Krwawa Luna

25.11.16, 18:45
Sadystka z bezpieki

Relacje, które odnoszą się do najważniejszej życiowej roli Brystygierowej, opisują potwora w ludzkiej skórze.

"Potrafiła brać metalową linię i bić po głowie, wymuszać zeznania".

"Słynęła z sadystycznych tortur zadawanych młodym więźniom, była (zdaje się) dewiacyjna seksualnie i tu miała pole do popisu".

"Jądra miał na wysokości kolan. Brystygierowa wsadzała mu przyrodzenie do szuflady i następnie zatrzaskiwała, a także bez opamiętania biła więźnia".

"Całą noc uderzenia pięścią w te miejsca albo całą noc uderzano w jedno miejsce w pewnym tempie, raz na dwie minuty (…) M.in. i Brystygierowa brała udział bezpośredni".

"Krwawa Luna" – na taki przydomek zapracowała sobie na przełomie lat 40. i 50., kiedy szefowała Departamentowi V Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego. Do dziś zresztą napis o tej treści (malowany czerwoną farbą) pojawia się na jej nagrobku na Powązkach.
    • rawik-is-me Re: Krwawa Luna 25.11.16, 18:46
      Julia Preiss urodziła się w rodzinie żydowskiego aptekarza w parotysięcznym miasteczku w Galicji Wschodniej. Już wtedy przylgnęło do niej imię Luna, którego używali członkowie rodziny i bliscy. Uczyła się w gimnazjum w Wiedniu, gdzie rodzina przeniosła się podczas I wojny światowej.
      "Zaćma": kadr z filmu (fot. Jacek Drygała) "Zaćma": kadr z filmu (fot. Jacek Drygała) Foto: Materiały prasowe

      Mając 18 lat, wyszła we Lwowie za sporo starszego od niej prawnika Chaima Brüstigera. Szybko urodziła syna, lecz małżeństwo nie przetrwało nawet paru lat – możliwe, że było aranżowane. Pozostało jej po nim nazwisko, które zresztą sama przy różnych okazjach pisała w różny sposób. W jednym z późniejszych partyjnych życiorysów Brystygierowa nazwała pierwszego męża (za mąż miała wyjść jeszcze raz) "mieszczaninem". Ona stawała się w latach 20. bezkompromisową rewolucjonistką.

      Robi doktorat, jedzie na stypendium do Francji, w końcu ląduje na posadzie nauczycielki historii w gimnazjum w Wilnie. Nie na długo: po organizacji strajku traci i stanowisko, i prawo do wykonywania zawodu w szkołach publicznych. Stopniowo staje się zawodową działaczką, najpierw w ramach Międzynarodowej Organizacji Pomocy Rewolucjonistom, a potem także Komunistycznej Partii Zachodniej Ukrainy (samodzielna odnoga KPP).

      W oczach komunistów, takich jak ona, polski rząd jest "faszystowski", a wszystkie inne partie – "burżuazyjne". W czasie, gdy na Ukrainie szaleje wywołany przez Stalina Wielki Głód, KPZU zachwala tamtejszy "dobrobyt" i domaga się przyłączenia do Związku Sowieckiego.

      Nic dziwnego, że działalność Brystygierowej podpada pod "rozpowszechnianie zasad komunizmu i wrogie ustosunkowanie się do ustroju państwa polskiego". Trzy razy trafia do polskiego więzienia.

      Ostatni z tych wyroków (czteroletni) paradoksalnie ratuje jej życie – przypada na czas, w którym spora część jej partyjnych towarzyszy z KPP i KPZU ginie w wielkiej stalinowskiej czystce. Brystygierowa wychodzi z więzienia parę miesięcy przed wybuchem wojny. Jej wiara w sprawę nie słabnie. Po nadejściu Sowietów zostanie za to nagrodzona.

      Pomoc, donosy i zwalczanie "wrogów demokracji"

      We Lwowie działa w MOPR, pomagając partyjnym towarzyszom w znalezieniu dachu nad głową i zajęcia, ale też niewykluczone, że donosi na swoich kolegów do NKWD (będzie tak twierdzić po wojnie płk Józef Światło).

      Zanim nadejście Niemców zmusi Brystygierową do ucieczki do Samarkandy, zdobywa zaufanie Wandy Wasilewskiej i w roku 1943 zostanie wezwana do Moskwy, aby dołączyć do Związku Patriotów Polskich. Dla Stalina ta organizacja to wstęp do narzucenia czerwonej władzy w powojennej Polsce.

      Kiedy Sowieci wkraczają na polskie ziemie, czeka na nią nowa posada. Podobno waha się, czy ją przyjąć, ale przekonują ją (według Jakuba Bermana) Bierut i Gomułka. Chodzi wszak o odcinek, na którym nowa władza potrzebuje ludzi sprawdzonych i zdyscyplinowanych – a te cechy w przypadku Luny nie budzą wątpliwości.
      • jerzy_55 Re: Krwawa Luna 25.11.16, 20:08
        Potworek...
    • seremine Re: Krwawa Luna 26.11.16, 03:05
      https://i.wpimg.pl/644x376/d.wpimg.pl/542151902--327510689/krwawa-luna.jpg
      • seremine Re: Krwawa Luna 26.11.16, 03:09
        Kwestia jej sadystycznych skłonności i katownia aresztantów wymaga jeszcze szczegółowego wyjaśnienia. Z publikacji prof. Andrzeja Friszke, autora publikacji "Między wojną a więzieniem. Młoda inteligencja katolicka 1945-1953", opisującej represje aparatu bezpieczeństwa wymierzone w działaczy katolickich, wynika, że Bristigerowa nie zajmowała się akowskim podziemiem zbrojnym, gdzie najwięcej było spraw trudnych, w tym śmiertelne. Natomiast na pewno, jako osoba niewątpliwie inteligentna, zajmowała się prowokacjami, agenturą w tym i innych środowiskach (środowisko literacko-artystyczne i inteligenckie), inspirowała tamże rozłamy, jednak nie prowadziła bezpośrednio śledztw i nie przesłuchiwała formalnie, choć wielokrotnie rozmawiała z aresztowanymi. Profesor Friszke nie odnalazł w obszernej kwerendzie do tej publikacji śladów wspomnianych skłonności sadystycznych i ich bezpośrednich realizacji[7]. Klasycznym przykładem jej postępowania w odniesieniu do tych środowisk była sprawa Pawła Jasienicy w odniesieniu do którego spowodowała jego zwolnienie, choć groziła mu kara śmierci, uznając, że bardziej będzie przydatny dla reżimu komunistycznego i realizowanych przez nią celów jako żywy[8].

        W 1957 w związku z procesami byłych funkcjonariuszy UB planowano pociągnąć ją do odpowiedzialności karnej.
    • seremine Re: Krwawa Luna 26.11.16, 03:17
      https://x3.cdn03.imgwykop.pl/c3201142/comment_UfzoYMAecBC8X4HzcGqgb66HPU8f0Khi,wat.jpg?author=amoook&auth=b20483c5d1e9ef1b89258bf05ad803c9
    • seremine Re: Krwawa Luna 26.11.16, 03:23
      https://r-scale-e7.dcs.redcdn.pl/scale/o2/tvn/web-content/m/p1/i/8d420fa35754d1f1c19969c88780314d/a3417869-f6b1-4b2a-9db7-44673574cfa6.jpg?type=1&srcmode=3&srcx=0/1&srcy=0/1&srcw=1920&srch=1080&dstw=1920&dsth=1080&quality=80
    • jerzy_55 Re: Krwawa Luna 26.11.16, 21:34
      Równie często co historia Szafarzyńskiego przywoływany jest cytat z książki byłej więźniarki politycznej i żołnierza AK Anny Rószkiewicz-Litwinowiczowej: "Julia Brystygierowa słynęła z sadystycznych tortur zadawanych młodym więźniom, była zdaje się zboczona na punkcie seksualnym i tu miała pole do popisu". Nie ma tam żadnych innych szczegółów, nazwisk, przykładów. Autorka powołuje się na Józefa Rybickiego "Andrzeja", szefa warszawskiego Kedywu AK, ale nie wiadomo ani skąd miał on takie informacje, ani co dokładnie powiedział. Podobnie jest z innymi relacjami. Albo się nie potwierdzają, albo są to historie zasłyszane z drugiej ręki, albo po sprawdzeniu okazuje się, że nie dotyczyły Luny.

      Skąd zatem wzięła się „Krwawa Luna”? Może zaczęła tak być nazywana, bo była jedyną kobietą na tak wysokim stanowisku w MBP, i jedyną z tak wielką władzą. To nie przysparzało jej przyjaciół w szeregach ubeków (niechęć miedzy nią a szefem Departamentu Śledczego Józefem Różańskim była powszechnie znana), ściągało za to na nią uwagę, ogniskowała na sobie powszechną niechęć jak wiele kobiet władzy. Zastanawiające jest, że choć wielu innych funkcjonariuszy bezpieki miało krew na rękach – również w sensie dosłownym – to ona jedna została „Krwawą Luną”.

      Nic nie zmienia natomiast – i trzeba to mocno podkreślić - jej wielkiej odpowiedzialności moralnej, politycznej i karnej za losy mnóstwa aresztowanych, przesłuchiwanych i więzionych ludzi. I za cierpienie ich rodzin. Wiedziała przecież co oznaczają jej decyzje, nawet jeśli sama ich nie wykonywała. W 1956 r. Brystygierowa tłumaczyła się, że o przemocy w jej departamencie nie wiedziała, a do aresztu w piwnicach nigdy nie schodziła – co jednak nie jest ani wiarygodne ani możliwe.
      • jerzy_55 Re: Krwawa Luna 26.11.16, 21:35
        https://r-scale-d5.dcs.redcdn.pl/scale/o2/tvn/web-content/m/p1/i/8d420fa35754d1f1c19969c88780314d/8a2eca2f-aeb6-4dbc-bedf-a310248f454a.jpg?type=1&srcmode=4&srcx=0/1&srcy=0/1&srcw=1018&srch=2000&dstw=1018&dsth=2000&quality=80
        • jerzy_55 Re: Krwawa Luna 26.11.16, 21:36
          I kto by pomyslal, ze pozniej...
    • jerzy_55 Re: Krwawa Luna 26.11.16, 21:39
      Władza absolutna demoralizuje absolutnie i uzależnia, im silniejsza władza tym więcej zbrodni gotów dla jej zachowania gotów popełnić człowiek. Ludziom się wydaje, że silny człowiek u władzy, będzie działał w ich imieniu, zwłaszcza jeżeli nie jest pazerny i sam się nie bogaci, ale to nie jest prawdą o czym świadczy nasza historia, może też nie znać się na gospodarce i wprowadzać w życie błędne decyzje, za które zapłaci cały kraj, ale odsunąć go od władzy bez rewolucji się nie da.
    • black_jotka Re: Krwawa Luna 27.11.16, 16:28
      Kobieta wykształcona, z doktoratem a taki potworek.
    • dunant Re: Krwawa Luna 17.01.17, 23:54
      Straszna kobieta.
    • jutta_t Re: Krwawa Luna 19.04.17, 00:15
      Potworek absolutny.
    • nefretete993 Re: Krwawa Luna 30.04.17, 05:48
      Straszna postac...
    • seremine Re: Krwawa Luna 13.08.18, 00:28
      Potworek a nie kobieta.
    • jane_doe_hej Re: Krwawa Luna 13.02.19, 20:04
      Sadystka!
    • jane_doe_hej Re: Krwawa Luna 13.02.19, 20:09
      Sadystka!

      Ostatnie lata

      Odeszła z resortu bezpieczeństwa 16 listopada 1956. Próbowała później swoich sił jako pisarka, wydała m.in. powieść Krzywe litery. Pracowała w Państwowym Instytucie Wydawniczym jako redaktor. W szpitalu poznała niewidomą siostrę zakonną Bonifację (Marię) Gołębiewską, a przez nią – środowisko skupione wokół zakładu dla niewidomych w Laskach. Gościła tam wielokrotnie, spotykając się z tamtejszymi duszpasterzami. Inwigilowana przez Służbę Bezpieczeństwa zrezygnowała z wizyt[15].

      Zmarła w Warszawie. Pochowana jest na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach (kwatera D33, rząd 2, grób 12).
      • jane_doe_hej Re: Krwawa Luna 13.02.19, 20:12
        „Poetka tortur”

        Spośród tego grona na szczególną uwagę zasługuje Julia Brystiger, a raczej nie tyle ona sama, co jej spowity stereotypami i poddany mitologizacji wizerunek. Bez wątpienia rację ma bowiem Agnieszka Mrozik, która analizując publikacje poświęcone żywotom komunistek, doszła do wniosku, że Julia Brystiger to „jedna z najbardziej zdemonizowanych komunistek w Polsce”. Bestia w spódnicy, „poetka tortur”, gorsza od oprawców w obozach koncentracyjnych, a przede wszystkim „krwawa Luna”. To właśnie na ten przydomek miała zapracować jako dyrektorka Departamentu V Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego, słynąc z przypisywanych jej sadystycznych tortur, które miała stosować w trakcie osobiście prowadzonych przesłuchań. Konstrukcję jej wizerunku współtworzą także opowieści o niepohamowanej rozwiązłości seksualnej mierzonej liczbą kochanków, zwłaszcza tych z kręgów elity władzy w Polsce doby stalinizmu. Rys postaci uzupełnia podkreślane za każdym razem żydowskie pochodzenie.

        Oddając raz jeszcze głos Agnieszce Mrozik należy z całą mocą odnotować, że w tak skonstruowanym obrazie szefowej V Departamentu „mieszczą się wszystkie możliwe sensy zakodowane w stereotypowych figurach »pięknej Żydówki« i »żydokomunistki«: demoniczność, seksualna występność, zbrodniczość”.
        • jane_doe_hej Re: Krwawa Luna 13.02.19, 20:20
          https://www.fronda.pl/site_media/media/uploads/article/.thumbnails/krwawa_luna_powazki-746x280.jpg
    • mala200333 Re: Krwawa Luna 17.04.19, 21:47
      Potworek
Pełna wersja