Dodaj do ulubionych

Kardelen - Side/Kumkoy (****)

06.07.04, 13:39
Byliśmy w hotelu Kardelen Klub Polska ****, a więc najlepszy hotel z całej
ofertyJet Turistic. Po trzech godzinach lotu wylądowaliśmy w Antali. Odprawa
na lotnisku była najsprawniejszą i najszybszą odprawą, jaką mieliśmy. Przed
lotniskiem czekało na nas ok. 10 autokarów pomalowanych logo Jet Turistic,
przy każdym autokarze polskojęzyczny przedstawiciel biura. Po przyjechaniu do
hotelu zajęto się naszymi bagażami i zaprowadzono do pokoju.
W recepcji dostaliśmy hotelową kartę kredytową, którą płaciliśmy w hotelu i
na plaży na karcie tej otrzymaliśmy 50 euro gratis (zamiast 50 zł). Pani w
recepcji poprosiła nas o podanie dnia w którym kelner ma podać nam szampana.
W hotelu obsługa od recepcji, animacji (ok. 6 osób) po dwóch kelnerów to
Polacy.

Wszyscy oni naprawdę dbali o nas abyśmy się dobrze bawili. Hotel super,
czysto, codziennie sprzątane i zmieniane ręczniki. Codziennie podczas dnia,
wieczorem i nocą były zajęcia animacyjne tak, że nikt nie powinien się
nudzić. W Turcji turystyka istnieje od 15 lat, ale inni muszą się wiele uczyć
od Turków. Rezydenci byli codziennie do naszej dyspozycji. Przedstawili nam
ofertę wycieczek fakultatywnych.
Wszystkim, którzy chcieliby pojechać do Turcji szczerze polecamy biuro, Jet
Turistic Poland i Klub Polska Kardelen.

Wochu (wochu6@wp.pl)
Obserwuj wątek
    • etrusek Re: Kardelen - Side/Kumkoy (****) 06.07.04, 13:41
      Hotel Kardelen Polska to po prostu bajka! Przesympatyczna obsługa, wspaniale
      podane i smaczne posiłki, doskonali animatorzy,którzy zapewniali rozrywkę tym
      którzy jednak wybrali hotelowy basen a i nawet wieczorem atrakcji co nie miara!
      POLECAM! Będziecie zachwyceni!!!!
      Paweł Kwiatkowski pawel.wroc@interia.pl
    • turhotel Club Kardelen Polska z Jettouristic 21.07.04, 12:21
      1. Klima raz działa a raz nie ale w pokojach kierownictwa na parterze działa
      zawsze.
      Bez klimy nie pośpicie bo z jednej strony ruchliwa ulica a z drugiej słąbej
      jakości animacje do 2-giej 3-ciej w nocy. Najlepsza jest dyskoteka dla dzieci o
      21:15 a potem to już tylko hałas i zgrzytanie zębami.
      Dodatkowo jest to klima centralna tj. bez regulacji temp. w pokojach, a kanały
      dolotowe nieczyszczone od lat. Efekt jest taki, ze smierdzi i lecą z niej
      grzyby i różne inne niewidoczne paskudztwa, - nagminne alergie (niby na słońce
      wg. rezydentów) + w czasie mojego pobytu 4 zapalenia ucha z ropnym wyciekiem.

      2. Pokoje - mogą być, 30 eur dopłaty tygodniowo za pokój z widokiem na może
      (300 m) oraz na basen i okrzyki suchotycznego, wyposażonego we wspaniałą
      sztuczną szczękę z białymi zębami Pana Waldzia, który jest mimo to postacią
      pozytywną. Wyraz jego twarzy mówi o tym, że piętnem odcisnęła się na nim
      lektura pt: "Cierpienia młodego Wertera" - Waldzio ma białe równe ząbki ale się
      nie uśmiecha.

      3. Basen - higiena basenu polega na codziennym dosypywaniu 3 wiader chloru koło
      5-tej nad ranem, dodatkowo wojna o leżaki, wieczorem widać na powierzchni
      warstwę jak po katastrofie tankowca - bueee, kibel.

      4. Toalety buchające często smrodem, przez 2 tygodnie nie zlokalizowałem od
      czego to zależy, pewnie manager hotelu ma guzik i przyciska jak go ktoś wkurzy
      bo sie o swoje upomni.

      5. Ceny - przez 2 tygodnie na dwie osoby w miarę oszczędzając wydałem tylko w
      hotelu 270 euro. Po początkowo atrakcyjnie wyglądającej ofercie następuje
      drenaż kieszeni na każdym kroku. Piwo: 1,75; sok:1,5: lunch:5; puszczenie bąka
      przy basenie: 2 euro itd itp.

      6. Polska obsługa na miejscu - miła naprawdę robią co mogą, szczególnie Tomek i
      Klaudiusz mają klasę, wyczucie i wykształcenie co widać gołym okiem.

      7. Rezydenci Jettouristic - jak ich tylko zobaczycie to w nogi drodzy Państwo,
      W NOGI !!!!!!!
      Chowajcie się pod schodami, stolikami lub gdzie się da bo chyba cały czas coś
      palą mocnego - tak przynajmniej wyglądają. Szczególnie uważać należy na
      obrażoną i wyniosłą Joannę zawsze chętną i gotową Was drodzy Państwo
      opierrrr.....lić a pozatym to ona już skończyła pracę i prosi o kontakt z
      managerem hotelu, oraz na takiego tlenionego chłopczyka o twarzy średnio
      rozgarniętego orangutana który twierdzi, że do plaży jest 80 metrów...........

      8. Morze - jakieś 300 metrów aleją pośród rzędu bananowców, w 3/4 sklepik gdzie
      najtaniej kupicie wodę i inne przydatne do życia urządzenia jak banany i inne
      owoce bez pestek. Plaża piaszczysta i z zacienionymi miejscami dość czysta.
      Samo morze płytkie i mętne, piaszczysto kamienisto gloniaste. Maski zostawcie w
      domu. Leżak - 1 euro na osobo/dzień. Słońce - jak cholera - filtry minimum 40
      na początek.

      9. Napoi wnosić nie można bo podobno rekwirują i oddają przy wyjeździe. Ja
      jestem duży i nie stosowałem się do tych zakazów, nikt mnie nigdy nie zatrzymał
      i jego szczęście.

      10. Jedzenie - na początku byliśmy zachwyceni, 4-tego dnia zaczęło nam się
      odbijać, a w drugim tygodniu to już z zamkniętymi oczami mogłem zasuwać między
      raegałami i precyzyjnie nakładać na talerz co zechcę. Co dzień to samo albo
      barrrrdzo podobnie. Na koniec żywiliśmy się pomidorem i arbuzem.
      Radzę zabrać raphaholin (potrawy pływają w tłuszczu), węgiel (z konieczności
      ziejący gównami pokoleń porcelanowy biały owalny kształt w toalecie był moim
      częstym towarzyszem.

      11. Linie lotnicze Sun Express - oprócz Tomka, Klaudiusza i Waldka jeszcze
      linie lotnicze zasługują na pochwałę. Są to renomowane linie - zainteresowanych
      odsyłam do netu.

      Podsumowanie:
      Wybierzcie inny hotel i inne biuro podróży.

      P.S. part I: Nie jestem z konkurencji, zainteresowanym prześlę, filmy gdzie o 2-
      giej w nocy 70 osób walczy w recepcji o klimę, lub inne zdjęcia.

      P.S. part II: Jettouristic zainteresowała się gazeta wyborcza za sprawą jednego
      z uczestników, do tej pory udało się ustalić kto tym kręci i stwierdzić
      nastawienie na zyski krótkoterminowe. Podobno wkrótce więcej szczegółów w
      dodatku turystyka.

      Ryszard + żona, cela nr 312, skazany dobrowolnie za 5000 pln.
      pastec69@wp.pl
      • turhotel Re: Club Kardelen Polska z Jettouristic 21.07.04, 12:22
        Samochód w hotelu kosztuje 8 - 10 eur drożej niż na ulicy tuż przy hotelu.
        Dodam, że taki sam samochód.
        Ja płaciłem 35 eur dziennie za R. clio A/C za 3 dni a w hotelu za taki sam
        samochód ale za (uwaga) min. 4 dni uzyskałbym cenę 43 eur za dzień.
        Ubezpieczalnia i pakiet ubezpieczeń dokładnie te same.

        W ramach rewanżu, że wybrałem to samo tylko taniej wspaniałomyślni i urokliwi
        pracownicy hotelu niepozwolili mi parkować na terenie hotelu.
        Musiałem parkować na ulicy.
        Na pytanie jakie są powody takiego ograniczenia skierowane do managera hotelu
        usłyszałem, że taka jest decyzja rezydentów Jeta.
        Na to samo pytanie skierowane do rezydentów Jeta usłyszałem, że taka jest
        decyzja managera hotelu.

        Jeżeli ktoś lubi komedie PRL-u Barei to powinien skorzystać z Jeta.

        Ja mam to za sobą i uczciwość względem innych, którzy mogą się naciąć na Jeta
        nakazuje mi zgłosić swoje uwagi do Polskiej Izby Turystycznej.
        Ludziom na wakacjach należy się spokój i szacunek tych, którzy mają pensję
        dzięki naszej tam obecności.
        Jeżeli ktoś tego nie rozumie ludzie go odrzucą.
        Prędzej czy później ale odrzucą.

        Ryszard
      • poltramp Re: Club Kardelen Polska z Jettouristic 26.08.04, 18:12
        Moje wrażenia na zasadzie odpowiedzi na informacje Turkhotel(na grupie Turcja
        pisze ze jedzie teraz pierwszy raz do turcji wiec nie wiem skad te wiadomosci
        ale trudno):
        1.Klima dziala ale jakos slabo , ale to dobrze bo przy 40 stopniowym upale
        wchodzenie do klimy to pewne przeziebienie - np nasi siatkarze wylaczali klime
        w hotelach .
        pierwsza noc moze byc trudna ale potem organizm sie przystosuje
        Nie zgadzam sie ze jest glosno , bylo bardzo cicho i to w szczycie sezonu
        Nic w pokojach nie smierdzi i jest czysto
        2.Waldek- jest ok
        3.Basen - spoko , bylismy w nocy i nawet wrzucilem kumpla w pelnym rynsztunku .
        Czyszcza o 4 tej rano i nie tylko wrzucaja chlor , lezaki- walka bo nasi
        obywatele nawet jak nie leza to rezerwuja - TO NIE WINA HOTELU !!!!
        4.toalety przy basenie ok
        5.wydalismy w okolicach basenu 100 euro na 4 osoby pijac non stop piwko reszta
        to jedzonko w porach posiłku - bardzo duzo i smacznie
        6.kapitalni kelnerzy w tym rusuf turek - ekstra gosc
        7.rezydenci dyzuruja non stop ale nie mielismy potrzeby spotykac sie z nimi
        8.morze -ok plaza ok
        9.napoje w plecaku spokojnie wniesiecie - po co razic goscia ktory pilnuje
        wejscia , zreszta jest on tak wystraszony ze na pewno nie sprawdzi co mamy w
        srodku
        10.jedzenie-super super super
        11.linie lotnicze -ok
        12.Turkhotel- jak najdalej od takich turystow jak Turkhotel moga zepsuc caly
        urlop a tacy w kardelen tez sa - uwazajcie i najlepiej kontaktujcie sie tylko z
        obsluga - udawajcie na przyklad ....greka
        pozdr - carlos
      • ala303 Re: Club Kardelen Polska z Jettouristic 01.07.06, 12:17
        Również dołączam się do osób niezadowolonych z pobytu w tym hotelu. Miała to
        być nasza niezapomniana podróż poślubna, a tymczasem wspominam ją najgorzej ze
        wszystkich dotychczasowych wycieczek zagranicznych.

        Pan Waldek był dla mnie tragicznie żenujący, a jego wieczorne animacje
        pozbawione dobrego smaku (oczywiśnie niektórym się podobały, co jeszcze
        bardziej mnie dziwiło).

        Chcąc poleżeć na leżaku nad basenem należało wcześniej zarezerwować sobie
        leżak, tzn. wręczyć swój ręcznik i odpowiedni napiwek rozkładającemu leżaki.
        Jeżeli ktoś tego nie zrobił to ok. 11.00 nie było szans na znalezienie wolnego
        leżaka, pomijając fakt, że ci, którzy uprzednio sobie go zarezerwowali
        przychodzili na basen np. ok. 13.00. Tak więc byłam świadkiem licznych kłótni i
        awantur.

        Podobna sytuacja była na kolacji. Stoliki puste, ale z karteczką "rezerwacja",
        tak więc chodziło się z tacą w poszukiwaniu wolnego miejsca, tragedia.

        Na wycieczki fakultatywne radzę nie wydawać pieniędzy, lepiej podjechać
        taksówką do historycznej części Side i zwiedzić samemu.

        O innych rzeczach pisali moi poprzednicy więc nie chcę się powtarzać.

        Szczerze odradzam ten hotel, szkoda nerwów!!
    • 32kojot Re: Kardelen - Side/Kumkoy (****) 26.10.04, 15:20
      Byłam w Kardelenie w październiku - ma miłą obsługę, pokoje duże i ładne, tylko
      meble trochę zużyte. Codziennie brałam ze śniadania kanapki dla dziecka na
      plażę. Wkładałam je do torebki i żaden kelner, który to widział nie zwracał mi
      uwagi, przecież sami widzą jak wygląda karmienie dzieci przy stole. Jedzenia na
      kolację ile kto chce, dużo sałatek i owoców i najlepsze na świecie desery,
      mięso dobre choć dziwnie przyprawiane. Natomiast śniadania monotonne - chrupki,
      3 rodzaje jajek (3,5 i 10 minut), słony ser biały, na szczęście bardzo smaczne
      są konfitury i pieczywo.

      Podczas całego pobytu zdecydowanie najgorsze wrażenie na mnie zrobiły z pozoru
      miłe rezydentki,które nie przedstawiły się, nic nie są w stanie załatwić,
      upychają ludzi tylko na wycieczki z prezentacjami, kłamią, motają się, obiecują
      liczne atrakcje na wycieczkach, po czym jako opiekuna wysyłają tureckiego
      pilota, któremu podają listę z 3 na 10 obiecanych atrakcji, a na nasze
      niezadowolenie mówią, że była godzina czasu wolnego to każdy mógł wtedy
      zaliczyć muzeum, ruiny, deptak, port, minaret, rejs statkiem z nurkowaniem.
      Najważniejsze żeby przewodnik wcisnął nam "koktajl" - soczek w sklepie u Turka,
      czyli prezentacja. Odwołują atrakcje które obiecywały, mówiąc, że turyści żle
      je zrozumieli, podają astronomiczne ceny za usługi, które załatwiane bez ich
      pośrednictwa są o 50-60% tańsze.
      Należy od nich uciekać, nic od nich nie chcieć i przyjąć do wiadomości,że
      siedzą za biurkiem tylko w ramach dekoracji holu. Po co psuć sobie humor.

      Duży plus dla Niny za świetną gimnastykę wodną i disco dla dzieci i dla Waldka-
      za wieczorne show - dziękuję!

      W przyszłym roku wypróbuję Santanę.
    • pcz12 Re: Kardelen - Side/Kumkoy (****) 07.07.05, 15:43
      Chyba ten gość jest jednak szefem jettouristic i robi sobie reklamę.
      Kardelen to syf.Tłumy ludzi (Polaków).Kolejki do żarcia.Biegunka dla
      wszystkich .Chamska obsługa.Brud w pokojach i na korytarzach.Ludzie ostrzegam -
      trzymajcie się daleko od Kardelena ! Plus to polska obsługa dla ludzi nie
      znających języków.Kaowiec Waldek to geszefciarz sprzedający skóry, złoto i jeep
      safari.Beznadzieja !
      • martin57 kardelen 15.07.05, 16:35
        kardelen to najgorszy hotel wjakim byłem To karny obóz
        Rewizje na bramce Arogancja ,Rezydencki bez kompetencji bojacy sie
        tureckich pracodawców 4 gwiazdki to fikcja Autokary stare bez wc brudne Byle
        straznik rewiduje twoje torby a gdy znajdzie 1 brzoskwinie melona lub kawałek
        hałwy robi się wielka afera jest to hotel dla Polakow bo nikt inny nie
        pozwoliłby soba tak pomiatac Program artystyczny w wykonaniu Waldka to syf
        ponizej poziomu normalnego czlowieka chamski teksty hała Jedzenie monotonne i
        bez polotu plaża brudna i kamienista Traktuja turystów jak smieci Rezydentki tak
        przestraszone Tureckiego menagiera Ze boja sie odezwac Jedyni przyzwoici ludzie
        to 2 polskich kelnerow Odradzam Z całego serca kardelen to posmiewisko całej
        riwiery Tureckiej
        nie dajcie sie nabrac szukajcie innego hotelu
        >
    • turhotel Re: Kardelen - Side/Kumkoy (****) 28.07.05, 16:00
      W ofercie internetowej skusiły mnie - bezpłatny kort tenisowy i sala fitness.
      Niestety nie pograłam sobie - kort jest w stanie technicznym uniemożliwiającym
      bezpieczne korzystanie - jest zrobiony z nierówno ułożonych płyt betonowych,
      można się potknąć o wystające "progi" (mam zdjęcia cyfrowe, mogę udostępnić).
      Nie powinien widnieć w ofercie. Sala fitness to nieprzyjemne "norkowate"
      pomieszczenie z kilkoma zdewastowanymi urządzeniami. Nie do użytku.
      "Gwoździem programu" były REWIZJE OSOBISTE przy wejściu do hotelu, robione
      przez "ochronę" hotelu w poszukiwaniu jedzenia i napojów! Mnie odebrano jedną
      litrową NAPOCZĘTĄ butelkę wody mineralnej, którą niosłam w ręku wracając ze
      spaceru po mieście (zatrzymano ją w recepcji). Wszystko po to, aby zmusić
      turystów do dokonywania zakupów w restauracji hotelowej.

      Podczas drogich wycieczek fakultatywnych wykupionych w hotelu (Pammukale, Efez,
      Kapadocja) zmuszano nas do długich wizyt w drogich, "zaprzyjaźnionych" sklepach
      i "fabrykach" a na zwiedzanie zabytków czas bardzo ograniczano (np. cała wizyta
      w domku Maryi to ok. 20 minut! a wysiadywanie w sklepie z ręcznikami to 2
      godziny) Skandal! Wycieczki fakultatywne dostępne u organizatora (czyli w
      hotelu) były nawet dwa razy droższe niż porównywalne, dostępne w miejscowych
      biurach (to nieprawda, że miejscowe biura nie są ubezpieczone!).

      Mam wrażenie, że polska obsługa była całkowicie oddana właścicielom hotelu i
      niedostatecznie dbała o interesy turystów. POZORNIE miła polska obsługa hotelu
      (tzw. piloci) w momencie pojawienia się trudności stawała się arogancka, a
      niektóre osoby zachowywały się wyjątkowo prymitywnie (np. pani Ela, która miała
      czelność krzyczeć na starszych państwa i to w obecności innych osób - byłam
      jednym ze świadków tego zdarzenia). Część informacji udzielana była
      nierzetelnie, wybiórczo i niezgodnie ze stanem faktycznym. Piloci utrudniali
      złożenie rekalamacji. Plus to duży basen i bardzo sympatyczna obsługa
      restauracji.

      Elżbieta ep86@gazeta.pl
    • s.dominika Re: Kardelen - Side/Kumkoy (****) 16.08.05, 17:01
      Właśnie wróciłam z pobytu w hotelu Kardelen w Side. Wcale nie jest tam tak źle jak wielokrotnie było tutaj pisane. Podstawowy błąd hotelu - łączy jednocześnie klientów z opcją "All Inclusive" i "HB", przez co ci ostatni (byłam właśnie w takiej sytuacji) czują się czasem niezręcznie - jak klienci gorszej kategorii (zgodnie z ofertą JetTouristic - Kardelen jest tylko dla HB - skąd wzięło się 90% na all inclusive ??? - tego nie wiem). Klienci na dzień dobry znakowani są bransoletką w odpowiednim kolorze - ułatwiającym identyfikację HB i All Inclusiv.
      Rada dla tych, którzy jednak jadą na HB: wziąć ze sobą tyle wody i napojów ile się da udźwignąć (to nie żarty), bo potem ma się lepsze samopoczucie w czasie pobytu, że nie trzeba przemycać (a ochroniarze sprawdzają - zwłaszcza tych na HB). Przemycać się da, tylko trzeba wiedzieć jak. Przez główna bramę - odradzam - może jakaś małą buteleczkę się da przemycić, ale większej to raczej bez szans. Polecam przez bramkę na basen. W połowie drogi z basenu nad morze jest stragan - mają tam wodę po 0,5 euro za 1,5 litra (w hotelu 1,25E). Oczywiście nie wnosić tego w siatce, tylko w plecaku czy jakoś tak - żeby nie rzucało się w oczy. Unikać należy godzin między 17-19, bo wtedy też zdarzało się, że siedział strażnik i od strony basenu. Generalnie ta woda to problem, ale jak się wie wcześniej, to można sobie poradzić. My zakupiliśmy ostatniego dnia objazdówki 10 litrów wody i starczyło na 5 dni.

      Pokoje - nie mam nic do zarzucenia. Schludne, codziennie sprzątane i wymieniane ręczniki. Klimatyzacja działała cały czas - bez zastrzeżeń. W pokoju jest mini bar (płatny) ale można go traktować jako lodówkę, tylko trzeba wyciągać rzeczy na czas, jak sprzątaczki sprzątają pokoje, bo wówczas zaglądają do środka. Nie ma potrzeby (chyba że ktoś lubi) wykupywać za 30 E pokoju z widokiem na basen (morza z okna nie widać). Od ulicy jest równie dobrze, cicho, a poza tym w przeciwieństwie do pokoi od basenu - słońce nie świeci non stop w okno. Nie wolno dać sobie jedynie wcisnąć pokoju na poziomie GROUND - czyli H - tuż przy basenie. Tam jest grzyb, wilgotno i generalnie masakra - cały dzień i pół nocy hałas i duży ruch.

      Jedzenie - pierwszego dnia wydawało mi się dobre, ale 4-5 dnia - nie mogłam już na nic patrzeć. Problemem był mały wybór dań i w kółko powtarzające się zestawy, ale w sumie jest w porządku, tylko mały wybór owoców – jedynie arbuzy, pomarańcze i melony. Podczas objazdówki jedzenie było lepsze i bardziej urozmaicone.

      Stoliki do obiadokolacji. Na czas obiadokolacji rozstawiano stoliki dookoła basenu. Wziąwszy pod uwagę, że w środku praktycznie nie dało się wytrzymać z gorąca - o te nad basenem toczył się prawdziwy bój. Ludzie rezerwowali sobie sami stoliki, albo od chwili rozstawienia (ok 18) do 19.30 - siedzieli przy nich i pilnowali miejsc - paranoja.

      Animacje. Szczerze mówiąc co do nocnych animacji, to mało mam do powiedzenia, bo byłam na 1 i była beznadziejna, więc zrezygnowaliśmy. Pan Waldek jest non stop pijany (do tego stopnia, że wozi ludzi samochodem w stanie nietrzeźwym). Zdecydowanie odradzam wszelkie wyjazdy, które on proponuje - zwykłe naciąganie - a zwłaszcza zachwalany przez niego wyjazd za 8 E/os na oglądanie żółwi na wolności. Żółwie są 3 - ledwo je widać (a raczej wcale) i absolutnie żadna rozrywka.
      Polecam natomiast super gimnastykę wodną z Panią Niną lub Panem Tomkiem. Naprawdę super ludzie, którzy nadają się do tego co robią.

      Podsumowując – jest to typowy hotel dla rodzin z dziećmi. Było takich rodzin bardzo dużo (nawet z dziećmi poniżej roku) i nie widziałam, żeby narzekali, ale to być może subiektywna opinia.
    • etrusek Re: Kardelen - Side/Kumkoy (****) 16.09.05, 15:13
      autorka: qella5@gazeta.pl

      Proszę Państwa, wczoraj wróciłam z 2-tygodniowych wczasów w Kardelen. Jest
      to jeden wielki syf i chamstwo! Dostaliśmy z narzeczonym pokój obskurny i
      śmierdzący stęchlizną i wilgocią. Lazienka brudna,a prysznic bez słuchawki.Drzwi
      wejściowe były na jedną śrubkę.Gdy poprosiliśmy o zmianę pokoju Turek
      powiedział nam z ironią, ze jesli chcemy zmianę musimy zapłacić 30 Euro za
      tydzień.Zwróciliśmy sie o pomoc do rezydenta(Kubusia),gdyż powiedziano nam,ze z
      każdym problem pomogą nam właśnie rezydenci.Niestety oni tylko potrafią kłamać
      i naciągać ludzi na wycieczki fakultatywne.A w momencie jak trzeba było działać
      podwinął ogonek i uciekł. W hotelu nie było klimatyzacji,gdyż Turcy
      stwierdzili, ze dla nich noce wrześniowe są zimne i klima jest niepotrzebna.
      Niewazne, ze w nocy bylo 28 stopni i można było sie ugotować. Na 420
      pokoi (hotel był full) działała jedna winda, ponieważ menadżer uważał,ze dwie to
      za dużo, więc ludzie z wózkami i małymi dziećmi chodzili na 4 pietro na
      piechotkę. Jedzenie fatalne, przez 2 tygodnie jedliśmy indyka i kurczaka. Na
      śniadanie stare bułki, ogolnie wszystko było stare. Jednego dnia podali soczki
      śmierdzące chlorem, dopiero jak ludzie zaczeli wylewać je za bar, turcy
      powąchali je i wymienili. Czy to jest normalne?? Jeśli chodzi o animacje to
      śmiech na sali, Pan Walduś kosztem naśmiewania sie z ludzi próbował zabawić
      towarzystwo co mu abslutnie nie wychodziło. Jego żart był wręcz żalosny.W drugim
      tygodniu nie było żadnych nowych animacji, tylko powtórki z pierwszego
      tygodnia. Dla dzieci nie było żadnych programów. Aby rozpoczął się program dla
      dorosłych Pan Walduś ze swoim synkiem Tomusiem musiał prosic ludzi aby
      przyszli, gdyż prawie nikt nie był zainteresowany.Nie wspomniałam jeszcze o tym
      jak Turasy dopisywali drinki do rachunków. Ludzie w momencie jak oddawali klucz
      i czekał na nich autokar na lotnisko dowiadywali sie, ze mają do zapłacenia za
      drinki, których nigdy nie wypili. Najlepiej codziennie sprawdzać swój balans i
      uważać na to co sie podpisuje przy braniu drinków w systemie All Inclusive.Jest
      to hotel tylko dla Polaków,i jestesmy w nim traktowani jak śmiecie.Jednego dnia
      przyjechał cały szef hotelu, gdy ludzie przyszli do niego na skarge odpowiedział
      z ironią, ze możemy poskarżyc sie nawet ambasadorowi i nawet on nam nie
      pomoże. Jeden wielki SKANDAL! Ludzie,nigdy nie jedżcie do tego hotelu,a przede
      wszystkim nigdy z JET TOURISTIC!! Oszuści i naciagacze! Uważam,ze ktoś powinien
      zainteresować sie tą firmą, gdyz za każdym razem uchdzi im na sucho! Zanim
      wpłacicie pieniądze na wycieczkę poczytajcie najpierw opinie na temat hotelu,ja
      tego nie zrobiłam i bardzo żałuję.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka