Dodaj do ulubionych

bardzo, bardzo pilne - reakcja na sulfur

14.11.05, 22:38
Witam,
za namową beby2 udałam sie z synkiem do homeopatki w Warszawie. Jak wczesniej
pisałam mój 19 miesięczny synek jest bardzo żywiołowym dzieckiem, kolkującym
od 8 dnia życia przez pół roku noc stop, mającym do niedawna
nietolerancję/alergię na mleko, gluten, jajka itp. Obecnie od dłuzszego czasu
ma podwyższona temperatuę no i problemy ze spaniem w nocy. Pani doktor
przepisłała mu odtrutke na szczepionkę i sulfur 200CH. No i tu jest problem -
mały mocno reaguje na lek. Strasznie go wysypało na całym ciałku, porobiłu mu
sie odparzenia, krostki i zaczerwienienia wokół ust i noska, nawet mała ranka
między paluszkami sprzed pół roku wróciła. Poza tym znowu gryzie, jest
kaprysny, sam nie wie czego chce. Noce to istny koszmar. Konsultowalismy to z
pania doktor i powiedziała, że tam może być. Niestety nie znam sie na
homeopatii i po prostu mocno sie niepokoję. Mały strasznie sie męczy, my
zreszta też. Może ktos mi powie dlaczego tak sie dzieje i jak długo to potrwa?
Teraz /pewnie nie można/ dałam mu melisy z miodem dla osłody i zasnął. Już się
boję co będzie dalej.
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • very_martini Re: bardzo, bardzo pilne - reakcja na sulfur 14.11.05, 22:52
      No niestety, dr K (o niej mowa?) ma rację - tak może być. Cofanie się i
      nasilanie objawów to dobry znak, choć niewątpliwie przykry. Kiedy lek był podany
      pierwszy raz? Takie zmiany potrafią się bardzo gwałtownie pojawić i równie
      gwałtownie minąć,

      16%VOL
      22%VAT
      • timiki Re: bardzo, bardzo pilne - reakcja na sulfur 14.11.05, 23:02
        Zgadza się - właśnie ta Pani:) I odtrutkę podałam we czwartek (rano) i sulfur
        podaję równiez od czwartku (wieczorem). Następna dawka specyfiku na po
        szczepieniu w ten czwartek.
        Dziękuję za odzew:)
        • very_martini Re: bardzo, bardzo pilne - reakcja na sulfur 14.11.05, 23:11
          Uuu, króciutko. Już myślałam, że to się miesiącami ciągnie, ale jeśli to dopiero
          4 dni (chociaz wiem, że teraz to się wydaje wiecznością), to głowa wysoko do
          góry - jesteście na dobrej drodze. Słuchać dr K. i robić, co każe:)

          Jak wrażenie, tak poza tym całym zamieszaniem?

          16%VOL
          22%VAT
          • timiki Re: bardzo, bardzo pilne - reakcja na sulfur 14.11.05, 23:27
            Miesiącami??? Nie strasz mnie, mały od urodzenia nie przespał jeszcze ani jednej
            nocy ale to nic w porównaniu z tym co jest teraz. On jest chyba mocno wrażliwy
            na wszelkie specyfiki - tak jak ja ma zawsze wszystkie objawy uboczne.
            A wrażenia b. pozytywne. Dobrze, że byłam z mężem bo nie dałabym rady rozmawiać
            i pilnowac sama małego diabła:) Poza tym dawno nikt jeszcze tak dokładnie nie
            wypytywał o zachowanie, zdrowie, przyzwyczajenia itp. Ja sama zetknęłam sie dwa
            razy z homeopatią: dawno dawno temu w Szczecinie, gdzie studiowałam i doktora
            Podzierskiego (duzy pozytyw, chociaz teraz czytam różne opinie) no i jakiś rok
            temu u doktora Oczkowskiego - niestety porażka, ale to pewnie nie temat tutaj.
            Wracając do synka, to od jutra mamy podawać aconitum(chyba dobrze pisze) co dwie
            godziny i zadzwonić.
            Powiedz mi prosze czego możemy sie spodziewać po sulforze, chodzi mi o pozytywne
            oddziaływanie?
            • beba2 Re: bardzo, bardzo pilne - reakcja na sulfur 15.11.05, 12:15
              Witaj. Wiem,z ę takie reakcje na lek to koszmar, ale z drugiej strony oznacza
              że lek został właściwie dobrany, a to wcale nie jest takie proste i oczywiste.
              Zreszta sama wiesz że czasem szukając właściwego fachowca mozna się niźle
              naciąć. W tym wypadku tak nie będzie, ale to było wiadomo już nie od dzis.
              Pogorszenie powinno powoli zacząc mijać. Nie obserwujesz żadnej, najmniejszej
              poprawy?


              Hmmm, pani doktor to nam będzie musiała jakis haracz zapłacić za naganianie jej
              pacjentów ( a zdrugiej strony chwała jej za to,z e jest, bo inaczej nie wiem do
              kogobyśmy wysyłali, skoro dostaję przykre maile na temat innych homeopatów...
              ale niech sie oni sami wstydzą za siebie).
              • timiki Re: bardzo, bardzo pilne - reakcja na sulfur 15.11.05, 17:26
                Witam,
                nie wiem czy cos się zmienia, czy zadziałała wczorajsza melisa ale mały spał już
                spokojniej. Jednak oddychał strasznie - zatkany nos, sperzchnięte usta i coraz
                mocniejsza wysypka i szorstkosc skóry, no i gorączka tez większa. Miałam dawac
                to acnitum - niestety w mojej miejscowosci nie dostałam (moze jutro
                bedzie-zamówiłam na wszelki wypadek).Po konsultacji z panią doktor podalismy
                rozcieńczony sulfur, tzn 1 łyżeczka starej mikstury w 10 nowych łyżeczkach wody.
                Dla mnie to magia ale jest niewielka zmiana (w domysle poprawa). Troche jakby
                wyspokojniał, mniej marudzi, nie wrzeszczy, nie gryzie itp. Nie bede dalej
                chwalic bo wieczór i noc pokażą jak będzie dalej. I jeszcze duża zmiana - w
                ciagu poprzednich kilku nocy kilkakrotnie domagał się jedzenia, dziś w nocy nie
                jadł wcale (dopiero o 5)i ten mniejszy apetyt utrzymuje mu się dalej.
                Niestety ja okazałam sie gapą, byłam święcie przekonana, że herbatka bobovity
                "melisa i jabłko" nie ma mięty. Niestety okazało się, że ma a ja cały czas
                podawałam. Pocieszam sie tylko, że skoro lek działał to pewnie niczemu ta mała
                ilość mięty nie zaszkodziła.
                Bardzo dziekuje za wsparcie i pozdrawiam
                • marciszonka Re: bardzo, bardzo pilne - reakcja na sulfur 15.11.05, 17:32
                  Będzie już dobrze, Tikimiki. Roztwór podwójny działa jak trzeba, o czym sama
                  miałam niejednokrotnie okazję się przekonać :-)
                  A mięta nie antydotuje wszystkiego. Co tez sama zobaczyłaś.
                  • marciszonka Re: bardzo, bardzo pilne - reakcja na sulfur 15.11.05, 17:34
                    O rany, wielkie przepraszam za przekręcenie nicka.
                    Mam oczy szybsze od głowy ;-)
                    • beba2 Re: bardzo, bardzo pilne - reakcja na sulfur 15.11.05, 17:54
                      Timiki, bardzo pięknie Wam to idzie.
                      To, ze dziecko się uspokaja, to zasługa roztworu sulfuru. Będzie dobrze :)
                • mamumilu Re: bardzo, bardzo pilne - reakcja na sulfur 15.11.05, 17:56
                  z moich obserwacji wynika,że mięta nie niweluje działania sulfuru za to
                  doskonałym antidotum jest rumianek, więc nie daj mu czasem herbatki rumiankowej
                  bo możesz zaprzepascić co się tak pięknie zaczęło. Dobrze idzie - za miesiąc
                  pewnie nie poznasz dziecka - w tą dobrą stronę mam na myśli :)
                  • timiki Re: bardzo, bardzo pilne - reakcja na sulfur 15.11.05, 18:33
                    no to pech z tym rumiankiem... Nie dość, że te herbatki mają rumianek to jeszcze
                    jak zrobiły mu sie te mocne odparzenia to wsadziłam go do wody z rumiankiem:(
                    Wydawało mi się, że czytałam kiedyś, że rumianek można ale pewnie nie na wszystko.
                    Mam nadzieję, że wszystkiego nie zepsułam. Im bardziej sie staram tym wieksze
                    porazki - ja już tak mam widocznie:)
                    Pozdrawiam
                    • beba2 Re: bardzo, bardzo pilne - reakcja na sulfur 15.11.05, 18:35
                      Na błędach człowiek się uczy.
                      Ale tak bajdełej, uważaj na rumianek bo to potworny alergen ! Masz pewność, ze
                      to nie on własnie uczula Ci dziecko? ( m.in. oczywiście).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka