Dodaj do ulubionych

Pytanie do młodych chłopców.

17.11.05, 22:56
Czy chcecie by wasza przyszła żona była dziewicą?
Wyjaśnię dlaczego pytam. Mam 20 lat i nie miałam dotychczas chłopaka. Jestem z
małego miasteczka a teraz na studiach w dużym mieście. Nie jestem jakaś
kościelno-zahukana, ale przyznaję, że dotychczas myślałam, że chciałabym być
dziewicą dla mojego przyszłego męża. To takie zasady dobrze wychowanej
dziewczyny. Tu, w nowym środowisku moje zasady zostały wyśmiane. Moje
koleżanki z akademika a także koledzy wyśmiewają dziewictwo i zimne dziewice.
Zaczęłam się tego wstydzić. Nie chcę jednak na zimno przespać się z kimś, jak
mnie do tego namawiają, by "pozbyć się problemu" (podobno już jest kolejka do
takiego dziwu jak ja).Czy źle robię, że nie chcę "zbierać doświadczeń"? Czy
bez doświadczeń będą w przyszłości zimną żoną zdradzaną przez męża?Czy nie mam
szans, że znajdę chłopaka, który mnie zaakceptuje i pokocha taką jaka jestem?
Czy to prawda, że chłopcy nie lubią dziewic? Nie mam tu z kim porozmawiać.
Uczę się dobrze ale jest mi tu tak źle....
Obserwuj wątek
    • gonia28b Re: Pytanie do młodych chłopców. 17.11.05, 23:16
      Eeeee... to daj sobie spokój z takim towarzystwem. Ci ludzie nie są Twojego
      pokroju i reprezentują trochę inny poziom emocjonalno-intelektualny.

      Ja poznałam Mężczyznę swego życia będąc... właśnie w Twoim wieku. Oboje
      studiowaliśmy na tej samej uczelni, ale na diamtralnie różnych kierunkach: ja
      włókiennictwo, on budowa maszyn ze specjalnością samochody i ciągniki. A poznał
      nas ze sobą mój Kuzyn, który z tą uczelnią nie ma kompletnie nic wspólnego i w
      dodatku swatem został... całkiem niechcąco :-))))

      No, ale do rzeczy. Otóż ja myślałam zupełnie w ten sam sposób co Ty: trzymałam
      swoją cnotę dla tego jednego jedynego, tego którego pokocham na całe, życie.
      Oczywiście z pójściem do łózka nie czekaliśmy do nocy poślubnej. Ale kiedy
      byliśmy już ze sobą kilka miesięcy byliśmy oboje pewni, że jesteśmy dla siebie
      miłością życia. A ponadto czuliśmy do siebie ogroooomny pociąg fizyczny, więc
      już po pół roku naszej znajomości przestałam być dziewicą. Co więcej... ja też
      byłam dla niego pierwsza i - jak dotąd - jedyna.
      Życzę Ci abyś spotkała takiego właśnie mężczyznę. Konkretnego, dojrzałego
      emocjonalnie, wiernego i kochającego Ciebie taką jaka jesteś :-)
      Mój Mąż taki właśnie jest. Ma tylko jedną wadę: należy do tej grupy mężczyzn,
      dla których kobieta w ciąży przestaje być pociągająca. A ja jestem aktualnie w
      6 m-cu ciaży - zresztą poniżej znajdziesz mój wątek.
      Pozdrawiam serdecznie.
    • abdulian Re: Pytanie do młodych chłopców. 18.11.05, 10:52
      Witaj,

      Ja jestem młodym chłopcem :) mam 25 lat i doskonlae rozumiem to, o czym piszesz.
      Moja dziewczyna była w podobnej sytuacji, tj. nie miała przede mną innego
      partnera. Teraz jesteśmy zaręczeni i planujemy ślub.

      Jeżeli ludzie wyśmiewają w to co wierzysz, to nie są warci Twojego czasu i
      uwagi. Jeżeli są tolerancyjni i mają poukładane w głowie, to powinni wiedzieć,
      że takie rzeczy się szanuje a nie dyskryminuje. Tyle na temat innych.

      Na Twój temat powiem tyle: uważam, że to duży błąd, że chcesz zachować
      dziewictwo do samego końca. Nie zgodzę sie z faktem, że jak ktoś się kocha to i
      w sypialni dopasuje - tak może być, ale to w przypadku kiedy jedna ze stron
      (niekoniecznie kobieta) nie ma żadnych doświadczeń, jednocześnie sam jest dla
      siebie i dla innych zagadką. To trochę taki toto lotek - możecie się idealnie
      dopasować i może być super, a może się to skończyć szybkim rozwodem ze względu
      na niedopasowanie w sypialni. Moja siostra, która jest już (prawie) lekarzem,
      miała na zajęciach podawane statystyki - nie te które ogłasza kościół, które są
      mocno wypaczone, a ja uważam że śmieszne, tylko te podawane przez lekarzy
      specjalistów i te wynikajce z sal sądowych - nie chcę Cię straszyć jak duży
      odsetek małżeństw rozpada się właśnie z tego powodu (i mowa tu o pierwszych 2-3
      latach). Chociażby z tego powodu nie warto.

      Rada jest złym przyjacielem, więc rad udzielał Ci nie będę. Sama zadecyduj co
      chcesz z tym zrobić. Poszukaj infromacji na ten temat, albo kompletnie olej to
      co napisałem. W moim przypadku było tak (moja partenrka wprawdzie nie czekała do
      ślubu, ale czekała na tego jedynego, była w Twoim wieku), że na początku
      wszystko wyglądało świetnie, jakiś czas temu wystąpiły znaczne problemy w
      sypialni i teraz z tym walczymy, jak się nie uda ich rozwiązać - to nasz związek
      nie skończy się małżeństwem. Smutne, ale tak jest.
      • idealistka20 Re: Pytanie do młodych chłopców. 18.11.05, 16:09
        Czy dobrze rozumiem? Wolałbyś, żeby Twoja dziewczyna, dla której jesteś
        pierwszym, miała kogoś przed Tobą? Dlaczego?
        Nie wiem co rozumiesz pod słowami "do samego końca". Bo ja dopuszczam seks przed
        ślubem z tym wybranym, ukochanym, którego w końcu chyba znajdę i z którym się
        pobierzemy. Jakiego rodzaju problemy mogą wystąpić w seksie gdy będę dla niego
        pierwszą?
        Jeśli chodzi o towarzystwo w którym się obracam, to nie mam mozliwości go
        zmienić. Ale na codzień nie jest tak źle, nauczyłam się gasić docinki na ten
        temat. Czuję jednak presję, to ciągłe wypytywanie się, jakieś rozmowy kierowane
        na dziewictwo i jego głupotę, przedstawianie mi super znajomych, którzy "mnie
        nauczą".....męczy mnie to. Ostatnio powiedziałam takiemu jednemu, który "nigdy"
        by nie chciał dziewicy i "poprosiłby kolegę" o przysługę, zanim by z nią zaczął,
        że taka dziewczyna by jego też nie chciała i że to on ma problem....
        Ach...do tego wczoraj poczytałam sobie trochę to forum i chyba się załamałam
        jeszcze bardziej....
        • abdulian Re: Pytanie do młodych chłopców. 18.11.05, 16:50
          Wiesz, jest to niezmiernie łechczące męską próżnośc uczucie, że jest się tym
          pierwszym. Czy wolałbym, żeby moja dziewczyna miała przede mną kogoś? kiedyś
          myślałem nad tym i doszedłem do wniosku, że nie ma to jakiegoś większego
          znaczenia z mojego punktu widzenia. Ale jest wiele argumentów za tym, że osoby z
          doświadczeniem (mniejsze, lub większe - to nie istotne) już coś wiedzą o sobie,
          swoim ciele i temperamencie itd.

          Cieszę się, że dopuszczasz myśl o seksie przed, bo może to pozwolić na
          uniknięcie wielkiego nieporozumienia - np. w sytuacji (odpukać) jak się
          kompletnie niedopasujecie. To po prostu zrdoworozsądkowe jest :)

          A co do towarzystwa, to mam chyba dwa wnioski (sam jestem ciekawy czy mam rację)
          jesteś z pewnością bardzo atrakcyjna, a część z twojego towarzystwa jest
          niewyżyta seksualnie. Proponuję Ci jakieś białe kłamstewko - powiedz, że już
          jesteś po, dadzą Ci wtedy spokój :) myślałaś o tym?

          A z czytaniem forum i załamywaniem to spokojnie, nie musisz reagować od razu
          emocjonalnie :) forum pozwala znaleźć odpowiedź na wiele pytań, ale może też
          niebezpiecznie podsunąć odpowiedzi, ale nie do tych pytań :)
        • gonia28b Re: Pytanie do młodych chłopców. 18.11.05, 17:41
          Wiesz co, podoba mi się pomysł Abduliana z tym Twoim towarzystwem - wymyśleć
          jakieś kłamstewko, np. masz gdzieś jakiegoś super faceta na drugim końcu
          Polski, no i np. spotkaliście się w święta i zrobiliście to.

          A z tym partnerem przed tym najważniejszym, właściwy partnerem, to chodziło mu
          o zdobywanie doświadczenia przed ślubem. Np. tak jak to było w moim przypadku:
          od strony łóżkowej poznaliśmy się jeszcze przed ślubem - po co kupować kota w
          worku. Pocieszyć Cię mogę też ty, że ja i mój Mąż nie byliśmy idealnie
          dopasowaną parą kochanków. Każde z nas musiało się bardzo dobrze poznać
          nawzajem i w miarę możliwości dostosować. Sporo łez wylałam do poduszki z tego
          powodu, że nam nie wychodziło. Ale bardzo się nawzajem pragnęliśmy - z miłości -
          i oboje intensywnie nad sobą pracowaliśmy.
    • dixia Re: Pytanie do młodych chłopców. 18.11.05, 10:58
      Moi przedmówcy mają rację! Nie przejmuj się baranami. A poczekac zawsze warto!
    • drak62 Re: Pytanie do młodych chłopców. 18.11.05, 13:22
      Prawdopodobnie obracasz się w nieodpowiednim towarzystwie. Bardzo wiele mężczyzn
      byłoby zachwyconych mając narzeczoną dziewicę:)
      • dixia Re: Pytanie do młodych chłopców. 18.11.05, 13:25
        Bo ona nie ma możliwości porównania... ;-)))
    • rg83 Re: Pytanie do młodych chłopców. 18.11.05, 19:37
      jeśli chodzi o twoich znajomych to nie przejmoj się ich gadaniem
      sam mieszkam w akademiku i obracam się w towarzystwie rówieśników
      wiem że gadanie wychodzi im aż za dobrze ;-)
      mówią tak bo reszta tak mówi, taka grupowa filozofia za dychę

      jeśli chodzi o dziewictwo, dla wielu facetów to plus
    • psottka Re: Pytanie do młodych chłopców. 18.11.05, 19:41
      Młodym chłopcem nie jestem ale...
      Cnotę straciłam w wieku 26 lat z moim obecnym mężem, ale nie czekaliśmy do
      ślubu. Też miałam straszny problem z tym moim dziewictwem... najpierw uważałam
      że jeszcze czas na seks.. potem bałam się że ten pierwszy mnie wyśmieje, że taka
      stara i dziewica (dodam że potrzeby miałam ogromne ale blokada jaką sama sobie
      nałożyłam była coraz silniejsza)...
      Presja otoczenia oczywiście była, może nie taka jak w opisanym przypadku (nikt
      się ze mnie nie nabijał) ale czułam że powinnam bo inni też to robią..
      No i znalazłam swój sposób - pikantne żarty, dwuznaczne teksty itd. nikt nie
      wiedział że jestem dziewicą (mój pierwszy był zszokowany, mógłby się założyć o
      sporą sumę).
      Pierwszy raz był z tym z kim chciałam, w romantycznej sytuacji i generalnie ok.
      Schody zaczęły się później - po urodzeniu dziecka... ale to zupełnie inna
      historia, może odważę się za jakiś czas o niej napisać...
      A co do facetów i dziewictwa - szczeniak się nie pozna na tym darze jaki mu
      ofiarowujesz.. kochający mężczyzna doceni i z przyjemnością wprowadzi Cię w
      świat seksu, jedyna moja rada - nie czekaj do ślubu

      Psottka
    • szczery43 Re: Pytanie do młodych chłopców. 18.11.05, 19:41
      Trzymaj się swoich zasad i nie daj się nikomu sterować. I się niczego nei
      wstydź! Chcesz zacząć z mężem to zacznij, tylko na Boga - przed ślubem! Nie
      kupuj kota w worku.
      • sagittka Re: Pytanie do młodych chłopców. 18.11.05, 20:05
        szczery43 napisał:
        > Chcesz zacząć z mężem to zacznij, tylko na Boga - przed ślubem!

        :)))
        Przed ślubem i z mężem?

        Może się okazać, że ślubu nie będzie, więc męża też.
        Zgadzam się jednak, że przed ślubem.
        • szczery43 Re: Pytanie do młodych chłopców. 18.11.05, 20:42
          No, z kandydatem. :)
    • anna-dark Jesteś OK-ale nie szkoda czasu i życia bez sexu ? 18.11.05, 22:36
      Jesteś OK-ale nie szkoda czasu i życia bez sexu ?

      idealistka20 napisała:

      > Czy chcecie by wasza przyszła żona była dziewicą?
      > Wyjaśnię dlaczego pytam. Mam 20 lat i nie miałam dotychczas chłopaka. Jestem z
      > małego miasteczka a teraz na studiach w dużym mieście. Nie jestem jakaś
      > kościelno-zahukana, ale przyznaję, że dotychczas myślałam, że chciałabym być
      > dziewicą dla mojego przyszłego męża. To takie zasady dobrze wychowanej
      > dziewczyny. Tu, w nowym środowisku moje zasady zostały wyśmiane. Moje
      > koleżanki z akademika a także koledzy wyśmiewają dziewictwo i zimne dziewice.
      > Zaczęłam się tego wstydzić. Nie chcę jednak na zimno przespać się z kimś, jak
      > mnie do tego namawiają, by "pozbyć się problemu" (podobno już jest kolejka do
      > takiego dziwu jak ja).Czy źle robię, że nie chcę "zbierać doświadczeń"? Czy
      > bez doświadczeń będą w przyszłości zimną żoną zdradzaną przez męża?Czy nie mam
      > szans, że znajdę chłopaka, który mnie zaakceptuje i pokocha taką jaka jestem?
      > Czy to prawda, że chłopcy nie lubią dziewic? Nie mam tu z kim porozmawiać.
      > Uczę się dobrze ale jest mi tu tak źle....
    • red_dwele Re: Pytanie do młodych chłopców. 18.11.05, 23:20
      jak mozna marnowac najlepsze lata na jakies idealistyczne brednie??
      bierz sie dziewczyno za seks, bo to piękna rzecz
      :)))
    • jagodnik Re: Pytanie do młodych chłopców. 19.11.05, 00:06
      "....A ponadto czuliśmy do siebie ogroooomny pociąg fizyczny, więc
      już po pół roku naszej znajomości przestałam być dziewicą... "

      :))))))))))))))))
    • amalteaa Re: Pytanie do młodych chłopców. 19.11.05, 20:31
      Ludzmi sie nie przejmu.Wwymysl klamstwo,ze juz to zrobilas,na pewno wtedy dadza
      Ci spokoj.Moim zdaniem sporo jest facetow,ktorzy chcieliby by ich dziewczyna
      byla dziewica.Z drugiej jednak strony trzeba faceta wyprobowac przed slubem,bo
      po nim moze sie okazac,ze wybranek ma calkowicie inny temperament seksualny,i
      wtedy moga sie pojawic problemy.Do poki nie mialam faceta,moim planem bylo to,ze
      strace dziewictwo dopiero po slubie,ze to bedzie niejako prezent dla niego ode
      mnie,ale moje poglady na ten temat juz sie zmienily.Odkad mam faceta,wiem ze
      zrobie to z nim,ale dopiero kiedy bede na to gotowa psychicznie.Pewnie nie dlugo
      to sie stanie,bo podniecenie z kazdym dniem rosnie.Poza tym nie przejmuj
      sie,dziewice nie wymarly,ja mam duzo kolezanek ktore jeszcze nimi sa.
      Pozdrawiam:)Trzymaj sie
      • awokado01 Re: Pytanie do młodych chłopców. 21.11.05, 11:25
        nie przejumj sie opiniami innych. masz prawo do wlasnego zdania, szczegolnie na
        tak intymny i osobisty temat. jednak jak wiele osob tu, nie radzilabym czekac z
        pierwszym razem do slubu, bo kiepski seks naprawde moze w zyciu namieszac! inne
        temperamenty, inne podejscie do seksu oralnego, analnego, do zabawek w
        sypialni...to wszystko moze popsuc atmosfere w kazdym zwizku. nie mowie, zebys
        wskakiwala do lozka kazdemu koledze ze studiow, ale jesli juz znajdziesz
        fajnego faceta 'na stale' sprobujcie seksu zanim obiecacie sobie milosc po grob.
    • fuzzystone Re: Pytanie do młodych chłopców. 19.11.05, 21:52
      Ja sie tylko zastanawiam po jaka cholere wyciagac swoje intymne sprawy wsrod
      znajomych z akademika? To sa tylko znajomi a nie przyjaciele... i nic im do tego
      co robisz ze swoim cialem - czy ma Cie pol stolicy czy nikt.. Ty decydujesz i
      nikt nie ma prawa w Twoej decyzje ingerowac. A pamietajac swoje czasy studenckie
      a zwlaszcza pierwszy rok, to smiem zauwazyc ze wtedy zazwyczaj ludzie
      najbardziej graja; no bo sie tacy dorosli zrobili, czesto gesto spod ciezkiej
      rodzicielskiej raczki urwali i teraz wszyscy w gebie mocni...
      A tak swoja droga - czy ktos z forumowiczow pamieta dawny talk show "Na kazdy
      temat " Mariusza Szczygla ? Otoz kiedys byl tam odcinek pod tytulem "Pogromcy
      dziewic". I jako jeden z owych pogromcow wystapil moj kolega z roku (plejboj w
      swoim wlasnym mniemaniu). Koles przedstawil sie jako kobieciarz, Casanowa,
      mistrz seksu ktorego to czarowi, elokwencji i cielesnemu magnetyzmowi zadna sie
      nie oprze. Stwierdzil ze rozdziewiczyl ..dziesiat dziewczyn. Pamietam ze po
      emisji programu mial problemy z przejsciem pzrez korytarz na uczelni..wlasnie z
      tego wzgledu ze w realu byla to jedna z najbardziej prymitywnych osob jakie
      mialam okazje poznac. serio - po prostu dno. Kiedy koles na wykladzie zabieral
      glos mysmy sie za niego wstydzili. Dodam ze z wygladu kolega nie byl AZ tak
      boski zeby na skinienie nogi przed nim rozkladac. Tak wiec mam wrazenie ze jesli
      w ogole rozdziewiczyl kogokolwiek, to musialy to byc bardzo zakompleksione lub
      tez bardzo pijane panie...
      Natomiast w kwestii sprobowania - jestem jak najbardziej za, chocby dlatego
      zebys potem nie pisala posta na forum Mlode mezatki "bo ja chce raz na cztery
      dni, on kilka razy na dzien, zmusza mnie, chodzi wkurzony, pretensje, fochy
      szantaze emocjonalne" etc. Dodam ze do seksu, tak jak do wiekszosci rzeczy na
      tym swiecie potrzeba odrobine iskry Bozej, troche talentu i wyczucia. Nic po
      kochanku z super technika i tysiacem przelecianych dziewczyn jesli jest tzw.
      lozkowym egoista i za dobre uwaza tylko to co wedlug niego jest dobre, bo on wie
      lepiej od Ciebie gdzie Ciebie dotykac a gdzie nie...
    • marcin1973 Re: Pytanie do młodych chłopców. 19.11.05, 22:33
      To sytuacja idealna. Akurat jestem drugim mężem mojej żony, wiec nie miałem
      okazji - ona wyszła za mąż po drugim roku studiów, po czym po poznaniu mnie się
      rozwiodła - choć przyczyn było więcej niż tylko mój upór w byciu zdobywcą.
      Ale generalnie mam zamiar wychowywać synów (8 i 4) w tym duchu o którym piszesz.
      A co potem z tego wyjdzie - to już inna sprawa.

      > Czy chcecie by wasza przyszła żona była dziewicą?
    • 30martyna Re: Pytanie do młodych chłopców. 21.11.05, 12:57
      Droga Idealistko,
      super, że masz takie poglądy i mam nadzieję, że ich nie zmienisz:) Nie wiem
      czym się kierujesz przy tym, że chcesz być dziwicą dla swojego męża - jeżeli są
      to względy religijne, to tak trzymaj!
      Wiesz, ja podobnie jak Ty byłam dziewicą dla swojego męża..przez studia
      magistersie i doktoranckie nie zdecydowałam się by sypiać z kimkolwiek - nie
      było w pobliżu kogos z kim chciłabym byc na stałe. Od razu napiszę, że
      należałam do imprezowych panienek, nie stroniłam od alkoholu, imprez, wyjazdów
      w góry itp - jednak nie kochałam nikogo i poza tym to, że mogłam uczesniczyć w
      pełni we mszy świętej dawało mi wiele siły i radości:)
      Męża poznałam w wieku 28 lat - i niestety, nie wytrwałam w swoich przekonaniach
      bo po kilku miesiącach zaczęliśmy sypiac ze soba. Później był ślub, po krótkim
      czasie zaszłam w ciąże, teraz mamy 5 miesięczną córeczkę...wszystko wydaje się
      tak jak powinno, ale niestety nie jest - w sprawach łóżkowych mamy problemy!
      Wiesz, na początku było oki, wydawało mi się, ze się dogralismy itd - po jakims
      czasie mąż zaczął ograniczać seks i w ten sposób stałam się czytelniczka tego
      forum.
      Pewnie zastanawiasz się po co Ci to piszę? widzisz, dużo ludzi pisze, że nie
      powinno sie kupować kota w worku itd - życie to wielka niespodzianka, nie wiesz
      co Ci przyniesie! U nas na poczatku było oki - po ślubie się zmieniło!
      Mam nadzieje, że będziesz trzymała się swoich przekonań i wytrwasz dla tego
      jedynego - ja i tak uważam,że warto!
      pozdrawiam Cię serdecznie
      Martyna
      ps. jeżeli chodzi o Twoich znajomych - po jaka cholerę Ty mówisz ludziom o tym,
      że jesteś dziewicą ?! Ja o swoich poglądach mówiłam nielicznym i nikt się z
      tego nie śmiał. Może to sprawa ludźi jakimi się otaczamy?? nie wiem!
      • wiesia42 Re: Pytanie do młodych chłopców. 21.11.05, 13:27
        Swięta racja! Nie wiadomo co życie Ci przyniesie, na początku może byś ok., a
        potem kiepsko, albo odwrotnie. Nic nie jest dane na zawsze i wcale nie znaczy,
        ze jak zrobiło się kiepsko to od razu trzeba sie pożegnać, jak sugerował jeden z
        forumowiczów. Wydaje mi się, że poprotu musi być miłość. (moze jestem
        niepoprawną romantyczką). Nie ma wtedy znaczenia, czy jest ślub czy nie. Życzę
        powodzenia i wspaniałego kochanka;). No i jak napisała poprzedniczka po cholerę
        opowiadasz takie rzeczy. Czy ty ich czasem nie sprowokowałaś właśnie do takiego
        zachowania? A w akademiku jak to w akademiku ludzi trzymają się ciężkie żarty.
    • lubartowiak81 Re: Pytanie do młodych chłopców. 21.11.05, 13:11
      Witam!

      Stwierdzając, że chcę nadal być uważany za "młodego", a co :) czuję się wywołany
      do tablicy.

      Uzbierało się, jak widzę, całkiem sporo różnych opinii. Zamierzam dołączyć się
      do tych, które twierdzą, że robisz dobrze. Ba, pewnie nie tylko Ty. Chciałbym
      wierzyć, że jest całkiem spora grupa dziewczyn (i nie tylko), niespecjalnie
      spieszących się do łóżka, czy w inne stosowne do tego celu miejsca :) A jeżeli
      już, to nie z byle kim i w odpowiednim czasie.

      Nie sądzę, żebym dodał coś szczególnie odkrywczego, czego nie napisałby ktoś
      wyżej. Powiem zatem krótko: tak trzymać. Masz zasady - punkt dla Ciebie. Kto
      wie, może ta cała sytuacja ma sprawdzić, czy potrafisz wytrzymać z nimi :)
      Szczególnie spodobało mi się co napisała kilka postów wyżej Psottka, że pierwszy
      lepszy nie pozna się na poświęceniu, za to kochający doceni.

      Ale z drugiej strony sporo racji mają ci, którzy piszą, że bez, nazwijmy to,
      wypróbowania się, mogą być potem kłopoty. Fakt. Lektura sporej ilości postów na
      ten temat na forum jest, delikatnie mówiąc, nieco przygnębiająca. No właśnie.
      Zacząłem przez to zastanawiać się, czy można wyczuć się nie idąc koniecznie na
      całość? A przynajmniej dopóki nie zapadną oststeczne decyzje co do zostania za
      sobą do końca świata i o jeden dzień dłużej :) Po namyśle zaryzykowałbym
      twierdzenie, że można. Wydaje mi się, że jest całkiem sporo rozmaitych sposobów.
      A może nie? Zatem pytanie do wszystkich: jak sądzicie, wszelkie inne sposoby -
      wystarczą?

      > Czy chcecie by wasza przyszła żona była dziewicą?
      Chcecie. A dzięki wątkowi jestem na etapie intensywnego zastanawiania się, co by
      było gdyby nie była.

      > Tu, w nowym środowisku moje zasady zostały wyśmiane.
      Przeczytałem kiedyś ciekawe twierdzenie: niekiedy lepiej zaliczać się do
      niektórych, niż do wszystkich.

      > koleżanki z akademika a także koledzy wyśmiewają dziewictwo i zimne dziewice.
      Jeszcze zemścimy się, ha ha :) Pora stworzyć Ogólnonarodowy Ruch Wyśmiewania
      Nie-dziewic :) Dzięki wpływom w tajnych korporacjach trzymających władzę
      sprawimy, że dziewictwo stanie się "trendy" i wtedy tym koleżankom i kolegom
      będzie łyso ;)

      >Czy nie mam szans, że znajdę chłopaka, który mnie zaakceptuje i pokocha taką
      jaka jestem?

      Moim zdaniem - masz.

      > Czy to prawda, że chłopcy nie lubią dziewic?
      Nic mi o tym nie wiadomo.

      73
      Jacek
      --------
      "Haloo? Proszę Lubartów czydzieści czy..." :)

    • bond.jamesbond1 Re: Pytanie do młodych chłopców. 21.11.05, 13:13
      Moja żona była dziewicą. No, nie do dnia ślubu :)
      Ale byłem "tym pierwszym i jedynym". Przez ponad 10 lat.

      Właśnie poszedł pozew rozwodowy...

      Dziewictwo kobiety nie gwarantuje szczęścia związku.
      Zresztą - nierozsądnie byłoby wychodzić za mąż/żenić się bez kontaktu
      seksualnego. Bo to, jak widać choćby z wypowiedzi na tym forum, bardzo ważna
      kwestia w małżeństwie.
      Głupio byłoby miesiąc po ślubie dowiedzieć się, że ten wyśniony, wrażliwy
      małżonek - w łóżku jest zwykłym chamem, traktującym Cię, wybacz określenie, jak
      gumową lalkę...
    • idealistka20 Dziękuję wszystkim za rady. 21.11.05, 15:18
      Mam o czym myśleć. Jednak utwierdziły mnie one w przekonaniu, ze dziewictwo
      warto zostawić dla tego jedynego, którego pokocham. Szkoda, że może się okazać,
      że nie on zostanie moim mężem (mówię o Waszych spekulacjach z mozliwym
      niedobraniem się). Tak szczerze to na razie brzmi to dla mnie niedowierzająco.
      Myślę, że jak sobie będziemy odpowiadać w każdej innej dziedzinie, to i w seksie
      też, taka już ze mnie idealistka :)
      Chciałabym jeszcze powiedzieć, że nie paplę jęzorem na prawo i lewo na temat
      mojego dziewictwa. Powiedziałam to raz i to tylko jednej osobie a po czasie
      mogłam stwierdzić tylko, że nie była to godna zaufania osoba, ale już było za
      późno.
      • olsen22 Re: Dziękuję wszystkim za rady. 22.11.05, 00:50
        droga idealistko jesteś skarbem jak i tysiące innych kobiet które tak myślą.
        powiem tak - miałem (mam) jedną kobietę, sprawdziliśmy się przed ślubem, ale
        zanim do tego doszło musieliśmy się bardzo dobrze poznać (nawet mieliśmy okazję
        mieszkać sami przez pół roku), od wspólnego robienia zakupów po igraszki w
        łóżku.a chłopcy 20 letni(80%) których jedyną kobietą była własna ręka są
        emocjonalnie niedorozwinięci i nigdy ale to przenigdy nie daj się ponieść i nie
        zrób czegoś głupiego. kiedyś dojrzeją i będą tego żałować.pozdrawiam.
    • starydziadyga Re: Pytanie do młodych chłopców. 25.11.05, 23:23
      >Czy chcecie by wasza przyszła żona była dziewicą?

      Jesli cie interesuje odpowiedz staruszkow - dla mezczyzny jest znacznie
      wazniejsze bycie tym ostatnim, niz tym pierwszym.

      SD
    • mpingo Re: Pytanie do młodych chłopców. 01.12.05, 20:16
      Po pierwsze masz nieszczęśccie obracać się w towarzystwie ludzi o zwyczajnie niskiej kulturze, rzekłbym nawet o mentalnosci żuli. Zadziwiające, ze tacy ludzie mają stanowić elity naszego pieknego kraju, nie zapytam co to za uczelnia. Szkoda. Musisz byc twarda.
      Po drugie kieruj sie własnym rozumem, wolą i sercem, nie instynktem stadnym.
      Po trzecie z jako chlopak myślę tak: dziewica, dziewczyna taka jak ty wzbudza u mnie wielki szacunek, za to, ze posiada swoje zasady (nie ma to nic wspolnego z etyka seksualna czy jakas religia - patrz wyzej) i nawet specjalna, swoista fascynacje.
      Po czwarte: nie podejmuj pochopnych decyzji, jestes czlowiekiem, masz swoj rozum.
      Po szoste: zycze ci i jestem pewien, ze to sie spelni - spotkania godnego ciebie mezczyzny, wielkiej, wspanialej milosci i nocy z nim wypelnionych rozkosza.
    • warszawianka26 Re: Pytanie do młodych chłopców. 02.12.05, 15:35
      moj maz chcialby zebym byla dziewica do slubu, juz kilka lat po slubie a on
      dalej biadoli, ze na niego nie zaczekalam:). Tacy sa faceci. swoja droga
      zastanow sie czy dla niego to tez bedzie pierwszy raz? Bo kobieta powinna z tym
      czekac ale facet to juz niekoniecznie..
      • sagittka Re: Pytanie do młodych chłopców. 05.12.05, 17:40
        warszawianka26 napisała:
        > Bo kobieta powinna z tym
        > czekac ale facet to juz niekoniecznie..

        Dlaczego tak uważasz?
        • warszawianka26 Re: Pytanie do młodych chłopców. 07.12.05, 19:53
          Bo taki jest stereotyp, nie sadzisz?
          Ja nie pisze swojego punktu widzenia tylko to, jak to inni widza, wiekszosc
          ludzi akurat. nie sadzisz ze tak jest???
          • yvona73pol Re: Pytanie do młodych chłopców. 08.12.05, 01:22
            znaczy ze ja stereotyp i kazdy tak uwaza to sluszne? to tak samo jak ze zdrada -
            kobieta sie "puszcza" a facet "ma potrzeby" i traktowany jest z wyrozumialoscia
            troche to chore....
            jezeli tak to inni widza, to nie znaczy, ze "tak jest" - bo jakby tak myslec
            to "czarnuchy na drzewo"??? bo wiekszosc tak mowi?.....
            stereotypow niekoniecznie nalezy brac na serio....
            • mpingo Re: Pytanie do młodych chłopców. 08.12.05, 10:29
              Z tym wymaganiem cnotliwości a przyzwoleniem dla mężczyzny na "wyszumienie" to bujda. Spotykam się z tym w Internecie wyłącznie, w wypowiedziach takich jak twoja. W "realu" wymagania dla obu płci są takie same (pomijamy zdegenerowaną ludowość).
    • proliberalista Re: Pytanie do młodych chłopców. 08.12.05, 13:25
      Chociaz rowniez uwazam ze kupowanie kota w worku to nie jest chyba najbardzej
      rozsadne. Uwazam, ze nie powinnas ulegac opiniom ludzi ktorym do konca nie
      mozesz ufac. Oczywscie ze nie-dziewice w wiekszosci nie beda Ciebie popieraly
      bo nie maja wyjscia i do swoich bledow nie trudno im sie przyznawac.

    • charl75 Re: Pytanie do młodych chłopców. 08.12.05, 14:31
      Bylam w Twoim wieku kiedy to sie stalo i jakos nigdy nie czulam wyrzutow z tego
      powodu, nawet odwrotnie, bo w jakis sposob czulam sie lepsza, jakies mialam
      takie poczucie wartosci. Zrobilam to zreszta z mezczyzna, z ktorym bylam 5 lat
      i sie zareczylam, ale nie doszlo do slubu z mojej winy - mimo ze sex z nim byl
      super, to niestety w zyciu roznie z nim bylo i chyba bardziej mnie to mierzilo
      niz jakies problemy seksualne. W kazdym badz razie olej presje srodowiska, mysl
      i rob co Ty uwazasz za stosowne, a tych wszystkich mlodych, gniewnych i sexy
      traktuj z usmiechem:)
    • miekka Re: Pytanie do młodych chłopców. 08.12.05, 20:26
      Nie daj się kretynom ze studiów. Założę się, że większość z nich to erotomani-gawędziarze! Ja prawie całe studia byłam dziewicą, niektórzy wiedzieli, niektórzy nie, ale nikt z tego jakiejś afery nie robił...
      Z drugiej strony z tym utrzymywaniem dziewictwa też nie można przesadzać. Znam przypadek (arcykatolicki), gdzie dziewczyna doprowadziła po kilku latach do ślubu tylko dlatego, że "już nie mogła wytrzymać"!!!!!!! Dla mnie to po prostu obrzydliwe, a na pewno niekatolickie!
      No, więc po prostu rozsądek i tyle.
    • aboabo Re: Pytanie do młodych chłopców. 08.12.05, 21:22
      trzymaj do ślubu!!! Każdy mąż o tym marzy!!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka