ma.pi
19.03.04, 21:33
Czytam na tym forum opisy polskich szpitali i krytyke pacjetek, ze nie
spelniaja one swiatowych standardow.
A chodzi o wyglad sal, lazienek czy toalet.
Tocza sie dyskusje, ze ten czy tamten szpital jest lepszy, bo ma swiezo
wyremontowane lazienki z ilomas tam prysznicami (na oddzial, oczywiscie
chodzi zawsze o poloznictwo i ginekologie), kolorowymi scianami i nowymi
kafelkami, a znowu inny jest zly bo na podlogach jest wyblakle linoleum i
pokomunistyczne kafelki.
Po takiej lektorze przyszlo mi do glowy, ze kanadyjskie szpitale to mieszcza
sie pewnie gdzies w "swiatowym standardzie" pomiedzy Rumunia a Mongolia. (nie
obrazajac tych krajow, bo nigdy tam nie bylam).
Mialam okazje byc w kilku kanadyjskich szpitalach, w dwoch rodzilam i w ilus
tam bylam u kogos w odwiedzinach. Warunki jawia mi sie iscie "komunistyczne",
a to chyba dlatego, ze sluzbe zdrowia mamy panstwowa. Sciany zazwyczaj
pomalowane farba olejna, w kolorze jakims szaro-burym. Na podlogach linoleum
w podobnej kolorystyce. Lazienki zadko po swierzym remoncie.
Ech, jakis szary ten opis kanadyjskich szpitali. A jak to u Was wyglada.
Podejzewam, ze tam gdzie sluzba zdrowia jest prywatna to macie wlasnie te
kafelki i pastelowe sciany.
No i gabinety ginekologiczne nie maja USG na miejscu, tylko trzeba sie udac w
odpowiednie miejsce w celu przeprowadzenia takiego badania.
I jeszcze jedno, jak juz jestem przy szpitalach. Czytam na tym forum, ze w
Polsce to raczej standardowo przeprowadza sie lyzeczkowanie macicy po
poronieniu. Albo lyzeczkuje sie jak ciaza jest obumarla. W Kanadzie nie robi
sie lyzeczkowania, stawia sie na samoistne oczyszczenie. Lyzeczkowanie tylko
wtedy kiedy cos idzie nie tak. Tak samo z obumarla ciaza, zazwyczaj czeka sie
na samoistne poronienie. A jak u Was?
Pozdr.