Dodaj do ulubionych

Moje Stany

    • jerzy_55 Re: Moje Stany 16.11.16, 17:51
      Szef komisji sił zbrojnych Senatu Stanów Zjednoczonych John McCain prognozuje, że kolejne próby łagodzenia konfliktów z Rosją będą oznaczały tylko więcej problemów.
    • seremine Re: Moje Stany 18.11.16, 16:35
      Znając Trumpa jako wyjątkowo przebiegłego, bezwzględnego i bez skrupułów niszczącego konkurencję wszystkimi dostępnymi sposobami biznesmena możemy oczekiwać, że przeniesie te swoje talenty do polityki. Po wyborze osób na kluczowe stanowiska w jego administracji będzie można więcej powiedzieć o kierunkach i strategii jego polityki w stosunku do RoSSji, ale należy oczekiwać, że wykorzysta on każdy strategiczny błąd Fuhrerka Putlerka, aby mu dołożyć.
      Trump to bezwzględny rekin pożerający przeciwników i nie wydaje się, aby nagle zapałał miłością do Putlerka, czy RoSSji. Moim zdaniem zastosuje on strategię uprzedzania posunięć RoSSji (preemptive measures) i będzie się ją starał wpędzać w kolejne pułapki. To, co wykrzykiwał podczas kampanii wyborczej należy moim zdaniem między bajki włożyć. Trump może się okazać graczem bardziej niebezpiecznym dla Putlerka, niż śp. Reagan dla Gorbaczowa. Już niedługo ujrzymy prawdziwe oblicze Trumpa jako prezydenta USA i nie będzie to na pewno, moim skromnym zdaniem, oblicze przyjazne RoSSji, czy Putlerkowi.
    • black_jotka Re: Moje Stany 18.11.16, 17:27
      Po porażce Demokraci szukają przyczyny klęski i nowego lidera. Wśród kandydatów na szefa Krajowego Komitetu Partii Demokratycznej (DNC) jest czarnoskóry Keith Ellison, muzulmanin.
    • mala200333 Re: Moje Stany 19.11.16, 19:29
      Minnesota prawie zniknęła pod śniegiem. Władze apelują do mieszkańców o ostrożność, do tej pory doszło tam już do prawie 500 wypadków na drogach.

      Od czwartku sypie i mocno wieje w amerykańskim stanie Minnesota. Służby próbują poradzić sobie z dużymi opadami śniegu, ale warunki wciąż są bardzo trudne dla mieszkańców. W niektórych miejscach drogi zrobiły się tak śliskie, że kierowcy nie mogli zapanować nad swoimi samochodami. Wiele z nich wylądowało w rowach.
    • jerzy_55 Re: Moje Stany 21.11.16, 18:55
      Jak twierdzi i pokazuje Kolonko skala niechęci do Trumpa w liberalnym Nowym Jorku doprowadziła do usuwania nazwiska Trumpa z budynków na jakich się ono do tej pory znajdowało. Ironizuje też na temat gwiazd popkultury, które rychło po wyborach zapowiadały emigrację z USA. Jednak część mediów główngo nurtu, która bezwzględnie dezawuowała przed wyborami osobę obecnego prezydenta-elekta, obecnie obiwcuje, jak "New York Times", obiektywnie komentować jego aktywność. "Fałsz, obłuda, zakłamanie i hipokryzja" - tak działania liberalnych mediów komentuje Kolonko.
    • jerzy_55 Re: Moje Stany 21.11.16, 20:07
      Jacqueline Kennedy, Michelle Obama czy Nancy Reagan – to tylko kilka z wielu pierwszych dam Stanów Zjednoczonych, które stały się ikonami mody. W dużej mierze swoją popularność zawdzięczały współpracy z najlepszymi projektantami na świecie. Czy dołączy do nich Melania Trump? Sytuacja jest trochę bardziej skomplikowana. Dowodem na to jest list projektantki Sophie Theallet, która wzywa amerykańskich projektantów do bojkotu nowej pierwszej damy.



    • dunant Re: Moje Stany 22.11.16, 18:52
      Ja uważam, że każdy powinien być konsekwentny w swoich przekonaniach. Dlatego serdecznie życzę i mam nadzieję, że los tak sprawi, aby każdy twój przełożony, kontrolujący cie urzędnik, lekarz twój i twoich dzieci, każdy z nich, miał taki stosunek do ciebie jak Trump do swoich pracowników i pracowniczek.
    • jerzy_55 Re: Moje Stany 23.11.16, 18:09
      Prezydentura Trumpa pod znakiem zapytania? Coraz więcej wątpliwości
      • Eksperci i zwolennicy Hillary Clinton namawiają ją do kontestacji wyników wyborów
      • Istnieją poważne wątpliwości co do wyników głosowania w trzech kluczowych stanach
      • Przeciwko głosowaniu na Trumpa buntują się elektorzy, których głosowanie w grudniu ma potwierdzić wybór miliardera na prezydenta
      • Odebranie Trumpowi prezydentury skutkowałoby najpewniej ogromną awanturą i chaosem
    • jerzy_55 Re: Moje Stany 23.11.16, 18:10
      W poniedziałek dwutygodnik "New York Magazine" podał, że grono ekspertów i partyjnych aktywistów namawia Clinton do zaskarżenia wyników wyborów. Podstawą do tego ma być analiza danych dokonana przez informatyka Uniwersytetu Michigan J. Aleksa Haldermana - jednego z najbardziej znanych ekspertów w dziedzinie cyberbezpieczeństwa i elektronicznych systemów głosowań. Z analizy wynikać ma, że w trzech kluczowych stanach, które przesądziły o zwycięstwie Trumpa - Wisconsin, Michigan i Pensylwanii - mogło dojść do nieprawidłowości. W Wisconsin, gdzie Clinton przegrała o 20 tysięcy głosów, w hrabstwach, w których używano maszyn do głosowania, kandydatka demokratów otrzymywała średnio o 7 punktów procentowych mniej głosów niż w miejscach, w których głosowano za pomocą kartek. Według grupy mającej lobbować Hillary za podjęciem walki, rozbieżności są na tyle duże, że powinno dojść do ponownego przeliczenia głosów i audytu głosowania. Nie wiadomo jednak, czy informacje te skłonią kandydatkę demokratów do podjęcia działań. Czasu jest coraz mniej, bo terminy zgłaszania protestów w tych stanach upłyną w przyszłym tygodniu.
      • jerzy_55 Re: Moje Stany 23.11.16, 18:11
        Nie jest to jedyna komplikacja. W miarę jak rośnie przewaga Clinton nad Trumpem w bezwzględnej liczbie oddanych głosów (w środę przekroczyła ona całe dwa miliony głosów, a szacuje się że do końca liczenia może dotrzeć nawet do ponad dwóch i pół), rośnie też oburzenie części wyborców i niezadowolenie z systemu, który pozwala, by wybory wygrał kandydat, który otrzymuje mniej głosów niż jego rywal. Podchwytując ten protest, niektórzy elektorzy - jak dotąd jest ich sześciu - zapowiedzieli, że w wyznaczonym na 19 grudnia głosowaniu Kolegium Elektorów zagłosują wbrew wynikowi w ich stanach i zgodnie z wynikiem głosowania w całym kraju.

        Sytuacja ta - nazywana "wiarołomstwem elektorów" - nie jest bez precedensu i w większości stanów jest legalna. Zwykle bywały to jednak pojedyncze przypadki. Ostatni raz, kiedy więcej niż sześciu elektorów oddało głos niezgodny z wolą wyborców w swoim stanie, miał miejsce w 1808 roku. Tymczasem "zbuntowani" członkowie Kolegium mają nadzieję, że uda im się przekonać jeszcze większą liczbę ich kolegów - tak dużą, by uniemożliwić Donaldowi Trumpowi otrzymanie 270 głosów wymaganych do zdobycia prezydentury. W takim scenariuszu, jeśli nie zagłosują oni na Clinton (proponuje się, by oddali głos na innego republikanina, jak np. rywala Trumpa Johna Kasicha), ostateczny wybór należeć będzie do (zdominowanej przez republikanów) Izby Reprezentantów. By do tego doszło, "zbuntować" musiałoby się 37 elektorów.


        Celem kampanii ma być nie tyle odebranie prezydentury Trumpowi (choć zapewne tego chcieliby elektorzy), ile podważenie wiary w zapisany w konstytucji niedemokratyczny system wyborów pośrednich i ostatecznej zmiany. Wedle zamysłu Ojców Założycieli amerykańskiej republiki, przede wszystkim Alexandra Hamiltona i Jamesa Madisona, Kolegium Elektorów miało stanowić swoisty bezpiecznik, mający zapewnić, że - jak pisał Hamilton w cyklu esejów "Federalist Papers" - "urząd prezydenta nigdy nie wpadnie w ręce człowieka, który nie jest w godnym stopniu obdarzony niezbędnymi kwalifikacjami". Krótko mówiąc, system został zaprojektowany z myślą o niedopuszczeniu do wyboru kogoś takiego jak Donald Trump. Użycia organu zgodnie z oryginalnym zamysłem twórców konstytucji domaga się część wyborców: pod petycją w tej sprawie podpisało się już 4,5 miliona ludzi.

        Głównym celem wiarołomnych członków Kolegium Elektorów jest jednak inny: chodzi o doprowadzenie do zmiany systemu, który nie przystaje do warunków nowoczesnej demokracji i w praktyce czyni głosowanie w zdecydowanej większości stanów jedynie formalnością (z uwagi na dominację jednej z partii w poszczególnych stanach, wynik jest tam z góry przesądzony). Ponieważ jednak system faworyzuje małe stany, a do wprowadzenia poprawek do konstytucji potrzebna jest zgoda trzech czwartych wszystkich stanów, zmiana jest mało prawdopodobna.
        • jerzy_55 Re: Moje Stany 23.11.16, 18:11
          Oprócz zamieszania w sprawie wyników głosowań i Kolegium Elektorów, jest jeszcze jedna potencjalna przeszkoda na drodze do prezydentury Trumpa. Jest nią dotąd mało znany przepis konstytucji, tak zwana "klauzula wynagrodzenia", mająca zabezpieczać republikę przed przekupstwem urzędników przez zagraniczne siły. Zabrania ona wysokim urzędnikom "bez zgody Kongresu przyjmować od króla, księcia lub państwa obcego jakiegokolwiek podarunku, wynagrodzenia, urzędu lub tytułu". Według niektórych prawników, Trump już w istocie złamał ten przepis i będzie łamać go wielokrotnie, jeśli nie powierzy swojego niezależnemu holdingowi powierników - co jest obowiązkiem w przypadku większości urzędników państwowych, lecz tylko dobrym zwyczajem (dotąd dotrzymywanym) w przypadku prezydentów.

          Prezydent elekt swój biznes powierzył jednak swojej córce Ivance, która niejednokrotnie była już obecna m.in. podczas spotkania z premierem Japonii Shinzo Abe. Trump nie stroni zresztą od zajmowania się swoimi sprawami biznesowymi. W rozmowie z prezydentem Argentyny miał naciskać, by władze wydały zgodę na budowę Trump Tower w Buenos Aires. Co ciekawe, po latach oczekiwania, pozwolenie zostało ostatecznie przyznane 17 listopada - 3 dni po rozmowie obu przywódców.


          Z kolei kiedy przyjmował w Nowym Jorku gości z Wielkiej Brytanii, zachęcał ich do oprotestowania planów konstrukcji farmy wiatrowej nieopodal jego pól golfowych w Szkocji (bo psują widok). Jak tłumaczył podczas spotkania z dziennikarzami "New York Timesa", robi to, bo "prawo jest po jego stronie".

          Problem w tym, tłumaczą eksperci, że naraża go to na ryzyko konfliktu interesów i podejrzenia o korupcję. W rzeczy samej, za złamanie konstytucji niektórzy już uznają jego spotkanie z dyplomatami w należącym do niego waszyngtońskiego hotelu, podczas którego zachwalał on swój obiekt i zachęcał do wykupowania w nim noclegów.

          Mimo tych wszystkich wątpliwości, szanse opozycji na pozbawienie Trumpa prezydentury są nikłe. Choćby dlatego, że decyzja o tym, czy klauzula konstytucji będzie rygorystycznie egzekwowana, należy ostatecznie do kontrolowanego przez republikanów Kongresu. Jak jednak zauważa Cas Mudde, politolog z Uniwersytetu Georgii, problem jest zdecydowanie szerszy.

          - Nawet jeśli ostatecznie Clinton wygrałaby prezydenturę, nie miałaby żadnej legitymacji ze strony republikanów i Kongresu i nie byłaby w stanie przeprowadzić żadnej większej zmiany. Nie mówiąc już o Trumpie, który nie uzna swojej porażki oraz milionach jego oburzonych i uzbrojonych zwolenników - mówi Mudde. - To sytuacja, w której przegrywają wszyscy - dodaje.
    • rawik-is-me Re: Moje Stany 23.11.16, 19:30
      Amerykański prezydent elekt stwierdził, że byłoby „miło”, gdyby mógł dogadać się z Putinem, ale odrzucił pomysł, by jakiekolwiek ocieplenie w relacjach z Rosją określać mianem „resetu”. - Nie użyłbym tego określenia po tym, co się stało - powiedział Donald Trump.
    • rawik-is-me Re: Moje Stany 23.11.16, 19:32
      Prezydent elekt powiedział również, że Stany Zjednoczone nie powinny być „budowniczym narodów”. Zaznaczył, że interwencja i wojna w Iraku była „jednym z wielkich błędów w historii naszego kraju”. Stwierdził, że ma pewne „zdecydowane” i „mocne pomysły” na to, jak rozwiązać konflikt w Syrii, ale nie chciał ich zdradzić.
    • rawik-is-me Re: Moje Stany 23.11.16, 19:38
      Trump będzie bronił przede wszystkim amerykańskich interesów, w kwestii ochrony rosyjskich wpływów na Ukrainie, zapewne się z Putinem dogada, podobnież ja zapewne w kwestii wpływów w Syrii. Nie sadzę by ochrona wpływów Ajtollahów w Syrii i okolicy były przedmiotem rozmów i amerykańsko-perskich. Turcja jako kraj, który niejako udowodnił swoje zapędy odbudowy Imperium Osmańskiego, straci pozycje istotnego amerykańskiego sojusznika na Bliskim Wschodzie
    • rawik-is-me Re: Moje Stany 23.11.16, 21:28
      Pomimo, że Trumpa w toku kampanii wyborczej oskarżono o ksenofobię i antysemityzm, przyszły amerykański prezydent demonstruje na każdym kroku, że nie jest antysemitą. Okazało się nawet, że ma Żyda w rodzinie. Jego córka Ivanka Trump jest zamężna z Jaredem Kushnerem ortodoksyjnym wyznawcą judaizmu. Na judaizm przeszła też jego córka. Według doniesień telewizji ABC Donald Trump kazał przeprowadzić służbom specjalnym szczegółowy przegląd osoby zięcia. Znaczy to, że zamierza zięcia włączyć do swojej drużyny. Jest on absolwentem Harvardu i biznesmenem z dużymi osiągnięciami. Na razie media milczą, w jakim charakterze Trump chce zatrudnić zięcia. Wiadomo, że Trump współpracuje ze swoim zięciem w biznesie od bardzo dawna i ma do niego bezgraniczne zaufanie. Nie jest to też jakiś tam Żyd. Trump takiemu córki by nie oddał. Jego zięć jest synem jednego z liderów żydowskiej diaspory Nowego Jorku Charlesa Kushnera, działającego od dawna w budowlanym biznesie. Ma on kontakty na całym świecie. To on według nieoficjalnych informacji ma być jednym z przedstawicieli żydowskiej diaspory, poprzez których Kreml szuka kontaktów z Trumpem. Jako pośrednicy mieli wystąpić przedstawiciele rosyjskiej żydowskiej elity finansowej. Prezydent Rosyjskiego Żydowskiego Kongresu Jurij Kanner nie potwierdził ani też nie zaprzeczył , że jego bracia służyli za pośredników przy nawiązywaniu kontaktów Kremla z Trumpem. Powiedział tylko, że takie próby w obecnej sytuacji byłyby całkowicie normalne. Podkreślił też, że nie tylko rosyjskie kierownictwo szuka kontaktów z Trumpem za pośrednictwem żydowskiego biznesu. Zwycięstwo Trumpa spowodowało bowiem, że tradycyjne polityczne i dyplomatyczne kanały przestały funkcjonować. Trump dotychczas zajmował się wyłącznie biznesem, a nie polityką i nikt nie ma do niego dojścia.

      Ortodoksyjna Ivanka

      Kanner potwierdził też, że służył już jako pośrednik w kontaktach z obecną administracją waszyngtońską, ale niewiele wskórał u Hilary Clinton. Ta według niego odniosła się do jego prośby po chamsku. Zrobiła tak, mimo, że też jest związana przez córkę z żydowską diasporą. Ta, po wyjściu za mąż za Żyda, też przyjęła judaizm, ale w mniej ortodoksyjnej formie. Nie wiadomo nawet, czy przestrzega szabatu. Ivanka Trump natomiast bardzo poważnie podchodzi do wszystkich nakazów i zakazów religii. Obowiązkowo przestrzega też szabatu.
      • rawik-is-me Re: Moje Stany 23.11.16, 21:29
        Obserwatorzy sugerują, że w drużynie Trumpa jego ortodoksyjny zięć będzie odgrywał bardzo ważną rolę. Będzie łącznikiem między nim a żydowską diasporą USA, która nie była do niego usposobiona pozytywnie. Żydzi generalnie zawsze głosują na demokratów. Przed wyborami, według badań socjologicznych agencji GBA Strategies, przeprowadzonych wśród amerykańskich Żydów, aż 68 proc. z nich zamierzało głosować na kandydatkę demokratów, a tylko 28 na Trumpa. Analogiczny był rozkład głosów podczas wyborów w 2012 r., w których po raz drugi zwyciężył Obama. Przeciwnicy Trumpa chcieli nawet pozyskać niektóre żydowskie grupy, które okazywały mu poparcie. Demokraci, by zdobyć poparcie diaspory żydowskiej, wystawili na drugiego kandydata na prezydenta Bermi Sandersa, senatora ze stanu Vermont także przedstawiciela amerykańskiego żydostwa. Nie miał on zwyciężyć, ale przysporzyć Hilary Clinton żydowskie głosy.

        ZOBACZ TAKŻE: Żydzi Putina

        Trump wygrał według obserwatorów dzięki poparciu antysemitów, ale znaleźli się też Żydzi, którzy udzielili mu solidnego poparcia. Legendarny król kasyn Koen Adelson, będąc zaprzyjaźniony z premierem Izraela Binjaminem Netanjahu, wpłacił na fundusz wyborczy Trumpa 30 mln USD. Poparcia Trumpowi udzielili też inni bogaci Żydzi od dawna związani z Partią Republikańską.

        Daleko idące obietnice

        Liczą oni, że Trump zmieni „izraelską politykę USA” w regionie bliskowschodnim, czyli zmieni ją na bardziej proizraelską. W toku kampanii wyborczej Trump złożył w tej kwestii daleko idące obietnice. Zadeklarował, że przeniesie ambasadę USA z Tel-Awiwu do Jerozolimy, stołeczny status której kwestionuje większość krajów arabskich. Jeżeli Trump dotrzyma obietnicy w tej kwestii, to wyśle bardzo mocny sygnał poparcia USA dla Izraela. Premier Netanjahu już wyraził nadzieję, że po zwycięstwie Trumpa stosunki USA i Izraela ulegną poprawie. Oba państwa łączą co prawda więzy sojusznicze, ale osobiste stosunki między Obamą a izraelskim premierem zaczęły być chłodne. Izrael nie jest zachwycony polityką Obamy wobec krajów arabskich. Wojny w regionie nie tylko się nie zakończyły, ale trwają w najlepsze, a jedna trwa u granic Izraela.

        ZOBACZ TAKŻE: Trump o stosunkach z Rosją: Nie używałbym słowa "reset"

        Poprawą stosunków USA z Izraelem jest zainteresowany Kreml. Jego stosunki z Tel-Awiwem są więcej niż dobre. Liczy on, że premier Netanjahu nie odmówi swojej mediacji w przywracaniu dobrych stosunków między USA a Rosją. Izraelski premier wie, że tego m.in. życzą sobie jego rosyjskojęzyczni ziomkowie, dla których linia frontu obecnego konfliktu pomiędzy USA a Rosją przebiega nie między Rosją a Ukrainą, a między judeochrześcijańską a islamską cywilizacją.
    • seremine Re: Moje Stany 25.11.16, 17:19
      Dziadek zięcia Trumpa ....Podczas okupacji niemieckiej był partyzantem w tzw. „otriadzie Bielskich”, działającym na terenie Puszczy Nalibockiej w okolicach Nowogródka w latach 1941-1944, oddziale, który wsparł partyzantkę sowiecką. W przeciwieństwie do AK czy partyzantki sowieckiej, nie był on nastawiony na walkę z okupantem. W jego skład wchodzili polscy Żydzi, którzy uciekli z okolicznych miejscowości oraz likwidowanych gett.

      Oddziałowi temu przypisywane są morderstwa na polskich chłopach, zbrodnię w Nalibokach, gdzie partyzanci komunistyczni wymordowali 128 polskich cywilów, rabunek ich żywności a przede wszystkim współpracę z sowietami przeciwko polskiej partyzantce.
    • jerzy_55 Re: Moje Stany 25.11.16, 23:55
      W USA ponownie przeliczą głosy? Jest wniosek
      • Komisja wyborcza w Wisconsin otrzymała wniosek o ponowne przeliczenie głosów
      • Wniosek złożyła Jill Stein, która była kandydatką na prezydenta Stanów Zjednoczonych z ramienia Partii Zielonych
      Partia Zielonych kwestionuje wybór Donalda Trumpa na prezydenta. Jej przedstawiciele, powołując się na publikacje ekspertów, twierdzą, że w kluczowych stanach doszło do nadużyć podczas przeliczania głosów.

      Jill Stein, na pokrycie kosztów związanych z liczeniem głosów uzbierała 5 mln dolarów. W Pierwszej kolejności pieniądze w kwocie 2,5 mln dolarów zostaną na te cel wydane w stanach Wisconsin, Michigan i Pennsylvania.
    • mala200333 Re: Moje Stany 27.11.16, 19:54
      Pokojowy anarchizm czy apatia? Niegłosujący Amerykanie tłumaczą, dlaczego także w tych ostatnich wyborach prezydenckich nie poszli do urn. Jedna z Amerykanek, pytana przez "Guardiana" o rezultat głosowania - w którym nie wzięła udziału - stwierdziła, że efekt wymusi przynajmniej pewne zmiany w partiach. – Może chociaż zaczną słuchać ludzi. Skoro mogły zejść do poziomu Trumpa, tym bardziej mogłyby zejść do poziomu normalnych ludzi. Może to wszystko jeszcze wyjdzie nam na dobre - dodała.
    • mala200333 Re: Moje Stany 27.11.16, 19:56
      Pokojowy anarchizm czy apatia? Niegłosujący Amerykanie tłumaczą, dlaczego także w tych ostatnich wyborach prezydenckich nie poszli do urn. Jedna z Amerykanek, pytana przez "Guardiana" o rezultat głosowania - w którym nie wzięła udziału - stwierdziła, że efekt wymusi przynajmniej pewne zmiany w partiach. – Może chociaż zaczną słuchać ludzi. Skoro mogły zejść do poziomu Trumpa, tym bardziej mogłyby zejść do poziomu normalnych ludzi. Może to wszystko jeszcze wyjdzie nam na dobre - dodała.


      Moze
    • mala200333 Re: Moje Stany 29.11.16, 03:44
      czekamy kiedy Trump z elekta bedzie Prezydentem.
    • jerzy_55 Re: Moje Stany 01.12.16, 17:38
      Ból głowy dla zarządców nieruchomości firmowanych nazwiskiem Donalda Trumpa. Znajdą się na celowniku terrorystów
      • Wygrana Trumpa rozszerza listę potencjalnych celów dla terrorystów islamskich
      • Obiekty z jego nazwiskiem będą bezpośrednio utożsamiane z polityką USA
      • Eksperci ostrzegają, że będą narażone na zamachy
      • Oznacza to lawinowy wzrost wydatków na zabezpieczenie tych nieruchomości
      • Oliwy do ognia dolewa antymuzułmańska retoryka Trumpa z kampanii
    • jerzy_55 Re: Moje Stany 01.12.16, 17:38
      Ból głowy dla zarządców nieruchomości firmowanych nazwiskiem Donalda Trumpa. Znajdą się na celowniku terrorystów
      • Wygrana Trumpa rozszerza listę potencjalnych celów dla terrorystów islamskich
      • Obiekty z jego nazwiskiem będą bezpośrednio utożsamiane z polityką USA
      • Eksperci ostrzegają, że będą narażone na zamachy
      • Oznacza to lawinowy wzrost wydatków na zabezpieczenie tych nieruchomości
      • Oliwy do ognia dolewa antymuzułmańska retoryka Trumpa z kampanii

    • seremine Re: Moje Stany 02.12.16, 17:52
      USA narasta największy bunt elektorów od ponad 100 lat. Chcą nie dopuścić do wyboru Donalda Trumpa na prezydenta
      • W USA rośnie grono "wiarołomnych elektorów"
      • Grupa jest niewielka, ale to i tak największy taki bunt od ponad 100 lat
      • Zapowiadają, że nie zagłosują zgodnie z wynikami w ich stanach
      • Paradoksalnie są to elektorzy ze stanów, gdzie wygrała Hillary Clinton
      • Ich działanie ma mieć jednak wymiar symboliczny i zachęcić do buntu innych
      • Pogrzebanie prezydentury Trumpa jest jednak mało prawdopodobne
    • seremine Re: Moje Stany 04.12.16, 20:18
      Fałszywa "Ambasada" była czynna w poniedziałki, wtorki i piątki pomiędzy 7:30 a 12. Przed budynkiem powiewała amerykańska flaga, a w środku można było znaleźć tabliczki informujące o tym, że jest to placówka dyplomatyczna USA. Organizatorzy fałszywej ambasady powiesli również na ścianie zdjęcie Baracka Obamy.

      Według informacji podanych Departament Stanu, placówka była prowadzona przez zorganizowane grupy przestępcze z Ghany i Turcji przy współpracy ghańskiego prawnika, który specjalizował się w prawie imigracyjnym oraz karnym. Interesanci byli obsługiwani przez obywateli Turcji mówiących po angielsku i holendersku.

      Departamentu Stanu twierdzi "ambasada" mogła utrzymywać się przez tak długi czas z powodu łapówek jakimi przestępcy organizujący przedsięwzięcie korumpowali lokalnych urzędników. Fałszywa placówka została zamknięta dopiero latem tego roku - po wspólnej operacji USA i Ghany, w ramach akcji wymierzonej w przemytników ludzi. Departament Stanu podał także, że w Akrze działała również fałszywa ambasada Holandii.

      "Ambasada" wystawiała fałszywe wizy, dokumenty tożsamości jak również akty urodzenia. Za swoje usługi liczyła 6 tysięcy dolarów od osoby. W budynku fałyszwej placówki znaleziono 150 paszportów z 10 krajów, prawdziwe i sfałszowane wizy do USA, strefy Schengen,..itd
    • seremine Re: Moje Stany 06.12.16, 19:09
      A Trump już działa ...
    • seremine Re: Moje Stany 06.12.16, 19:12
      Byleby Demokraci mu nie przeszkadzali...
    • seremine Re: Moje Stany 10.12.16, 15:01
      Washington Post": CIA ustaliła, że Rosja pomagała Trumpowi
      Według CIA Rosja ingerowała w przebieg tegorocznych wyborów prezydenckich w USA aby pomóc Donaldowi Trumpowi w odniesieniu zwycięstwa. Poinformował "Washington Post" powołując się na anonimowe osobistości oficjalne.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka