Dodaj do ulubionych

Dla "fanatyków" kiszenia :)))

04.07.07, 11:48
Czyli między innymi dla mnie...
Wczoraj "odpadłem"...
Ulubiony sąsiad poczęstował mnie cudną mieszanką:
Kiszone kalafiory i marchew i "cuś" jeszcze :)))))

Do dużego słoja wkłada się mniej więcej po równo:
różyczki kalafiora, pokrojoną na kawałki marchew, no i oczywiście paprykę (można jeszcze małe twarde pomidory) oraz przyprawy tradycyjne przy kiszeniu ogórków (można dodać dodatkowo 1 łyżkę miodu na 2 litry wody, albo, jeśli lubi się "na ostro" czarny pieprz - jakieś 10-15 ziaren) i to wszystko zalewa się "zalewajką do kiszenia ogórków"
Po 2-4 dniach jest powiedzmy gotowe, ale oczywiściem ożna przekisić to jeszcze bardziej...
Smacznego :)
Obserwuj wątek
    • figgin1 Re: Dla "fanatyków" kiszenia :))) 04.07.07, 16:37
      :O Muszę zrobić.
      A jedliscie kiszone pomidory? Z selerem? Delicyje
      • falafala Re: Dla "fanatyków" kiszenia :))) 04.07.07, 16:50
        jadlam kiszony kalafior, marchewke, pietruszke, cytryny - to skorke, cos w
        rodzaju golabkow z kiszonej w calosci kapusty. Moja znajoma serbka kisi wszystko
        co sie nadaje, chyba ;)
      • cyberski Re: Dla "fanatyków" kiszenia :))) 04.07.07, 17:08
        Jedliśmy :)
        Ale bez selera...
        Dlatego zapisuję: zaaakiiisiiiić seeeleeer! :))))
    • asiabed Re: Dla "fanatyków" kiszenia :))) 04.07.07, 21:17
      ooo!brzmi super. bede kisic:)
      Ile dac soli na te dwa litry wody??
      • cyberski Re: Dla "fanatyków" kiszenia :))) 05.07.07, 09:51
        Ja daję na litr wody dwie "trochę więcej niż płaskie" łyżki soli z Kłodawy (taka grubo mielona a jak sie ją rozpuści to na dnie garnka piasek widać)
    • asiabed Re: Dla "fanatyków" kiszenia :))) 04.07.07, 21:22
      Mam fajny przepis na kiszone buraczki - tarkuje sie je na tarce o duzych
      oczkach, soli i ugniata jak kapuste. dodaje listek laurowy i gozdziki. Mialo
      wyjsc taaakie pyszne, ale mi sie zepsulo. Buraczki na wierzchu zaczely czerniec
      a potem zaczely robic se jakies takie do kitu:(wywalilam. nie wiem co zrobilam
      zle, sloj wyparzylam, byly zamkniete, ilosc odpowiednia - moze temp. zbyt wysoka
      (staly w kuchni, bylo tam pewnie z dwadziescia pare stopni). od tego czasu
      troche zniechecialm sie do kiszenia, jak dotad wyszla mi dobrze tylko kapusta.
      cosik inne warzywa zle przygotowuje najwyrazniej. Macie jakies cenne wskazowki w
      tej materii?? z gory dziekuje, pozdrawiam!
      • szopen_cn Re: Dla "fanatyków" kiszenia :))) 05.07.07, 01:44
        Wskazowka cenna:

        Do nowo kiszonych warzyw dodac troche soku z juz kiszonych np soku z ogorkow
        czy kiszonej kapusty ze sklepu/targu to powoduje zaszczepeinie odopiednimi
        bakteriami i czyni cala zabawe mniej losowa.

        Z kiszonych to jeszcze dodac musze czosnek jest po prostu rewelacyjny.
        No i male ostre papryczki tez.

      • brumbak Re: Dla "fanatyków" kiszenia :))) 10.07.07, 22:54
        asiabed napisała:

        > Mam fajny przepis na kiszone buraczki -
        ......
        o buraczxkach to raczej w osobnym wątku :))
    • martvica Re: Dla "fanatyków" kiszenia :))) 05.07.07, 11:47
      A ta zalewajka to ma być ciepła czy zimna? bo Różne szkoły są.
      I można ogórki razem z tym?
      Kurczę, cyberski... normalnie mam syndrom 'i chciałaby, i boi się' :D
      • falafala Re: Dla "fanatyków" kiszenia :))) 05.07.07, 12:08
        ja robie zawsze woda w temp. pokojowej, na pewno nie ciepla. A ilosc soli to tez
        kwestia gustu, czym wiecej soli tym bardziej slone warzywa
      • cyberski Re: Dla "fanatyków" kiszenia :))) 05.07.07, 12:35
        Róznie ludzie robią z wodą...
        Ja raz na ogórkach przetrenowałem wodę bardzo goracą i nic złego się nie stało...
        Podobno zalewanie goroącą wodą przyśpiesza proces kiszenia, ale czy to prawda - nie wiem.

        Ty się dziewczyno nie bój! :)
        Ty spróbuj :)
        Papryki kiszonej też sie bałaś o ile dobrze pamietam ;)))
        I co? Trująca jest? ;))))

        Zasadniczo mozan ze sobą mieszać dowolne warzywa, nie ma zestawień zakazanych :)
        • martvica Re: Dla "fanatyków" kiszenia :))) 05.07.07, 13:47
          Papryki kiszonej też się bałam, ale jest boska i fantastyczna absolutnie. Tylko
          mogłaby trochę potanieć, bo na razie nadaje się tylko do patrzenia, a nie do
          kupowania :>
          Małosolne zdarzało mi się zalewać wrzątkiem, dlatego pytam :)
          Ehhh, coś mi się wydaje że trzeba pojechać na zakupy warzywne i wyciągnąć
          kamionkę z szafki :D I zrobić ogórki, marcheffkę, kalafiora i pomidory, o.
          Nadala się bo... yyyy, mam tremę :D
          • cyberski Re: Dla "fanatyków" kiszenia :))) 05.07.07, 13:54
            No przed tobą jeszcze dużo warzyw do zakiszenia :)
            Z papryką poczekaj, stanieje...
            Skoro kalafiory są doistępne to "szalej" z kalafiorami :)
            • asiabed Re: Dla "fanatyków" kiszenia :))) 05.07.07, 18:48
              A przykrywacie szczelnie pojemnik?? Bo ja w odkrytym robilam tylko ogoraski,
              kapuste kisilam juz w sloiku zamykanym, tak samo zamykam sloik z burakami na
              zakwas (nie robi sie plesn).

              dzieki za rady!!
              Musze zapamietac - na 1 litr 2 lyzki :)
              • martvica Re: Dla "fanatyków" kiszenia :))) 05.07.07, 19:38
                Ja robię ogórki w kamionkowym garze, kładę na górze talerzyk, a na nim kubek -
                żeby nic nie wystawało :)
                • martvica Re: Dla "fanatyków" kiszenia :))) 06.07.07, 22:03
                  No dobra, kalafior, marcheff, ogórki i papryka, ta jasna. Miały być jeszcze
                  pomidory, ale zapomniałam o nich i w końcu się nie zmieściły. Koper, chrzan,
                  pieprz. Zalewajka stygnie.
                  Martva: 'Kiszę kalafiora!'
                  Siostra Martvej: 'O, fajnie.'
                  Martva: 'Jak to fajnie? Nie powiesz że to obrzydliwe?'
                  Siostra (ze stoickim spokojem): 'Powiem jak się ukisi'.
                  Bez komentarza :>
                  • martvica Re: Dla "fanatyków" kiszenia :))) 09.07.07, 22:08
                    Wściekle słone toto, nie wiem czy nie powinnam dać miodu następnym razem - o ile
                    będzie następny raz :)
                    • martvica Re: Dla "fanatyków" kiszenia :))) 11.07.07, 18:47
                      Kalafior jest... śmieszny taki. Marcheff lepsza. Myślę że w zimie będę sobie
                      takie kiszonki robić z marchewek i buraków, może poeksperymentuję z selerem
                      naciowym?
    • ajlii [...] 11.07.07, 16:29
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • blackqueen Re: Dla "fanatyków" kiszenia :))) 16.07.07, 22:27
      Z tydzień się kisiło i wciąż kisi;). Po okołu tygodniu można było jeść,
      kalafiorek ma fajny smak, podobny do ogórka po ukiszeniu:), marchewka za to
      mało ciekawie smakuje. Najlepsza jest chyba woda;).

      Pozdrawiam
      • martvica Re: Dla "fanatyków" kiszenia :))) 18.07.07, 13:28
        O, ja miałam odwrotnie :) i po paru dniach wsadziłam warzywka do słoja, zalałam
        odcedzoną zalewą i umieściłam w lodówce, bo bałam się że przekiszę :)
        Spróbowałabym kawałki buraczków następnym razem :)
        I może seler naciowy? Bo za korzeniowym nie przepadam...
        • cyberski Re: Dla "fanatyków" kiszenia :))) 18.07.07, 14:41
          Nie jestem pewien czy naciowy wyjdzie (przyznam uczciwie, że nie próbowałem)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka