27.01.16, 17:10
Witał was kierownik obozu.

Kierował do więźniów następujące słowa: "Przybyliście tutaj do niemieckiego obozu koncentracyjnego. To nie jest sanatorium. To jest ciężki obóz pracy. Niedługo będziecie pracować, następne grupy są już szykowane. Trzeba dla nich przygotować miejsce. Musicie się liczyć z tym, że Żydzi mają prawo żyć w tym obozie maksymalnie do dwóch tygodni. Księża i Cyganie do miesiąca. Wszyscy inni do trzech miesięcy. Jeśli się komuś nie podoba, to już dzisiaj możecie iść na druty (pod napięciem 380 volt - przyp. Red.), które otaczają obóz. Rano będziecie już na wolności, wyjdziecie kominem krematorium".
Obserwuj wątek
    • seremine Re: Auschwitz 27.01.16, 17:13
      Był pan już wówczas ciężko chory.

      Poszedłem do szpitala. Nie było tam jednak żadnych lekarzy, jedynie dwóch żydowskich pielęgniarzy. Kiedy poprosiłem o tabletkę na gorączkę, odpowiedział mi: "coś ty, zwariował? Przyszedłeś tu po to, żeby za dwa dni spalono cię w krematorium". Zapytał skąd jestem. Powiedziałem, że z Krakowa. Była miastowa solidarność między więźniami. Dał mi kilka pastylek. Powiedział, że mnie nazajutrz wypisze, inaczej zginę. Ten szpital to była trupiarnia. Poradził, żeby palić chleb na węgiel i w takiej postaci jeść. Pomagał na biegunkę.

      Widział pan scenę selekcji transportu żydowskiego?

      Przyjechało kilka wozów transportowych, w środku byli Żydzi. Otworzyli drzwi od wagonów. Od razu oddzielono mężczyzn od kobiet. Rozpięty był tam sznurek. Chłopcy musieli pod nim przejść, Niemcy chcieli zorientować się w ten sposób w jakim są wieku. Pracowałem wówczas w komandzie, było tam kilku Polaków, większość Żydów.

      Kiedy zobaczyliśmy to wszystko, zaczęliśmy płakać. Wszyscy. Żydzi mówili później: "gdzie jest Bóg Wszechmocny? Dlaczego pozwala, by w biały dzień mordować dzieci żywcem?" SS-manki miały skórzane pejcze. Biły zarówno dzieci, jak i matki. Kiedy opowiadałem to Niemkom, płakały. Mówiły, w życiu nie przypuszczałyby, że kobiety niemieckie mogły postępować w ten sposób. Żydzi mówili: "Karol, nie ma żadnego Boga. To kłamstwo".
      • seremine Re: Auschwitz 27.01.16, 17:15
        Wróćmy jednak do Auschwitz. Był pan w pewnym momencie skierowany do egzekucji?

        Do dziś dziękuję Władkowi. Dałeś mi drugie życie, mówię. Tylko dzięki tobie żyję. Zostałem skierowany w czasie selekcji w Birkenau do egzekucji. Przeszedłem drugim wyjściem do poprawnie zweryfikowanych. Wciągnęli mnie przez okno. Stamtąd, słaniając się na nogach, dotarłem do Auschwitz.
        • seremine Re: Auschwitz 27.01.16, 17:15
          Widział pan scenę selekcji transportu żydowskiego?

          Przyjechało kilka wozów transportowych, w środku byli Żydzi. Otworzyli drzwi od wagonów. Od razu oddzielono mężczyzn od kobiet. Rozpięty był tam sznurek. Chłopcy musieli pod nim przejść, Niemcy chcieli zorientować się w ten sposób w jakim są wieku. Pracowałem wówczas w komandzie, było tam kilku Polaków, większość Żydów.

          Kiedy zobaczyliśmy to wszystko, zaczęliśmy płakać. Wszyscy. Żydzi mówili później: "gdzie jest Bóg Wszechmocny? Dlaczego pozwala, by w biały dzień mordować dzieci żywcem?" SS-manki miały skórzane pejcze. Biły zarówno dzieci, jak i matki. Kiedy opowiadałem to Niemkom, płakały. Mówiły, w życiu nie przypuszczałyby, że kobiety niemieckie mogły postępować w ten sposób. Żydzi mówili: "Karol, nie ma żadnego Boga. To kłamstwo".
          • seremine Re: Auschwitz 27.01.16, 17:20
            Uwierzył pan wtedy w tą wyczekiwaną wolność?

            Nie od razu. Spokój nie trwał długo. Na drugi dzień koło ósmej rano do domu przyszło dwóch Niemców w mundurach. Prosili o ubrania na zmianę. Bali się, bo słyszeli, że Rosjanie strzelają do niemieckich oficerów. Zaproponowałem im, że możemy pojechać do jednego z miejskich magazynów z ubraniami. Poprosiłem jednego z Czechów, by przygotował wóz i zaprzągł konie. Staszek popatrzył na mnie z niedowierzaniem. "Po co Ty o Szwabów się martwisz" ? zapytał. "Ryzykujesz teraz życie, a to tacy jak oni nas mordowali" - usłyszałem. Pytam się go wtedy: "czy ty Staszku jesteś katolikiem" "Wykażże trochę tolerancji. To nie oni mnie terroryzowali. Tamci, którzy to robili, to siedzą już w więzieniu lub nie żyją. Nie filozofuj, bo wszyscy potrzebujemy się przebrać" - odpowiedziałem.

            Pomyślałem sobie, że sam też nie pojadę do Polski w pasiaku. No rany boskie. Zawsze trochę strojniś byłem (uśmiech). Obróciłem się do Niemców i mówię im: no kumple moi, chodźcie, wybierzemy sobie coś ładnego. Staszek popatrzył ukosem, ale już nic nie powiedział tylko zaprzągł konie.

            I w podziękowaniu dostał pan portfel Adolfa Hitlera.

            Niemcy byli tacy szczęśliwi, że prawie mnie po rękach całowali. Po przebraniu się wypiliśmy herbatę, zjedliśmy kanapki i Niemcy stwierdzili, że idą dalej. Poczuli, że są bezpieczni, a wiem jakie to było ważne. No i jeden z tych Niemców mówi, że chciałby mi się zrewanżować, ale nie miał przy sobie gotówki, ani cennych przedmiotów. Miał tylko portfel. "Dostałem kiedyś od Szefa" ? powiedział wręczając mi go. Tym hojnym szefem jak okazało się później był Adolf Hitler. Ja to sobie chyba przypisuję uratowanie im życia, jak tak teraz myślę.
    • seremine Re: Auschwitz 27.01.16, 17:22

      ~dvsf do ~klio: Jest trochę książek na temat Auschwitz. Mną chyba najbardziej wstrząsnął "Auschwitz" Laurence Rees'a. Chyba dlatego, że ta książka została napisana nie w formie wspomnień wycinka jednej osoby, ale raczej w formie historycznej obejmującej całość. Może nie ma tam szczegółowych opisów drastycznych scen, i może dzięki temu czyta się ją nie tylko z ciekawością ale też ze smutkiem. I chyba też poczuciem bezsilności, że nic niemożna zrobić, żeby to co się wydarzyło zmienić. Przykładowo bardzo mną wstrząsnął moment, w którym następuje opis zsyłania Żydów francuskich do obozu. Na początku zostały oddzielone małe dzieci (ok. 2 - 3 lata) od rodziców. Rozdzierające sceny rozdzielania, pod lufami karabinów maszynowych. Rodzice wysłani do obozu pociągiem w krótkim czasie, a dzieci za nimi pociągiem dwa dni później. Małe dzieci. Rodzice dotarli do obozu. Podróż trwała bodajże trzy dni. Dzieci zmarły w drodze wszystkie. Z głodu. Z wagonów więźniowie wynieśli tylko ciałka. Już za samo to hitlerowcy powinni otrzymać karę śmierci.
    • seremine Re: Auschwitz 27.01.16, 17:38
      Prezydent: w byłym hitlerowskim obozie zagłady - mówił o konieczności obrony swojej ojczyzny i narodu. - Dla mnie jako Polaka, dla prezydenta Rzeczpospolitej, ale także dla państwa Izrael od początku jego istnienia, Auschwitz jest wielką lekcją tego, że trzeba czynić wszystko, by chronić bezpieczeństwo i życie swoich obywateli. I że dla władz jest to najwyższy obowiązek - powiedział Andrzej Duda.

      Szewach Weiss skomentował słowa prezydenta Andrzeja Dudy podczas uroczystości rocznicowych wyzwolenia Auschwitz. Były przewodniczący Knesetu, mówił na antenie Polskiego Radia 24, że takiej opinii polskich władz nie słyszał od dawna.

      Zdaniem byłego ambasadora Izraela w Polsce te słowa potwierdzają prawo jego kraju do sprawiedliwej obrony. - To jest najważniejsze zdanie w tej przemowie i nie pamiętam w ostatnich latach takich słów z ust lidera Polski - mówił Szewach Weiss.
    • seremine Re: Auschwitz 27.01.16, 18:32
      W 71. rocznicę wyzwolenia niemieckiego nazistowskiego obozu koncentracyjnego Auschwitz, czyli dziś, o godz. 18 w oknach zapłoną świece pamięci o ofiarach Holokaustu. Apeluje o to Fundacja Shalom, a ideę wspiera Episkopat Polski. - Niestety jesteśmy świadkami słabnięcia pamięci o wydarzeniach z czasów II wojny światowej, podczas której zginęło ok. 6 mln Polaków, w tym ok. 3 mln osób wyznania mojżeszowego i ok. 3 mln chrześcijan - mówi Onetowi rzecznik KEP ks. Paweł Rytel-Andrianik.
    • jerzy_55 Re: Auschwitz 28.01.16, 17:29
      Po wyzwoleniu... Po kilku godzinach wędrówki trafiliśmy do gospodarstwa rolnego. Na miejscu zastaliśmy kilkoro Czechów.

      Czesi mieszkali w dużym gospodarstwie, gdzie jeszcze kilka dni temu przymusowo pracowali dla Niemców. Niemiecki dyrektor dzień wcześniej popełnił samobójstwo ze strachu przed zbliżającymi się Rosjanami. Zastrzelił córki, żonę i psa. Na końcu także siebie. Czesi zostali więc na gospodarstwie sami. Gdy dowiedzieli się, że wyszliśmy z obozu, zapytali, czy mamy jakieś życzenia i ugościli nas po królewsku.

      O co Pan wtedy poprosił?

      Poprosiłem o dobrze dosmażoną wątróbkę. Jak w niebie się czułem. Do obiadu zostało podane wino. Tej nocy po raz pierwszy od lat spałem w ciepłej i świeżej pościeli. Prawdziwa bajka.
      • seremine Re: Auschwitz 14.10.18, 20:16
        O tak
      • jutta_t Re: Auschwitz 18.01.23, 04:20
        Świeża pościel… bajka…
    • jerzy_55 Re: Auschwitz 30.06.16, 20:17
      Horror!
    • seremine Re: Auschwitz 30.12.16, 14:29
      Niemieckie zezwierzecenie
    • black_jotka Re: Auschwitz 11.12.17, 14:38
      Straszne,...
    • jane_doe_hej Re: Auschwitz 06.07.18, 17:57
      Horror
    • seremine Re: Auschwitz 14.10.18, 20:14
      Degenerate!
    • mala200333 Re: Auschwitz 07.04.26, 19:21
      seremine napisała:

      > Witał was kierownik obozu.
      >
      > Kierował do więźniów następujące słowa: "Przybyliście tutaj do niemieckiego obo
      > zu koncentracyjnego. To nie jest sanatorium. To jest ciężki obóz pracy. Niedług
      > o będziecie pracować, następne grupy są już szykowane. Trzeba dla nich przygoto
      > wać miejsce. Musicie się liczyć z tym, że Żydzi mają prawo żyć w tym obozie mak
      > symalnie do dwóch tygodni. Księża i Cyganie do miesiąca. Wszyscy inni do trzech
      > miesięcy. Jeśli się komuś nie podoba, to już dzisiaj możecie iść na druty (pod
      > napięciem 380 volt - przyp. Red.), które otaczają obóz. Rano będziecie już na
      > wolności, wyjdziecie kominem krematorium".


      Psychopata.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka