeba wiecej niz przekartkowac Tatarkiewicza. Odpowiedz Link
ananke666 Re: Wiecznie żywe idee 18.10.11, 22:19 Jakkolwiek cenię sobie portal Opoka, to ten tekst jest beznadziejnie stronniczy i bezwartościowy. Cztery lata temu ówczesna opozycja przeprowadziła rozpalającą emocje kampanię, w której rządzącą wtedy PiS przedstawiono jako uosobienie wszelkiego zła, powód do wstydu przed światem za „dyplomatolstwo”, ksenofobicznych antyeuropejczyków, a braci Kaczyńskich jako wrogów wolności, wręcz faszystów i dyktatorów. O faszystach i dyktatorach nie czytałam ani nie słyszałam, więc się nie wypowiadam. Tyle, że szanownemu panu autorowi się zapomniało o wykształciuchach, łże-elitach i innych tego typu uprzejmościach - to nie jest ani rzetelne, ani uczciwe. Fundacja Republikańska naliczyła 195 obietnic złożonych Polakom przez Donalda Tuska i oceniła ich realizację. Zrealizowano 42 — niezbyt dużo. Fundacja ograniczyła się tylko do exposé premiera, nie zajmując się, zapewne z litości, wcześniejszymi obietnicami PO Cóż, tu też autorowi się zapomniało niezrealizowanych obietnicach PiS-u, łącznie z tą o braku współpracy z Samoobroną i tą, że Jarosław nie będzie premierem, jeśli Lech zostanie prezydentem. Wszyscy politycy łżą i wędzą wyborczą kiełbasę, to nie jest nic nowego ani zaskakującego - przynajmniej dla mnie; tylko że jak wytyka się łgarstwa jednym, nie wypada zapominać i o drugich i robić z nich niewiniątek. Po takich trzech pierwszych akapitach odechciało mi się czytać całości. Zwłaszcza, że zagadkowej sprawy z Heglem nie wyjaśnia nic a nic... Operuje ona [inteligencja] zwykle pojęciami abstrakcyjnymi, a w tej to sferze działają manipulatorzy. ...chyba, że zechcesz stwierdzić, że w PiS-ie działają tępaki, którzy absolutnie w sferze pojęć abstrakcyjnych się nie poruszają. Ale chyba nie o to chodziło. Odpowiedz Link
andrzej585858 Re: Wiecznie żywe idee 19.10.11, 21:43 ananke666 napisała: > Jakkolwiek cenię sobie portal Opoka, to ten tekst jest beznadziejnie stronniczy > i bezwartościowy. Stronniczy? - raczej prawdziwy, chociaz oczywiście poglądy autora są jak najbardziej oczywiste. > > O faszystach i dyktatorach nie czytałam ani nie słyszałam, więc się nie wypowia > dam. Tyle, że szanownemu panu autorowi się zapomniało o wykształciuchach, łże-e > litach i innych tego typu uprzejmościach - to nie jest ani rzetelne, ani uczciw > e. No tak - to ciekawe dlaczego studenci bali się otwarcie mówić? a takie zjawiska mialy miejsce raczej w ustrojach totalitarnych a nie w demokratycznych. To tak z próżni się wzięłó czy z nieustannej propagandy anty-pisowskiej i ciągłego szerzenia strachu przed zapędami dyktatorskimi? A wykształciuchy wobec sformulowania o dorzynaniu watahy lub słów Palikota o wypatroszeniu Kaczyńskiego to naprawdę brzmia jak bajka. > > Cóż, tu też autorowi się zapomniało niezrealizowanych obietnicach PiS-u, łączni > e z tą o braku współpracy z Samoobroną i tą, że Jarosław nie będzie premierem, > jeśli Lech zostanie prezydentem. Wszyscy politycy łżą i wędzą wyborczą kiełbasę > , to nie jest nic nowego ani zaskakującego - przynajmniej dla mnie; tylko że ja > k wytyka się łgarstwa jednym, nie wypada zapominać i o drugich i robić z nich n > iewiniątek. Może ktoś poda w koncu jakąś relaną alternatywna możliwośc stworzenia koalicji - zwłaszcza że PO obraziła się? - była jakas inna mozliwość? - no ale jakże to powazny i istotny zarzut. Tutaj chodzi o obietnice dotyczące sfery gospodarczej a nie politycznej. - > > Po takich trzech pierwszych akapitach odechciało mi się czytać całości. Zwłaszc > za, że zagadkowej sprawy z Heglem nie wyjaśnia nic a nic... Wyjasnia - wyjaśnia co nieco - na koncu właśnie, no i szkoda że do innych argumentów już zabrakło chęci odniesienia sie. > > ...chyba, że zechcesz stwierdzić, że w PiS-ie działają tępaki, którzy absolutni > e w sferze pojęć abstrakcyjnych się nie poruszają. Ale chyba nie o to chodziło. A nie o to - ale to warto jednak całe zdanie przeczytać i tak sięgnąć do tego co na temat stosowanych przez nich metod manipulacji mowia byli agenci KGB - czasem coś sensownego to i oni potrafia powiedzieć. > Odpowiedz Link
ananke666 Re: Wiecznie żywe idee 20.10.11, 00:16 > Stronniczy? - raczej prawdziwy, Dla ciebie z pewnością, chociaż przy tych chadzających stadach krów Kalego jedna więcej mnie nie dziwi. Dla mnie jest on bardzo stronniczy i zdania nie zmienię, a na obiektywizm mogę sobie pozwalać choćby z tej przyczyny, że i jednych i drugich mam za łgarzy i złodziei. Ta przypadłość niezwykle łatwo przydarza się prawie wszystkim, którzy dorwali się do państwowego żłobu. > No tak - to ciekawe dlaczego studenci bali się otwarcie mówić? Pojęcia nie mam, jacy studenci się bali i czego się bali. W artykule nie ma słowa o żadnych studentach. > A wykształciuchy wobec sformulowania o dorzynaniu watahy lub słów Palikota o wy > patroszeniu Kaczyńskiego to naprawdę brzmia jak bajka. O mamo. A jak Kaczyński palił kukłę Wałęsy, to pewnie było świetnie. Nie będę przegrzebywać internetu, żeby wygrzebać ten cały syf i tobie ataki amnezji przełamywać. Jedni i drudzy obrzucali się obelgami, tylko nie wiem, czemu pisowskie mają być cacy, a peowskie be. > Może ktoś poda w koncu jakąś relaną alternatywna możliwośc stworzenia koalicji > - zwłaszcza że PO obraziła się? - była jakas inna mozliwość? - no ale jakże to > powazny i istotny zarzut. No, pewnie premiera też nie było można innego postawić, bo wszyscy kandydaci się obrazili. A co mnie obchodzi, czemu PiS nie umiał stworzyć koalicji? Ich rzecz, nie moja. I dalej nie wiem, czemu łgarstwa pisowskie mają być cacy, a peowskie be. Po co zapewniać, że raz dane słowo jest święte, że poparcie dla politycznego awanturnika jest nierealne, że Samoobrona to katastrofa i kompromitacja, skoro w rezultacie słowa te są warte tyle, co nic. > Tutaj chodzi o obietnice dotyczące sfery gospodarczej a nie politycznej. Proszę mi znaleźć w tekście słowo "gospodarcze". Aby zaoszczędzić ci trudu uprzedzam - nie ma. > Wyjasnia - wyjaśnia co nieco - na koncu właśnie, Czytałam. Niczego nie wyjaśnia. no i szkoda że do innych argu > mentów już zabrakło chęci odniesienia sie. Skoro nie wyjaśnia, to nie mam do czego się odnosić. > A nie o to - ale to warto jednak całe zdanie przeczytać Przeczytałam i nawet przepisałam. Wierz mi, sztuki pisania bez czytania nie posiadłam. > i tak sięgnąć do tego > co na temat stosowanych przez nich metod manipulacji mowia byli agenci KGB - cz > asem coś sensownego to i oni potrafia powiedzieć. Nie chcę cię obrażać, ale to akurat ci powie każdy psycholog. Do odkrycia tego Olśniewającego Blasku Oczywistej Prawdy nie jest potrzebny agent KGB, ani były, ani obecny. Odpowiedz Link
andrzej585858 Re: Wiecznie żywe idee 20.10.11, 09:04 ananke666 napisała: > > Dla ciebie z pewnością, chociaż przy tych chadzających stadach krów Kalego jedn > a więcej mnie nie dziwi. Dla mnie jest on bardzo stronniczy i zdania nie zmieni > ę, a na obiektywizm mogę sobie pozwalać choćby z tej przyczyny, że i jednych i > drugich mam za łgarzy i złodziei. Ta przypadłość niezwykle łatwo przydarza się > prawie wszystkim, którzy dorwali się do państwowego żłobu. Mozna więc powiedzieć iż obiektywna jest ta osoba która prawie wszystkich uważa za łgarzy i złodziei? Oczywiście że artykuł jest stronniczy, chociażby z tego powodu iz autor posiada poglądy. > > Pojęcia nie mam, jacy studenci się bali i czego się bali. W artykule nie ma sło > wa o żadnych studentach. Owszem, w artykule nie ma - a mialem na mysli tych studentów o ktorych pisała Verdana ktorzy tak wystraszyli się PIS-u ze bali się otwarcie mówić. Pewnie czuli zagrożenie najściem tajnych służb . . > > O mamo. A jak Kaczyński palił kukłę Wałęsy, to pewnie było świetnie. Nie będę p > rzegrzebywać internetu, żeby wygrzebać ten cały syf i tobie ataki amnezji przeł > amywać. Jedni i drudzy obrzucali się obelgami, tylko nie wiem, czemu pisowskie > mają być cacy, a peowskie be. Przede wszystkim - amnezji nie mam jeszcze i doskonale pamiętam ten cały syf jak to określiłaś. Ani jeden ani drugi nie jest cacy - tylko że ten syf pisowski był i jest nieustannie przywoływany - natomiast ten drugi jakoś tak bardziej skrzętnie jest zamiatany pod dywan. Tak dziwnie składa się że o tych wykształciuchach to prawie każdy pamięta i o tym gdzie stało zomo - natomiast o wypowiedziach chociażby Palikota, Niesiolowskiego, Sikorskiego jakoś tak nie bardzo że już o p. Bartoszewskim i Kutzu nie wpsomnę - te krowy Kalego faktycznie wręcz watahami pojawiają się. > > No, pewnie premiera też nie było można innego postawić, bo wszyscy kandydaci si > ę obrazili. A co mnie obchodzi, czemu PiS nie umiał stworzyć koalicji? Ich rzec > z, nie moja. I dalej nie wiem, czemu łgarstwa pisowskie mają być cacy, a peowsk > ie be. Po co zapewniać, że raz dane słowo jest święte, że poparcie dla politycz > nego awanturnika jest nierealne, że Samoobrona to katastrofa i kompromitacja, s > koro w rezultacie słowa te są warte tyle, co nic. Czy ja mowię że to także i dla mnie podoba się? - nie, wcale nie podoba się. Ale istnieje jeszcze coś takiego jak realia polityczne. > > Proszę mi znaleźć w tekście słowo "gospodarcze". Aby zaoszczędzić ci trudu uprz > edzam - nie ma. Oczywiście że w cytowanym tekście nie ma. Tylko że mowimy o niezrealizowanych obietnicach PO - a to były głównie obietnice gospodarcze. Podejrzewam że autor nie przypuszczał że musi az tak dokładnie wyjasniac o jakich obietnicach jest mowa. > > Czytałam. Niczego nie wyjaśnia. Innej odpowiedzi nie spodziewałem się - ale nadzieję zawsze miec mozna? > > Nie chcę cię obrażać, ale to akurat ci powie każdy psycholog. Do odkrycia tego > Olśniewającego Blasku Oczywistej Prawdy nie jest potrzebny agent KGB, ani były, > ani obecny. A nie jest potrzebny - natomiast potrzebna jest pamięć o istnieniu tej oczywistej prawdy. > Odpowiedz Link
jottka co to jest stronniczość 20.10.11, 11:36 andrzej585858 napisał: > Oczywiście że artykuł jest stronniczy, chociażby z tego powodu iz autor posiada poglądy. stronniczość nie polega na posiadaniu dowolnych poglądów (księżyc jest dobry, a słońce złe). stronniczość jest wtedy, kiedy uważamy, że wszystko, co zrobi księżyc (który jest dobry), jest dobre, a wszystko, co zrobi słońce (które jest złe), jest złe. i nieważne, że robią to samo, liczy się tylko to, kto to robi. w twoich postach nieodmiennie widać taką postawę - piętnujesz wybrane zachowania jednej partii, a gdy ktoś zwróci uwagę, że twoja ulubiona czyni to samo, natychmiast popadasz w długie wywody, że no niby tak, ale to nie to samo, ona ma prawo, a w ogóle to wszyscy na nią napadają! dyskusja polega na ścieraniu się argumentów, nie zaś emocji. > > Czytałam. Niczego nie wyjaśnia. > > Innej odpowiedzi nie spodziewałem się - ale nadzieję zawsze miec mozna? andrzej, czy ty naprawdę uważasz, że to jedno zdanie na odczepnego wyjaśnia, co znaczy termin "lewica heglowska"? jeśli już, to zwróć łaskawie uwagę, że tam jest mowa o "ukąszeniu heglowskim", a to nie to samo. powiem więcej, to zupełnie coś innego, bo odnosi się nie do samego hegla, a do pewnych wydarzeń i postaw wiele lat później, a i to nie najmądrzej, by rzec łagodnie. no nie masz pojęcia, o czym piszesz, nie rozumiesz tego, co czytasz, ale zamiast spróbować wyłuskać sens z choćby tego artykułu, uznajesz go z punktu za objawienie, bo przecież przez słusznego autora jest napisany. niechlujstwo myślowe jest rzeczą zgubną, a - jak widać na załączonych przykładach - każdą próbę dyskusji zabija w zarodku:( Odpowiedz Link
andrzej585858 Re: co to jest stronniczość 29.10.11, 13:33 jottka napisała: > > > andrzej, czy ty naprawdę uważasz, że to jedno zdanie na odczepnego wyjaśnia, co > znaczy termin "lewica heglowska"? jeśli już, to zwróć łaskawie uwagę, że tam j > est mowa o "ukąszeniu heglowskim", a to nie to samo. powiem więcej, to zupełnie > coś innego, bo odnosi się nie do samego hegla, a do pewnych wydarzeń i postaw > wiele lat później, a i to nie najmądrzej, by rzec łagodnie. Najbardziej podoba mi sie fakt iż z całego artykułu akurat ten termin wzbudzil najwięcej emocji. Podczas gdy najważniejszy jest opis mechanizmu tego co dzieje sie w tej chwili i tego jest w sposób wysoce tendencyjny manipuluje się rzeczywistością ustawiając jednych w pozycji tych dobrych i cywilizowanych a innych jako symbol zaściankowości i zacofania. Natomiast to, że wszelkie systemy budowane w oparciu o poglądy odrzucające istnienie wymiaru duchowego - nie przyniosły nic dobrego a wręcz przeciwnie - niezaleznie od tego jak je nazwiemy i określimy to fakt. > > no nie masz pojęcia, o czym piszesz, nie rozumiesz tego, co czytasz, ale zamias > t spróbować wyłuskać sens z choćby tego artykułu, uznajesz go z punktu za objaw > ienie, bo przecież przez słusznego autora jest napisany. To ciekawa hipoteza - zwłaszcza dotycząca "słusznego autora" - czy jest on słuszny - to nie wiem, ale za to napisał sensowny artykuł Odpowiedz Link
ananke666 Re: co to jest stronniczość 29.10.11, 13:44 > Najbardziej podoba mi sie fakt iż z całego artykułu akurat ten termin wzbudzil > najwięcej emocji. Nie rozumiem. Przecież tego miał dotyczyć wątek. Przeczytaj swój własny pierwszy post: Polecam do przeczytania - zwłaszcza w kontekście sformułowania o lewicy heglowskiej z uwzględnieniem zwłaszcza ostatniego zdania. Odpowiedz Link
andrzej585858 Re: co to jest stronniczość 03.11.11, 09:20 ananke666 napisała: > > Nie rozumiem. Przecież tego miał dotyczyć wątek. Przeczytaj swój własny pierwsz > y post: > > Polecam do przeczytania - zwłaszcza w kontekście sformułowania o lewicy hegl > owskiej z uwzględnieniem zwłaszcza ostatniego zdania. Wszystko się zgadza - tylko że było to nawiązanie do pytań kierowanych w innym wątku, nie wiem dlaczego, właśnie do mnie abym wyjasnił co oznacza owa lewica heglowska. Miałem więc nadzieję że ten artykuł wyjaśni, bez odwoływania się do historii filozofii, dlaczego ten termin ciągle jest używany - niestety, jak widze nie spelnil swojego zadania. Akurat dla mnie najbardziej istotny w tym artykule jest , trafny, opis naszej rzeczywistości politycznej i tego w jaki sposób manipuluje się społeczeństwem. Natomiast co sie tyczy ostatniego zdania - to polecam do obejrzenia i wysłuchania www.youtube.com/watch?v=92PIuOx_2sc Odpowiedz Link
jottka Re: co to jest stronniczość 03.11.11, 09:43 andrzej585858 napisał: > Wszystko się zgadza - tylko że było to nawiązanie do pytań kierowanych w innym wątku, nie wiem dlaczego, właśnie do mnie abym wyjasnił co oznacza owa lewica heglowska. przykro mi, że najwyraźniej wzrok ci się psuje:( w tym wątku, post piąty z kolei, starałam się wyjaśnić przystępnie, dlaczego to od ciebie domagamy się odpowiedzi na to trudne pytanie. > Miałem więc nadzieję że ten artykuł wyjaśni, bez odwoływania się do historii filozofii, dlaczego ten termin ciągle jest używany - niestety, jak widze nie spelnil swojego zadania. bo i trudno, żeby spełnił, skoro w ogóle się do wyjaśnienia zagadkowego terminu nie zabierał... no ale nie będziemy się przecież takimi drobiazgami, jak sens i precyzja wypowiedzi, zajmować, w końcu nie o to chodzi, nieprawdaż?:) Odpowiedz Link
ananke666 Re: Wiecznie żywe idee 28.10.11, 01:19 > Mozna więc powiedzieć iż obiektywna jest ta osoba która prawie wszystkich uważa > za łgarzy i złodziei? Nie. Obiektywna stara się być ta osoba, która uważa, że jeśli ktoś łże, to łże, a nie że łże ładniej ten, kogo akurat popiera. Ale tobie zdaje się taka postawa jest całkowicie obca. > Oczywiście że artykuł jest stronniczy, chociażby z tego > powodu iz autor posiada poglądy. Owszem, w tym takie, że łże ładniej ten, kogo popiera. > Owszem, w artykule nie ma - a mialem na mysli tych studentów o ktorych pisała V > erdana ktorzy tak wystraszyli się PIS-u ze bali się otwarcie mówić. To pisz wyraźniej, bo mnie te twoje ridbergery męczą i nie zawsze trafiam za kolejnymi zakrętami. > Pewnie czuli zagrożenie najściem tajnych służb . Nie wiem, co poczuli, mogę się najwyżej domyślać. I raczej przychodzi mi do głowy najprostsze wytłumaczenie, na przykład takie, że mianowicie nie żyjemy w raju i jeden zaangażowany wykładowca jest w stanie solidnie zatruć życie, choćby uporczywie utrącając studenta na egzaminie. Widziałam takich, żadne dziwo. Ale powtarzam, nie wiem. > k to określiłaś. Ani jeden ani drugi nie jest cacy - tylko że ten syf pisowski > był i jest nieustannie przywoływany - natomiast ten drugi jakoś tak bardziej sk > rzętnie jest zamiatany pod dywan. > Tak dziwnie składa się że o tych wykształciuchach to prawie każdy pamięta i o t > ym gdzie stało zomo - natomiast o wypowiedziach chociażby Palikota, Niesiolowsk > iego, Sikorskiego jakoś tak nie bardzo że już o p. Bartoszewskim i Kutzu nie wp > somnę - te krowy Kalego faktycznie wręcz watahami pojawiają się. Kto zamiata, ten zamiata. Popierający pis wywlekają tak samo. Też sklerozy nie mam. Może nie dla każdego to zamiatanie jest takie widoczne. Krowa Kalego polega na tym, że według ciebie jedni pluli bardzo, a drudzy to tak półgębkiem, niewinnie, dyskretnie i w zasadzie do spluwaczki. > Czy ja mowię że to także i dla mnie podoba się? - nie, wcale nie podoba się. Al > e istnieje jeszcze coś takiego jak realia polityczne. Owszem. Na przykład takie, że jak się chce politykę uprawiać, to niezdrowo jest robić sobie dookoła siebie samych wrogów, bo można stanąć oko w oko z konsekwencjami. Ja dziękuję za takie realia polityczne, żeby z ogonem pod siebie iść za rączkę z tymi, których się wcześniej opluło, tylko dlatego, że oplutym tak strasznie zależy na dorwaniu się do żłobu, że o sprawie szybciutko zapomnieli, tak im ten żłób pachniał. > Innej odpowiedzi nie spodziewałem się - ale nadzieję zawsze miec mozna? Na co? Że nagle znajdę w tekście coś, czego tam nie ma? > A nie jest potrzebny - natomiast potrzebna jest pamięć o istnieniu tej oczywist > ej prawdy. Ta pamięć jest kultywowana w podręcznikach. Zupełnie jawnie i bez patosu. Odpowiedz Link
ready4freddy Re: Wiecznie żywe idee 19.10.11, 17:26 "z zapałem powtarzała pseudonaukowe brednie lewicowych utopii od nazizmu do maoizmu." - dalej chyba nie warto czytac, autor ma podobnie jak ty klopoty z nomenklatura (ta postkomunistyczna pewnie tez, ale generalnie z taka zwykla, semantyczna). czy mozesz nam przystepnie wytlumaczyc (wlasnymi slowami), dlaczego to nazizm mialby byc "lewicowa utopia", przy czym: - podanie jako wyjasnienia faktu, ze "mial w nazwie socjalizm" oznacza z automatu "siadaj, niedostateczny", patrz: krzeslo elektryczne, demokracja ludowa, ptasie mleczko. - podanie jako wyjasnienia faktu, ze specjalisci klasyfikuja nazizm jako "right-wing socialism" tez nie bedzie premiowane, z dwoch wzgledow: - bo "right wing" - bo na liberala to mi nie wygladasz jakos, ani ekonomicznego, ani swiatopogladowego ale to ostatnie zdanie jest rzeczywiscie celne. trzeba operowac prostymi pojeciami: "wilcze oczy", "dziadek z Wehrmachtu" i tak dalej. ciemny lud to kupi, jako rzecze klasyk :) Odpowiedz Link