Dodaj do ulubionych

Montessori Powsińska, Kulczyńskiego - wady?

14.03.05, 03:08
Od wrzesnia posyłam dziecko do przedszkola i byc może do Montessori. Wydaje
mi się, że to bardzo sensowna metoda, ale chciałabym dowiedzieć się czy
istnieją jakieś zagrożenia - bo tego się od prowadzących przedszkola nie
dowiem. Jeśli ktoś miał doświadczenia z Montessori na Powsińskiej albo na
Kulczyńkiego to proszę o parę zdań.
Obserwuj wątek
    • jr25 Re: Montessori Powsińska, Kulczyńskiego - wady? 14.03.05, 08:52
      Mój syn chodzi do przedszkola na Powsińskiej od roku. Poszedł jak miał trzy
      lata. Powiem szczerze, że nie wyobrażam sobie innego przedszkola dla mojego
      dziecka. Mogę je z czystym sumieniem wszystkim polecić. Co do metody widzę same
      plusy, o ile oczywiście prowadzą ją kompetentne i wykształcone w tym zakresie
      osboy. Jeśli chcesz wiedzieć więcej na temat tego przedszkola, chętnie odpowiem.
      Pozdrawiam Justyna
      • stalky Re: Montessori Powsińska, Kulczyńskiego - wady? 14.03.05, 15:59
        To znowu ja, a to moje pytania:
        1. Jakie w tym przedszkolu stosuje się metody radzenia sobie z dziećmi, które
        nie zachowują się jak należy?
        2. Na czym polegają "lekcje ciszy" i czy po takim "skupionym" dniu dziecko nie
        odreagowuje przypadkiem w domu, bo chęć aby czasem się powygłupiać i poszaleć
        chyba jest naturalna u dzieci?
        3. Rozumiem, że dzieci uczą się pracy indywidualnej a co z nauką współdziałania
        z innymi, z pracą w grupie, ze wspólną zabawą?
        4. W metodyce Montessori kładzie sie nacisk na edukację muzyczną, religijną,
        jezykową itd., a co z aktywnością fizyczną? jak często jest jakqaś gimnastyka,
        rytmika lub coś podobnego?
        5. Czy jeśli pojawia się problem z dzieckiem jakiejkolwiek natury to
        nauczycielki od razu informują o nim rodziców? Są otwarte i znajduja czas aby
        porozmawiać lub deklaruja jakąś współprace przy jego rozwiązywaniu?

        Będę wdzięczna za odpowiedź, to dla mnie ważne.
        Danka
        • danka_jk Re: Montessori Powsińska, Kulczyńskiego - wady? 15.03.05, 09:16
          MNie też interesują przedszkola Montessori. Justyna ,jeśli możesz to odpowiedz
          na pytania Danki (aha?, moja imienniczka) na forum. Mnie interesuje jeszcze jak
          wyglądaja na Powsińskiej posiłki, czy sa jakies rozwiązania dla dzieci
          alergicznych? czy dzieci są przymuszane do jedzenia?
        • jr25 Re: Montessori Powsińska, Kulczyńskiego - wady? 15.03.05, 12:50
          Witam wszystkich. Postaram się odpowiedzieć na twoje pytania, a wię pokoleji:
          "lekcje ciszy"- jako takie się nie odbywają, ale codziennie rano dzieci i
          wychowawcy siadają w kręgu i każdy po koleji może powiedzieć wszystko co mu
          leży na sercu, co przeżył, co widział, czym chce się podzielić z innymi. Głos
          ma tylko ta osoba która trzyma w rękach specjalną rybkę. Inni słuchają i nie
          przerywają. To jest taka chwila wyciszenia i refleksji.
          Rano dzieci rzeczywiście starają się pracować w ciszy, a po południu bawią się
          i rozrabiają jak wszystkie dzieciaki.
          Dzieci same wybierają czy chcą sięzająć i czy pracują samodzielnie czy w
          grupie. Często robią coś wspólnie. Starsze pomagają młodszym, a młodsze
          obserwują i naśladują starsze {w grupie sądzieci w różnym wieku}
          Gimnastyka jest dwa razy w tygodniu z panem który jest ulubieńcem mojego syna,
          zresztą wszystkie dzieci go uwielbiają.
          Jeśli pojawia się jakiś problem panie od razu informują rodziców i wspólnie się
          zastanawiamy jak go rozwiązać. Jest tu bardzo indywidualne podejście do każdego
          dziecka. Panie zawsze podkreślają aby na wszystko dać dziecku czas, bo każde
          osiąga dojrzałość do różnych działań we właściwym dla siebie czasie. Bardzo
          stawia się na samodzielność i nie wyręczanie w niczym. Mojemu synkowi to akurat
          bardzo się przydało, niesamowicie się rozwinął.
          To tak w skrócie. Jeśli coś jeszcze przyjdzie ci do głowy, pisz, chętnie
          odpowiem
    • stalky Re: Montessori Powsińska, Kulczyńskiego - wady? 14.03.05, 13:04
      Justyna, bardzo dziękuję za odpowiedź. Skoro masz tam dziecko, to faktycznie
      sformułuję kilka pytań, ale dopiero po południu, bo teraz nie dam rady. Odezwę
      się. Danka
      • maurika Re: Montessori Powsińska, Kulczyńskiego - wady? 15.03.05, 22:03
        Witam,
        a jakie są Wasze pinie nt przedszkolana Kulczynskiego? Będe wdzięczna za
        odpowiedz..chcemy tam "posłac" naszego 2,7 synka.

        pozdrawiam,
        Jana
        • danka_jk Re: Montessori Powsińska, Kulczyńskiego - wady? 16.03.05, 00:21
          O przedszkolu na Kulczyńskiego dowiedziałam się, że:
          1. prowadzą je ludzie, którzy wywodzą się z przedszkola na Powsińskiej i dobrze
          się znają.
          2.Działa dopiero od roku pod szyldem stowarzyszenia Przymierze Rodzin
          (Przymierze prowadzi na Ursynowie też szkołę, ale nie montessori)
          3. Właściwie nie mają tam żadnych miejsc, więc jeśli ktoś teraz jest dopiero na
          etapie podejmowania decyzji to chyba nie ma nszans tam się dodzwonić, ale
          pewnie warto jeszcze zadzwonić i się upewnić.

          Niestety dalej nie udało mi się zdobyć opinii nikogo, kto ma albo miał w tym
          przedszkolu dziecko.
          Rodzice dzieci z Kulczyńskiego - odezwijcie się!
          Danka_jk
        • zuzannanatalia Re: Montessori Powsińska, Kulczyńskiego - wady? 18.03.05, 14:06
          czesc,
          co do kulczynskiego - chcialam tam poslac moje dzieci ale odstraszyla mnie
          lokalizacja- w bloku, z malym ogrodkiem i malym ogrodzeniem - troche sie balam
          ew. wizyt z zewnatrz. Reszta - super, zreszta znam metode od dawna, wiem tez,
          ze ludzie, ktorzy prowadza to przedszkole wlasnie sie wydzielili z powsinskiej
          i sa swietni
          co do Powsinskiej - zdaje sie, ze beda zmieniac lokalizacje - jesli jestescie
          zainteresowane tym wlasnie przedszkolem - upewnijcie sie na jaka, wiem, ze
          szukaja w poblizu, tyle, ze nie wiem jak to sie skonczysad(
          pzdrawiam,
    • mama.mati Re: Montessori Powsińska, Kulczyńskiego - wady? 19.03.05, 17:34
      moja pani od pedagoiki powiedziała mi kiedyś, że szanowna pani Montessori
      zostawiła swojego syna samego na kilka lat gdzieś w jakimś zakonie czy podobnym
      miejscu, po to by zająć się karierą, więc drogie mamy zastanówcie się czy
      chcecie oddać swoje dziecko pod opieke ludzi stosujących zasady tej pani, która
      olała własne dziecko,
      ja osobiście w życiu nie oddałabym swojego dziecka do takiego przedszkola, nie
      podobają mi sie te metody, zresztą większość psychologów i pedagogów raczej nie
      popiera systemu Montessori
      • jr25 Re: Montessori Powsińska, Kulczyńskiego - wady? 19.03.05, 18:09
        Ale jakie konkretnie metody ci się nie podobają? Piszesz, że w życiu nie
        posłałabyś swojego dziecka do takiego przedszkola, ale mam wrażenie, że nigdy w
        takim przedszkolu nie byłaś i nie poznałaś tych metod. Moje dziecko wspaniale
        się tam rozwija, staje się coraz bardziej wrażliwe na świat na drugiego
        człowieka, wiele się uczy i generalnie wynosi ze swojego przedszkola samo
        dobro. A czy pani Montessori zostawiła swoje dziecko w zakonie? Nie wiem skąd
        pochodzą te rewelacje, nigdy jeszcze o tym nie słyszałam, a jestem po studiach
        pedagogicznych. Nie słyszałam też żeby jacyś psychologowie czy pedagodzy uznali
        tę metodę za szkodliwą.
      • zuzannanatalia Re: Montessori Powsińska, Kulczyńskiego - wady? 19.03.05, 19:07
        mamo.mati, a moze jakies konkrety? a to ze pani od pedagokiki powiedziala.....
        hmmmm, ja bym sie raczej opierala na wlasnym doswiadczeniu a nie na tym co pani
        powiedziala, zwlaszcza, ze mam zupelnie odmienne doswiadczenia niz Ty - mnie
        znani psychologowie i pedagodzy bardzo popieraja metode monte. Trudno
        dyskutowac z kims, kto odradza ale nie podaje zadnego argumentu przeciw - bo
        rozumiem, ze nie kazdy moze chciec i popierac dana metode, tyle, ze wolalabym
        wiedziec dlaczego.
        pozdrawiam,
      • montessori w odpowiedzi na zarzuty mama.mati 19.03.05, 19:13
        pani Montessori
        > zostawiła swojego syna samego na kilka lat gdzieś w jakimś zakonie czy
        podobnym
        >
        > miejscu, po to by zająć się karierą

        A czy pani od pedagogiki nie wspomniała przypadkiem, że Montessori zajmowała
        sie dziećmi z biednej, zaniedbanej dzielnicy Rzymu, myjąc je i karmiąc, zanim
        zaczęły zajęcia? A może podała jakąś wypowiedź jej syna dotyczącą oceny matki?
        Jeżeli chodzi o Mario Montessori ( syna Marii ), o którym łaskawa była Pani
        wspomnieć, został najwierniejszym kontynuatorem jej idei, propagując dalej
        metodę. Nawet nie wnikając w biografię ( której, jak wynika z postu, znajomość
        wykładowcy była w kategoriach "sensacja dla brukowca" ) można z tego faktu
        (czyli czegoś, co można sprawdzić ! ) wywnioskować, że z dziwnych powodów
        nagle "olany" syn stał się najwierniejszym naśladowcą? Tak zranione dziecko,
        całkowicie odrzucone? Proponuję na przyszłość nie podawać nie sprawdzonych
        informacji.
        Pseudokrytyka Montessori była typowa dla czasów głębokiego stalinizmu i
        podejrzewam że na źródłach z owych czasów wymieniona przez Panią osoba opierać
        mogła swoje wywody. Zadaniem publikacji w owym czasie było odstraszenie
        rodziców od przedszkoli montessori, jako niezgodnych z "duchem" ówczesnych
        czasów.

        zresztą większość psychologów i pedagogów raczej nie
        >
        > popiera systemu Montessori

        Bardzo bym prosiła konkretnie o nazwiska autorytetów ( poza nazistami, którym z
        oczywistych względów idee wolnościowe były nie na rękę ), podających rzetelną -
        opartą na wiedzy o metodzie - krytykę Montessori. Jaki procent w środowisku
        pedagogicznym stanowią? Jakie źródła podają informacje o postawie "większości
        psychologów i pedagogów"?
        Ja Pani wypowiedź jako człowiek "stosujących zasady tej pani" odbieram jako
        pomówienie. Proszę pamiętać, że pisząc w necie nie jest się anonimowym i
        należałoby ważyć swoje wypowiedzi.
        Ja ze swojej strony mogę podać autorytety, które dla wielu rodziców mogą być
        potwierdzeniem słusznego przeczucia o wartości nie tylko pedagogicznej, ale i
        moralnej proponowanego przez Montessori podejścia do dziecka. I ta część jest
        już nie dla Pani, bo nikogo tu nie będę obrażać, więc sensacji tu Pani nie
        znajdzie.
        Papież Paweł VI ( Gli insegnamenti di Maria Montessori per il rinnovamento
        della pedagogia, w L'Osservatore Romano, Rzym, 18.09.1970, s.1 ): "...Maria
        Montessori posiadła geniusz traktowania dziecka, nawet bardzo małego, jako
        osoby, żywej istoty, która ma swoje własne prawa rozwoju.(...) ...pozwala
        dziecku w całej pełni rozwinąć swe najlepsze zdolności i harmonijnie skierować
        je do ich celu."
        W rozważaniach 6.VIII.1995 roku przed modlitwą "Anioł Pański" Jan Paweł II
        podał Marię Montessori jako symbol "wielu kobiet, które wniosły znaczący wkład
        w rozwój kultury" ( L'ossevatore Romano nr 10 (177) 1995 )
        Dodam tylko, że Montessori była też w 1949 r nominowana do pokojowej nagrody
        Nobla i uhonorowana Krzyżem Legii Honorowej.
        Z Polskich autorytetów tylko kilka nazwisk: prof. Sabina Guz, prof Joanna
        Grochulska- Stec (UJ), dr Bożena Matyjas (WSP w Kielcach ), dr Małgorzata
        Miksza i Ewa Łatacz ( Uniwersytet Łódzki ), dr halina Raczek ( Zakład Historii
        Wychowania Przedszkolnego UMC-S ), prof.Śliwerski, prof Ryszard Kucha.
        Zainteresowanym mogę przesłać bibliografię pozycji, które ukazazały sie w
        Polsce.

        pozdrawiam
        • alfinka1 Re: w odpowiedzi na zarzuty mama.mati do nontessor 21.03.05, 14:50
          witam serdecznie

          czy moglabym poprosic o te bibliografie na maila gazetowego?
          pozdrawiam i dziekuje serdecznie
        • melenka Re: w odpowiedzi na zarzuty mama.mati 22.03.05, 14:23
          Czy istnieje autoryzowany spis warszawskich przedszkoli wychowujących zgodnie z
          pedagogiką Montessori? Są przedszkola, które chwalą się, że korzystają z tej
          metody ale mam wątpliwości, czy to nie jest zwykły chwyt sprzedażowy...
          • montessori Re: w odpowiedzi na zarzuty mama.mati 24.03.05, 01:14
            W Polsce nie ma autoryzacji przedszkoli pod kątem Pedagogiki Montessori.
            Niestety. I oczywiście są w związku z tym nadużycia. Jest to krzywdzące dla
            całej pedagogiki, bo później z tym a nie innym przedszkolem jest ona
            identyfikowana - nie zawsze słusznie.
            Co może zrobić rodzic? Na pewno jak najwięcej samemu sie dowiedzieć. Sprawdzić
            kwalifikacje nauczycieli. Zobaczyć czy i jakie są w przedszkolu pomoce i czy są
            dostępne dzieciom ( a nie trzymane w szafie - bo są bardzo drogie i się
            zepsują sad( ). Zapytać o zasady pedagogiczne. Zapytać o program
            (jeżeli "żywcem" jakiś powszechnie obowiązujący - to zastanowić się - powinien
            być autorski - bo z założenia każde dziecko idzie swoim programem ).
            Przedszkole może, ale nie musi należeć do jakiegoś stowarzyszenia ( tam zreszta
            też zapisujących sie przedszkoli nie sprawdzają i nie ogladają ). Zapytać o
            opinie w środowisku montessoriańskim. Jeżele przedszkole twierdzi, że
            wykorzystuje "elementy Montessori" wymieniane w jednym ciągu z innymi metodami,
            to na pewno nie jest Montessori. Ta pedagogika jest całościowym, spójnym i
            wyczerpującym systemem pedagogicznym, nie potrzebującym uzupełniania ( poza
            dziećmi wymagającymi specjalnego wsparcia - bardzo dobrze łączy się z terapią
            Integracji Sensorycznej ). Bardzo trudne zadanie, ale warto dociekać smile
    • helga0 Re: Montessori Powsińska, Kulczyńskiego - wady? 27.03.05, 21:14
      Byłam z moim synkiem na Powsińskiej. Przedszkole bardzo mi się podobało i na
      dodatek mojemu dziecku też. Dzieci wcale nie siedziały po cichutku w kącikach -
      o ja naiwna właśnie tak to sobie wyobrażałam - ale szalały w namiocie, bawiły
      się radośnie i generalnie sprawiały wrażenie zadowolonych z życia. Jednak po
      pierwsze przedszkole jest czynne do 16.30. To o godzinę za krótko jak dla mnie,
      zwłaszcza, że to przedszkole prywatne, a te często są czynne do 18.30. Poza tym
      nie jest pod blokiem - mieszkam na Górnym Mokotowie, więc w czasie korków na
      Czerniakowej mogę mieć problemy ze zdążeniem na czas. (Pomijam juz fakt, że gdy
      mam poranny dyżur, pracuje do 16. i w żaden sposób nie zdążę na czas po
      dziecko.) Kolejna rzecz to kasa. Byłam zachwycona, gdy okazało się, że
      predszkole kosztuje 670 zł. Jednak okazało się to nieprawdą. Do tego trzeba
      doliczyć 8 zł dziennie tzw. stawki żywieniowej, czyli ok. 180-200 zł, opłaty w
      czasie wakacji - przedszkole nie jest wtedy czynne, czyli tak naprawdę płace za
      nic. I jeszcze dobiło mnie to, że dzieci muszą przynosić ze sobą pierwsze
      (albo) drugie śniadanie. Pomijam już kwestię wpisowego (chyba 1000 zł). Myślę,
      że byłabym znacznie mniej rozczarowana, gdyby czesne od początku było podane
      takim, jakim jest w rzeczywistości. Bo realny miesięczny koszt posłania tam
      dziecka to 1000 zł miesięcznie (wyłączając z tego wakacje).
    • tuznik Pytanie do "montessori" 28.03.05, 21:42
      Witaj,
      Zastanawiam się dlaczego przedszkola Montessori są tak drogie. Gdy dowiadywałam
      się w ubiegłym roku opłata miesięczna kształtowała się na poziomie ok. 1800
      zł , nie wiem ile obecnie (spadek dolara) ale taka kwota wydaje mi się mocno
      przesadzona. W końcu jeśli metoda jest dobra to dlaczego dostęp do niej mogą
      mieć tylko najbogatsi.
      Pozdrawiam
      Dorota
      • zuzannanatalia Re: Pytanie do "montessori" 30.03.05, 09:58
        czesc,
        przedszkole na Powsinskiej kosztowalo ok 800 zl za miesiac - czyli srednia
        krajowa jesli chodzi o prywatne. O ile wiem jedyne tak drogie przedszkole monte
        moze znajdowac sie przy Lazienkach i szczerze mowiac, slyszalam o nim wiele
        nieprzychylnych opinii, moze nie dotyczacych samej metody ale ceny, snobizmu i
        elitaryzmu tego przedszkola.
        • makufka Re: Pytanie do "montessori" 31.03.05, 12:24
          Bardzo proszę Was o podanie mi dokłądnego adresu (z numerem ulicy) tych
          przedszkoli na ulicy Powsińskiej, Kulczyńskiego i przy Łazienkach. Z góry
          dziękuję

          Monika
    • tuznik Pytanie do "montessori" 31.03.05, 22:28
      Cena dotyczy przedszkola w Lipkowie.
      Dorota
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka