Dodaj do ulubionych

Borelioza czy SM

16.02.06, 20:22
Witam Wszystkich,
Na forum piszę po raz pierwszy, a czytam od miesiąca, kiedy to dowiedziałam
się, że może jestem chora no boreliozę. Wyszło to z badania elisa, gdzie IgG
i IgM są powyżej normy. Ale jak zdążyłam się tu dowiedzieć to, to badanie nie
jest wartościowe. Zacznę od początku, 20lat temu byłam ugryziona przez coś w
nogę. Kleszcza nie widziałam, ale miałam rumień początkowo mały, a później
zajął mi całą nogę. Chodziłam do dermatologa , ale jak mnie leczył nie
pamiętam. 12 lat temu zaczęłam gorzej widzieć na lewe oko, okulista to
wytłumaczył, że ma to związek z moim nagłym rzuceniem palenia. Zauważyłam
również, że szybciej się męczę, bolały mnie nogi, ale przypisywałam to
płaskostopiu. Z czasem było coraz gorzej, aż poszłam do neurologa, który
zlecił mi rezonans magnetyczny głowy i kręgosłupa szyjnego. Było to w 2001
roku. Rezonans wskazywał na proces demielinizacyjny / widoczne ogniska
punktowe podwyższonego sygnału w sekw. T2.,PD, widoczne także w T2 Filar.
Neurolog stwierdził SM. Zaczęłam kupować różne książki na temat medycyny
niekonwencjonalnej, między innymi na temat głodówki. Wizja wózka
inwalidzkiego spowodowała, że ją zastosowałam. Przez 30 dni nic nie jadłam
tylko piłam wodę. Do 20-go dnia było super, ale potem nastąpiło pogorszenie
szczególnie wzroku. Wylądowałam w szpitalu na okulistyce z
diagnozą „pozagałkowego zapalenia nerwu wzrokowego spowodowanego SM”. Po
dwóch miesiącach znalazłam się w szpitalu na neurologii gdzie podawano mi
dożylnie sterydy Solu-Medrol. Po sterydach czułam się okropnie. Drętwiały mi
nogi, ręce, skóra na plecach i głowie, a kolana myślałam że mi rozsadzi. Nogi
miałam coraz słabsze. Ze szpitala wyszłam w gorszym stanie niż przyszłam.
Po szpitalu poszłam do neurologa, który zapisał mi zastrzyki witaminy B1,
B12 i TFX-podnoszące odporność. Poczułam się zdecydowanie lepiej.
W zeszłym roku przeczytałam książkę dr Clark „Kuracja życia” gdzie jest
napisane ze większość chorób jest spowodowana bakteriami, wirusami i
pasożytami .Powiedziałam o tym lekarzowi, który kazał mi jeszcze zrobić
badanie na borelioze. No i wyszło .
Byłam z tym wynikiem u dwóch lekarzy. Pierwszy kazał zrobić punkcję, aby
rozstrzygnąć czy to SM czy borelioza, ale ja nie wiem czy to jest dobre
zalecenie. Trzy dni temu byłam u drugiego, który przepisał mi Doksycylinę
2x100 mg. Powiedział, że będę ją brać przez 6 tygodni. Również kazał mi
powtórzyć badanie elisa po 4 dniach brania antybiotyku. Wnioskuje, że i ten
lekarz nie jest specjalistą w tej dziedzinie skoro nie słyszał, że istnieje
badanie WB, i twierdzi, że jedynym badaniem jest elisa.
Moje obecne objawy to: zakłócenie pracy pęcherza, ból i strzelanie w prawym
barku, gorsze widzenie na lewe oko, czasami mroczki przed oczami, zawroty
głowy, szybka męczliwość nóg przy dłuższy chodzeniu lub staniu, niemożność
biegania, czasami stan podgorączkowy 37,5 , słońce powoduje, że czuje się
gorzej to samo z kąpielą w ciepłej wodzie.
Bardzo proszę o opinię na temat mojej choroby.
Mieszkam w Bielsku-Białej i może ktoś zna lekarza z prawdziwego zdarzenia
leczącego boreliozę.
Również prosiłabym o informacje czy jest jakieś badanie, które może
rozstrzygnąć czy to borelioza czy SM, lub jedno i drugie.
Serdeczni Wszystkich pozdrawiam.
Krystyna
Obserwuj wątek
    • artur737 Re: Borelioza czy SM 16.02.06, 20:29
      Twoj przypadek jest z pogranicza i bedzie klopotliwy diagnostycznie. Zrob WB albo tez PCR na borelioze. Jak juz wiesz - prywatnie.
      Gdyby ktores z tych badan wyszlo pozytywnie to wowczas oczywiscie traktuj sie dalej jak borelioze. W FAQu przeczytaj troche o tych badaniach zanim je zrobisz.

      Dawke 200 mg dziennie doxy jest zdecydowanie za mala dla osoby doroslej z przewlekla postacia choroby. Powinno byc 400 lub nawet 600 mg dziennie.

      Taka malutka dawka to sie kiedys leczylo bardzo wczesne zakazenia np tydzien po ukaszeniu kleszcza. I nawet wtedy ta dawka tez pewnie byla za mala by wszystkich wyleczyc.
      • wroteknowynick Re: Borelioza czy SM 16.02.06, 20:35
        www.borelioza.tivi.pl/articles.php?cat_id=9
      • krystek67 Re: Borelioza czy SM 17.02.06, 18:53
        Bardzo dziękuję Arturze za tak szybką odpowiedż. Oczywiście, zrobię te badania.
        Mam jeszcze jedno zapytanie? Lekarz namawia mnie na punkcję twierdząc, że to
        rozstrzygnie wątpliwości czy to SM czy borelioza. Chciałabym się dowiedzieć czy
        to jest prawda. Pozdrawiam Krystyna
        • wroteknowynick Re: Borelioza czy SM 17.02.06, 19:31
          SM to jest borelioza tylko że przez innego krętka powodowane. Dr Lida Mattman
          hoduje te krętki. ALS też jest krętkowicą. Dr Lida Mattman znajduje krętki u
          każdego pacjenta z MS
          • krystek67 Re: Borelioza czy SM 18.02.06, 21:03
            Witam, Podzielam Twoją opinię na ten temat. .Mam taką książkę „Kuracja życia”
            napisaną przez Clark, gdzie jest opisane w jaki sposób człowiek traci swoje
            zdrowie. Przyczyną tego są bakterie, wirusy, grzyby, pasożyty, zanieczyszczone
            środowisko i niezdrowa żywność.
            Choroba powstaje w zależności od tego gdzie umiejscowią się te wirusy, pasożyty
            itd.
            Jeżeli w trzustce to człowiek ma cukrzycę , jeżeli w mózgu to np. sm,
            padaczkę ,alzheimera.
            Alergie oznaczają, że są umiejscowione w wątrobie. Jest tam bardzo dużo chorób
            objaśnionych jak i również w jaki sposób je zwalczyć. Bakterii i wirusów każdy
            człowiek ma w sobie bardzo duże ilości i kiedy jest ich za dużo to powstaje
            choroba. Wszystkie te „żyjątka” można zwalczyć urządzeniem na prąd o bardzo
            małej wartości, który wytwarzany jest przez kieszonkowy generator. Urządzenie
            to nazywa się zapper. Do tego powinno się stosować określone zioła , które mają
            działanie bakteriobójcze. Po tym podstawowym oczyszczaniu powinno się oczyścić
            wątrobę, nerki /są takie specjalne kuracje/
            Ja stosuję od grudnia zeszłego roku zapper i o wiele lepiej się czuję. Objawy
            chorobowe na pewno się zmniejszyły. Nie czułam się tak dobrze od kilku lat.
            Ziół na razie jeszcze nie stosuję, ale wszystko przede mną.
            Ja należę do ludzi którzy się nie poddają, cały czas czegoś szukam i próbuję z
            różnym skutkiem. Kiedy wydaje mi się, że już nic nie można zrobić zawsze coś
            wpadnie w moje ręce co zaczynam stosować i praktykować na sobie. Moja lekarka
            neurolog do której chodzę raczej nie na leczenie, ale pochwalić się, że się
            dobrze czuję mówi że powinnam dostać nagrodę nobla. Pozdrawiam.
            Krystyna
            • wroteknowynick Re: Borelioza czy SM 18.02.06, 21:16
              Mam zapper ,stosowałem. Książke Huldy Clark także. Prądy wysokiej częstotliwości
              takie jak w zapperze czyli 30Mhz płyną po powierzchni ciała i nie penetrują
              narządów wewnętrznych więc niestety nie będą skuteczne.
              • krystek67 Re: Borelioza czy SM 19.02.06, 10:08
                Witam,
                A czy stosowałeś te kuracje oczyszczające, które mają właśnie
                wyniszczać "żyjątka" w nas mieszkające? Te kuracje to: kuracja na pasożyty. na
                nerki, na wątrobę.
                Pozdrawiam
                Krystyna
        • artur737 Re: Borelioza czy SM 17.02.06, 19:40
          Raczej nieprawda. W boreliozie spotyka sie te rozne zmiany plynu tak jak w MS wiec po badaniu znak zapytania moze ciagle zostac. A badanie jest paskudne dla pacjenta.
          • artur737 Re: Borelioza czy SM 17.02.06, 20:07
            Tzn nie znam badania, ktore by definitywnie rozroznilo stwardnienie rozsiane od boreliozy w przypadkach granicznych. Obie choroby moga tez chyba wystepowac na raz.

            Wydaje sie, ze te graniczne przypadki lepiej uznac za borelioze i leczyc jak borelioze.
            • wroteknowynick Re: Borelioza czy SM 17.02.06, 20:34
              Właśnie dlatego że nie można rozróźnić jednej choroby od drugiej świadczy o tym
              że to ta sama choroba. Objawy są prawie identyczne, bóle nóg , drętwienia,
              depresje , uszkodzenia mózgu.
              Dlaczego boreliozę nazywa się imitatorem a nie bierze pod uwagę że może być
              doskonałym ilustratorem?
              Przy syfilisie, po wprowadzeniu penicyliny, 1/3 ludzi opuściała zakłady
              psychiatryczne.

              Nie rozumiem dlaczego wszyscy utrzymują że są to różne choroby pomimo tego że
              mają znacznie więcej wspólnego niż odmiennego.

              Ktoś wogóle zna jakąś znaczniejszą różnicę pomiędzy MS i boreliozą?
              Mi się wydaję że nie rozróżnia się tych chorób ponieważ zanim odkryto borelioze,
              istniało tylko MS.
      • krystek67 Re: Borelioza czy SM 18.02.06, 21:28
        Jeszce jedno Arturze, ja nie mam typowych rzutów dla sm. Powiediałabym, że nie
        mam ich wcale. Jak byłam w szpitalu na okulistyce to podawano mi również
        antybiotyk Zinat. W szpitalu na okulistyce byłam dwa razy i za każdym razem
        wzrok mi się poprawiał. Może to zasługa antybiotyku.
        Pobyt na oddziele neurologicznym, myślę był spowodowany moją 30 dniową głodówką.
        Byłam po prostu odwitaminizowana, a mój organizm nie posiadał składników
        potrzebnych do właściwego funkcjonowania. Kiedy zaczęłam dostawać dożylnie
        witaminy i zażywać preparaty wieloskładnikowe /Body Max/, a w szczególności
        normalnie jeść to większość objawów chorobowych ustąpiła.
        Pozdrawiam
        Krystyna
        • artur737 Re: Borelioza czy SM 27.02.06, 15:16
          Glodowka jest znanym czynnikiem pogarszajacym przebieg boreliozy. Mozna niestety tylko domniemywac na temat mechanizmu.

          Potencjalnym mechanizmiem jest zalamanie sie ukladu odpornosciowego. Np immunoglobuliny czasami bardzo mocno spadaja u osob glodujacych.
          Ale tez jest mozliwe, ze glodowka doprowadza do spalania zalegajacego tluszczu w ktorym znajduje sie przy okazji odlozona toksyna boreliozowa. Toksyna jest w koncu dobrze rozpuszczalna w tluszczach i jest wysoce prawdopodobne, ze wedruje razem z tluszczami krwi i oraz razem z nimi jest magazynowana.
          Naraz w czasie glodowki moze sie uwolnic duzo takiej toksyny i spowodowac powazne zaburzenia.
      • krystek67 Re: Borelioza czy SM 17.03.06, 12:18
        Witam Wszystkich,
        Wczoraj trafiłam do lekarza /za radą forumowiczów za co bardzo dziękuję/
        myślę znającego się na leczeniu boreliozy.
        Pani doktor co prawda chciała mnie wysłać do szpitala na punkcję, a potem
        leczyć przez mieśiąc dożylnie. Ale po rozmowie i przedstawieniu moich
        argumentów prywatnych i z forum doszła do wniosku, że będzie mnie "długo"
        leczyć tabletkami. Stwierdziła również, że rumień, który miałam 20 lat temu
        jest niezbitym dowodem na boreliozę. Również jej rozmuślania na temat SM są
        takie, że przy tak długim chorowaniu /pierwsze objawy ok. 12 lat temu/
        spowodowały by wylądowanie na wózku inwalidzkim i nie była bym w takim stanie
        jak jestem obecnie.
        P.doktor przepisała mi na chwilę obecną doxy 4x0,1 przez 20 dni i do tego
        Amotaks 3x1,0. Po tych 20 dniach mam zacząć zażywać przez 10 dni sam
        Metronidazol 0,25 3x2tab i oczywwiście zgłosić się po dalsze leczenie.
        Mam watpliwości i pytanie do Artura czy nie lepiej zażywać Doxy 2x200 zamiast
        4x100 i czy nie włączyć zaczynając od małych dawek Metronidazol od razu czyli
        brać Doxy+Amotaks+Metronidazol.
        Pozdrawiam Krystyna
        • artur737 Re: Borelioza czy SM 17.03.06, 15:02
          Nie bede sie wtracal do tego leczenia.
          • krystek67 Re: Borelioza czy SM 18.03.06, 18:22
            Już rozumiem Arturze dlaczego nie chcesz się wypowiadać na temat tego leczenia.
            Na pewno chodzi o doxy i amotaks. Są to antybiotyki, których nie powinno się
            razem zażywać, gdyż amotaks ma działanie bakteriobójcze, a doxy
            bakteriostatyczne więc nie godzi się jeden z drugim. Kiedy pisałam ten post
            tych antybiotyków nie miałam jeszcze wykupionych /nie znałam ich właściwości,
            dopiero po wykupieniu i przeczytaniu ulotek je poznałam/.
            Arturze bardzo Cię proszę o radę jeżeli nie na forum to na mój e-mail
            krystek67@op.pl
            odnośnie leczenia w moim przypadku. Mam dojścia do lekarzy, a więc co do recept
            to ich przekonam tylko muszę wiedzieć co mam konkretnie chcieć.
            Z tej lekarki byłam zadowolona, gdyż przewiduje długi okres leczenia. Nie
            przekreślam jej jeszcze zupełnie, będę próbować jej podpowiedzieć jak ma
            wyglądać leczenie jeśli mi oczywiście w tym pomożesz, bo że długo to pani
            doktor wie.
            Bardzo dziękuję i pozdrawiam Krystyna
            • artur737 Re: Borelioza czy SM 18.03.06, 18:27
              W leczeniu boreliozy sie wlasnie miesza bakteriobojcze z bakteriostatycznymi.

              Twojego leczenia nie znam, ale moze dzialac.
              • krystek67 Re: Borelioza czy SM 19.03.06, 19:24
                Witam,
                Arturze bardzo dziękuję Ci za odpowiedż na moje wątpliwości. Moje
                przypuszczenia wysnułam na podstaie ulotek tych antybiotyków, gdzie coś takiego
                było napisane. Jestem Ci wdzięczna, że mi je rozwiałeś.
                Zapytam jeszcze o jedno /napewno nie ostatnie/, czy jak brałam Doxy przez 4
                tygodnie 2x100 mg mogę zrobić WB bez szkody dla tego badania/nie zrobiłam
                wcześniej z powodu braku kasy/. Doxy skończyłam brać wczoraj. Czy ta mała dawka
                nie będzie miała wpływu na to badanie. Czy może odczekać jakiś czas. Chciałabym
                go zrobić przed leczeniem, które mam obecnie zalecone.
                Pozdrawiam Krystyna
                • artur737 Re: Borelioza czy SM 19.03.06, 19:40
                  Zeby potwierdzic diagnoze? Mozesz zrobic oczywiscie, choc bez gwarancji.
                  • krystek67 Re: Borelioza czy SM 19.03.06, 20:17
                    Bardzo bym chciała w jakiś sposób udowodnić, że to borelioza i jeśli by mi się
                    to udało to chciałabym pozwać szpital do sądu.
                    Otóż jak już pisałam byłam w szpitalu trzy razy, ale żadnemu z lekarzy nie
                    przyszło do głowy, żeby wziąć pod uwagę boreliozę. Zadnego badania w tym
                    kierunku, ani nawet zapytania czy np. miałam przyjemność z kleszczem.
                    Wiadomości, które nabyłam na forum przykonują mnie zdecydowanie, że to
                    borelioza.
                    Jak sądzisz Arturze czy moje zamiary mają sens, czy jednak skazane są na
                    niepowodzenie? Czy w takim przypadku jak mój warto sobie tym głowę zawracać i
                    mieć cień szansy na wygranie?
                    Pozdrawiam Krystyna
                    • artur737 Re: Borelioza czy SM 19.03.06, 21:33
                      Skazane na przegrana? Chyba nie. Mam nadzieje, ze proces nie bedzie dla ciebie zbyt kosztowny.
                      • krystek67 Re: Sprawa sądowa 24.03.06, 19:27
                        Witam. Zwracam się do Was z prośbą o doradzenie mi w sprawie zaskarżenia
                        szpitala.

                        Otóż, jak już pisałam byłam w szpitalu trzykrotnie, ale nikt tam nie wpadł na
                        pomysł, że to może być borelioza, a przypuszczenie takie powinno być jako
                        pierwsze skoro objawy chorobowe SM i boreliozy są bardzo podobne, a leczenie w
                        tych chorobach jest całkowicie różne. . Człowiek po to idzie do lekarza lub
                        szpitala, aby mu pomogli, a nie po to, by mu zaszkodzili. W moim przypadku
                        jednak zaszkodzili: złą diagnozą, podawaniem sterydów i nie zastosowaniem
                        właściwego leczenia.
                        Jak to możliwe, aby mieć takie wielkie klapy na oczach.
                        Nie życzę nikomu żyć ze świadomością, że się ma stwardnienie rozsiane i każdego
                        dnia myśleć, że jest to np. ostatni dzień kiedy mogę samodzielnie chodzić. Ja z
                        tą świadomością musiałam się nauczyć żyć 6 bardzo długich lat. Żadnych planów,
                        żadnych marzeń poza jednym, aby jeszcze nie wózek inwalidzki.
                        Teraz kiedy znalazła się przyczyna moich dolegliwości wiem, że oni "lekarze od
                        siedmiu boleści" powinni za to zapłacić, bo tych 6 lat nikt mi nie wróci.

                        Czy pozytywny Westerm blot wystarczy, aby pozwać szpital do sądu?
                        Czy może przed założeniem sprawy muszę mięć opinie np. od jakiegoś profesora
                        neurologii? A może ktoś z Was był w podobnej sytuacji jak ja?
                        Pozdrawiam Krystyna
                        • iiana1 Re: Sprawa sądowa 24.03.06, 19:49
                          Mialam taki sam zamiar tj. podciagnac lekarzy do odpowiedzialnosci za falszywe
                          diagnozy,i zaniechanie gdy lazac od jednego do drugiego,siedzac po szpitalach
                          mowilam ze mam chyba borelioze, proszac o skierowania ,w koncu robiac badania
                          prywatnie i przychodzac z wynikami- kladac im kawe na lawe.Stracilam kilka lat
                          na wlasciwe leczenie .Takich jak my sa przypuszczam tysiace osob.
                          Niestety nie ma u nas dobrze pojetej ODPOWIEDZIALNOSCI ZAWODOWEJ a w zwiazku
                          z tym i konsekwencji, ktore mogliby co niektorzy poniesc.. Jesli masz sily,
                          podaj sama do sadu.
                          Natomias proponuje, zglos sie do WAWAN, jesli tego jeszcze nie zrobilas,w
                          sprawie zalozenia wreszcie TOWARZYSTWA OSOB Z BB. Pozwy zbiorowe sa
                          sensowniejsze, nie walczy sie jako jakas tam `pojedyncza osobka ale jako
                          kilka, kilkadziesiat poszkodowanych razem.`Takie pozwy maja wieksza sile
                          przebicia.
                        • darek_321 Re: Sprawa sądowa 24.03.06, 20:09
                          Krystek spotkałem na tym forum sporo sympatycznych osób które pomimo
                          choroby "żyją" a przede wszystkim są chętne żeby pomoc innym. Każde moje
                          pytanie nie tylko na forum ale także na priv nie pozostało bez odpowiedzi za
                          wyjątkiem jednego ZAPYTANIA SKIEROWANEGO DO CIEBIE. Powinnaś może wykazać
                          wiecej życzliwości dla innych a nie oczekiwać tylko pomocy dla siebie. I może
                          mniej pieniactwa i walki a więcej uśmiechu. Walka z chorobą będzie łatwiejsza.
                          Pozdrawiam a wszystkich przepraszam że tak oficjalnie na forum ale może da to
                          naszej koleżance chwilę refleksji nad sobą
                          • krystek67 Re: Sprawa sądowa 24.03.06, 21:35
                            Darku nie rozumiem twoich pretensji.
                            Ani nie pisałeś w moim wątku, ani ja nie spotkałam zapytania skierowanego do
                            mnie w innych wątkach /chyba, że nie zauważyłam/.
                            Źle mnie oceniasz. Należę do osób, które chcą i pomagają innym osobom na co
                            dzień. Ja interesuję się medycyną niekonwencjonalną od dłuższego czasu i
                            wydaje mi się, że mam sporo wiadomości na ten temat. Jak tylko mam okazję to je
                            przekazuję innym osobom w potrzebie, jeśli słyszę, że mają problem zdrowotny.
                            Więc jeśli ZAPYTANIE SKIEROWAŁEŚ DO MNIE proszę zapytaj jeszcze raz lub
                            podpowiedz gdzie ono jest, a na pewno Ci odpowiem.
                            Jeśli poczułeś się urażony to przepraszam.
                            Jeżeli chcesz możemy prywatnie porozmawiać. Podaję e-mail krystek67op.pl
                            Pozdrawiam Krystyna
                            • darek_321 Re: Sprawa sądowa 25.03.06, 12:34
                              odbierz pocztę na krystek67@gazeta.pl smile
                        • predrak Re: Sprawa sądowa 09.08.07, 09:58
                          Krystek wiem coś na ten temat też żyłem z tą swiadomością 5 lat i diagnozą SM a już ostatnio moja neurolog uświadamiała mnie że ma i jedno i drugie a jeszcze większym paradoksem jest wolska gdzie 2 lata temu wykluczono mi borelioze i na wypisie napisano stwardnienie rozsiane a w tym roku w tym samym szpitalu tylko inny oddział wykluczyli SM i potwierdzili borelioze i weś żyj w takim chorym świecie. Nie wiem czy jest sens wytaczać sprawe oni zawsze powiedzą zrobili wszystko co w ich mocy a że objawy są identyczne więc jak to rozpoznać.
                • krystek67 Re: Borelioza czy SM 23.03.06, 18:05
                  Witam Wszystkich.
                  Dzisiaj odebrałam wyniki z badania Westerm Blot. Krew do tego badania nie była
                  mrożona, pobrali mi ją dwa dni temu. Przepiszę cały wynik:
                  IgG Euroline
                  Antygen VIsE dodatni,
                  Antygen p 83 kDa ujemny
                  Antygen p 41 flag.kDa dodatni
                  Antygen p 39 kDa ujemny
                  Antygen p 31 kDa ujemny
                  Antygen p 30 kDa ujemny
                  Antygen p 21 kDa dodatni
                  Antygen p 19 kDa ujemny
                  Antygen p 17 kDa dodatni
                  IgM Euroline
                  Antygen p 41 flag. kDa słabo dodatni
                  Reszta antygenów ujemna
                  Czy na podstawie tego wyniku borelioza jest pewna? Aryurze bardzo Cię proszę o
                  komentarz do tego wyniku.
                  Pozdrawiam Krystyna

                  • freshka Re: Borelioza czy SM 23.03.06, 18:19
                    p17 - Osp17 (B.afzelii)
                    p21 - Osp (specyficzny dla Bb)
                    p41 - flagellina w IgG nie przesadza o boreliozie (bo moze byc reakcja
                    krzyzowa) ale w IgM silna reakcja swiadczy o chorobie (u Ciebie slaba)
                    VlsE - to zrekombinowany antygen, taki mix pozwalajacy rozpoznac borelioze
                    niezaleznie od gat bakterii. Jesli jest (+) to test jest (+) niezaleznie od
                    innych prazkow.

                    Czyli wynik testu dodatni w IgG, potwierdzony specyficznymi prazkami.
    • artur737 Re: Borelioza czy SM 17.02.06, 00:46
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=26140&w=23353734&v=2&s=0
    • gabizylka Re: Borelioza czy SM 17.02.06, 14:38
      Witam!B-B to niedaleko Cieszyna.Ja leczylam sie tam.Trafilam na jedna pania
      dokto, ktora potraktowala sprawe powaznie.Szpital zakazny,Cieszyn.Pozdrawiam i
      prosze sie nie poddawac>
      • krystek67 Re: Borelioza czy SM 19.02.06, 10:40
        Witam,
        ja chyba z tą lekarką rozmawiałam, przyjmuje prywatnie na ul.Żywieckiej w
        Bielsku i pracuje właśnie w szpitalu w Cieszynie.
        Z rozmowy, którą z nia przeprowadziłam wynikało, że podstawowym badaniem w
        diagnostyce boreliozy będzie punkcja i jeżeli wynik wyjdzie pozytywnie to
        dopiero wtenczas leczą. Lekarka powiedziała mi również, że to badanie
        rozstrzygnie czy to borelioza czy sm. Ale jak się dowiedziłam z forum to można
        mieć boreliozę, a wynik z punkcji może być ujemny i wcale punkcja tych chorób
        nie rozstrzygnie, Jeśli możesz to podaj mi jak Cię tam leczono, czy miałaś
        robioną punkcję, jak tam długo byłaś, przez jaki okres zażywąłaś lub jeszcze
        zażywasz antybiotyki. Jeśli chcesz to możesz odpisać na e-mail krystek67@op.pl
        Pozdrawiam
        Krystyna
    • wawan1 Re: Borelioza czy SM 17.02.06, 20:52
      Nie wiem, ale sądze, że nie do końca są takie same obrazy w MRI.
      Może inaczej. Rozmawiałam poprzed maile z osoba, która ma wieloletnie
      doświadczenie w diagnozowaniu przypadków SM. Ten sam temat podrzuciłam swojemu
      neurologowi, w związku z podejrzeniem u mnie SM. Otóż wg obojga z nich zmiany w
      (nazwijmy to ) typowym SM w mózgu są w ilości kilkatrotnie przewyższającej
      ilość rzutów. Tzn. u osób z jednym, dwoma rzutami jest kilka ognisk starych i
      kilka świerzych. Natomiast w neuroboreliozie, jeśli zmiany demielinizacyjne
      wystąpią, to będą one pojawiać się bardzo wolno. Spoktałam się też ze zdaniem,
      że rzeczywiście chorując na boreliozę kilkadziesiąt lat bez leczenia, obraz w
      MRI może być łudząco podobny od MRI początkującego SM-owca.
      Poza tym, zmiany demilinizacyjne występują w toxoplazmozie mózgowej.
      A i jeszcze jedno. Ponoć w typowym SM nie ma bólu stawów i kości.
      • iiana1 Re: Borelioza czy SM 26.08.06, 22:13
        Dodam jeszcze do tego co napisala Wawan, ze wystepuja obszary
        deminilizacyjne mozgu nie bedace typowymi dla MS a diagnozowane jako
        niedokrwienne-podobno dosc czeste u osob z bardzo niskim cisnieniem krwi.
        Ale wszystkie te zamiany i ew ich powiekszanie sie powinny byc pod
        kontrola naurologa. Konieczne sa powtarzane np raz na rok badania
        rezonans magnet w celu sprawdzenia ile
        /o ile sie poglebiaja. Dopiero na podstawie takich dlugoterminowych
        obserwacji neurolog jest w stanie okreslic ich etiologie.
        ( Dodam ze wiadomosci te pochodza z konsultacji z kilkoma niezaleznymi od
        soiebie neurologami oraz grzebania w literaturze fachowej)

        wawan1 napisała:

        > Nie wiem, ale sądze, że nie do końca są takie same obrazy w MRI.
        > Może inaczej. Rozmawiałam poprzed maile z osoba, która ma wieloletnie
        > doświadczenie w diagnozowaniu przypadków SM. Ten sam temat podrzuciłam
        swojemu
        >
        > neurologowi, w związku z podejrzeniem u mnie SM. Otóż wg obojga z nich zmiany
        w
        >
        > (nazwijmy to ) typowym SM w mózgu są w ilości kilkatrotnie przewyższającej
        > ilość rzutów. Tzn. u osób z jednym, dwoma rzutami jest kilka ognisk starych
        i
        > kilka świerzych. Natomiast w neuroboreliozie, jeśli zmiany demielinizacyjne
        > wystąpią, to będą one pojawiać się bardzo wolno. Spoktałam się też ze
        zdaniem,
        > że rzeczywiście chorując na boreliozę kilkadziesiąt lat bez leczenia, obraz w
        > MRI może być łudząco podobny od MRI początkującego SM-owca.
        > Poza tym, zmiany demilinizacyjne występują w toxoplazmozie mózgowej.
        > A i jeszcze jedno. Ponoć w typowym SM nie ma bólu stawów i kości.
    • freshka Re: Borelioza czy SM 27.02.06, 11:45
      Czytalam gdzies, ze hipoglikemia (czyli obnizenie poziomu cukru we krwi) jest
      jednym z czynnikow mogacych wywolac/zaostrzyc objawy boreliozy. Czyli
      pasowaloby to do efektow Twojej glodowki.

      Streszcze fragment pewnego artykulu o boreliozie dotyczacy SM i boreliozy:

      MRI niezbyt wiarygodnie rozroznia SM i borelioze, gdyz jest zbyt duze
      podobienstwo w rzekomo odmiennym wygladzie i umiejscowieniu ognisk
      demielinizacji. Ogniska te sa stwierdzane w obu chorobach zarowno w mozgu jak i
      rdzeniu.
      Plyn mozgowo rdzeniowy moze wykazywac prazki oligoklonalne oraz podstawowe
      bialko mieliny (MBP) - sa one markerami demielinizacji, ale nie wskazuja
      przyczyny tego procesu.

      Byly doniesienia o obecnosci przeciwcial anty-Bb u pacjentow chorych na SM,
      byly przypadki osob chorych na borelioze, ktore spelnialy wszystkie kryteria
      SM.
      Objawy boreliozy i SM moga sie pogarszac po goracej kapieli (dokladnie jak w
      Twoim przypadku).
      I - co najwazniejsze - pacjenci z borelioza, uprzednio zdiagnozowani z SM,
      wykazywali pozytywna odpowiedz na terapie antybiotykowa.
    • artur737 Ponoc nowy test na SM niedlugo w obiegu 07.03.06, 06:19
      Ponoc ma byc nowy test umozliwiajacy wykrycie takich chorob jak SM, Alzheimer czy ASL.
      Ma byc oparty o badanie krwi a nie plynu mozgowo rdzeniowego. Test ma badac obecnosc jakis bardzo specyficznych bialek. Ponoc liczba potencjalnych chorob, ktore bedzie mozna diagnozowac z uzyciem tego testu rosnie z dnia na dzien.

      A Vancouver neuroscientist who has developed the world's first diagnostic blood test to detect
      diseases like Alzheimer's, Parkinson's, Lou Gehrig's and mad cow disease says it should be available
      in a year or two.

      The test, which looks for clumps of misfolded proteins that underlie such diseases, was developed by
      Dr. Neil Cashman, an international expert on neurodegenerative diseases.

      Currently, a diagnosis of Alzheimer's is complex and not always definitive, as doctors must rely on
      non-biological means like cognition and memory tests, and expensive imaging tests. Some other
      neurodegenerative diseases require invasive spinal taps, and confirmatory diagnoses cannot be made
      until patients are dead and their brains biopsied.

      The federal government-funded Canadian Institute of Health Research, which sponsors some of
      Cashman's laboratory work so it can be commercialized, said Cashman's CIHR-spinoff company, Amorfix
      Life Sciences Inc., is now accelerating development of the first blood test for Alzheimer's.

      The technology is said to be adaptable to detect several brain diseases and bovine prions, the
      infectious proteins that cause mad cow disease and the human form of it, new variant
      Creutzfeldt-Jakob disease (vCJD).

      In an interview, Cashman said the Epitope Protection technology, as it is called, can tease out
      clumps of aggregated misfolded proteins circulating in the bloodstream.

      "The test is sufficiently sensitive and specific as to be able to detect a minute amount of
      aggregated protein on a very large background of normal protein," he said, referring to the fact
      that in Alzheimer's, misfolded protein fragments accumulate in the brain as plaques that are
      "likely" released in the blood. The blood test would pick up those circulating protein fragments.

      To prevent humans from getting vCJD from tainted meat or from blood transfusions, there is an urgent
      need for a simple blood test that can be used in cattle and in humans, said Cashman, who leads the
      amyotrophic lateral sclerosis clinic at G.F. Strong Rehabilitation Hospital.

      Dr. Howard Feldman, head of neurology at UBC and Vancouver Hospital, said since "the finger has been
      pointed" at protein misfolding in many brain diseases, treatments in research are aimed at ways to
      remove such proteins. Diagnostic tests to detect such diseases early in illness are also important,
      he added.

      "In Alzheimer's there is no perfect test yet. Spinal taps are very good at analyzing brain chemistry
      because spinal fluid bathes the brain but no one likes having a spinal tap so having something to
      look at in the blood would be enormously valuable.

      "But there is an old saying that if the problem is in the brain, then you have to look in the brain,
      and so far, the blood has not been a very good surrogate for looking in the brain."

      Feldman said any blood test will have to be reliable to 80 or 90 per cent specificity and
      sensitivity and it must be a test that laboratories, other than the proprietary ones, can replicate
      before doctors will use it and government approval can be achieved.

      George Adams, chief executive officer of Amorfix, said the technology should be applicable to a
      range of brain diseases associated with protein misfolding.

      "In fact, the list of diseases with this feature is getting larger and faster all the time," he
      said.

      Last month, the Toronto-based company got approval from the Canadian Food Inspection Agency and the
      Public Health Agency to handle mad cow disease proteins that it will receive from Britain. It is the
      first commercial (non-government) laboratory in North America to get approval to handle both human
      and animal prions, he said.

      pfayerman@png.canwest.com

      ? The Vancouver Sun 2006
      • wroteknowynick Re: Ponoc nowy test na SM niedlugo w obiegu 07.03.06, 11:05
        skąd pochodzi ten artykuł ?
        • artur737 Re: Ponoc nowy test na SM niedlugo w obiegu 07.03.06, 15:08
          The Vancouver Sun 2006
    • pionek1 Re: Borelioza czy SM 10.03.06, 09:04
      Cześć

      Opisywałem już swój przypadek wcześniej. Mam stwierdzoną boreliozę od maja 2005
      (rumień i wysoki wynik Elisa).
      Obecnie spędziłem 2 tygodnie w szpitalu na antybiotyku dozylnie oraz na
      badaniach. I tu mam pytanie.
      Badanie rezonans magnetyczny wykazało mikrowylew oraz ognisko demielinizacji w
      mózgu. Wg. lekarza sugerowałoby to SM, pod warunkiem że takich ognisk będzie
      więcej. Zalecił mi powtórzenie RM za pół roku. CO o tym sądzicie?
      Czy nalezy się tym przejmować? (SM to brzmi jak ....) Czy też trzymać się tego
      że mam boreliozę i na to leczyć?
      • freshka Re: Borelioza czy SM 10.03.06, 21:02
        Przejmowac sie nalezy, co nie znaczy - zamartwiacsmile
        A co do diagnozy, to zastanow sie jaka miales pierwsza i polacz przyczyne ze
        skutkiem. Czy ci lekarze sa naprawde az tacy ograniczeni...?
      • artur737 Re: Borelioza czy SM 10.03.06, 23:07
        Gdybys mial chorobe potwierdzona Western blotem to bym ci od razu powiedzial, ze lecz borelioze a rezonansem to sobie nawet glowy nie zawracaj. Poniewaz wszakze miales tylko Elisa - test, ktory lubi oszukiwac, to po prostu nie wiem.
        Teraz po leczeniu to ten Western blot moze ci wyjsc ujemnie wiec nie wiem czy warto marnowac kase.
        Wg swiatowych standardow medycyny (mam na mysli medycyne glownego nurtu) kazdy dodatni test Elisa musi byc potwierdzony badaniem Western blota. W Polsce jak orientuje sie z tego forum nikt sie tym standardem nie przejmuje.

        Nasze dywagacje na temat, ze SM to prawdopodobnie choroba spowodowana przez ten sam lub bardzo podobny czynnik zakazny to juz chyba znasz. Ale zapewne to tylko bardziej komplikuje sytuacje.
    • pseudo12345 Re: Borelioza czy SM 20.03.06, 13:40
      Czy wiadomo dlaczego gorąca kąpiel powoduje pogorszenie (a wiem, że powoduje)
      skoro borelioza czuje się najlepiej w temperaturze niższej niż temperatura
      ludzkiego ciała?
      • wawan1 Re: Borelioza czy SM 20.03.06, 14:13
        Ponoć dlatego, że powoduje szybsze obumarcie bakterii i to zwiekszone umieranie
        powoduje pogorszenie, niby taki herx.
        • elka99 Re: Borelioza czy SM 20.03.06, 14:39
          To może sauna byłaby odpowiednia jako wspomaganie leczenia?
    • iiana1 Re: Borelioza czy SM 24.03.06, 20:18
      Mam tylko jedno pytanie, czy sugerujac Tobie MS, lekarze opierali sie tylko na
      badaniu rezonansu magnet i towarzyszacych Tobie objawach? Czy nigdy jeszcze
      nie mialas robionej punkcji kregoslupa? ...
      • krystek67 Re: Borelioza czy SM 03.04.06, 19:39
        Witam,dzisiaj jeszcze raz studiowałam mój wątek i przeczytałam twoje zapytanie.
        Tak lekarze tylko na podstawie moich objawów chorobowych i rezonansu
        magnetycznego postawili diagnozę MS.
        Punkcji nigdy nie miałam robionej.
        Pozdrawiam
        • krystek67 Re: Brak herxa 09.04.06, 19:50
          Witam, dzisiaj mija mi 18 dzień leczenia.
          Zażywam 4X100mg Doxy + 3x1g Amotaksu + 500 mg Metronidazolu/Metronidazol sama
          sobie dołożyłam tydzień temu/. Za dwa dni mam zażywać sam Metronidazol 3x500mg.
          Martwię się trochę, ponieważ nie czuję zdecydowanego pogorszenia w moim stanie
          zdrowia. Może mam troche słabsze nogi i ciut gorzej widzę, ale nie jest to
          specjalnie dokuczliwe. Absolutnie nie wygląda to tak jak ma wyglądać /z opisów
          na forum/prawdziwy Herx.
          Czy to oznacza, że dawka antybiotyku jest zamała, czy może że te antybiotyki na
          mnie nie działają, czy może jeszcze coś innego?
          Będę wdzięczna za podpowiedż. Pozdrawiam i bardzo dziękuję Krystyna
          • artur737 Re: Brak herxa 09.04.06, 20:00
            Zgadza sie, powinien byc herx. Moze z ostateczna decyzja zaczeka na pelne 4
            tygodnie leczenia.

            A jak nie ma to wtedy jedna z dwoch rzeczy:

            1. borelioza ale bez jadu (zdarza sie wyjatkowo - mutant bakteryjny nie wytwarza
            toksyny) wtedy mozna sie wyleczyc calkowicie bez herxow. Poprawa powolna ale
            skuteczna przez wiele miesiecy.

            2. to co masz to nie borelioza. Wroc do punktu A i ponownie rozwaz co przemawia
            za borelioza a co przeciwko.

            • krystek67 Re: Brak herxa 09.04.06, 20:19
              Dzięki Artur za ekspresową odpowiedż.
              Ale czy pozytywny Western Blot nie świadczy już w 100% o boreliozie?
              Jak opisywałam wyżej ja mam pozytywny w klasie IgG.
              Pozdrawiam Krystyna
              • artur737 Re: Brak herxa 09.04.06, 22:00

                ano swiadczy. Wiec chyba masz chorobe bez toksyny bo nie wierze, ze ani jeden z lekow ktore bierzesz nie dziala.

                Czyli wolno i ostroznie mozesz przejsc do wyzszych dawek amoxy (4-6 g) doxy 600 mg dziennie. W ciagu kilku miesiecy powinno sie zaczac poprawiac jezeli chodzi o twoje objawy kliniczne.
          • wawan1 Re: 09.04.06, 20:11
            A ja myślę, że doxy i amoxy skutecznie się zwalczają i nie ma pożądanego
            działania leków. I moim zdaniem najpierw się kompletnie wyjałowisz, zanim
            uzyskasz jakąkolwiek poprawę przy takim połączeniu. Jeśli już chcieli włączyć 3
            antybiotyki, to takie które się nie gryzą, np. Klacid i Amotax +ew.
            Metronidazol, ale to tylko moje zdanie.
            • artur737 Re: 09.04.06, 22:02
              Doxy dziala wewnatrzkomorkowo, gdzie Amoxy nie ma wstepu. Przy takim polaczeniu by Amoxy dzialala we krwi na zywe kretki powinno jej byc rzeczywiscie troche wiecej niz 3 gramy dziennie. Wowczas jej wieksze stezenie przelamie negatywny wplyw doxy. Niemniej na poczatek te dawki sa OK.
          • artur737 Re: Brak herxa 10.04.06, 00:43
            Doxy i Metro troche sie gryza przy wyzszych dawkach i moga w tym tandemie uszkodzic watrobe. Lepiej zostan w tej mieszance na 500 mg Metronidazolu.

            Gdybys kiedys brala inne abx takie jak makrolidy, penicyliny, cefalosporyny to mozesz srubowac Metronidazol nawet do 2.2 g dziennie. Ale z tetracyklinami tylko do 500 mg/dzien.
    • artur737 Re: Borelioza czy SM 12.04.06, 20:49
      Jeden i ten sam test potwierdza zrowno MS jak i borelioze

      www.biognost.be/download/pif_borr_elisa.pdf
      • garp8 Re: Borelioza czy SM 12.04.06, 23:42
        Cos w tym jednak jest. Obie choroby muszą mieć wiele wspólnego.
        Niestety chyba nikt nie wie jak to jest na prawdę. Czy borelioza i sm to to
        samo? czy sm jest wywołane przez krętki - lecz nieco inne - ale wywołujące te
        same przeciwciała, czy może sm to co innego niż Bb - ale w Bb dochodzi do
        autoagresji - i stąd takie sm-owe objawy. A może borelioza może wywołac sm?
        Mam nadzieję, że zagadka będzie rozwiązana z korzyścią dla nas pacjentów.

        Wezmę ze soba ten artykuł na konferencję do Białegostoku; może ktoś zechce ze
        zbłąkanym pacjentem porozmawiać.

        pozdrawiam
        garp
        • krystek67 Re: Borelioza czy SM 18.04.06, 19:52
          Witam. Dzisiaj wróciłam od lekarki z receptą na Duomox 6x1g.
          Co o tym sądzicie?
          Pozdrawiam Krystyna
          • wawan1 Re: Borelioza czy SM 18.04.06, 20:13
            6x1g, tzn. to dzienna dawka? Jeśli tak to dobra, porządna dawka, może nawet za
            porządna.
          • artur737 Re: Borelioza czy SM 18.04.06, 20:49
            Lek i dawka niekiedy skuteczne. Ale lek zabija tylko formy kretka a nie rusza formy owalnej oraz nie przenika do wnetrza komorek.

            Niemniej sprobuj zobacz, na pewno utlucze troche borelki choc pewnie nie do konca; uwazaj na grzyby (dieta, jakies srodki zapobiegawcze np nystatyna czy cos tam, olej z oregano itp).

            Moze tez dolacz niedlugo do tego metronidazol, ktory dziala i na cysty, przenika do mozgu oraz uszkadza aparat ruchu kretka. Metronidazol dobrze idzie z Duomoxem.
            • krystek67 Re: Borelioza czy SM 18.04.06, 20:57
              Dziękuję bardzo za rady i pozdrawiam Krystyna
    • artur737 Borelioza czy SM 21.04.06, 18:33
      Nowa praca wykazujaca zwiazek boreliozy z SM. Autorzy co prawda blednie przypuszczaja, ze SM jest spowodowana przez infekcje Chalmydia i usiluja wykazac, ze wczesniejsze uzycie antybiotykow na chlamydie opozni wystapienie choroby. Tak sie jednak nie dzieje i w tym sensie badania przyniosly klape.
      Z jednym wyjatkiem: penicylina opoznia wystapienie objawow choroby.
      Jak wiadomo penicylina jest dobrym antybiotykiem zabijajacym zarazki boreliozy ale do tego to juz autorzy nie doszli.

      Antibiotic Use and Risk of Multiple Sclerosis
      www.ncbi.nlm.nih.gov/entrez/query.fcgi?cmd=Retrieve&db=pubmed&dop\t=Abstract&list_uids=16597708&query_hl=1&itool=pubmed_docsum

      1: Am J Epidemiol. 2006 Apr 5; [Epub ahead of print]

      Antibiotic Use and Risk of Multiple Sclerosis.

      Alonso A, S Jick S, Jick H, Hernan MA.

      Department of Epidemiology, Harvard School of Public Health, Boston, MA.

      Some reports suggest that bacteria, including Chlamydophila pneumoniae, could be involved in the etiology of multiple sclerosis.

      If that is true, persons who used antibiotics active against these bacteria, compared with nonusers, might be at lower risk of multiple sclerosis.

      Using a 1993-2000 case-control study nested in the United Kingdom-based General Practice Research Database cohort, the authors identified 163 multiple sclerosis cases who were followed up for at least 3 years before their first symptoms (the index date). Up to 10 controls matched to the cases by age, sex, general practice, and time in the cohort were selected. Exposure to antibiotics was assessed through computerized medical records.

      Overall antibiotic use or use of antibiotics against C. pneumoniae was not associated with multiple sclerosis risk.

      However, use of penicillins in the 3 years before the index date decreased the risk of developing a first attack of multiple sclerosis (odds ratio = 0.5, 95% confidence interval: 0.3, 0.9 for those who used penicillins for >/=15 days compared with no use).

      In conclusion, use of antibiotics active against C. pneumoniae was not associated with a decreased risk of short-term multiple sclerosis.

      The observed lower risk of multiple sclerosis for penicillin users needs to be confirmed in other populations.

      TOP
      se of antibiotics active against C. pneumoniae was not associated with a decreased risk of short-term multiple sclerosis.

      The observed lower risk of multiple sclerosis for penicillin users needs to be confirmed in other populations.
      • pseudo12345 Re: Borelioza czy SM 30.04.06, 18:06
        Czy oni mają na myśli penicylinę dożylną, czy inna też jest OK?
        • artur737 Re: Borelioza czy SM 30.04.06, 18:57
          Nie wiem, trzeba by sciagnac caly artykul by sie dowiedziec.
          • krystek67 Re: Borelioza czy SM 25.08.06, 19:15
            Mija 5 m-cy mojego leczenia. Obecnie zażywam 9 g Duomoxu + 1500
            Metronidazolu/10 dni w m-cu/. Z każdym zwiększeniem dawki czuję się gorzej, ale
            nie jest to herx z opisów na forum.
            Od przyszłego tygodnia miałam zwiększyć Duomox do 12 g dziennie, ale odebrałam
            dzisiaj wyniki badań, które mi się pogorszyły do tych z przed 3 m-cy.
            W moczu są obecne ciała ketonowe, urobilinogen jest wzmożony, a próby
            wątrobowe AIAT jest 48 /N:40. Również mam podwyższony cholesterol do
            216, /N<200/a zawsze miałam niski.
            W związku z tym mam pytanie czy zwiększać antybiotyk czy zostać przy
            dotychczasowej dawce. A może całkiem inne leczenie? Do lekarza idę dopiero pod
            koniec przyszłego tygodnia.
            Pozdrawiam Krystyna

            • artur737 Re: Borelioza czy SM 25.08.06, 19:18
              Najczesciej leczy sie cyklami po kilka miesiecy np po 4 miesiace. Mozesz wiec sprobowac teraz czegos innego na jakis czas.

              Gdyby byla taka potrzeba to mozesz wrocic do Amoxy.
              • jmgpk6 Re: Borelioza czy SM 26.08.06, 21:33
                Wobec pokrewieństwa boreliozy z SM - czy można stosowac terapie oparte na
                lekach naturalnych przewidziane dla SM w leczeniu przewlekłej boreliozy?(bo dla
                boreliozy takie opisy prawie nie występują a dla SM są(np.w leczeniu
                vilcacorą&comp.) jmgpk6
                • krystek67 Re: Poprawa 08.10.06, 16:08
                  Witam Wsztstkich Forumowiczów.
                  Mińęło 6 m-cy mojego leczenia, głównie na Duomox i Metronidazolu.
                  Kiedy miałam już recepte wypisaną na tetracyklinę 1500 mg, ale jeszcze brałam
                  duomox z metro zaczełam odczuwać znaczną poprawę.
                  Odbyło się to z dnia na dzień.
                  Nogi moje stały się o wiele silniejsze niż do tej pory. Przyszło mi do głowy,
                  aby spróbować podbiec kawałek. Udało się, co przedtem było nie do pomyślenia.
                  Inne objawy neurologiczne również bardzo się zmniejszyły.
                  Czasami, kiedy tak łykałam te tabletki to już nieraz traciłam wiarę w to, że
                  kiedyś będzie lepiej.
                  Teraz wiara w to powróciła, gdyż widzę znaczną poprawę, nie czułam się tak
                  dobrze od 6 lat.
                  Miałam dylemat czy zostać na duomox, czy zmienić na tetrcyklinę. Jak
                  wspomniałam miałam już receptę na tetracyklinę. Jednak zaczęłam zażywać
                  tetracyklinę.
                  Stan zdrowia nie pogorszył się/a bałam się, że tak się stanie/.
                  Muszę przyznać, że przy duomox 9 g zaczęły mnie podjadać grzybki. Teraz przy
                  tetracyklinie problem grzybicy całkowicie zniknął.

                  Moje leczenie 20 letniej boreliozy przebiega jak do tej pory całkowicie bez
                  herxów.

                  W moim przypadku są zmiany demielinizacyjne w mózgu i uwierzcie mi, że czasami
                  byłam już bardzo załamana, gdyż myślałam, że to może już nigdy się nie zacząć
                  regenerować i cofać. A jednak.

                  Wniosek z tego, że nie należy się poddawać tylko uparcie i stanowczo dążyć do
                  celu jakim dla nas jest walka z borelką.
                  Pozdrawiam, zycząc wytrwałości nam Wszystkim w pokonywaniu zarazy.
                  Krystyna
                  • anna.zyg Re: Poprawa 08.10.06, 16:19
                    Gratuluję!!! Ja jestem w 3-cim miesiącu leczenia i raczej poprawy nie ma co mnie
                    doluje strasznie.
                  • tomek_krk74 Re: Poprawa 09.10.06, 20:24
                    Krystek, Super ciesze sie bardzo - trzymaj sie cieplo! Calkiem podobnie u mnie
                    bylo wprawdzie ja teraz "zajadam" rulid wink - tez jakis tam herxow nie mam, a
                    przynajmniej nie tak jak to bylo opisywane na forum.

                    Podrawiam
                    Tomek.
    • niko161 Re: Borelioza czy SM 09.10.06, 10:09
      Gratuluję Krysiu - bardzo sie cieszę (bo sledzę Twój watek na bieżąco) i
      moooocno trzymam kciuki za dalszą, systematyczną poprawę... Mam pytanie
      odnośnie wątku z sierpnia - pisałaś ze pogorszyły sie nieco badania. Jka temu
      zaradziłaś - leki jaieś czy samo przeszło. Pozdrawiam i zyczę siły, wytrwałosci
      i optymizmu (tego mam nadzijeę Ci nie zabraknie - ba jak widzisz rezultaty...)
      • kantyczka Re: Borelioza czy SM 09.10.06, 10:47
        Ja też bardzo się cieszę. Twoja wiadomość Krysiu jest dla nas wszystkich bardzo
        ważna. Gratuluję hartu ducha. Życzę coraz lepszego samopoczucia, pozdrawiam
        M.
      • krystek67 Re: Borelioza czy SM 10.10.06, 06:14
        Bardzo Wam dziękuj za miłe słowa.

        Cieszę się bardzo z poprawy, ale do stanu z przed choroby mam jeszcze daleką
        drogę. W chwili obecnej jestem już pełna optymizmu, gdyż widzę, że stan w jakim
        byłam opornie, ale cofa się.

        Niko161 zazywam tabletki ziołowe Liv.52. Jest to lek na wątrobę, który ją
        oczyszcza z toksyn i zarazem wzmacnia. Zażywam go 3x2 tabletki. Pomógł.

        Jeszcze raz bardzo dziękuję, życząć wszystkim zobaczenia światełka w tunelu i
        wiary, w to, że naprawdę może być lepiej.
        Pozdrawiam Krystyna
    • predrak Re: Borelioza czy SM 25.10.06, 18:19
      Witam,
      no to mieliśmy podobne objawy mnie tak barek bolał i uczucie skrecania w barku
      ze na prześwietleniu wykazało mi zmiany zwyrodnieniowe. A co do oczu to miałem
      pozagałkowe zapalenie oka. Wiesz co jestem jeszcze na kuracji ceftriaxonem 2g
      rano i 2g wieczorem i też miałem problemy z pęcherzem teraz jestem na epapie 5
      tygodnia tej kuracji inareszcie normalnie sikam i nie odczówam zmęczenia tak
      jak Ty i widzę też normalnie i daj sobie zrobić punkcję tylko żeby do tej
      punkcji użyli biotest niemcy to bardzo dobrytest i mi na przykład jak wcześnie
      robiono testy innymi firmami to mój płyn był czysty teraz zmieniono testy
      właśnie na biotest i jestem dodatni.
    • sasi74 Re: Borelioza czy SM 22.11.06, 22:01
      Witajcie
      Czytam to forum dokładnie a przynajmniej sie staram. Mam nadzieje ze mi
      podpowiecie kilka rzeczy. Obecnie jestem niewyraźna nerologicznie dla neurologa
      i niewyraźna dla zakaźniaka, wiec mam mały mętlik.
      Kilka lat temu leczyłam borelke, po dodatnim wyniku Elisy. Leczenie na zakaznym
      standard, 2 tyg dozylnie Oframax, ok 3 tyg w domu doustnie Zinnat.Bóle nóg,
      głowy i okropne samopoczucie przeszły.
      Teraz mam diagnoze ze szpitala sm, ale juz niedługo wybieram sie na zakazny
      zrobic dokładniejsze badania bo mam dodatnie IgM w kier.borelioza. Zlecił to
      neurolg ale diagnoze sm wystawił bez wyniku.Wiem co sądzicie o zakaznikach, ale
      przynajmniej jak trafie na oddział to powtórze badania, zrobia mi PCR. I
      zobaczymy
      I mam kilka pytań w związku z tym
      1.Czy zmiany demielinizacyjne w neroboreliozie wystepują?Krystek ty o tym
      pisałas.
      2.Czy przy sm mogą wystepowac takie zaburzenia w gospodarce białkami, że testy
      w kierunku boreliozy moga wychodzic dodatnio fałszywez tego powodu??
      Pozdrawiam

      • krystek67 Re: Borelioza czy SM 20.02.07, 09:25
        Witam wszystkich po dłuższej przerwie,
        Minoł rok odkąd się zaczęłam leczy, a jestem w tym samym miejscu co byłam .na
        początku leczenia. Post, który pisałam w październiku był prawdziwy bardzo
        krótko.
        Kiedy z Duomoxu przeszłam na Tetracyklinę moje siły diabli wzięli. Zaczęło mi
        się pogarszać, że prawie wróciłam do punktu wyjścia.

        Po przeczytaniu wątku Zazule stwierdziłam, że mogę mieć chlamydie i to dwa
        rodzaje.

        Od lat cały czas mi cos przeszkadza w gardle, muszę odchrząkiwać jak i również
        narządy kobiece sugerują, że coś jest nie tak. Mam zamiar w tym tygodniu
        skonsultować to ze specjalistami /ginekolog i laryngolog/.

        Również mam zamiar prosić mojego zakażnika o zmianę abx na inny, bo
        tetracyklina najwyraźniej na mnie nie działa.
        Pozdrawiam Krystyna
        • krystek67 Re: Borelioza czy SM 12.07.07, 20:19
          Witam,
          Po zakończeniu zażywania tetracykliny od marca przeszłam na zestaw trzech
          antybiotyków: Xorimax 1500, Klabax 1000 i tnidazol 1000/co drugi tydzień/.
          Herksów nie miałam, a czuję sie bez większych zmian tzn. nienajlepiej.
          Do tego wszystkiego jeszcze mi podskoczył AspAT do 52/norma 32/ i AlAT do
          104/norma 31/.
          Od poniedziałku zmienione mam leczenie na Debecyline raz w tygodniu 2.400
          +tynidazol 1000 + Azitrox 500 /zamiennie co drugi dzień/.
          Z tą debecyliną wiążę duże nadzieje, że może po półtora roku leczenia nastąpi w
          końcu jakiś przełom.
          Do debecyiny przymierzałam się już raz w marcu, ale z powodów, że nikt mi nie
          chciał jej podać musiałam zrezygnować. Dopiero czteromiesięczne poszukiwania
          przyniosły efekt.
          Kurację debecyliną mam przewidzianą na rok czasu /chyba, że mi watroba na to
          nie pozwoli/.
          Tak naprawdę mam już tego wszystkiego dość, bo specjalnie żadnej poprawy nie
          widać.
          Robiłam w zeszłym miesiącu MR głowy i w stosunku do 2000 roku przybyło mi zmian
          demielinizacyjnych.

          Pozdrawiam Krystyna
          • greta32 Re: Borelioza czy SM 13.07.07, 07:22
            Jest mi bardzo przykro, ale głowa do góry. Może w końcu nastąpi przełom. Czy
            Twoje samopoczucie jest takie samo jak przed leczeniem? Nie zaobserwowałas
            żadnej różnicy? Tzn.poprawy? Trzymam za Ciebie kciuki. I odezwij się od czasu
            do czasu.
            Ewa
    • elunia79 Re: Borelioza czy SM 13.07.07, 10:30
      Krystek 67.
      Trzymam kciuki, wszystko będzie dobrze, trzeba tylko w to mocno wierzyć.
      Wszystko się ułoży smile smile smile
      Serdecznie pozdrawiam
      Ela
      • baska192 Re: Borelioza czy SM 13.07.07, 12:19
        Przeczytalam caly twoj watek.Przeczytam jeszcze raz bo bardzo mnie
        zainteresowal.Ale moge powiedziec ,ze przez pewien czas leczylas sie
        niewlasciwie bo nie laczy sie doxy z peniclinami.One wzajemnie znosza swoje
        dzialanie.
        • franiolek1 Re: Borelioza czy SM 13.07.07, 13:10
          Nie Basiu, w boreliozie mozna laczyc cykliny z penicylinami - to choroba, w
          ktorej laczy sie antybiotyki bakteriostatyczne i bakteriobojcze.
          Krysiu, napisz jakimi dawkami lekow w tej chwili sie leczysz i od jakiego czasu.
          Napisz tez ile wazysz, mozliwe, ze leczenie jest nieodpowiednio dobrane. Musisz
          troszke poeksperymentowac, i zorientowac sie czy objawy sa herxem ( czasami
          taki herx moze trzymac wiele miesiecy) czy rozwijajaca sie choroba ( czyli
          niewlasciwym leczeniem).
          Trzymaj sie dzielnie!
          • zazule Re: Borelioza czy SM 13.07.07, 13:17
            NA chlamydie w protokle dr Wheldona tez sie łączy.

            Czesc osob po właczeniu amoxy nic nie czuje a czesc czuje Herxy czasem b silne
            wiec nic sie nie znosi.

            pozdr
            zaz
            • franiolek1 Re: Borelioza czy SM 13.07.07, 13:52
              Chlamydie/borelioza: dwa bratanki
              • baska192 Re: Borelioza czy SM 13.07.07, 18:12
                no nie wiem dziewczyny w najnowszym pharmindex pisze jak wol,ze z antybiotykami
                b-laktamowymi i innymi dzialajacymi bakteriobojczo wystepuje dzialanie
                anagonistyczne.Ja to rozumiem tak jak rozumiem i nie bede laczyc z doxy z zadna
                penicylina.
                • franiolek1 Re: Borelioza czy SM 13.07.07, 19:56
                  Nie lacz...
          • krystek67 Re: Borelioza czy SM 13.07.07, 20:07
            Dziękuje bardzo za słowa otuchy.

            Franiołku w poście wyżej pisałam czym się leczę.
            A ważę bardzo duuużo bo prawie 80 kg. Przed leczeniem ważyłam ok.70 kg i przez
            te półtora roku przybyło mi 10 kg. Jem niedużo, a jednak przybieram na wadze.

            Czuję się lepiej niż przed leczeniem, ale bardzo daleko mi do stanu z przed
            choroby. Dużo objawów neurologicznych mi ustąpiło. Ale najgorzej jest z
            chodzeniem i tu się niewiele zmieniło, a to mi najbadziej przeszkadza w moim
            normalnym funkcjonowaniu.
            Całe moje leczenie przebiega bez herxów!!!

            Wydaje mi się, że jestem jedną z nielicznych osób tu na forum, które tak długo
            i w takich dawkach ciągną leczenie bez specjalnych efektów.

            Myślę również o koinfekcjach tylko, że pewnie wyniki wyjdą negatywnie po tak
            długim leczeniu. Jeśli mi ta debecylina nie pomoże to nic mi innego nie
            pozostanie jak spróbować leczenia w ciemno.

            Pozdrawiam Wszystkich gorąco
            Krystyna
            • elunia79 Re: Borelioza czy SM 06.08.07, 15:11
              Krystek 67 Co u Ciebie, jak się czujasz na dzisiaj? napisz pozdrawiam
              • bagnowska Re: Borelioza czy SM 06.08.07, 20:18
                Krystek, witam Cię! Dołączam się do zapytania Eluni79.Czytam Twój wątek już
                chyba czwarty raz, mój mąż ma też od 10 lat niejasną diagnozę sm,nie chodzi
                samodzielnie (wózek),a teraz od blisko miesiąca leczymy w ciemno boreliozę i
                ...może jeszcze jakieś świństwo (u Grzesia testy wyszły ujemnie). Teraz jest na
                Biotraksonie, tini, azitro, viregyt i tak jeszcze ok. 20 dni.Potem dalsze
                leczenie... i wielka niewiadoma...Pozdrawiam Cię serdecznie- Basia
                • krystek67 Re: Borelioza czy SM 06.08.07, 21:28
                  Czuję się bez większych zmian.
                  Patrząc z perspektywy już ponad półtora rocznego leczenia jest
                  lepiej niż na początku przed leczeniem. Dużo objawów neurologicznych
                  ustąpiło, ale to co mi najbardziej przeszkadza /kłopoty z dłuższym
                  chodzeniem i słabośc nóg/ w dalszym ciągu nie ustępuje.
                  Od czterech tygodni jestem na Debycylinie + Azitrox + Tynidazol +
                  Viregyt.
                  Leczenie moje idzie jak krew z nosa, ale cały czas mam nadzieję, że
                  idę w dobrym kierunku. Jak bym miała herxy to bym wiedziała, że
                  leczenie działa. A u mnie przez cały okres leczenia zero herxów.

                  Basiu i Elu śledzę Wasze wątki /co prawda nie regularnie, bo mam
                  ograniczony dostęp do netu/ i trzymam za Was kciuki, aby leczenie
                  Waszych bliskich przyniosło szybkie efekty.

                  Pozdrawiam
                  Krystyna
                  • nataszkam Re: Borelioza czy SM 07.08.07, 21:33
                    Jeśli powoli, ale stale cos sie wycofuje, to chyba nie jest
                    źle.Niestety, leczenie boreliozy trzeba jednak zakładać na lata...
                    A może masz jakieś koinfekcje?
                  • anibea100 Re: Borelioza czy SM 08.08.07, 10:52
                    Krysia, trzymam za Ciebie mocno kciuki! Myślę, że jeżeli część
                    objawów ustąpiła to na pewno ustąpią też pozostałe.
                    Nie wiem czy czytałaś kiedyś wątek Artura, że nie przestrzeganie
                    diety może być również przyczyną trudności w wyleczeniu boreliozy
                    (bo w końcu krętki żywią się cukrami!!).
                    • anibea100 Re: Borelioza czy SM 08.08.07, 10:57
                      tu jest link do jego wpisu:
                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=26140&w=20831230&a=66055781
                      • krystek67 Re: Borelioza czy SM 15.11.07, 21:36
                        Witam wszystkich
                        Mija dwudiesty miesiąc mojego leczenia.
                        Poprawa jest znaczna. Wszystkie objawy neurologiczne ustąpiły oprócz
                        słabości nóg chociaż i pod tym względem też jest poprawa.

                        Obecnie biorę piąty zestaw leków:
                        1/ Amotax 3x1,Doxy 4x0,1,Metroidazol 500
                        2/Duomox 9 g+10 dni w m-cu Tinidazol 1500
                        3/ Ttracyklina 2000
                        4/ Xorimax 1500 + Klabax 1000 + Tynidazol 1000 + Paugmentil
                        5/ Debycylina 2400 tygo+ Azitrox 500 co drugi dzień +Viregyt K 100 +
                        dwa tygodnie Tyni 1000
                        Dalej jestem na tym ostatnim zestawie z debycyliną. Od dzisiaj
                        dodatkowo zaczęłam zażywać doxy 2x 200.

                        Robiłam cały komplet badań w Lublinie.
                        Pozytywnie wyszła tylko jersinia.
                        Jak czytałam to jej objawami są problemy układu pokarmowego.
                        Ja z tym nie mam żadnych problemów i się zastanawiam czy jeśli
                        wyszło na plus to może to być wynik fałszywy.
                        Robiąc te badania byłam pewna, że wyjdą np chlamydie, mykoplazmy,
                        bartonela, babeszjoza. Niektóre moje objawy do nich pasują /piekące
                        stopy, czasami swędące ciało, poty nocne, czasami lekkie pieczene w
                        drogach rodnych.
                        A tu oprócz jersini nic. Wiem, że brak pozytywnch wyników wcale nie
                        świadczy o braku infekcji.

                        Całe moje leczenie przebiega bez herxa. Na początku byłam tym bardzo
                        zmartwiona, że leczenie na mnie nie działa.
                        Ale ja wiem, że mi te 20 m-cy zażywania antybiotyków pomogły. Czuje
                        sie o wiele lepiej niz przed leczeniem i właśnie ta poprawa mnie
                        motywuje do dalszego leczenia i poniekąd experymentowania.

                        Czy ma ktoś może jakieś doświadczenia w leczeniu jersini?
                        Czym to potraktować? Może macie jakieś sugestie co do mojego
                        przypadku? Chętnie się z nimi zapoznam.

                        pozdrawiam Wszystkich gorąco
                        Krystyna
                        • tokis Re: Borelioza czy SM 15.11.07, 23:28
                          Mi tez wyszła w Lublinie jersinia + 31 ale p. dr B. powiedziała że
                          nie trzeba sie tym przejmowac
                          • welwiczia1 Re: Borelioza czy SM 16.11.07, 16:58
                            Krystek! Sledze Twoje leczenie od poczatku , nie wiedzialam ze leczysz sie juz
                            20 miesiecy!!! Ciesze sie ze u Ciebie jest tak duza poprawa! No i zmotywowalas
                            mnie do przedluzenia leczenia, bo ja przyznam ze po 13 miesiacach leczenia (i
                            braku poprawy) wymieklam i od ponad 2 tyg. jestem bez abx. No ale chyba znow
                            zaczne - a tymczasem pije winko za Twoje zdrowie!!!!Sciskam mocno i pozdrawiam i
                            zycze wszystkiego najlepszego!!!
                            • anibea100 Re: Borelioza czy SM 17.11.07, 11:57
                              Krysia, ja też śledzę Twoje zmagania i trochę się martwiłam, że tak
                              długo się nie odzywałaś... Bardzo się cieszę, że jest coraz lepiej.
                              Też dzisiaj wypiję za Twoje zdrowie! smile)
                        • zazule Re: Borelioza czy SM 17.11.07, 19:22
                          Poty nocne to moze byc babeszjoza. Reszat od bartoneli mykoplasm
                          cpn. A tak pozatym to gratulacje ze taka poprawa. Powodzenia
                          • mile13 Re: Borelioza czy SM 18.11.07, 15:27
                            e stopy,swędząca skóra






                            Witaj Krysiu.
                            Swędząca skóra,bolące stopy -objawy podobne do moich może jednak
                            masz bartonellę?Brałaś pod uwagę zmianę debecyliny na rifamp?
                            Pozdrawiam ciepło.
                            • krystek67 Re: Borelioza czy SM 17.05.08, 19:05
                              Witam
                              od stycznia mam włączone leczenie na bartonele.
                              Przestały mnie piec stopy, a temperatuta ciała wróciła do normalnej
                              czyli 36,6.
                              Wszystkie objawy neurologiczne mi ustąpiły oprócz oczywiście
                              kłopotów z chodzeniem i gorszym widzeniem na lewe oko.
                              Ale to chyba się już nie zmieni i tak pozostanie na zawsze.
                              Może moje zmiany demielnizacyjne są już tak zastarzałe, że już ich
                              nic nie cofnie.
                              Chciała bym jeszcze spróbowac biotraxonu, ale mam z tym ogromny
                              problem, ponieważ nie mogę znależc nikogo kto by mi go chciał podac,
                              a prywatnie mnie na to nie stac. Ten sam problem miałam z
                              debycyliną, którą w końcu brałam prywatnie. Ale debycylinę brałam
                              raz w tygodniu, a biotraxon trzeba codziennie.
                              Oswajam się z myślą zakończenia leczenia abx i przejścia na metody
                              naturalne.
                              Pozdrawiam Krystyna
                              • predrak Re: Borelioza czy SM 19.05.08, 21:06
                                Spróbuj załatwić sobie jakoś ten biotrakson a jeszcze lepiej jakby
                                udało Ci się wkręcić na oddział i podali by Ci penicylinę
                                krystaliczną na mnie i moje pozagałkowe zapalenie oka to świetnie
                                podziałało.
                                • hedwig1 Re: Borelioza czy SM 19.05.08, 21:56
                                  witaj Krystyno.
                                  dopieroteraz zauwazyłam twoj watek .
                                  od ciebie miałam adres do doktrki beaty w Bielsku--jeszcze wowczas na Zywieckiej .
                                  czy Ty dalej leczysz sie utej pani doktor?
                                  ja tam poszłam ,chyba Luty/ Marzec 2007 i lecze sie do dzis ---a mam tego juz po
                                  ''dziurki w nosie '' bo czuje sie lekomanka i jeszcze do tegoograniczona w
                                  czasie ,kiedy mam brac ogrom tych lekow.
                                  co prawda jest poprawa i do Lipca pani doktor obiecała zakonczyc leczenie.
                                  obecnie przeszłam --od dzis na Biatrokson w kroplowkach -czesciowo u rodzinnego
                                  ,a czesciowo prywatnie ,bo rzeba go brac bez przerwy -czyli w soboty , niedziele
                                  i swieta . mam nadzieje ,ze po tym juz zakoncze to leczenie.
                                  predrak pisze cos o penicylinie krystalicznej --czy aby była lepsza od
                                  biotraksonu.?
                                  • predrak Re: Borelioza czy SM 20.05.08, 19:27
                                    Problem w penicylie jest taki że nie kupisz jej w aptekach i trzeba
                                    podawać 3x na dobę, działanie poruwnywalne
                                    • krystek67 Re: koniec leczenia 22.07.08, 08:38
                                      Witam,
                                      Po 30 m-cach nieprzerwanej kuracji antybiotykowej zdecydowałam się
                                      na zakończenie tego maratonu.
                                      Od lutego mój stan zdrowia wpadł w stagnację, zadnej poprawy nie
                                      odczuwałam.
                                      Pozostałe objawy chorobowe to gorsze widzenie na lewe oko i kłopoty
                                      z dłuższym chodzeniem - słabość nóg.
                                      Chciałam jeszcze spróbować biotraxonu, ale z racji, że nikt mi go
                                      nie chciał podać to musiałam z niego zrezygnować.
                                      Teraz będę podnosić odporność organizmu i może wezmę się za zioła.
                                      Pozdrawiam serdecznie
                                      Krystyna
                                      • anyx27 Re: koniec leczenia 22.07.08, 10:59
                                        To ty nie bralas biotraxonu? mysle, ze po nim mineloby wszystko. ja
                                        wlasnie walcze o podawanie mi biotraxonu i na pewno sie nie poddam.
                                        co cie obchodzi, ze ktoa nie chce ci go podac? masz do tego prawo!
                                        poza tym, to jest twoje zdrowie, nie innych i powinnas o nie
                                        zawalczyc. a skoro juz tak dlugo sie leczylas, to szkoda, zeby
                                        poszlo to na marne. niedoleczona borelioza kiedys wroci.
                                      • baska192 Re: koniec leczenia 22.07.08, 11:03
                                        Krystek a jak Twoje jelita po tej nieprzerwanej dlugiej kuracji???
                                        Czy cos sie z nimi dzieje czy wszystko w porzadku?
                                        • krystek67 Re: koniec leczenia 22.07.08, 11:31
                                          W Bielsku nie znalazłam nikogo chętnego na podawanie
                                          biotraxonu /przychodnie, szpitale, pogotowie/.
                                          Z debecyliną również miałam problemy, ale znalazłam prywatnie
                                          pielęgniarkę. Prywatnie na biotraxon to mnie nie stać.
                                          Wszyscy twierdzą, że lekarz, który przepisuje biotraxon ma mi
                                          wskazać miejsce, gdzie mi go podadzą.

                                          Basiu z jelitami u mnie wszystko w porządku, chociaż zażywałam
                                          mnóstwo antybiotyków i tylko jedną kapsułkę Fisioflory.
                                          • predrak Re: koniec leczenia 22.07.08, 11:50
                                            Krystyna nie możesz zostawić tego oka w takim stanie, ja miałem wielokrotnie porażnenie nerwu okoruchowego i zapalenie pozagałkowe oka i po agresywnym leczeniu dożylnym wszystko ustąiło, W Bielsku a dr. Beata nie może Ci tego podawać?????
                                            Im dłużej będziesz zwlekała z agresywnym podejściem do tematu tym mniejsze szanse na ustąpienie tej dolegliwości.
                                            A na wzmocnienie polecam TFX, alanerv na odżywienie nerwów i wyciąg z zielonej herbaty mam wrażenie że to działa
                                            • tosho Re: koniec leczenia 22.07.08, 12:41
                                              >Witam,
                                              >Po 30 m-cach nieprzerwanej kuracji antybiotykowej zdecydowałam się
                                              >na zakończenie tego maratonu.

                                              Czy mogłabyś napisać jak oceniasz postępy w swoim leczeniu?
                                              Na ile pomogło Ci to leczenie?
                                              • zo_sia01 Re: koniec leczenia 22.07.08, 12:49
                                                To nieprawda, że po Biotraxonie minęłoby Ci wszystko, on wcale nie jest
                                                nieodzowny w leczeniu boreliozy. Być może część objawów Ci zostanie.
                                                Przypuszczam, ze te 30 m-cy to było dobre leczenie, zgodnie z zaleceniami ILADS.
                                                Nie żałuj, że nie miałaś Biotraxonu, to tylko takie trochę puste myślenie tutaj
                                                na forum, jakaś dziwna wiara, ze on czyni cuda. A tego nie robi, bardzo często
                                                po nim są nawroty.

                                                Gratuluję końca leczenia, teraz musisz wzocnić organizm i przeleczyć grzybicę,
                                                którą na pewno masz. Czeka Cię jeszcze dość długie leczenie - trwa ono ok. 05,
                                                roku a czasami dłużej.

                                                Pozdrawiam Cię serdecznie.
                                                • anyx27 Re: koniec leczenia 22.07.08, 13:08
                                                  Zosiu, nie ma pewnosci, ze biotraxon zlikwidowalby wszystko, ale na
                                                  pewno lepiej dziala, niz abx doustne. i to niezaprzeczalnie.
                                                  rozmawialm wielokrotnie o tym z moja lekarka, do tego dochodza
                                                  doswiadczenia osob z forum. a nawroty moga byc i sa po kazdym abx.
                                              • krystek67 Re: koniec leczenia 22.07.08, 13:32
                                                Całe moje leczenie przebiegało bez herxów. Była powolna poprawa lub
                                                stało w miejscu /ostatnie 5 m-cy/.
                                                Jak bym wiedziała /przed rozpoczęciem leczenia/, że będę w tym
                                                punkcie co teraz to bym się nie leczyła.
                                                Z drugiej strony nie wiem co by było gdybym się nie leczyła.
                                                Z objawów ustąpiły bóle mięsni, dretwienia, zawroty głowy, kłopoty z
                                                pęcherzem, poprawiło się widzenie lewego oka /ale nie na 100%/,przy
                                                zginaniu głowy do klatki piersiowej przez kręgosłup przechodził mi
                                                jakby prąd-to też ustąpiło.
                                                Ale to co mi najbardziej utrudniało życie czyli słabość nóg to
                                                pozostało nadal. Jest trochę lepiej, ale daleko do dobrego.

                                                Moja choroba jest juz bardzo zastarzała i może moje zmiany
                                                demielnizacyjne są już tak zabliźnione, że się nie cofną.
                                                Chociaż daje mi to do myślenia, że jednego dnia jestem o wiele
                                                sijniejsza niż np nasępnego.

                                                Z koinfekcji wyszła mi jedynie jersinia, której p.dr nie leczyła.
                                                Leczyła bartonele, bo miałam objawy, które można było pod nią
                                                podciągnąć.
                                                • zo_sia01 Re: koniec leczenia 22.07.08, 13:54
                                                  Krysiu a próbowałaś długiego, powolnego leczenia dużymi dawkami doxy z pulsami
                                                  tini? Ale nie 1-2 m-ce a 6-12 m-cy.
                                                  • krystek67 Re: koniec leczenia 22.07.08, 14:44
                                                    Zosiu ja na doxy nieprzerwanie jechałam od listopada zeszłego roku w
                                                    dawce 400 mg.
                                                    Mój ostatni zestaw to:
                                                    1x400 doxy
                                                    1x600 rifampicyna
                                                    1x20 polprazol
                                                    2x3g novamox
                                                    i przez 2 tygodnie tynidazol 1000
                                                  • predrak Re: koniec leczenia 22.07.08, 14:48
                                                    Krystek jedziemy na jednym wózku ja też mam zmiany demielizacyjne i bardzo starą borelkę, ale te nogi też powinny ustąpić mi właśnie ustępują i też nie jestem już na dożylnych oczy też ustąpiły próbuj duzo probiotyków zastrzyki z vit. b12, może tfh to ma ustąpić, kurcze ja się długo leczyłem bardzo agresywnie lek. dożylnymi i nieważne czy był to biotrakson czy tercafoksym czy penicylina G, ważne aby penetrowała ukł. nerwoy, spróbuj dobrych probiotyków na ukł nerwowy i równolegle abx, a czy nie masz uczucia pieczenia nóg, szczególnie po jakimś wysiłku.?
                                                  • zo_sia01 Re: koniec leczenia 22.07.08, 14:56
                                                    To miałaś dobre leczenie. Sama nie wiem co by tu jeszcze. Babesia chyba nie
                                                    bardzo ma się do twoich objawów. Na cpn był Twój ostatni zestaw - nie czułaś
                                                    poprawy. Tylko cpn trzeba leczyc długo i cierpliwie, czasami bardzo długo nie ma
                                                    poprawy, a potem jest, a chlamydie bywają często przyczyną SM-u. Jeśli wszystko
                                                    już brałaś i odpowiednio długo to może rzeczywiście zrób przerwę i spróbuj
                                                    wzmocnić organizm. 30-m-czne leczenie boreliozy jest bardzo wyniszczające i kto
                                                    wie, może po odstawieniu antybiotyków, wzmocnieniu organizmu i uzupełnieniu
                                                    niedoborów poprawią sie objawy, które teraz jeszcze odczuwasz. Tego Ci życzę!!!
                                                  • krystek67 Re: koniec leczenia 22.07.08, 15:06
                                                    Pieczenie nóg to ja miałam, ale po rifampicynie mi to całkowicie
                                                    ustąpiło. Obecnie nie występuje wogóle.
                                                    Spróje Alanerv i moze tfx chociaż już je miałam, ale b. dawno
                                                    temu /żadnych pozytywów nie zaobserwowałam/.
                                                    Może ja mam grzybicę chociaż zadnych objawów z jej strony nie
                                                    odczuwam. Diety nie trzynałam tylko wyeliminowałam słodycze /chociaż
                                                    i tu czasami grzech popełniłam/.
                                                    Zaserwuję sobie mycosyst przez jakiś czas.
                                                    Powrotu do antybiotyków nie wykluczam, ale myślę, że trochę odpocznę
                                                    od nich.
                                                • leser57 Re: koniec leczenia 23.07.08, 00:11
                                                  krystek67 napisała:


                                                  > Ale to co mi najbardziej utrudniało życie czyli słabość nóg to
                                                  > pozostało nadal. Jest trochę lepiej, ale daleko do dobrego.
                                                  >

                                                  Ja bym Ci radził rozejrzeć się gdzieś w Twojej okolicy za prądami selektywnymi.
                                                  Polegają one na wzmocnieniu jednego z dwóch układów nerwowych sympatycznego lub
                                                  parasympatycznego. Tobie potrzebne są prądy typu PS na nogi, czyli wzmacniające
                                                  układ parasympatyczny nóg.
                                                  Stosowane są z dużym powodzeniem m.inn. u chorych na SM, a także w miażdżycy
                                                  naczyń krwionośnych nóg. Prądy te powodują rozszerzanie naczyń krwionośnych w
                                                  nogach, poprawę krążenia i siły nóg. Prawdopodobnie pod wpływem neuroboreliozy
                                                  poszły silne sygnały do nerwowego układu sympatycznego w nogach i spowodowały
                                                  przewagę zwężania się naczyń krwionośnych w nogach nad ich rozszerzaniem, czyli
                                                  zakłóciły równowagę. Stąd słabość nóg i żadne dalsze trucia mikrobów mogą tutaj
                                                  nie pomóc.
                                                  Prądy przepisuje lekarz.
                                                  www.polania.pl/uslugi/prady_selektywne.htm
                                                  www.arkadiazdrowia.com/pradyselektywne.php
                                                  Najpełniejszy opis:

                                                  opty.org/plus-publikacje/91-publikacje/125-prdy-selektywne-iii
                                                  Pozdrawiam
                                                  Leszek
                                                  • truethompson Re: koniec leczenia 23.07.08, 01:34
                                                    ser57 napisał:

                                                    > krystek67 napisała:
                                                    >
                                                    >
                                                    > > Ale to co mi najbardziej utrudniało życie czyli słabość nóg to
                                                    > > pozostało nadal. Jest trochę lepiej, ale daleko do dobrego.
                                                    > >
                                                    >
                                                    > Ja bym Ci radził rozejrzeć się gdzieś w Twojej okolicy za prądami selektywnymi.
                                                    > Polegają one na wzmocnieniu jednego z dwóch układów nerwowych sympatycznego lub itd, itd.


                                                    Nie wolno pisac na forum tego rodzaju zalecen i rad poniewaz sa one absolutnie niczym nie poparte poza twoja gleboka wiara. Inaczej forum zamieni sie w smietnik.
                                                    Moze sie zdarzyc, ze moderatorzy beda usuwac twoje posty lub nawet dostaniesz ostrzezenie.

                                                    Natomiast mozesz opisac swoje wlasne doswiadczenia z leczenia boreliozy tymi "pradami" czy dieta kwasniewskiego i z przyjemnoscia oraz zaciekawieniem bedziemy czytali jak sie poprawiasz po sesjach pradowych (lub nie).
                                                  • krystek67 Re: koniec leczenia 23.07.08, 07:54
                                                    Chodziłam na prądy selektywne w 2004r i dietę kwaśniewskiego również
                                                    stosowałam.
                                                    Kiedy w 2000 postawiono mi diagnozę SM nie mogłam sie z tym pogodzić
                                                    i stosowałam różne rzeczy np dietę kwaśniewskiego i prądy
                                                    selektywne, klawiterapię, picie ziół, 30 dniową głodówkę i wiele
                                                    innych metod medycyny niekonwencjonalnej.
                                                    Po prądach nieodczuwałam żadnej poprawy, a po głodówce znacznie mi
                                                    się pogorszyło.
                                                  • predrak Re: koniec leczenia 23.07.08, 08:37
                                                    Krytek porozmawiaj z jakimś dobrym lekarzem jak odżywić Twoje zniszczone nerwy, ja już parokrotnie stosowałem takie terapie i rehabilitacja spróbuj do jakiego sanatorium się załapać tam będziesz miała po kilka zabiegów dziennie ja po powrocie z takiego sanatorium przestałem ciągać nogą. Trzymaj się powodzenia
                                                  • leser57 Re: koniec leczenia 23.07.08, 09:45
                                                    krystek67 napisała:

                                                    > Chodziłam na prądy selektywne w 2004r i dietę kwaśniewskiego również
                                                    > stosowałam.

                                                    Prądy mogły nic nie dać, ponieważ nie ustąpiła przyczyna choroby, czyli infekcja
                                                    i przesyłanie fałszywych sygnałów przez mózg. Prądy selektywne nie leczą
                                                    przyczyn, tylko przywracają równowagę układów nerwowych. To jest jak
                                                    rehabilitacja. Rehabilitację robi się po leczeniu.

                                                    > Kiedy w 2000 postawiono mi diagnozę SM nie mogłam sie z tym pogodzić
                                                    > i stosowałam różne rzeczy np dietę kwaśniewskiego i prądy
                                                    > selektywne, klawiterapię, picie ziół, 30 dniową głodówkę i wiele
                                                    > innych metod medycyny niekonwencjonalnej.
                                                    > Po prądach nieodczuwałam żadnej poprawy, a po głodówce znacznie mi
                                                    > się pogorszyło.

                                                    No to prawidłowo. Zadziałało tak jak powinno smile
                                                    Rehabilitacji nie stosuje się przed leczeniem, a głodówka tylko wyniszcza organizm.
                                                    Pozdrawiam
                                                    Leszek
                                                  • leser57 Re: koniec leczenia 23.07.08, 09:35
                                                    truethompson napisał:

                                                    > ser57 napisał:
                                                    >
                                                    > > krystek67 napisała:
                                                    > >
                                                    > >
                                                    > > > Ale to co mi najbardziej utrudniało życie czyli słabość nóg to
                                                    > > > pozostało nadal. Jest trochę lepiej, ale daleko do dobrego.
                                                    > > >
                                                    > >
                                                    > > Ja bym Ci radził rozejrzeć się gdzieś w Twojej okolicy za prądami selekty
                                                    > wnymi.
                                                    > > Polegają one na wzmocnieniu jednego z dwóch układów nerwowych sympatyczne
                                                    > go lub itd, itd.
                                                    >
                                                    >
                                                    > Nie wolno pisac na forum tego rodzaju zalecen i rad poniewaz sa one absolutnie
                                                    > niczym nie poparte poza twoja gleboka wiara.

                                                    W kwestiach wiary nie wypowiadam się.
                                                    W kwestiach metod leczenia - tak. Prądy selektywne są stosowane i zalecane przez
                                                    lekarzy, na pewno przez wielokrotnie więcej lekarzy, niż leczących prawidłowo
                                                    boreliozę. Ja sam wiele lat temu miałem prądy na płuca. Przed prądami rzęziły mi
                                                    płuca już na lekki zapach koszonej trawy. Po prądach sam kosiłem trawę. Przez
                                                    parę lat było super. Później niestety alergia wróciła, ale to efekt borelki i CPN.

                                                    Inaczej forum zamieni sie w smietn
                                                    > ik.
                                                    > Moze sie zdarzyc, ze moderatorzy beda usuwac twoje posty lub nawet dostaniesz o
                                                    > strzezenie.

                                                    A to już jest kwestia wiary moderatorów. Gdyby tak nie wierzyli w długotrwałą
                                                    antybiotykoterapię, potępianą przez WSZYSTKICH zakaźników w Polsce?

                                                    >
                                                    > Natomiast mozesz opisac swoje wlasne doswiadczenia z leczenia boreliozy tymi "
                                                    > pradami" czy dieta kwasniewskiego i z przyjemnoscia oraz zaciekawieniem bedziem
                                                    > y czytali jak sie poprawiasz po sesjach pradowych (lub nie).

                                                    Jak mówi pewien satyryk: "na świecie są rzeczy, które się żadnym fizjologom nie
                                                    śniły" smile
                                                    Będę opisywał, oczywiście. Będę też podpowiadał ludziom to co uważam za
                                                    stosowne. Śmietnik, to i tak jest na forum bez moich postów. Jedyne rozwiązanie
                                                    widzę w utworzeniu grupy w hierarchii Usenetu i dowolnym dyskutowaniu tamże.
                                                    Forum mogło by wtedy zostać dla kontaktu lekarzy z pacjentami, wypowiadaniu się
                                                    lekarzy, opisywaniu przypadków wyleczeń i niepowodzeń, przedstawianiu nowych
                                                    leków i t.p.

                                                    Pozdrawiam
                                                    Leszek


                                                  • truethompson Re: koniec leczenia 23.07.08, 18:21
                                                    Zalecamy rzeczy pochodzace od ILADS, bo sa to rzeczy sprawdzone, pochodzace lekarzy, ktorzy poswiecili dziesiatki lat na zrozumienie boreliozy i leczeli setki tysiecy chorych.
                                                    Zalecamy tez na forum te rzeczy, co do ktorych osiagnelismy tzw qorum. Np takie, ze Optima jest dobrym probiotykiem. Nikt probiotykow nie badal, ale ludzie na Optimie sobie chwala (wlasciwie wszyscy w 100%), wiec chyba warto plecac innym.


                                                    Nie mozna natomiast brac byle czego i wmawiac komus na forum, ze ma to akurat brac lub tak sie leczyc. Jak uwazasz, ze cos jest dobre wbrew opinii innych, ktorzy pozostaja sceptyczni (a ja jestem bardzo sceptyczny wobec optymlanych) to sam badz krolikiem doswiadczalnym i probuj na sobie i nie sugeruj jakiemus niewinnemu uzytkownikowi forum metody, ktora prawie na pewno mu nie pomoze, a na pewno oprozni portfel i opoznie skuteczne leczenie.

                                                    Dieta kwasniewskiego jak widac nie uchronila cie od boreliozy, choc podobno leczy raka, bialaczki i usuwa paralize. A przy tych chorobach borelioza to pestka przecieaz.
                                                    A sposob w jaki byla propagowana ta optymalna wiedza pozostawial wiele do zyczenia. To, ze jacys lekarze robia pieniadze na sprzedawaniu diety oraz uslug elektrycznych wcale nas nie przekonuje, ze jest to dobra droga do leczenia boreliozy.

                                                    Osobiscie wierze, ze ludzie mocno tkwiacy w diecie kwasniewskiego lub Atkinsa (bo w sumie to bardzo podobne systemy) to ludzie, ktorzy maja jakis ukryty proces chorobowy taki jak Candida lub wlasnie odkleszczowka. Dieta bez cukru oczywiscie im poprawia objawy i czuja sie lepiej. Wtedy zaczynaja wierzyc, ze to dieta cud.

                                                    Atkins tez byl na cos chory i w pewnym momencie jego wlasna dieta przestala mu pomagac, cierpial na zawroty glowy, wypadania wlosow, slabosc. Kto wie, moze to byla nawet borelka.
                                                    Bezposrednia przyczyna jego smierci w wzglednie mlodym wieku byl upadek na glowe, bo pewnie mu sie zakrecilo w glowie.
                                                    Chirurdzy naczyniowi tez jakos nie widza zeby mieli miec mniej roboty z optymalnymi lub atkinsowcami. Wrecz odwrotnie, znaczacy procent bypassow jest robiony u wlasnie takich chorych, ktorzy pozostawali na jednej z tych diet.

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka