Dodaj do ulubionych

No dobra, przyznajcie się-McSyfy

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.04, 19:06
No dobra przyznajcie się, co lubicie wszamać w Mc Syfach. Ja pierwsza:
nie wiem dlaczego, ale u-wiel-biam kawę z mlekiem w KFSyfie. No nic na to nie
poradzę. Zawsze biorę dużą białą za 3.49
Kto następny? Frytki w tacobell..;)))
Obserwuj wątek
    • Gość: Liska Re: No dobra, przyznajcie się-McSyfy IP: 81.210.125.* 17.11.04, 19:09
      w ciąży miałam jazdę na kanapkę z rybą (o ile to można nazwać rybą;-) z sosem
      musztardowym i ketchupem, a raz na ruski rok mam ochotę na ciastko leśne -
      głównie ze względu na chrupiącą skórkę tegoż.

      • emka_1 Re: No dobra, przyznajcie się-McSyfy 17.11.04, 19:13
        ohydne pieczywo czosnkowe z kfc, z margaryną zapewne:)
      • dafni Re: No dobra, przyznajcie się-McSyfy 17.11.04, 19:14
        Lubię lody z polewą czekoladową z McDonalda
        • taka_tam Re: No dobra, przyznajcie się-McSyfy 17.11.04, 19:18
          uwielbiam kurczaka z kfc! i zupełnie nie mam z tego powodu wyrzutów sumienia :-)
      • Gość: Misiaczek i Kocia Re: No dobra, przyznajcie się-McSyfy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.04, 16:13
        a co uwazacie o frytkach maczanych w lodach z polewa czekoladowa?????

        palce lizac :)
        • Gość: mayessa frytki z MCDo n/t IP: *.inds.pl / *.pl 21.11.04, 16:26
    • kragmel Re: No dobra, przyznajcie się-McSyfy 17.11.04, 19:16
      cheeseburger i lody z karmelem w MacDo. i pepperoni z PizzyHut. nie to, żeby
      często, ale... ;P
      • miska_malcova Re: No dobra, przyznajcie się-McSyfy 17.11.04, 19:23
        no dobra... latem kawa z lodami waniliowymi only :-)

        Pycha!!!!
      • iwu Re: No dobra, przyznajcie się-McSyfy 17.11.04, 20:42
        Ja tak samo jak Kragmel. Ale baaardzo rzadko, nawet nie pamiętam kiedy
        ostatnio.
    • Gość: marghe_72 Re: No dobra, przyznajcie się-McSyfy IP: *.acn.waw.pl 17.11.04, 19:38
      ziemniaki w Pizza hut..
      od czasu do czasu frytki w McD.
      Jak istniało Taco - to Soft Taco i frytki
    • dziuunia Re: No dobra, przyznajcie się-McSyfy 17.11.04, 20:26
      Kiedyś bardzo często teraz okazjonalnie:lody w waflu z polewą
      karmelową,frytki,czasem cheeseburger no i ciastka ale zawsze te tzw.sezonowe z
      ciemnymi owocami,najlepsze z owocami leśnymi.
    • bartoszcze Re: No dobra, przyznajcie się-McSyfy 17.11.04, 20:36
      Hamburgera, jak muszę coś szybko na ruszt wrzucić.
      Ewentualnie jakieś jarzyny w cieście - w McD pamiętam brokuły i kalafiory
      (oczywiście nic szczególnego, po prostu jarzyny).
      • Gość: nana Re: No dobra, przyznajcie się-McSyfy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.04, 20:50
        ciastko z owocami leśnymi..ale ostatnio jadłam je z pół roku temu!!
    • Gość: Hanna Re: No dobra, przyznajcie się-McSyfy IP: 64.213.237.* 17.11.04, 20:59
      Ktos powiedzial"ziemniaki z McD"--frytki??!! Ja lubie ich salaty, sa wspaniale,
      moge jesc codziennie.Maja tez paluszki serowe-oj, kusza mnie bardzo. Ale
      zauwazylam , ze co kraj-to McD ma inne rzeczy do jedzenia.(poza
      podstawa,oczywiscie). Takie regionalne rzeczy, jak np. w Polsce kotlet
      wieprzowy. U nas sa paluszki z sera i pasty fasolowej(otoczone w bulce tartej)-
      zgroza, jezeli chodzi o tluszcz i kalorie, ale ten smak!
      Ogolnie-nie uzywam, ale jak jestem w trasie(samochodem) czasem wpadam na
      salate, albo piers kurczaka z grilla.
      • cynamoon6 Re: No dobra, przyznajcie się-McSyfy 17.11.04, 21:08
        Omijam. Szerokim lukiem.
        Ale w ciazy dzialal na mnie jak lep na muche.
        Po prostu musialam jesc te ich frytki i te wstretne McSkrzydelka.
        I te ich placki ziemniaczane na sztuki. Te placki byly calkiem niezle i jakby
        nie z proszku tylko grubostartych ziemniakow.
        I lody z polewa karmelowa i czekoladowa (w jednym macu jeden pan zawsze dawal
        sie uprosic i dawal mi te obydwie polewy w jednym lodzie ;-)
        Acha, i jesZcze lody z Ice Landu (tak sie nazywa to w KFC) ale tylko w tym w
        Warszawie na Pl. Zbawiciela (?) Poniewaz mieszkalam w wawce przez 3/4 ciazy po
        sniadaniu od razu jechalam na te lody.

        Od urodzenia dziecka juz mnie nie lepi ;-)
        Ale uwazam, ze kawe z mlekiem w McD maja smaczna. Ze dwa razy pilam w tym roku ;-)
      • Gość: koka Ziemniaki w Pizza Hut n/t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.04, 16:38
    • Gość: J i H Re: No dobra, przyznajcie się-McSyfy IP: *.unislaw.sdi.tpnet.pl 17.11.04, 21:12
      Ostatnio z McD przytargaliśmy do domu fryty, koktail waniliowy i ciacho z
      jabłkiem na gorąco. Po spałaszowaniu wszystkiego byliśmy zasyceni.
      To tylko coś dla odmiany,OT TAK.
      POZDRAWIAMY
      Ps.
      Ta dziewczyna za bufetem była mniam:)
    • nobullshit Re: No dobra, przyznajcie się-McSyfy 17.11.04, 21:17
      Lubiłam soft tacos w Taco Bell. I czasem zaglądałam do Burger Kinga -
      tam przynajmniej można było skomponować sobie kanapkę całkowicie
      samodzielnie. Skoro już fast foody istnieją, dlaczego wyniosły się
      z Polski dwa w miarę jeszcze IMHO jadalne?
    • Gość: El Padre Nie, nie i jeszcze raz nie!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.04, 21:30
      Kiedyś, w latach osiemdziesiątych, byłem w Paryżu i miałem na przeżycie
      100$ na 10 dni. Myślałem, że pożywię się w McSyfie, ale kiedy stwierdziłem,
      że po Big Syfie po godzinie znowu mnie ssie, to przerzuciłem się na bagietki.
      Taniej i bardziej się napchałem. A kasę wydałem na muzea.
      To uodporniło mnie w czasie inwazji. Potem jeszcze kilkakrotnie, będąc w
      drodze, uznając, że to bezpieczniej niż w Bararku, Barbasi, Barbombelo czy
      Barburaku itp przydrożnych wynalazkach.
      Ale kiedy zamieszkałem na Saskiej Kępie i zadarza mi się dość często
      przechodzić koło KFSyfu i sztachnę się tymi wyziewami to od razu mi
      przechodzi. Jak widzę całe rodziny po kościele idące do tej świątyni to żal
      mi się robi tych dzieciaków.
      PS. Prawdopodobnie za chwilę czeka mnie walka ze swoim.
      Jak wytłumaczyć mu, że frytka jest beee?!
      • cynamoon6 Re: Nie, nie i jeszcze raz nie!!! 17.11.04, 21:39
        Oj tam, taka usmazona w domu, raz na jakis czas blee nie jest ;-)
        • Gość: El Padre Re: Nie, nie i jeszcze raz nie!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.04, 21:47
          Ale ile potem wietrzenia! Choć po plackach ziemniaczanych nie jest lepiej:))
          • Gość: doświadczona Re: Nie, nie i jeszcze raz nie!!! IP: 213.17.230.* 19.11.04, 10:02
            Kilka tygodni temu po raz pierwszy usmażyłam placki na oleju z pestek
            winogronowych. I nic nie było czuć. Czy to faktycznie tak działa?
          • Gość: karakan Re: Nie, nie i jeszcze raz nie!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.04, 00:54
            moze pora zmienic olej?;)
      • bazylka1 Re: Nie, nie i jeszcze raz nie!!! 17.11.04, 21:59
        El Padre, a może nie przekonuj dziecka, że frytka jest be (skoro moze mu
        zasmakuje) tylko po prostu naucz, że w domu jest jeszcze lepsze i w ogóle innej
        kultury jedzenia (bo to chyba o to przecież chodzi)
        • Gość: ksenia Re: Nie, nie i jeszcze raz nie!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.04, 17:46
          > El Padre, a może nie przekonuj dziecka, że frytka jest be (skoro moze mu
          > zasmakuje) tylko po prostu naucz, że w domu jest jeszcze lepsze i w ogóle
          innej
          >
          > kultury jedzenia (bo to chyba o to przecież chodzi)

          Bazylko - podpisuję się rękami i nogami :)) Sama nie zaglądam do świątyń fast-
          foodu, bo nic mi tam nie pasuje - ani zapach, ani klimat, ani szamka. Ale
          synowi (19) nie zabraniałam nigdy, choć znał mój radykalny pogląd. Wyszło na
          to, że raczej omija te przybytki szerokim łukiem i woli zjeść w domu. A nawet
          sam się zaczął do kucharzenia przymierzać... :)))
    • Gość: Lalok! NIC oprócz siusiu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.04, 21:52
    • Gość: Jagna Re: No dobra, przyznajcie się-McSyfy IP: *.espol.com.pl 17.11.04, 21:57
      Singer w KFC. Kto nie probowal - traci. Moj pobyt w NYC zwiazany jest m.in. z
      rozczarowaniem wynikajacym z braku tego produktu i tesknota za owym.
      • florunia Re: No dobra, przyznajcie się-McSyfy 18.11.04, 13:07
        mi singer w KFC smierdzi klatką chomika. przepraszam właścicieli chomików
    • Gość: szimi Re: No dobra, przyznajcie się-McSyfy IP: *.icpnet.pl 17.11.04, 23:48
      wczoraj skusiłem się na pitakure w kfc i niestety :( zaluje wydanych 4.99 - na
      szczęście chciałem tylko kanapkę -bez zestawu - pita była ciągnaca się gumowa
      kawałków kurczaka było słownie TRZY kanapka i mięso było zimne sos był wodnisty
      i wyciekał z kanapki przez papier... generalnie najgorsza kanapka jaką
      kiedykolwiek jadłem w KFC a do tej pory tego fastfooda uważałem za najlepszego
      ze wszystkich.... cóż nawet najlepszym wpadki się zdarzają
    • Gość: landsbergk Re: No dobra, przyznajcie się-McSyfy IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 18.11.04, 09:27
      No to się wyspowiadam...
      W fastfoodach często jadam sałatki.
      Poza tym w McSyfie uwielbiam shake'i (podbno nie ma w nich mleka!!!! trudno się
      mówi :-) i od czasu do czasu wszamam ciastko.
      W Pizzy Hut nie powiem, od czasu do czasu lubię wrzucić jakąś pizzę. Albo
      quesadillę. Albo pieczywo czosnkowe. I nic mi w tym nie przeszkadza fakt, że
      Narzeczony i Koleżanka mieli okazję pracować w Pizzy Hut, jedno w Szczecinie,
      drugie w Londynie, i opowiedzieli mi dokładnie jak wygląda proces
      przygotowywania jedzenia. Oni też się tam żywią czasem mimo wszystko...
      W KentuckySyfie czasem skuszę się na skrzydełka, twistera lub zingera.
      Przynajmniej wiem co jem, bo mięso nieprzemielone, nie zachodzi więc obawa, że
      zawiera jakieś nieszlachetne dodatki, typu papier toaletowy. Natomiast nie
      przechodzą mi absolutnie: frytki ze wszystkich Syf-foodów, przemielone
      niewiadomoco (czyli harmburgery itp.), a najgorsza ze wszystkiego jest dla mnie
      kukurydza w KFC.
      TacoBell z pobytu w USA wspominam miło, jednak do Szczecina nie zawitało nigdy.
      • Gość: skarolina Re: No dobra, przyznajcie się-McSyfy IP: *.magma-net.pl 18.11.04, 10:23
        > Poza tym w McSyfie uwielbiam shake'i (podbno nie ma w nich mleka!!!! trudno
        się
        >
        > mówi :-)

        Teraz mi to mówisz?? Toż ja przez 10 m-cy diety bezmlecznej cierpiałam, bo
        odmawiałam sobie shake'ów. Uwielbiam shake'i
        I frytki w McD. I nic więcej :)
        • Gość: pracownikmcd Re: No dobra, przyznajcie się-McSyfy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.04, 17:49
          ale głupia podpucha, że niby w shake'ach nie ma mleka, kotlety z krów mielonych
          razem z kopytami a bułki robione ze spulchniaczy a nie mąki...
    • mantha Re: No dobra, przyznajcie się-McSyfy 18.11.04, 09:41
      Tak z raz w roku po prostu MUSZE zjesc pikantne skrzydelka w KFC, i wlasnie
      zbliza sie nieuchronnie ten czas (jakos grudzien - styczen jest to zawsze), no
      i kiedys sprobowalam koktajl waniliowy w mc d i byl niezly - takie rozpuszczone
      lody, a ja wlasnie lubie taka paćkę z lodów :-)
      mysle, ze kazdy cos tam by przekąsił od czasu do czasu, a tak na marginesie ten
      film, jak koles przez miesiac zjada tylko mcd jest glupota kwadratowa - co niby
      ma wnieść??? chyba kazdy srednio rozumny czlowiek zdaje sobie sprawe, ze takie
      zywienie to zabojstwo dla organizmu. albo moze ja za stara jestem na
      takie "fajne" filmy...
      pozdrawiam
      • noida Re: No dobra, przyznajcie się-McSyfy 18.11.04, 10:30
        Chyba jednak średnio rozumny człowiek sobie nie zdaje z tego sprawy, albo
        udaje, że sobie nie zdaje sprawy. Wystarczy popatrzeć na 60% Amerykanów z
        nadwagą i wciąż tyjące społeczeństwo polskie,które tłumnie kościele w niedzielę
        i po wizycie na cmentarzu 1.11. lecą do Maca na obiad. Tylko czekać, kiedy na
        Macdonalnach pojawi się tablica "Minister Zdrowia ostrzega- jedzenie w fast
        foodach niszczy twoją wątrobę, powoduje otyłość i przyczynia się do wzrostu
        poziomu cholesterolu we krwi". A ludzie i tak będą tam jedli...

        A wracając do tematu to ja lubię właśnie frytki z MacDonalda i MacChickena. I
        lody w polewie czekoladowej. Ale też jadam tam nie częściej niż raz na pół
        roku, bo nie chcę popierać tandety ;-)
        • mantha Re: No dobra, przyznajcie się-McSyfy 18.11.04, 12:46
          noida napisała:

          > Chyba jednak średnio rozumny człowiek sobie nie zdaje z tego sprawy, albo
          > udaje, że sobie nie zdaje sprawy.
          tym ludziom jest chyba zupelnie wszystko jedno, albo nikt im w domu niczego
          dobrego nie ugotowal,
          "srednio rozumny" - nie chodzilo mi o iloraz inteligencji jako takiej, no
          chyba, ze istnieje cos takiego jak "inteligencja kulinarna" (jak emocjonalna i
          inne) - jak nie to wymyslilam nowa odnoge psychologii kulinarnej :-))))
    • Gość: kohol Re: No dobra, przyznajcie się-McSyfy IP: *.crowley.pl 18.11.04, 09:51
      Zestaw WieśMac. Lody z polewą czekoladową. No i kawa.
      W KFS Twister.
    • Gość: Katka Re: No dobra, przyznajcie się-McSyfy IP: *.gjpoland.com.pl / *.gjpoland.com.pl 18.11.04, 10:11
      McDonaldowe lody z polewą czekoladową lub karmelową (nigdy nie mogę się
      zdecydować którą:)). Mogłabym je jeść codziennie. Swego czasu byłam prawie
      uzależniona od McChickenów z podwójną sałatą.
    • sawsan83 Re: No dobra, przyznajcie się-McSyfy 18.11.04, 10:31
      pare lat temu, projektujac layout strony o twin peaks, przesiedzialam wraz z
      kolezanka kilka sobót nad zawalonym papierami stolikiem, konsumujac imitujace
      cherry pie ciastka sezonowe z wisniami... ;)
    • Gość: SEVEN Re: No dobra, przyznajcie się-McSyfy IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 18.11.04, 12:44
      fajny watek, ja regularnie jadam w kfc /raz w tygodniu, bo mam troche nie po drodze
      gdziekolwiek bym nie jechal;)/ - po rozczarowaniu pitakurami, longerami, zingerami zostalem
      przy twisterze albo po prostu kurczakach. jak dla mnie OK i mi po prostu smakuje.. w mcd
      kiedys, pod koniec podstawowki/poczatek liceum czyli pare lat temu, jadlem duzo, ale sam z
      siebie doszedlem do wniosku, ze "nigdy wiecej"... generalnie nie zebym mial wtedy problemy z
      zoladkiem (mam teraz:) ) ale po prostu przestalo mi smakowac.. czasem jeszcze tylko mcflurry
      albo shake, ale kanapki mnie nie interesuja. i jak zajrze tam raz na pare miesiecy zeby cos zjesc
      to zawsze pozniej zaluje troche tej kasy.. nawet frytki robia gorsze niz w kfc.. a pizza hut OK,
      ale ja jadlem juz nieraz prawdziwe pizze we wloszech i po prostu mnie te "amerykanskie" nie
      jaraja:) a za cene takiej pizzy moge cos zjesc w normalnej knajpie:)
    • qcharzowa Re: No dobra, przyznajcie się-McSyfy 18.11.04, 12:49
      A mnie jak najdzie na zingera, to żadna siła nie pomoże :) Lubię też
      mcnuggetsy z sosem musztardowym z MCDonalda, lody tamtejsze, big maca czasem.
      No i hot wingsy z sosem musztardowym z kurczakowni.

      oj, czasem człowiek musi popsuć sobie żołądek, żeby potem docenić pyszny obiad
      w domu.

    • deadeasy Re: No dobra, przyznajcie się-McSyfy 18.11.04, 13:02
      Ja uwielbiam Hot Wings z KFC. Jak mnie czasem najdzie to dostaje slinotoku i
      *musze* wtrynic pare bo mnie bedzie nosic inaczej. Zjem tez Whooper-a z serem
      z Burger King-a.

      Polskie Hot Wings sa (z tego co pamietam) ostrzejsze niz w UK. Pamietam jak
      mieszkalam w W-wie to bez popitki tego sie zjesc nie dalo, pycha!

      mmmmm...Hot Wings....
      • Gość: kika Re: No dobra, przyznajcie się-McSyfy IP: *.aster.pl 18.11.04, 20:56
        Zinger i hot wings to moja słabosc.
        Boleje nad tym.
      • thiessa Re: No dobra, przyznajcie się-McSyfy 18.11.04, 21:34
        Shake z mcdo i ciasteczko, ale ostatnio to chyba z rok temu jadlam.
    • dakusia Re: No dobra, przyznajcie się-McSyfy 18.11.04, 21:06
      :)
      shake waniliowy z dodatkiem karamelu,ktory jest zarezerowany jako polewa do
      lodow, czasmi uda mi sie namowic, pracownikow mc'a na takie male pyszne
      szalenstwo!!
    • Gość: doświadczona Re: No dobra, przyznajcie się-McSyfy IP: 213.17.230.* 19.11.04, 10:07
      Hot wings'y z KFC smakują mi niesamowicie i zwykle je bierzemy do pizzy z Pizzy
      Hut na telefon. Mój były 12-letni niejadek też je lubi o dziwo. Raz na dwa
      miesiące to uważam, że nie jest zbrodnia.
      • seven Re: No dobra, przyznajcie się-McSyfy 19.11.04, 13:11
        nie rozumiem, czemu wiekszosc osob w tym watku sie usprawiedliwia.. jedzcie co lubicie, czy
        jak napiszecie, ze to wasza slabosc i zalujecie to sie lepiej czujecie?:) ja uwielbiam kfc i wcale
        nie zaluje mimo, ze widze jak moj organizm reaguje na moj sposob odzywiania.!
        • Gość: asik Re: No dobra, przyznajcie się-McSyfy IP: 195.85.227.* 19.11.04, 13:17
          Ja uwielbiam lody z polewą karmelową z McDonalds oraz Twistera z KFC. Czasami
          niestety też mnie bierze na cheeseburgera. No i moja ulubiona fast foodowa
          pizza - z peperoni i cebulą z TelePizzy. Pyszne paskudztwa ;-)
    • Gość: alienor Re: No dobra, przyznajcie się-McSyfy IP: *.crowley.pl 19.11.04, 14:42
      Omijam. Kilka razy w zyciu zdarzylo mi sie tam jesc i wrazenia pozostawilo to
      niezatarte. Chocbym byla nie wiem jak glodna i zolodek skrecal mi sie w
      korkociag, odrzuca mnie od MD, KFC i tym podobnych. Pamietam moj pierwszys raz
      z hamburgerem z MD: firma przeprowadzala sie do nowej siedziby, caly dzien
      pakowalismy papiery, nosilismy rozne rzeczy i w porze obiadu szef zamowil nam
      obiad w MD, co wiekszosc powitala z entuzjazmem (ta wiekszosc to pracownicy
      plci meskiej). Nie moglam tego hamburgera wcisnac. Pozniej bylam tam kilka
      razy, bo musialam cos zjesc, a nie bylo gdzie i zawsze bralam kurczaka
      MacNugets, czy jakos tak, ale na niego tez juz wkrotce nie moglam patrzec.
      Herbara i kawa w tych ich kubeczkach stygnie koszmarnie dlugo i wieki trzeba
      czekac, zeby wrzatek zmienil sie w normalny napoj. Nie jestem ideolo i jestem
      jak najbardziej za jadaniem rzeczy niezdrowych, jesli bardzo smakuja, ale to co
      podaja w tych knajpach jest dla moich kubkow smakowych nie do przyjecia. Fakt,
      ze nie czujac sie zachecona, niewiele wiecej tam probowalam.
    • nonstop Re: No dobra, przyznajcie się-McSyfy 19.11.04, 17:10
      boszszsz, nie zapomnę wyglądu kanapki z jajkiem sadzonym w McDonaldzie w
      Carcassone. Wyglądała jak plastikowa, dziecięca zabawka. Buła jak z ebonitu, a
      w środku idealny, podwójny okrąg, czyli żółtko otoczone białkiem, wyglądające
      jak spod cyrkla wyjęte.
      Natomiast placki z syropem klonowym dało się zjeść.
      :-)
      • Gość: esta Re: No dobra, przyznajcie się-McSyfy IP: *.ip.nd.e-wro.net.pl 19.11.04, 17:41
        A ja nawet lubie MD, choc oczywiscie w rozsadnych ilosciach. Big Mac jest
        nawet, nawet - niezly sos, ktory daje mu rozpoznawalny smak. A juz np taki Mc
        Royal to naprawde niezla rzecz, kawal soczystej wolowiny. Kiedys jadlem to
        wszystko czesciej - taka mialem prace, ze zaraz obok byl MD i w zasadzie nic
        wiecej, a pracowalem do pozna. Przez te 3 lata przytylem strasznie i dobrze
        wiem, ze to glownie z tego powodu. Teraz los nade mna czuwa - pracuje w miejscu
        gdzie mozna normalnie zjesc, a pobliskiego MD wlasnie zamkneli, najpierw sie
        martwilem, a teraz ciesze - juz mnie nie kusi i nie jadlem w MD z pol roku.
        • mallina Re: No dobra, przyznajcie się-McSyfy 19.11.04, 21:54
          Gość portalu: esta napisał(a):

          > A ja nawet lubie MD, choc oczywiscie w rozsadnych ilosciach. Big Mac jest
          > nawet, nawet - niezly sos, ktory daje mu rozpoznawalny smak. A juz np taki Mc
          > Royal to naprawde niezla rzecz, kawal soczystej wolowiny.


          no nie mogeeeeeeeee
          Ty o tej wolowinie to tak na serio?
          • Gość: esta Re: No dobra, przyznajcie się-McSyfy IP: *.ip.nd.e-wro.net.pl 21.11.04, 16:48
            serio, serio - mi to smakuje, co w tym dziwnego.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka